Skocz do zawartości

daru2707

Uczestnik
  • Zawartość

    2
  • Dołączył

  • Ostatnio

O daru2707

  • Ranga
    Debiutant
  1. Z braku odpowiedzi zawężę trochę temat Po szperaniu wiele godzin w necie mam takie propozycje : Z zestawów 2.1 : - Edifier C3 - Modecom MHF60 - Corsair SP2500 ( przy rozszerzeniu budżetu, ale one raczej za mocne do moich warunków ) - Microlab FC330 -> słuchałem u kumpla, wiem, że to dolna półka, ale one brzmią NIEPORÓWNYWALNIE lepiej, niż to co mam w tej chwili, mówię to, żeby zaprezentować dolinę jakościową, z której startujemy - Soundsticks III - chociaż martwią mnie plastikowe malutkie satelity, no ale opinie zbierają dobre ... Z zestawów 2.0 : - Edifier R2600 - Microlab 6c/7c Karty muzyczne : - Maya U5 - Prodigy Cube Przypominam, że zależy mi przede wszystkim na muzyce brzmiącej ciepło i przyjemnie, z czystą średnicą i wysokimi tonami, oraz miękkim i głębokim basie, nie dudniącym i nie zalewającym całej reszty. Pokój mały, nie zamierzam trząść blokiem bo to żadna radość, ale lubię poczuć mocny bas podczas oglądania filmów, więc szukamy czegoś uniwersalnego Czy któryś z wymienionych zestawów będzie w stanie odczuwalnie poprawić dźwięk w moim pokoju i będzie warty wydania pieniędzy?
  2. Witam, zacznę od tego co mam w tej chwili - zintegrowana karta dźwiękowa na płycie głównej MSI B75A-G43 - dość wiekowe Creative Inspire T7700, z czego używam obecnie tylko dwóch satelitek i subwoofera - mały pokój około 2,7 m x 4 m , wysokość około 2,6 m , przy czym głośniki musiałyby być usytuowane w pobliżu ściany z oknem ( są zasłony ) Jeśli chodzi o oglądanie filmów to tak naprawdę to co mam jest ok, ale z muzyką już jest tragedia. O ile kiedy się było młodszym to to wystarczało, żeby poczuć jakiś tam bas z techniawy, ale do bardziej wymagającej muzyki to już się w ogóle nie nadaje. Owszem, elektronika, trance, czy podobne gatunki brzmią tak, że zęby nie zgrzytają, ale coś mocniejszego czy bardziej złożonego ( lubię różne odmiany rocka i metalu ) to już kompletna klapa, w satelitach wszystko się zlewa i szumi, bas jest tępy i wkurzający. Nie tak dawno przy okazji wizyty w domu rodzinnym włączyłem sobie tak od niechcenia jakąś płytę w niewielkiej wieży Technics, która ma jakieś 20 lat i stwierdziłem, że brzmi o niebo lepiej niż to co mam u siebie. Tak więc szukam pomocy w zorganizowaniu lepszego sprzętu nie dla 100% audiofila ale dla gościa, który lubi przede wszystkim czyste i klarowne brzmienie, odczuwalny ale miękki bas przy różnych gatunkach muzyki, oraz lubi czasem obejrzeć filmy i poczuć okazyjne wybuchy czy inne grzmotnięcia. Pokój niewielki, budżet też chciałbym jak najbardziej uciąć, zdecydowanie zmieścić się grubo poniżej 1000zł ( rozważam ewentualnie kupno na raty ), a jak bardzo mniej to już zależy od tego na ile to się opłaca, żeby odczuć zdecydowaną poprawę jakości w stosunku do tego co mam Przeczytałem wiele wątków na ten temat, widziałem polecane komponenty typu głośniki Edifier czy Microlab, karta np. Audiotrak Maya U5 ale wyznaję zasadę, że każda sprawa jest indywidualna, więc wolałem swoją również przedstawić Zakładam, że w.w. marki zdecydowanie biją na głowę wszelkie Creativy/Logitechy itd. , ale jeśli się mylę, poprawcie Pytania brzmią : a) 2.1 czy 2.0 ? ( powiedziałbym 60% słuchanie muzyki, 40% filmy ) b) zewnętrzna karta muzyczna usb ? czy pci-e ? c) czy może da się coś wyciągnąć z tego co mam poprzez zakup dobrej karty muzycznej ? Z góry dzięki za wszelką pomoc ! W załączniku dodam plan mojego pokoju, na czerwono zaznaczone aktualne rozmieszczenie głośników
×