Skocz do zawartości

czubsi

Uczestnik
  • Zawartość

    717
  • Dołączył

  • Ostatnio

1 obserwujący

O czubsi

  • Ranga
    Aktywny

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Poznań

Ostatnio na profilu byli

6 596 wyświetleń profilu
  1. No raczej nie kupisz ..... 🙂 Chyba, że sam znajdziesz w JP i zaryzykujesz (nie wiem czy tam mają jeszcze jakieś sensowne egzemplarze....) Ich było bardzo mało jak wiesz a zaniechali produkcji bo były problemy z serwem i łatwiej było przestać produkować niż usunąć kłopoty w układzie ... Tam jest zapożyczony napęd z laserem KSS152. i to tak nie do końca szczęśliwie zaimplementowany.... Za to gra bardzo fajnie 🙂 Podobna szkoła dźwięku (jednak nieco ustępująca) co Kenwood LD-1 - ale to żadna pociecha bo jego też ciężko znaleźć.
  2. a po cholerę Ci ona ??? Do kompletu w sensie ????
  3. P.S. Limited także na mnie nie zrobiła takiego wrażenia, jak się wcześniej spodziewałem, czytając tutaj zamieszczone opisy, tych bardziej "osłuchanych". Dlatego nie zdiwiła mnie info, że leży w szafie. 😉 Nie limited leży w szafie geniuszu tylko AU07 a to dlatego chociażby, że pojęcia nie masz o tym ja gra mój zestaw i dlaczego jest tak a nie inaczej. Powtórzę po stokroć - niech Ci się tam podoba cokolwiek - masz prawo , ja również ale to w żaden sposób nie musi i z reguły nie koreluje z tym co można uznać za wzorzec brzmienia !!! Zrozumiesz to czy jest już po prostu dla ciebie za późno ???? .... To jakie masz odczucia i co lubisz wszyscy dawno wiedzą ! Opisywanie najlepszego zestawu to nie próba wciskania własnych przekonań ale próba obiektywnego podsumowania wartości danego urządzenia - możesz iść w tym kierunku ale wcale nie musisz - rozumiesz dotąd czy już się rozjechało ???.... Tak więc po raz entnasty i sądzę nie ostatni zważywszy na podejście kolegi do tematu stwierdzam, że hierarchia wzmacniaczy Sansui ma się niemal wprost proporcjonalnie do ich zbliżania do wzorca brzmienia. Kwintesencją Sansui jest AU07 , która to dążenie do prawdy uosabia najbardziej ! Kolego San-sui , to że coś leży w szafie wynika z tego, że dysponuję jednym kompletem uszu .... Wiele bym dal by stały u mnie tak jak niegdyś trzy komplety jednocześnie ale życie nie jest tak łaskawe i zawsze z czegoś przychodzi mi zrezygnować ... Jednak czas mija i czasami zdarza się że zataczam koło - chociażby po to właśnie by znów obcować z tymi urządzeniami których już nie posiadam , bo mój drogi kolego - nie ma czegoś takiego jak najlepszy Sansui w sensie podobania - można próbować ocenić w miarę obiektywnie możliwości urządzenia i jego kompletność pod względem walorów dźwięku i to też próbujemy tu na forum czynić - w odróżnieniu do Ciebie bo klapki na oczach to chyba już część Twojego ciała ...
  4. Powiem tak - znam skądś tą retorykę ... możliwe, że to jeden z nieznanych skutków koronawirusa .... tak czy siak opis w aukcji wskazuje , że petent wymaga hospitalizacji i to chyba jednak pilnej ... o cenie to nawet nie rozwinę wątku ....
