Skocz do zawartości

Profi

Uczestnik
  • Zawartość

    598
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Profi

  1. U mnie dziś baaardzo leniwie.... Właściwie to od ponad tygodnia chill...
  2. W stylu trochę zbliżonym do FGK twigs gra Sevdaliza, choć ta druga bardziej mi odpowiada, zwłaszcza jej debiutancki album Ison. Sevdaliza pochodzi z Iranu, rodzina wyemigrowała do Holandii, gdy miała 4 lata. Kultura rodzinnego kraju odcisnęła silne piętno na jej twórczości i gdzieniegdzie to słychać. Album Ison jest bardzo mroczny, ale również taki ciepły, wręcz intymny. Przy niektórych utworach może sypnąć tynkiem z sufitu... Osobiście żywię sentyment do wszystkich utworów na "h" z tej płyty
  3. Skoro remiksował Terre Thaemlitz, jest to bardzo prawdopodobne.
  4. Senri ma oczywiście groźną konkurentkę, z tym że ta druga gustuje w innych klimatach. YUNNA - jak ktoś do tej pory nie oglądał, lepiej niech zapnie pasy Klasyką też nie gardzi
  5. A takie klimaty lubicie?? Panowie z filmików powyżej są w Polsce znani, natomiast ci z kolejnego chyba nie... Kupiłem kiedyś w ciemno za kilka euro podczas pobytu za granicą. Kawał dobrej muzyki, ale przede wszystkim rewelacyjna jakość nagrań Francois de Ribaupierre trio & quartet "Shades Of Silence"
  6. Dla odmiany ktoś grający wyłącznie na klasycznym zestawie perkusyjnym, moja idolka od ładnych 10 lat - SENRI KAWAGUCHI z Japonii. 25-letnia dziewczyna praktycznie całe życie siedzi za bębnami, bo zaczęła grać w wieku 5 lat. Ponieważ bardzo szybko ujawnił się jej talent i zamiłowanie do gry na tym instrumencie, w wieku 8 lat rodzice oddali ją pod skrzydła profesjonalnego nauczyciela. Poniżej jeden z pierwszych filmików, które obejrzałem z jej udziałem i oglądałem potem dziesiątki razy, jak już wpadłem po uszy. Nie wiem, ile wtedy miała lat (myślę, że 11-13), ale już nieźle "naparzała". Zwróćcie uwagę na pracę lewej ręki tak od 3'20" Tak gra obecnie Senri jest niesłychanie szybka i precyzyjna, zresztą uważana jest za najlepszą perkusistkę świata młodego pokolenia. Czytałem gdzieś opinię, że jest na najlepszej drodze, żeby zdetronizować Buddy'ego Richa. Na youtubie znajdziecie dziesiątki filmików z jej udziałem, ja ograniczę się do zaprezentowania moich najbardziej ulubionych trzech a tu uwielbiam patrzeć, jak się rozkręca
  7. Kilka utworów z propozycji z poprzedniego posta Polecam również innego polskiego muzyka tworzącego w klimacie mandarynki - TOMASZ ZAWADZIŃSKI. Wydał kilka albumów, z których udało mi sie dorwać trzy, wydane przez Generator https://www.generator.pl/f/zawadziński,t/ Spośród tych trzech płyt najbardziej podoba mi się "Saved As", a na niej taki piękny utwór:
  8. Dla tych, co wcześniej tak narzekali na ambienty...
  9. Miłośnikom el-muzyki przedstawiam dziś album Music For Stargazing. Autorem jest Przemysław Rudź, dość znana postać na naszym rynku muzycznym. Tytuł albumu i wszystkich utworów z płyty nawiązuje do kosmosu, co nie dziwi ze względu na to, że pan Rudź jest nie tylko muzykiem, ale również gorliwym propagatorem astronomii. Jest autorem licznych książek o tej tematyce - dodam: przepięknie wydanych. Niniejszy album nie jest jego jedynym, ale jedynym, który posiadam w swoim zbiorze. Stylistycznie bardzo mocno czuć mandarynką. Na razie tyle, bo zbliża się gwałtowna burza, za chwilę spadnie całe niebo.
  10. Dziś jeszcze Wolfgang Haffner "Kind of Spain" i spać...
  11. Hubert Zemler - kreatywny muzyk używający w swoim zestawie perkusyjnym mis tybetańskich i gongów, a ponadto eksperymentator w dziedzinie muzyki elektronicznej.
  12. Zrobiliście mi smaka tymi albumami Stiny. Niegdyś zrobiłem kilka podejść do jej muzyki, ale się nie spodobała. Ale że horyzonty muzyczne znacząco poszerzyłem, spróbuje jeszcze raz. Kilka kawałków z youtube'a gładko podeszło Natomiast na wieczór dzisiejszy naszykowałem sobie trochę pozytywnej energii z innej beczki. Muzyka z Tyrolu, Herbert Pixner Projekt i album "Quattro" Hiromi Uehara i jej The Trio Project, album "Move" i na koniec wisienka, Jeff Mills i płyta "The Other Day" - już trzeci raz dzisiaj, ale inaczej się nie da
  13. Jeszcze raz Gene Koshinski, tym razem towarzyszy mu Tim Broscious, razem jako QUEY PERCUSSION DUO. Ciekawe, czy słyszeliście już takie instrumenty... Tutaj już bardziej tradycyjne instrumentarium Tytułowa soniChroma to 3-częściowa suita z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej, poniżej część pierwsza
