Skocz do zawartości

kaktus

Uczestnik
  • Zawartość

    7
  • Dołączył

  • Ostatnio

O kaktus

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Warszawa

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Decyzja zapadła - jedzie do mnie Onkyo TX-NR838 🙂 Teraz jeszcze muszę wybrać subwoofer, tylko że z braku wolnego miejsca albo będzie wąski i wejdzie między sofę a grzejnik albo trzeba pomyśleć o bezprzewodowym i schować pod schodami. 😕
  2. Żeby było weselej na tej długiej ścianie, mniej więcej w połowie jest piecyk typu koza, więc to też odpada 🙂 Subwoofer to zaiste temat zaniedbany 😞 Jaki sprzęt możesz polecić w tym segmencie cenowym? Wskazane trzymać się B&W albo generalnie brytyjskich producentów czy może to być nawet JBL czy KODA? Co do amplitunera to bardzo lubię barwę Onkyo, ale od zawsze wszyscy chwalili KD Yamahę, więc jest zagwozdka. W przedziale 1700 zł są obecnie modele RX-V1067 albo 1073. O Onkyo czytałem że 818 i 828 miały problemy z HDMI, więc zostaje 838 który obecnie jest powyżej 2100 zł.
  3. W ciągu dnia audio a wieczorem KD, myślę że jednak większą uwagę przykładam do Audio - 70% Mam już chyba faworyta dla stereo - Roksan Kaspian. Teraz trzeba dobrać amplituner - nie ma zmiłuj będzie mix 😉
  4. Czyli kierunek raczej ampli z pre-out od Yamahy a końcówka stereo od Marantza.
  5. Cześć - nie wiem czy sekcja kino domowe jest właściwa, bo szukam rozwiązania zarówno do napędzenia kina jak i do muzyki w stereo, ale po kolei. Moje skromne kino domowe zbudowałem ponad 13 lat temu, zaczynając od amplitunera (przyczynę tego wpisu) i dobudowując po kolei kolejne głośniki. W międzyczasie niektóre elementy umierały i były zastępowane innymi. Obecnie zaczyna poważnie szwankować amplituner no i pojawia się pytanie czym zastąpić staruszka. Potrzebuję pomocy a najlepiej z opcją odsłuchu u mnie bo pokój jest dosyć trudny akustycznie co widać na poniższych zdjęciach 😞 Salon ma 3 komplety drzwi tarasowych, wejście do otwartej kuchni, schody i wejście do przedpokoju. W zasadzie jedyne miejsce jakie udało się zagospodarować na audio i kino jest wciśnięte w róg i tak już od 12 lat 🙂. Skłaniam się raczej do kupienia używanego sprzętu zgodnie z zasadą używany ale z wyższej półki zamiast nowy średniak. Budżet do max 3 tys zł (używany amplituner albo zestaw amplituner i końcówki mocy do stereo, o ile da się coś takiego zmajstrować), ale zdecydowanie chętnie taniej 🙂 Czym dysponuję: Kolumny: Przód - B&W DM603 S3 (na kolcach i podkładkach) - odsunięte od ścian (lewa 20 cm prawa 45 cm) - tylny bass reflex zamknięty, przedni otwarty. Centralny - B&W LCR 60 S3 Tył - B&W BM600 S3 na podstawkach (kolce) Subwoofer - brak Źródło dźwięku: Yamaha CD-N301 - najczęściej jako Spotify, rzadziej CD PS3 - głównie Netflix, rzadziej jako BluRay Amplituner: Onkyo TX-SR601E Kable głośnikowe z miedzi beztlenowej, kupione z rolki w jednym ze sklepów Hi-Fi, ale nie pamiętam producenta. Jak wspomniałem leciwe Onkyo zaczyna mieć humory i szukam rozwiązania, które poradzi sobie z dosyć trudnymi B&W (ostra góra, wycofana średnica, detaliczne brzmienie). Sporo słucham muzyki w trybie stereo gdzie za przetwornik DAC robi Yamaha. Muzyka wszelkiej maści, sporo klasycznego rocka (np. Dire Straits ale też Cold Play), trochę instrumentalnie, akustycznie (np. Peter Gabriel), jazzowo (np. Diana Krall) ale zdarzy się też coś z muzyki współczesnej (np. Męskie granie, P!nk, John Newman, DNCE). Dlatego dobra jakość stereo jest pierwszorzędna - chyba że można zrobić tak żeby przód podpiąć pod wzmacniacz stereo albo końcówkę mocy (nie wiem czy tak można) i wtedy amplituner na przód puszcza tylko sygnał do wzmacniacza stereo a jak wejdzie w tryb kinowy to zasila pozostałe głośniki ze swojej końcówki? Z opcji "kinowych" od amplitunera na pewno oczekuję, żeby miał już hdmi, bo tego mi brakowało w Onkyo (fajnie gdyby było od frontu do podłączania laptopa, ale to tylko fanaberia) i najlepiej opcję