RS75

Uczestnik
  • Zawartość

    118
  • Dołączył

  • Ostatnio

O RS75

  • Ranga
    Sympatyk
  • Urodziny 06.03.1975
  1. Dziękuję za odpowiedź. A jak w porównaniu do E100 wygląda takie coś - 1. http://allegro.pl/myryad-mi-120-1-rok-gwarancji-i6942250514.html 2. http://allegro.pl/audiolab-8200a-i6942801632.html#thumb/6 3. http://allegro.pl/amplifier-vincent-sv-233-z-pilotem-wzmacniacz-i6934891551.html#thumb/7
  2. Witam serdecznie. Zastanawiam się powolutku nad zmianą na coś "nowszego" a może raczej "lepszego". Chciałbym coś o podobnym charakterze brzmieniowym, koniecznie z pilotem. Problem w tym, że mam ograniczony budżet. Nie chcę nowego sprzętu, preferuję używkę w dobrym stanie. Mam na to maksymalnie 2200zł. Wzmacniacz współpracuje z odtwarzaczem "Micromega Stage 6" plus kolumienki "Ruark Prelude II". Ogólnie dźwiękowo bardzo mi pasuje ten zestaw, uznałem jednak, aby powoli rozglądać się za jakimś wzmacniaczem. Chętnie przyjmę dobre rady.
  3. Z "guzikiem" wszystko OK. Co prawda nie jest to mój odtwarzacz, znajomy prosił abym coś wykombinował. Gdzieś w sieci znalazłem info, że może to być "przełącznik krańcowego położenia szuflady". Pewnie drogie to nie jest.
  4. Jak w temacie, bardzo uciążliwa usterka. Czasem nie da się zdążyć z włożeniem nośnika. Szuflada sama się zamyka z różną częstotliwością, ktoś wie gdzie szukać uszkodzenia ?
  5. Chyba jednak wszystko co pochodzi od CDM-12.1 do 12.4 to jest to samo. Czyli za kilkadziesiąt złotych można kupić coś działającego z optyką CDM-12.1. Musi pasować. cytat z forum elektrody: "Jeżeli tylko trafisz oryginalny CDM12.1/05 to oczywiście. CDM12.1 i VAM1201 to jest funkcjonalnie to samo, VAM1202 to nowsza wersja VAM1201. CDM12.4 to też prawie to samo - ma jedynie nacięcia z tyłu do innego sposobu montażu bo był to napęd używany np. CD-ROMach BTC. Spotkałem także wersję CDM12.5 (tak mi się zdaje) montowaną w Marantzu z obudową na zawias - bo tam nie opuszcza się w dół tylko odchyla jedną stroną. Ale sam czytnik taki sam."
  6. Dziękuję Roro za wyczerpującą informację wraz ze zdjęciami. Problem w tym, że CDM-12.4 nie jest tak popularny jak 12.1 i ciężko go dostać. Pozostaje zakup "chińskiego" zamiennika, który będzie pewnie miał swoje za uszami.
  7. Gdzieś w internecie znalazłem informację, że różnice CDM-12.1 a 12.4 polegają głównie na długości przewodów. Sama optyka jest identyczna. Zresztą patrząc na zamienniki ciężko dostrzec różnicę.
  8. Z opcją CDM-12.4 jest dziwna sprawa, bo np. w modelu Stage 3 na tej stronie widniej coś takiego - Philips CDM-12.4 / VAM1202. A VAM1202 to zamiennik do CDM-12.1. Czyli wychodzi na to, że to po prostu to samo. Póki co, od kilku dni, działa wszystko jak trzeba (chyba się wystraszyła).
  9. Witajcie. Po dwóch pięknych latach obcowania z nowym laserem (zamiennikiem za 70zł, innych nie ma), znowu zaczynają się problemy. Są dni, że wszystko działa bez problemu, ale są i takie, że po włożeniu płyty do napędu, ukazuje się "no disc". I nie ma co walczyć, trzeba kilka razy otworzyć i zamknąć szufladę aby "zaskoczył". Problemów z poprawnym odczytem nie stwierdziłem (nie skacze itp.) Doszedłem do wniosku, że może poszukać jakiegoś starego w pełni sprawnego odtwarzacza z taką samą optyką, i po prostu ją wymienić ? Aktualnie