Skocz do zawartości

Wicher

Uczestnik
  • Zawartość

    6
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Wicher

  • Ranga
    Debiutant
  1. Czy kolumny mogły się uszkodzić?

    Flac to format, bezstratny ponoć. Nagrałeś go na CD jako płytę audio po prostu, więc wszystko OK, każdy odtwarzacz cd sobie z tym poradzi. Nagranie tego jako data cd spowodowałoby, że miałbyś flac w katalogach. Ja jestem zwolennikiem działania w drugą stronę - płyta audio -> flac, żeby płytkami nie żonglować. Muzykę w formatach bezstratnych można też kupić w różnej maści sklepach z cyfrowymi wydaniami. Można też za niewielką kasę kupić abonament na spotify, wprawdzie bezstratnych nie serwują, ale brzmią całkiem dobrze, ponoć mp3 320, mają ogromna bazę muzyki i po zapłaceniu nie atakują reklamami. No ale przy słuchaniu z komputera dochodzi jeszcze kwestia podania sygnału na wzmacniacz.
  2. Czy kolumny mogły się uszkodzić?

    Teraz można znaleźć taniej, ale chyba bez standów... Wtedy kosztowały 8k za parkę + firmowe standy w cenie. Cała zabawa jest w tym, że te w podobnej cenie podłogowe wcale nie są podobne jakościowo. Audio Physic Classic 10 jest najbliższy cenowo - 7k za parkę. Ogólnie brzmienie rewelacja, ale mimo, że to podłogówka, brakowało jej basu... To jest faktycznie ciekawe uczucie, kiedy słuchasz malutkich monitorów, które bija na łeb podłogówki w podobnej cenie, nie tylko w kwestii samej jakości grania, sceny, ale też w kwestii basu. Bo to jest teoretycznie słuszne myślenie, ja jednak wolałem wybrać monitorki, które grają genialnie, niż szukać w podobnej cenie podłogówek na siłę. Gdybym miał kupić coś lepszego, wybrałbym... Dynaudio Special 25, czyli znowu podstawkowce. Z wolnostojących np. mogłyby to być Focusy 340, ale po co mi takie wielkie kolumny, skoro monitorki są poręczne i do tego wyglądają świetnie? Cholera, chyba jestem fanbojem Dynaudio...
  3. Czy kolumny mogły się uszkodzić?

    Wiem, świadomy tego byłem, kiedy je kupowałem. No ale przesłuchałem na pewno ponad 10 różnych par kolumn, sporą część z nich na identycznym wzmacniaczu jak mój i po prostu się totalnie w Dynaudio zakochałem. Odpadły Chario Delphinus, kilka parek B&W, Elaców, Monitor Audio różne modele, Audio Physiki Classic 10 i jakieś inne, o których zapomniałem 3 minuty po odłączeniu kabli... Dynaudio w moich uszach zmiotły wszystko, co stanęło im na drodze. Słuchałem ich nie mając zielonego pojęcia co to za marka i ile kosztują, więc test był tylko na słuch. Z pokoju odsłuchowego trzeba było mnie wołami wyciągać, po przespaniu się stwierdziłem, że muszę te maleństwa mieć. Czasami się zastanawiam jaki piecyk im kupić, żeby się ucieszyły, a i moje uszy były zadowolone. Ogólnie estetyka brzmienia NADa mi bardzo odpowiada i chciałbym przy niej zostać, ale jednak zrobić ewolucję w górę, mocową i jakościową. Tylko nie wiem totalnie co kupić... nie robiłem jeszcze żadnych odsłuchów, przymiarek, więc póki co temat stoi w miejscu, cały czas tylko pamiętam, że kolumny by się na pewno nie obraziły, jakby dostały lepszy napęd. NAD gra fajnie, może nie jest jakiś specjalnie wyrafinowany, ale ma coś w sobie, co powoduje, że chce się go słuchać...
  4. Czy kolumny mogły się uszkodzić?

    Ja to bym jeszcze wcisnął ten przycisk Source Direct, żeby odłączyć układ korekcji barwy. No ale jednak sprzęt jest OK, problem był w Twojej głowie. Ja po prawie 3 latach posiadania Dynaudio nadal znajduję coś, czego jeszcze na nich nie słuchałem i zbieram szczękę z podłogi.
  5. Czy kolumny mogły się uszkodzić?

    NAD C326BEE + Cambridge Audio Stream Magic 6 jako DAC + Dynaudio Focus 160 + dvdrw Asusa w PC i duuuużo FLAC-ów.
  6. Czy kolumny mogły się uszkodzić?

    Miałem dwa dni temu podobny incydent... stwierdziłem, że posłucham dość głośno mało znanego jeszcze utworu i przegiąłem deczko z głośnością, nie spodziewałem się, że w pewnym momencie bas schodzi bardzo bardzo nisko i mój slabiuteńki wzmacniacz stracił kontrolę... oczywiście szybko skręciłem głośność i zacząłem sprawdzać czy moim ukochanym Dynnkom nic nie jest... Niby wszystko OK, ale jakieś takie granie bez szału. Doszedłem do wniosku, że to pod wpływem emocji i poszedłem spać. Wczoraj znowu test - miałem jakiś dziwny niedosyt basu, ale testy na utworach, porównanie lewa/prawa jak pracują przetworniki i testy palcoleptyczne na midbasach wskazały, że wszystko OK. No ale jakoś mało basu... Delikatnie skorygowałem ustawienie lewej kolumny, musiała się przestawić przy sprzątaniu jakiś czas temu, ostatnio mało czasu na słuchanie było, to nie zauważyłem. Nie wsłuchiwałem się w efekty tego dnia już... Dzisiaj włączyłem muzykę, gra jak grało, nadal pięknie i porywająco. Dynnkom nic nie jest. Piecykowi również. Kusi mnie jednak zmiana pieca na coś, co sobie lepiej poradzi z kolumnami... Do czego zmierzam? A do tego, że pewnie tak jak ja się zasugerowałeś, że coś się stało i na siłę próbujesz znaleźć co. Jeśli przetworniki pracują poprawnie, wysokie tony nie zniknęły, a wzmacniacz normalnie pracuje, to prawdopodobnie nic się nie stało. A co do długości kabli - również mam asymetryczny układ i po prostu jeden kabel jest ułożony większym łukiem od drugiego.
×