  14. Zdarzyło mi się popełnić zakup, o którym piszesz. Powodowany głodem zakupu czegoś nowego pojechałem pociągiem do miasta na zakupy. W jednej z księgarń dorwałem się do obrotowego stojaka z płytami CD, tam mój wzrok przykuł napis TRANCEformed na jednej z okładek. Był to czas, gdy w Polsce ciężko było dostać ambitniejsze techno na płytach, a typowa młócka mnie nie interesowała - już wtedy byłem bardzo wybredny. No więc kupiłem w ciemno. W domu szok i niedowierzanie, pierwszy odsłuch i ciary, drugi odsłuch i jeszcze większe ciary, a potem to już byłem zahipnotyzowany. Po dziś dzień jest to jedna z moich najlepszych transowych płyt ever i wywołuje takie same ciary jak niegdyś. Podoba mi się całość, ale od utworu nr 8 (Mind Gear "Don't Panic") to po prostu magia. Płyta z kategorii "do słuchania w całkowitej ciemności". Tranceformed From Beyond @sonique Miło się czyta takie wspomnienia, jak kiedyś zdobywało się muzykę. Nie to co teraz, kilka kliknięć i plik na dysku bądź towar w drodze. Kiedyś leżąc chory słuchałem radia, a miałem audiofilski egzemplarz kuchennego radyjka bez RDS-u i z jednym sprawnym głośnikiem. Słuchałem bodajże Zetki, co jakiś czas puszczali kawałek, przez który nie mogłem spać - oczywiście nikt go nigdy nie zapowiedział. Z braku innej możliwości nagrałem fragment utworu na dyktafonie na mikrokasety. Jakość nagrania była zniewalająca, nie dość że zaszumiony sygnał, to jeszcze znakomita rozdzielczość radiowego głośniczka + urządzenie rejestrujące klasy hi-end . Coś tam jednak było słychać, zatem tak uzbrojony wyruszyłem do miasta na podbój sklepów muzycznych. W sklepach oczywiście się nie znali, nikt nie był w stanie rozszyfrować tajemniczego utworu. Aż jedna z klientek w którymś z kolei sklepie powiedziała "zaraz, zaraz, chyba to skądś znam". Pierwszy raz w życiu udało mi się wstrzymać oddech na 5 minut, kiedy słuchała i słuchała nagranego fragmentu. W końcu stwierdziła, że to taki a taki artysta, ale nie pamięta który album, a sprzedawca dołożył, że chyba tego nie mają na sklepie, ale musi sprawdzić. Ja - już cały siny - jeszcze się dzielnie trzymałem na nogach, kiedy puszczano po kolei kawałki. Ale w końcu BINGO! JEST! trzęsącymi się rękami zapłaciłem i przeszczęśliwy zabrałem płytę do domu. Do dziś jestem wdzięczny tej Pani za pomoc, z drugiej strony prędzej czy później ten utwór bym namierzył, bo jest to numer bardzo popularny. Zapewne przez tamte emocje jest to jeden z moich najbardziej ulubionych utworów owego zmarłego niedawno wielkiego Artysty i Mistrza, mimo że z gościnnym wokalem (a może właśnie przez ten wokal) Vangelis feat. Stina Nordenstam - Ask The Mountains
  15. A to jest kanał lewy czy prawy? Czy tylko mono?? Możliwe, że jest port bass-reflex... albo jakiś inny port A swoją drogą, to jakie te 'kolumny' zapewniają hmm doznania??
  16. Fajny utwór do kontemplacji Gene Koshinski / Beniamin Toth "And So The Wind Blew..." Takie plumkanie leci na albumie przez ponad pół godziny, człowiek wpada w letarg, a nagle jak nie pierdyknie w kotły Serducho wyskakuje z klaty - tym bardziej, że zazwyczaj słucham tego głośno. Ogólnie album fajny, dosyć zróżnicowany.
  17. Jak się człowiek dobrze przyjrzy, to i nazwę zespołu znajdzie
  18. Spośród tysięcy filmików obejrzanych na youtube ten jakoś szczególnie utkwił mi w pamięci. Trochę długo się rozkręca, mimo to zachęcam do obejrzenia w całości. O sile muzyki
  19. @Adi777 znam, ale nie załapał się na zakup. Podoba mi się tak 50/50. Uprzedzam - przygotuj się na solidny masaż brzucha Ja dziś zacząłem słuchać innego ambientowego muzyka : IREZUMI Podoba się!
  20. Jedna z ciekawszych instalacji ekipy Cercle - z udziałem niemieckiego DJa / producenta Bena Böhmera.
  21. Garść utworów od RROSE, ekscentrycznego producenta z USA. Jego muzyka jest kwintesencją tego, co w techno lubię najbardziej, czyli mrok, mrok i jeszcze raz mrok. Na początek polecam 'Levitate' po którym idealnie pasuje 'Omerta' a na tak przygotowany grunt świetnie wchodzi 'Mirror' i jako wisienka na torcie taki oto remiks Teste - The Wipe (Rrose Version)
  22. Autechre znam z połowy lat 90-tych, zrobiłem kilka podejść, ale ich muzyka nie spodobała mi się. Nowszych albumów nie sprawdzałem. Zdecydowanie wolę The Future Sound Of London, szczególnie EP-kę 'Lifeforms'
×
×
  • Utwórz nowe...