upscalingu do 4k, chociaż cały czas używam jeszcze plazmy od Panasonica HD Ready (720) - ma u mnie dożywocie bo jakoś nie mogę się przekonać do LED-ów. WiFi nie jest konieczne, od tego mam Yamahę. Tryb kinowy 5.1 dotychczas wystarczał ale zdarza się, że na filmach z Netlixa nie dekoduje poprawnie dźwięku (słychać tylko muzykę) i muszę przejść na stereo - czy to awaria sprzętu czy brak dekodowania? Poniżej zdjęcie pomieszczenia: Będę wdzięczny za sugestie i pomysły bardziej doświadczonych melomanów i kinomanów. Dodam tylko że te killanaście lat temu miałem okazję podłączyć głośniki do ówcześnie średniej klasy Marantza i byłem zachwycony - grały o niebo lepiej od Onkyo. Może to jest trop? Coś z serii SR6011 albo SR7005?
  6. A może nie skupiać sie na obsłudze Spotify tylko ogarnąć tą funkcjonalność dzięki Airplay? Jeżeli dobrze rozumiem można dzięki temu puszczać muzykę prosto ze spotify lub Wimpa odpalonego na telefonie? Czy w tej sytuacji znajdę ciekawsze rozwiązania w tym budżecie? Co do rozwijania systemu to niewykluczone, że do cd podłącze w przyszlosci wzmacniacz stereo, ale na pewno coś używanego do 1.000 pln (swoją drogą co zagra dobrze z tymi bowersami?). Dlatego BR odpada-nie będzie w przyszłości dobrze grać ze wzmacniaczem.
  7. Cześć, zanim przejdę do tematu, jako nowy forumowicz chciałem się przedstawić. Mam 37 lat, mieszkam pod Wawą w domku jednorodzinnym, muzyki słucham od dziecka, ale jej jakością zacząłem interesować się dopiero w 2006 r. Po dłuższej przerwie wracam do hobby. Odwiedziłem po kilku latach przewy Audio Show i znowu złapałem bakcyla. Niestety nie posiadam odrębnego pomiszczenia do odsłuchu, a przy dwójce "nadających" dzieci słuchanie muzyki to prawdziwe wyzwanie. W ciągu dnia gadaja jedno przez drugie a w nocy śpią, więc też trzeba umiarkowanie z głośnością. Na szczęście od kilku lat moja małżonka z większym zrozumieniem podchodzi do mojej pasji, więc jest szansa na zakupy. Słucham w zasadzie wszelkiego rodzaju muzyki, od klasycznej i filmowej, przez klimaty około jazzowe (np. Diana Krall, Jazz nowoorleański), rockowe (tu raczej klasyka, Pink Floyd, Deep Purple, Queen, Dire Straits), współczesny POP, ale i Basement Jaxx czy różne ciekawe zespoły jak The Piano Guys czy The Lost Fingers. Pokój ma około 30 m2, ale niestety sprzęt wraz z TV jest wciśnięty w kąt - pokój jest bardzo nieustawny, schody, wejście do przedpokoju, wejście do kuchni, 3 pary okien balkonowych. W latach 2006-2008 składałem zestaw po kątem kina domowego. Kupiłem wówczas nastepujące klocki: -DVD Pioneer DV 565A - odtwarzał SACD i DVD-A, ceniony za dobrą jakość muzyki i przyzwoity obraz, -amplituner ONKYO TX-SR601E -Głosniki B&W: Front DM 603 S3, central LCR 60 S3 , tył DM 600 S3. -PSP3 Dlaczego znowu zakupy? Padło mi jakiś czas temu DVD. Kino jest odtwarzane na PSP3 i w zasadzie wszystko jest ok (irytuje tylko głosny wiatrak), tylko nie mam na czym suchcać muzyki. PSP do tego się nie nadaje - za głosno pracuje, irytuje obsługa wymagająca włączania TV, dźwięk jest konwertowany przez amplituner, co nie jest dobrym rozwiązaniem). Dlatego zacząłem się rozglądać za odtwarzaczem CD. W międzycasie odkryłem bogactwo muzyki w serwisach streamingowych Spotify/ Deezer więc pomyślałem że znajdę odtwarzacz, który pozwoli obsłużyć muzykę z sieci, z USB, oczywiście też FLACi i będzie przyzwoicie odtwarzał płyty CD (kolekcję SACD i DVDA mam skromną więc moge te formaty odpuścić). Wpadł mi w oko CD od Yamahy CD-N301, ale nigdy ie przepadałem za sprzętem tej firmy. Może była to kwestia amplitunerów, ale Yamahy zawsze brzmiały metalicznie, szorstko z przesterowaną górą - mi są bliższe ciepłe barwy ale jednocześnie detaliczne, żebym słyszał wyraźnie wszystkie instrumenty ( stąd ciepłe Onkyo i detaliczne B&W). Może jednak lepiej kupić używany CD (tu trochę strach że znowu padnie) i do tego urzadzenie streamingowe? Proszę o poradę. Budżet do 2 tys. PLN
×
×
  • Utwórz nowe...