wpszoniak

Uczestnik
  • Zawartość

    1154
  • Dołączył

  • Ostatnio

O wpszoniak

  • Ranga
    Przyjaciel forum
  1. Angelusie, od pewnego czasu nie denerwuje mnie to, że ktoś nie wierzy w takie czy siakie zjawisko, które zostało przez kogoś innego opisane, bo to nie moja strata, lecz tego który uparcie twierdzi coś innego, nie sprawdzając go. Zjawisko wygrzewania istnieje o czym tu na forum parokrotnie wspominałem (w wątku Verictum i "Czy audio-voodu to voodoo?"), oraz i to, że z jego powodu recenzje sprzętowe mogą być niesprawiedliwe gdy odsłuchujący nie da czasu na wygrzanie sprzętu. Są dwa rodzaje wygrzewania- pierwszy to ten powszedni, czyli od momentu włączenia sprzętu do prądu do ustabilizowania parametrów wzmacniacza czy odtwarzacza (jakieś co najmniej 30-40 min), a drugi to stabilizacja materiału od momentu wyprodukowania urządzenia (sprzedaży) do osiągnięcia optymalnych parametrów (najczęściej od 48 godzin do 200 godzin, a nawet dłużej). Gdy mówimy o kablach to jest gorzej niż w przypadku innego sprzętu, bo on musi się "przyzwyczajać" nawet do nowego zgięcia gdy go położymy z jakichś powodów inaczej niż zwykle. Ileż razy mało doświadczeni audiofile narzekają na to, że dziś gra źle, a wczoraj przecież było tak pięknie? Najczęściej zwala się powody na prąd w gniazdku nieczysty.... To też, ale i są inne powody.
  2. A wiesz, wszystkie Twoje wypowiedzi do tej pory były wiarygodne, a ta nie jest... Coś nie wierzę audiofilom, nawet tym rozsądnym, że na czymś (mało istotne, czy to kable będą czy coś innego) się skończy poszukiwanie. Mniej więcej dwa lata temu też tak deklarowałem. Niestety okazało się , że kłamałem. Oczywiście jakiś mały procent zostawiam na omyłkę z mojej strony, ale.... zresztą sam się przekonasz.
  3. Wiadomość 2: Dziś (czyli w dwa dni później) włączyłem naprawdę fantastycznie nagraną płytę Wesa Montgomery "Trio" (opiszę ją jak nie tu, to na moim blogu). Zagrał system bajkowo... Od razu zapomniałem, że miałem jakieś odczucia ambiwalentne, bo wsłuchiwałem się w instrumentalistów trzech- gitarzystę, organistę i perkusistę, którzy mnie odwiedzili i dla mnie zagrali żywą, pełną, z harmonicznymi i z emocjami muzykę jazzową. Ta płyta zawsze dobrze "grała", ale nie aż tak dobrze! Jeszcze sprawdzenie na płycie "The Incredible..." i .... Nic mi więcej nie potrzeba, ino płyt więcej!
  4. Przedstawię całą tabelę wzrostu głośności w postaci zrzutów ekranowych.... Proszę nie mylić głośności z mocą wzmacniacza.... Dwie różne bajki, co przedstawia tabela poniżej.
  5. Nie było drogi Belfrze. A ja trochę teorii wkleję, bo nie zauważyłem by ktoś z Was jeszcze mocniej w temat watów wszedł przy okazji Lebena co to na początku mial 12W w kanale a te następne aż 15... Otóż (teraz się powymądrzam) różnica trzech watów nie zmieni w głośności uzyskiwanej z głośników prawie nic, albo zauważalnie -NIC, bo to jet tak: Żeby zwiększyć głośność ledwie zauważalnie trzeba jakieś 3dB więcej podać, a te można uzyskać gdy zwiększy się moc wzmacniacza dwukrotnie, a więc różnica zauważalna będzie gdy wepniemy CS600 zamiast 300'tki takiej czy siakiej... Dla przypomnienia podam, że głośność zwiększymy dwukrotnie gdy namierzymy wzrost o 10dB, a więc z wyliczeń wynika, że wtedy musielibyśmy kupić wzmacniacz o mocy co najmniej 15W*10... Leban takich nie produkuje i w ogóle mało jest takich lampowców. PS Moje "wymądrzanie" jest kierowane nie do Was, moi drodzy, którzy się tu w tym wątku wypowiadają, lecz do młodych, którym "szumi" w głowie od nowo nabytej wiedzy.