mam zamiennik o oznaczeniu "VAM1202/12", czyli popularny dosyć "CDM-12.1". Co ciekawe, w/g specyfikacji na tej stronie - http://www.dutchaudioclassics.nl/the_compl...converter_list/ - powinienem mieć oznaczenie "CDM-12.4", bądź tu panie mądry. W każdym razie zamiennik działa. Optyka CDM-12.1 była szeroko stosowana w odtwarzaczach Philips, Technics, Marantz i Grundig, więc było by w czym wybierać. Marzy mi się "szklane oko" Co sądzicie o tego typu sprawie ? Przyznam szczerze, że poszukiwanie w pełni sprawnej "chińszczyzny" która ma tylko pół roku gwarancji, trochę mnie irytuje. Dwa lata temu bodaj trzy razy wymieniano mi optykę, w końcu trafiono na ten "działający". Zdaje sobie sprawę, że zakup używanego starocia może wiązać się z podobnym problemem, kwestia szczęścia. Zwłaszcza, że zakup takiego "klamora" to nie duży koszt. Przykład - podobno w pełni sprawny, nie naprawiany, bez problemu czytający wszystkie CD-R , z optyką CDM-12.1 - http://allegro.pl/philips-cd723-i6539325001.html
  10. Hmm, nie jestem zwolennikiem zakupu kabla nowego za 300zł. Jest to moim zdaniem kwota która do mojego zestawu jest zbyt niska, nie znalazłem nic interesującego, choć pewnie jak znam życie, nawet kabel za 100zł może mi bardziej przypasować niż kabel za 500zł. Tylko znajdź tu człowieku i się męcz. Nie mam za bardzo cierpliwości do tego typu eksperymentów. Po prostu uważam, że przewód za 300zł mógł kiedyś kosztować 600-700 a to już inna półka jakościowa. To nie samochód z przebiegiem, więc wartości dźwiękowych pewnie z wiekiem za bardzo nie straci. Co do kabla głośnikowego, aktualnie mam Hotline Blue. Tani, ale mi pasuje. Chcę w przyszłości kupić VDH CS122, czekam na jakąś sensowną ofertę w sieci. Trochę tych kabli z domu miałem, przyznam, że mam problem z wyborem. Różnice jakie wychwyciłem były minimalne, po prostu nie warte tych pieniędzy. Przez okres tygodnia słuchałem na Furutechu, nie wiem jaki model, odcinek 2X2,5m mogłem kupić za 1800zł, tyle mi oferował sprzedawca ze sklepu. Przewody były używane. Nie zrobił na mnie wrażenia, na dodatek potrzebuję 2X3m. Paradoksalnie interkonekt, jak pisałem, albo mi się zepsuł, albo mam przewrażliwiony słuch na punkcie kabla RCA. Cholera wie.
  11. Witajcie. W związku z tym, iż mojemu taniutkiemu ale ciekawemu "Nameless Mini" coś odbija, postanowiłem koniecznie zmienić interkonekt. Co mu odbija ? Kabel przestał grać środkiem, scena zrobiła się tak szeroka, że praktycznie to co dzieje się między głośnikami nie istnieje, tak jakby przewód stracił swoje pierwotne właściwości. Był tani, robiony w garażu, więc nie czepiam się, różnie to może być. Aktualnie słucham na pożyczonym "Audionova Galatea" którego w przyszłym tygodniu muszę oddać. Kabel w moim systemie sprawdza się bardzo fajnie (bas odpowiednio rozciągnięty, ciepły środek, wysokie tony - w porównaniu do Namelessa mini nieco wycofane, lecz mnie to pasuje, tam przeważnie jest zbyt ostro) Muzyki słucham na - Ruark Prelude II, Musical Fidelity E100 i Micromega Stage 6. Cena jaką jestem w stanie dać za przewód - 300zł, najlepiej używany. Grzebałem sporo w sieci, niestety kable są odsłuchiwane na przeróżnym sprzęcie, w różnych warunkach, ludzie czasem opisują ten sam kabel w zupełnie innym świetle. Powątpiewam czasem w wartość tego typu opinii. Najbardziej pasował by mi Van Den Hul ( tutaj akurat charakter brzmienia nie będzie wyostrzony ). Znalazłem w sieci kilka propozycji, może ktoś z szanownego grona słuchał i da radę coś powiedzieć na temat wartości dźwiękowych danego przewodu. 