  5. A mnie już totalnie wkr.. to wychwalanie wzmacniacza najbardziej w sumie ułomnego z serii mosfet ! Nikt Ci nie broni piać z zachwytu nad tym modelem forować zdanie, że Ci się najbardziej podoba bo wcale w to nie wątpię ale nie wciskaj gnoju żukowi pod odnóża bo tak jak z kartonu szyby nie zrobisz tak ze słabszych części nie uzyskasz lepszego efektu niż w modelach niemal tak samo zbudowanych ale na lepszych komponentach. To co Ty słyszysz i lubisz ma się nijak do poziomu samego sprzętu - dotrze to do Ciebie czy nie ?????? B2102MOS jest fajny jak każdy model Sansui z tym układem ale jest najbardziej "obdarzony" wadami ... Jest przyciemniony (możesz to lubić człowieku ale to jedna z jego wad !!!!!) , nieco ociężały , wzmacniacz jest wyraźnie mniej precyzyjnie oddający skraje pasma (to Ci zapewne nie przeszkadza ale ściśle wiąże się z ... wiekiem i bezpośrednio czułością słuchu .... to kolejna rzecz, która jest słabą rekomendacją dla tej konstrukcji oczywiście w kontekście późniejszych modeli) Mógłbym tak długo ale jak zwykle zaraz będzie riposta zTtwojej strony bo jak nie pierniczysz tych swoich peanów to się chyba dusisz .... Na koniec - nikt z inżynierów Sansui raczej nie stworzyłby późniejszych modeli gorszych w bezwzględnej skali względem poprzedników - zwłaszcza, że od B2103 MOS nastąpił wyraźny postep jeśli chodzi io konstrukcję i użyte części ! To wcale jednak nie oznacza , że każdy z nich lubił twen sam wzmacniacz - dociera myśl przewodnia czy coś mam rozrysować ???? Chyba najgorszą rzeczą jest Ci dać się rozwinąć bo tyle szkody co ty robisz wątkowi o Sansui robią chyba tylko hejterzy tej marki ... Przepraszam, że w Święta ... ale ile można słuchać tego piep ... - chwalenia w niebogłosy wyjątkowości zawieszenia "fiata pandy" ...
  6. San-Sui jak zwykle gdzieś masz opinie innych co pokazałeś wpisem o AU-X701 czy tym bardziej 901 ... Jak byk wiele razy pisałem, że gra niemal nie do odróżnienia od Luxmana L550 (który notabene ma ok. 20 wat w klasie A) a tego nazwać zamulającym czy ciemno grającym może tylko faktycznie człowiek z problemami ... albo fantasta co to widział gdzieś u kogoś coś ktoś ... ! To są świetnie wzmacniacze i ja oraz zapewne reszta osłuchanych bardziej kolegów to wie co nie oznacza, że są 8-ym cudem świata o czym wspomniał "między wierszami" kolega miłośnik Sansui ! Gdzieś mam opinie łosi co uważają, że Sansui gra ciemno , zamula itd. Na choroby i wady słuchu a tym bardziej upodobania wpływu nie mam i raz po raz takie "wylewki" będą się ukazywać ale miejmy zdrowy rozsądek i bierzmy pod uwagę gro opinii a będziemy bliżej prawdy. Bardzo zdziwiłby się niejeden słysząc takiego "zamulacza" z kolumnami Rogersa np i dobrym cd ... Sansui B2102MOS "upośledza " brzmienie (nazwijmy to koloruje niemiłosiernie) a nie wycina ! Ma też lekko nastawiony akcent na niższą średnicę i wyższy bas. Jak każdy Sansui tego typu czyli z serii MOS czy serii 907 itd jest to świetny wzmacniacz ! Jedyne czego nadal nie rozumiesz bądż nie chcesz zrozumieć to to , że jest obdarzony bardziej niż inne modele pewną grupą "swoich cech" co akurat Tobie przypadło do gustu ale przy B2103MOS jest już zwykłym odstawaniem od wzorca realnego brzmienia. Czy te wspomniany przed chwilą wzorzec jest Twoim wzorcem ? - nie sądzę - aż nadto to starasz się udowodnić .... San-Sui nikt tu nie mówi, że jesteś głuchy ale zrozum, że z prostej zasady wychodząc zdecydowanie mniej procentu błędu jest w tym, że 20 się myli a niżeli jeden ... Ja naprawdę ten wzmacniacz lubię. To był pierwszy MOS z jakim miałem kontakt z serii końcówek. Pierwszy jaki ustawiałem u kolegi w Krakowie i pierwszy, który na zawsze przekonał mnie do brzmienia końcówek Sansui na MOS-ach ! Ale zawsze staram się oddzielać to co lubię od tego, że coś jest czarne albo białe - wiele razy pisałem, ze szukamy jakiejś ogólnej wiedzy najbliższej faktom !
