Skocz do zawartości

Vapture

Uczestnik
  • Zawartość

    1
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Vapture

  • Ranga
    Debiutant
  1. Witam serdecznie! Zwracam się z pomocą w sprawie doboru odpowiedniego wzmacniacza dla kolumn głośnikowych AE Aegis 3 Evo. Dlaczego akurat te kolumny? Bardzo pozytywne opinie w sieci potwierdziły moje własne odczucia podczas ich przesłuchań, jest to w zasadzie dokładnie do, czego szukałem pod względem brzmieniowym - dynamicznie, nieco konturowo, żywiołowo w miłym tego słowa znaczeniu. Odsłuchy prowadziłem na Harman Kardon HK6650R - dźwięk poukładany, całkiem zbalansowany, choć dół mało efektowny - ale miało na to wpływ raczej słabo przygotowane pomieszczenie pod względem akustycznym przy zakupie. Z tym, że nie szukam amplitunera, jak również sam HK6650R i tak nieco przekraczał budżet. Toteż z uwagi na brak obycia w temacie wzmacniaczy zwracam się z pomocą w kwestii wyboru odpowiedniego modelu, który należycie zgra się z owym sprzętem. Pod słowem zgranie, rozumiem coś, co zagra z nimi raczej neutralnie, ewentualnie minimalnie ciepło, potrafiąc odrobinę ostudzić zapędy kolumn do grania z wigorem tam, gdzie nie jest on akurat pożądany (nieco spokojniejsze klimaty). Pragnąłbym po prostu uniknąć rozwiązań grających w sposób nadmiernie analityczny bądź to maksymalnego "ostudzania" zapędów kolumn, nie tędy droga. Słowem - coś raczej neutralnego, w kontekście kolumn ze wskazaniem na niewielkie ocieplenie, które tyczy się głównie sfery basowej - przepadam raczej za miękkim, choć wciąż dobrze kontrolowanym basem (w żadnym przypadku zamulonym, lejącym się bez większej kontroli), a zarazem ładnej, odpowiednio szczegółowej ekspozycji wyższych pasm, bez nadmiernego chowania góry. Cenię sobie również odpowiednio dobrą separację. Odsłuchiwana jest głównie muzyka filmowa, nowa fala w wykonaniu chociażby The Clash, nu-jazz, nieco elektroniki wyłamującej się spod klasyfikacji spod ogólnikowego szyldu IDM czy to eksperymentalnej, niekiedy żywsza muzyka elektroniczna pokroju liquid funk (w tym przypadku miło by było usłyszeć nieco niższych rejestrów), bardziej rozległy deep house czy to nieco bardziej przyziemne indie. Źródło raczej CD, zdarzy się sygnał płynący bezpośrednio z komputera bądź to konsoli, ale to raczej rzadkie przypadki, bo takie PS3 to marne źródło. Pomieszczenie ma nieco ponad 18,5 m^2. Kolumny nie będą w żadnym stopniu "katowane" - maksymalne możliwości wzmacniacza czy to kolumn będą nieczęsto w użytku, proporcje spokojnego odsłuchu do "szaleństw" to coś w okolicy 9-1. Z uwagi na kilka nieprzewidzianych wydatków budżet na sam wzmacniacz to okolice 500 zł, oczywiście może być i taniej. Niespecjalnie mam możliwość prowadzenia samodzielnych odsłuchów. Jeśli wybór okaże się nietrafiony - sprzedam, zakupię inną propozycję. Cenowo nie ma szaleństw, stąd liczę na godne polecenia starsze konstrukcje.
×