1. http://allegro.pl/van-den-hul-the-name-rca...5321829583.html 2. http://allegro.pl/interconnekt-nordost-wyr...5813713435.html 3. http://allegro.pl/cable-talk-reference-2-i5817973436.html 4. http://allegro.pl/chord-crimson-vee3-1-met...5810955978.html 5. http://www.hifi.pl/ogloszenie/audio/47/206896.php Ogólnie chcę ciepły środek, nie wyostrzoną górę, i dobrą kontrolę basu z odpowiednim zejściem. pozdrawiam.
  12. Apropo's zgięć, tutaj się zgadzam, wystarczy przyjrzeć się, kabel miedziany, zgięty pod kątem 90 stopni, dwa/trzy razy, zmienia swój kolor. Czyli traci swoje właściwości przewodnikowe. Ale, czy któryś audiofil, gnie kable pod kątem 90 stopni ? W czasach kiedy nie byłem jeszcze w pełni "uświadomiony" w dziedzinie, wiedziałem, że dla kabla zginanie pod dużym kątem "boli".
  13. W takim razie, proszę mi wytłumaczyć, tak jak to się robi prostemu człowiekowi, bo taki jestem, co powoduje podstawka pod kabel ? Przewodem nie płynie woda tylko jakiś prąd/sygnał/impuls jakkolwiek to nazwać. Czy ten że element w kablu, mając mniej "pod górkę" będzie inaczej przewodził ? Nie jestem w stanie tego zrozumieć, chyba, że sygnał ze wzmacniacza podawany do głośnika jest tak delikatny, że trzeba mu pomóc. Czyli jak woda w wężu ogrodowym. Nie wyśmiewam absolutnie osób które słyszą np. różnicę w podstawkach pod kolce (o mamo, mogłem nie zaczynać). Idąc dalej tym tokiem myślenia, głośnik podstawkowy, wysoko umieszczone gniazda, sygnał musi się ciężko i mozolnie wspinać "pod górę". Głośnik wolnostojący, gniazda na samym dole, czyli ma się "lepiej". Czy podstawki może robią coś na zasadzie "izolacji od podłogi" ? Jakieś niepożądane ładunki elektrostatyczne się tworzą, nie wiem. Wszystko jest możliwe, jak widać.
  14. Sprawdziłem, nie słyszę aby coś się zmieniło. Żona stwierdziła, że mam się iść leczyć. Co by nie gadać, wyglądało to interesująco.......
  15. Że tak się wtrącę, jest jeszcze jedna dosyć mało istotna sprawa, ale jednak. Może kolega który nie słyszy różnic dźwiękowych w kablach po prostu nie chce jej słyszeć ? Mimo iż słuchał i starał się jak mógł, to mocno zakorzeniona idea w głowie, że kabel NIE MOŻE GRAĆ inaczej, jest na tyle silna, że wygodnie jest mu po prostu stwierdzić, że nie i koniec. Trochę aporpo's, ostatnia moja wycieczka do salonu =. http://hifistudio.pl/ skończyła się kolejną ciekawą sprawą. Słuchaliśmy sobie z kolegą sprzętu który aktualnie był podłączony, po czym podszedł do nas pan Karol (chyba właściciel), i po krótkiej dyskusji, zboczyliśmy na niebezpieczny tor jakim jest podstawka pod kable głośnikowe. Oczywiście ja z kolegą, jako ci którzy słyszą różnice w kablach typu interkonekt oraz kablach głośnikowych, jednomyślnie ogłosiliśmy, że to nie może "grać". Przykład => http://www.sklep.megahz.com.pl/shunyata-re...-pod-kable.html Pan Karol odpowiedział bez chwili namysłu, że to w pewnym sensie poprawia dźwięk. Czyli jak dla mnie - to coś zmienia dźwięk, czyli gra. Ale to tak na marginesie, aby nie popadać w zbytnią skrajność.