  7. Głupoty pleciesz i to nie po raz pierwszy ... Dać Ci się rozwinąć i zaraz śmietnik z wątku robisz ... z tym swoim niezastąpionym B2102MOS na którym znaczna część pasma jest mocno "upośledzona" . Żadne Twoje peany nie zmienią faktów ! Dużo czasu minęło ale widać nie wyciągasz wniosków tylko cały czas swoje klepiesz ... B2102 MOS miało tu mnóstwo ludzi i to że Tobie gra oznacza jedynie, że (UWAGA - skup się ! ) TOBIE GRA i .... nic więcej .... Dziękuję ...
  8. Świetna do elektroniki i ambientu ! Najsłabiej sprawuje się ze .... słabo zrealizowanymi płytami z gęstym materiałem ... Czegoś z niczego ten wzmacniacz nie zrobi - tak jak niektóre "z konkurencji" (co nie włożysz to na jedno kopyto ...) .... Oczywiście to pozytywna cecha ale niektórzy przez takie rzeczy pozbywają się sprzętu 🙂
  9. Wszyscy na izolacji ??? Nikt nic nie słucha nie testuje ?
  10. Tadek zmieniło trafo i jak zapewne zauważyłeś zmieniło też wygląd następujących po sobie serii - też będziesz pytał dlaczego ???? Nie znam powodu ale domyślam się, że zaokrąglenie krawędzi oraz współpraca z Tamurą miały być pozytywne w swych skutkach. Pamiętaj, że to nie oznacza skorzystania z innego trafa a jedynie współpracę celem osiągnięcia jeszcze lepszego rezultatu - rzekłbym ukierunkowania konstrukcji uniwersalnego trafa na bardziej dopasowane do konkretnej konstrukcji w której ma działać !
  11. Ale Ty pierniczysz ... Wiesz, że przez te Twoje dywagacje jedyne co osiągasz to narażasz klubowiczów na kolejne ataki debili ? Jak Cię ta tematyka zdwajania mocy tak pociąga to może Tadku studiuj temat albo szukaj inżynierów byłego Sansui celem wyjaśnienia Twoich rozterek bo daleko im było do szukania sztucznych oszczędności i jeśli konstrukcja jest jaka jest to taka właśnie miała być a nie, że musiała ... poniał ???? Tak dla Ciebie - trafo miało mocno przeskalowaną moc względem tego co wzmacniacz miał na wyjściu - wszędzie w każdym aspekcie tych konstrukcji chodziło o to by wzmacniacz pracował w optymalnych niewymuszonych warunkach jak to często bywa u niemal gotującej się konkurencji ... Wzmacniacze Sansui są długowieczne bo założenie ich konstrukcji bazowało na sporym zapasie możliwości ich elektroniki.
  12. Tadek trafa Sansui słyną z wyjątkowego wykonania (generalnie ręczna robota jakbyś nie wiedział ...) !!! Wiele szanujących się firm nie stosowało traf Hashimoto czy Tamury bo były drogie a to niekoniecznie było pożądane no a Sansui ... to już powinieneś wiedzieć .... Tu nie chodziło o silenie się na osiągi mocowe (bo po jaką cholerę ? by Tadek miał co chwalić ???) ale o skonstruowanie możliwie najmniej destrukcyjnego w działaniu trafa o tradycyjnej konstrukcji rdzeniowej. Gdybyś je rozebrał (co uczynili swego czasu Panowie w Łodzi bodajże) stwierdziłbyś tak jak oni, że są w szoku bo nigdy nie sądziliby aby tak wykonane uzwojenia i izolacje zmieścić w takiej puszce ! Do tego zalane żywicą z bitumitem i jakimś rodzajem "piasku ". Dlatego mój Tadziu drogi trafo Sansui jest ciche jak szkielet mamuta ! Wiele szanowanych marek audio ma z tym problem do dziś. Te transformatory to chluba Sansui i stanowi niemały procent finalnego efektu !
  13. wszystko czego się nie zna jest skomplikowane .... Plus jest taki że to duży element Minus , że jeśli nie masz stacji z "odsysarką" to mechaniczną możesz szybko zniszczyć druk ... siateczką to sobie można tam "barana strzelić" ...
×
×
  • Utwórz nowe...