Skocz do zawartości

sick

Uczestnik
  • Zawartość

    7
  • Dołączył

  • Ostatnio

O sick

  • Ranga
    Debiutant
  1. Sprawdzę ale to już nie dzisiaj. Jeśli to wkładka to zastanawia mnie dlaczego wymiana kabli zredukowała buczenie o połowę a postawienie gramofonu na wzmacniaczu jeszcze bardziej redukuje problem (to jest najdziwniejsze), po dotknięciu palcem gnd buczenie znika już całkowicie. Tak Chili, gramofon gra normalnie.
  2. To mój pierwszy gramofon, specjalnie przy nim nie grzebałem. Mi się wydaje że główny winowajca to kabel który łączy gramofon ze wzmacniaczem, teraz mam Thomsona khc001m który zredukował buczenie do lekkiego bzyczenia, kiedy wezmę go w rękę i macham w powietrzu ma to odzwieciedlenie w tym nieszczęsnym bzyku, tak jakby działał jak antena. A wracając do innego źródła dźwięku, sampler podłączałem pod inne wejście bo wejście gramofonowe jest zbyt czułe żeby podpinać tam coś innego, jak dla mnie ta czułość w połączeniu z kablem który działa trochę jak antena i zbiera jakieś cholerstwa z zewnątrz powoduje zakłócenia. Narazie jest dobrze, w przyszłości jak będę miał okazję sprawdzić gramofon u kogoś na innym wzmacniaczu, albo podpiąć lepszy kabel to będę dalej inwestował.
  3. Niestety nie mam od kogo pożyczyć wkładki. Co ciekawe, przed chwilą okazało się że to nie przeniesienie sprzętu do innego pomieszczenia zredukowało bzyczenie, tylko... postawienie gramofonu na wzmacniaczu, naprawdę tajemnicze urządzenia:) Problem został połowicznie rozwiązany, teraz bzyczenie pojawia się kiedy przekroczę 7 na skali głośności, a jeszcze nie zdarzyło mi się słuchać głośniej niż 6, lepsze to niż nic. Kiedy dotknę palcem gnd we wzmacniaczu problem znika już całkowicie. A filtr przeciwzakłóceniowy okazał się niewypałem bo zwiększa zakłócenia.
  4. Ok, teraz są niezłe jaja, podłączyłem sampler pod wzmacniacz, problem nie występuje. Potem z powrotem gramofon odłączony od zasialania, znowu buczy, po wyjęciu wkładki buczy kilka razy głośniej. Zwariuję z tym. Czytałem o filtrach przeciwzakłóceniowych, o pętli masy... Już nie wiem co mam wykombinować, jutro pojadę do sąsiedniego miasta po ten filtr, jak to nie pomoże to nie wiem co robić bo jak będę wymieniał wszystko po kolei to nie wyrobię finansowo ---- Dzisiaj z samego rana przyszły nowe kable z podwójną osłoną przeciw zakłóceniom z zewnątrz, buczenie zmniejszyło się po ich założeniu ale wciąż jest, wygląda na to że mój gramofon stoi w nienajlepszym miejscu, czy wkładka może zbierać zakłócenia ze znajdującego się w pobliżu gniazda antenowego i innych kabli zasilających? --- Ok, już jestem pewien że to zakłócenia zewnętrzne, w innym pokoju było elegancko, ale nie mogę go przenieść do innego pokoju, jedyna nadzieja w filtrze przeciwzakłóceniowym, mam nadzieję że pomoże.
  5. Ok, jeszcze raz, włączam wzmacniacz, podpinam tylko słuchawki, w słuchawkach nic nie słychać poza lekkim szumem kiedy dam głośność na max, następnie do wzmacniacza podłączam same czincze, bez gramofonu, w tym momencie buczy strasznie w słuchawkach, kiedy podepnę gramofon, buczenie zmniejsza się kilkukrotnie, i na koniec kabel uziemienia z gramofonu podłączam do gnd we wzmacniaczu, buczenie zmniejsza się po raz kolejny ale wciąż przeszkadza.
  6. Kiedy włożę do wzmacniacza same kable buczy strasznie, kiedy podepnę gramofon buczy mniej. Ale wciąż buczy. Natomiast włączony wzmacniacz bez podpiętych kabli zachowuje się normalnie.
  7. Witajcie Panowie, Wzmacniacz: Dual cv 1250 Gramofon : Technics sl-bd20 Problem: wkładam czincze do wzmacniacza w gniazdo Phono, buczy przeraźliwie, podpinam gramofon buczy mniej, podbinam kabel uziemiający z gramofonu do gnd we wzmacniaczu - buczy jeszcze mniej ...ale wciąż buczy. Gniazdka w ścianach mam bez uziemienia, wtyczki zarówno od gramofonu jak i wzmacniacza również (płaskie z dwoma bolcami). Ratujcie bo już nie mam pojęcia co robić.
×