  6. Wiadomość 1: Wreszcie nic już się w systemie nie zmienia (dźwięk nie ma tendencji do falowania- raz cieplej, raz chłodniej... A to jaśniej lub mroczniej) Mam ambiwalentne odczucia- z jednej strony system wzbogacony został o dodatkową energię i szybkość jakiej nie miałem dotychczas w takim stopniu (rock ewidentnie korzysta), ale mam cały czas wrażenie, że przy okazji utraciłem nieco ciepła i kameralności przekazu. Określeniu czy jestem zadowolony w 100% przeszkadza też to, że ta ciepłota mniejsza, albo wzmożona szybkość różnie się kształtuje, bo na jednej płycie jest wspaniale cieplutko i niespiesznie a na innej zauważam właśnie takie zmiany jak już opisałem. Mógłbym ten charakterek zmienić przez wybór innego kabla zasilającego. No... Na przykład z Neotecha na Furutecha (może same wtyczki?), ale nie wiem czy chcę... Cholercia! Coś bardzo ciekawego się wydarzyło przy różnych próbach "docieplania". Otóż żeby uspokoić przekaz systemu tak przekręciłem, wystarczająco sztywnego Neotecha by wisiał niepodparty jak do tej pory, żeby oparł się tym razem o wykładzinę podłogową (co widać na fotce)... I wiecie co? Szybko wróciłem do opcji wiszącej (tzn nie opartej o nic), bo natychmiast straciłem i szybkość i rozdzielczość, a za nimi i dużą wielkość instrumentów.
  7. Nie w konkury, lecz raczej z doskoku, bo u kumpli, którzy akurat takie zestawy próbowali i zostawali z nimi w przyjaźni przez jakiś czas, ale... No wiesz, audiofilska ciekawość wymuszała inne wybory. Ja najczęściej nadążałem ze słuchaniem, więc co nieco wiem (bo pamięć mam)
  8. Mój Leben grał udatnie z (od trudniejszych po łatwe): NHT 1,5; Chario Delphinus, Harbeth 3PR, Harbeth 30.1, Harbeth HL5, Vandersteen 1ci....
  9. Potwierdzę- mam wydanie japońskie, w wersji mini LP jak na fotce przedstawionej przez Pboczka. Niestety porównać do innych wydań tego samego tytułu "The Amazing Nina Simone" nie mogę, bo nie mam i nie miałem. W każdym razie to opisane brzmi bardzo dobrze, to znaczy tak, że żaden audiofil pretensji do producentów nie może mieć.
  10. RoRo, no to uzbroję się w cerpliwości oręż.... Wierzę, że coś fajnego wymyślicie. Pozdrawiam, WP
  11. Szanowni Administratorzy, Moderatorzy i Właściciele, Pamiętam, że mocno dyskutowaliśmy nad nową formą forum, gdzie nie dość, że miały być rozdzielone tematy na doradcze i dyskusyjne to miały też powstać działy tak (wydaje mi się) potrzebne jak- okablowanie, akcesoria, akustyka... Wymieniać mógłbym, ale po co? Pozdrowienia dołączę, bo zawsze to miłe je otrzymać po pretensjach.... WP
  12. Przeczytałem dla Was, a komentować (póki co) nie zamierzam: https://www.infoaudio.pl/artykul/1179,amber-sound-audiofilski-bursztyn
  13. Majtek2013, nie wiem czy ma to sens, bo tu w wątku zapowiadałem wszystkie kolejne wydane płyty (na podstawie informacji mailowej z Polskich Nagrań)... Wystarczy przejrzeć posty. Nie chciałbym by to co napisałem zabrzmiało nieodpowiednio, ale ja jak Ty czy inni zainteresowani musiałbym to samo zrobić, czyli przeglądnąć te same wpisy, bo stytystyki odrębnej nie prowadzę. Może znajdzie się ktoś z forumowiczów, który taką listę posiada, to wdzięczność moja i Twoja byłaby zapewne duża...
  14. Kolejne zapowiedzi Polish Jazzu podaję: Carry On! - Polish Jazz. Volume 34 Jazz Carriers Bazaar - Polish Jazz. Volume 17 Jerzy Milian Trio Drums Dream - Polish Jazz. Volume 50 Bartkowski Czesław Heart - Polish Jazz. Volume 15 Nahorny Włodzimierz Krzysztof Sadowski and His Hammond Organ - Polish Jazz. Volume 21 Sadowski Krzysztof Reminiscence - Polish Jazz. Volume 25 Kosz Mieczysław