Wuwuzela

Uczestnik
  • Zawartość

    85
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Wuwuzela

  • Ranga
    (Nie)stały bywalec
  1. Panie Krzyszofie. Zadal Pan kilka pytan i uzyskal na nie konkretne odpowiedzi od pasjonatow marki Sansui. Wypadaloby podziekowac za merytoryczne informacje i opuscic dany watek a nie napinac sie i psuc atmosfere.
  2. Hello Robert As promised, you will probably still have a visit and it will be time to talk about our Sansui experience. It is only 460 km and I have plans to explore your country. Regards Maciek
  3. Dzieki Pawel Pamietam nasza rozmowe na ten temat, wiec po wymianie PRek i regulacji pre bedzie to nastepny krok. No i chyba jeszcze Upgrade kolumn. Tempo w jakim przybywa na Forum wysokich modeli Sansui musi cieszyc, bo to oznacza, ze ziarno przez Ciebie zasiane x lat temu nadal daje plony ( i to jakie) Pozdrawiam
  4. Witam Piotr dzieki za milo spedzony czas i zaluje ze moglismy tylko tak krotko porozmawiac. Dziekuje rowniez koledze Robertowi za slowianskie przyjecie i przemile popoludnie. Z pewnoscia musimy sie znow spotkac (moze wtedy porownamy C 2301/02 w jednym zestawieniu) Uslyszec koncowke z dedykowanym pre bylo moim marzeniem i zycze kazdemu zeby cos takiego mogl posluchac. O klasie jaka prezentuja nie ma co sie rozwodzic. To trzeba uslyszec. Porownanie C 2301 do 2302 w dwoch roznych systemach to trudne zadanie, zbyt duzo zmiennych ( kable, pomieszczenie a przede wszystkim kolumny) Znow musialem sobie wyobrazac " co by bylo gdyby babcia miala wasy" i graloby to w moim systemie. Pewne jest, ze C 2302 to wiecej "powietrza" i to slyszalem wyraznie a w tym zawiera sie wszystko (scena, szlachetnosc wybrzmien itd)do czego dazymy budujac swoje systemy. Cala reszta to kwestia spasowania kolumn, kabli, zasilania i "gadzetow" do sluchanej muzyki. Pozdrawiam
  5. Witam Wladers39 Ja mialem podobna historie. Po przekopaniu sie przez wspolczesne (smieci) sprzety, natknalem sie na Toshibe Aurex i nastapilo "olsnienie" dzwiekiem jako caloscia. Dokupilem drugi klocek i czarowaly dwa monoblocki, jednak ciut za slabo z 4 Ohmowymi kolumnami. Wtedy natknalem sie na forum Sansui i zawierzajac slowu pisanemu a nie wlasnym uszom kupilem AU 999. Dalej bylo juz z gorki, bo jak czlowiek uslyszal nawet niewyregulowany egzemplaz, to wie ze to jest To. Pozniej juz tylko maly serwis, regulacje, neutralne kabelki i sprzet na lata, ktorego chce sie sluchac, sluchac i sluchac... Sansui SF 2 Nie wiem jak graja te malenstwa ale wygladaja pieknie.
  6. Ups. Afera sie robi z mojego niedbalstwa. Zaraz wszystko poprzestawiam. Gramofon wyladuje na wiszacej platformie Projecta. Jeszcze jej nie przykrecilem a tak jak jest dosiegam kablami ic do pre i wygodniej do porownywania obu gramofonow. W SR 222 musze wymienic pasek, bo sie zestarzal. Mnie tez to boli, ze postawilem cokolwiek na Sansui Ltd. i B ale jak zaczalem sluchac muzyki z gramofonu, to nie moge przestac i szkoda mi czasu na montowanie czegokolwiek. Muzyka najwazniejsza Wesolych Swiat
  7. Jak nie bylo czym grac, czy nawet wyprobowac to bylo smutno. Teraz nie wiadomo ktory wlaczyc. Chcialem sie tylko pochwalic i zdeklarowac jako wielkiego zwolennika czarnego grania. Phono w Sansui jest niesamowite. Z kiepska wkladka robi takie cuda ze lapki swedza, zeby wspiac sie na wyzsze pulapy wtajemniczenia gramofonowego. Gramofony to Sansui SR 222 i Thorens TD 318 na Ortofonie 5E, ktory brzmi lepiej niz OM 20 na moim Dualu CS 5000.
  8. Piotr gratuluje nowego nabytku. Piekne sprzety. Moim zdaniem najpiekniejsza fotka ever to MRki na stoliku Rogoz. Poezja dla oczu. Fotka na okladke pisma. U mnie malutki krok w strone pradu a Wielki dla dzwieku. Kabel 2,5 mm podlaczony bezposrednio do nowego chwilowo zwyklego topikowego bezpiecznika, czyli od skrzynki bezpiecznikowej do gniazd Schuko, pod ktore podpiete sa zasilacze na 100V (Wczesniej byly druty 1,5 mm kw. podlaczone pod Automat ) Poprawila sie dynamika od najnizszej glosnosci a moc z jaka pluja moje male glosniczki VA. Bach jest niesamowita ( trafo audio z Albionu napedza bezposrednio koncowke bez "waskiego gardla") Gralem tez glosno i przyznam, ze potega basu jest porazajaca. Po dluzszym glosnym sluchaniu blednik wariuje z powodu wibracji i cisnienia akustycznego oddzialujacych na glowe i reszte ciala. Faktura dzwieku sie nie zmienila ale wybrzmienia trwaja jakby dluzej i sa bardziej wyraziste "geste". Mam w planach wymiane kolumn, ale tak napedzone Vienny deklasuja wieksze konstrukcje ktorych dzisiaj sluchalem. Na poziomie Sansui trzeba zadbac o dobrze napedzone porzadne trafo a sprzet pokaze na co go stac. Po zmianie z drutow 1,5 mm i automatu na to co mam teraz moge wam polecic taki maly Tuning, bo roznica jest odczuwalna, nie tylko slyszalna.
  9. Witam Bardzo sie ciesze, ze znalazlem ten watek po faceliftingu forum. Zazwyczaj odwiedzam tylko jeden temat ale tam nie wypada polecac czego sluchamy. W mojej kolekcji plyt muzyka filmowa to bardzo wazna polka. Przede wszystkim dlatego, ze material jest zazwyczaj porzadnie wyprodukowany, ze wzgledu na budzet towarzyszacy wielkim produkcjom filmowym. Plyty CD sa produkowane przez najlepsze firmy : ( Decca, Angel, Varese Sarabande, Elektra) i tylko Japonskie wydania przewyzszaja je jakoscia. Pod wiekszoscia wczesniej proponowanych Soundtrackow podpisuje sie obiema rekami. To co uwielbiam w muzyce filmowej, to umiejetnosc laczenia roznych gatunkow muzycznych. Np na plycie "The People vs.Larry Flynt" mozna posluchac Stabat Mater a obok tego Chor gospel i to sie nie gryzie. Nie moge sie zdecydowac co wg. mnie zasluguje na pierwsze miejsca mojej obowiazkowej listy Soundtrackow do przesluchania, dlatego kolejnosc jest przypadkowa. Dead Man Walking One Night Stand JFK Nell Far and Away I ostanio odkryty pogromca kolumn i sprzetow zapomniany i niepozorny White Sands ( chwilowo plyta testowa przy porownywaniu kolumn) I wiele wiele innych perelek. Pozdrawiam
  10. Panowie dzieki Oczywiscie Luxmana mam na celowniku ale jest tez ktos, kto strzeli mnie po lapach jak sie zapale zbyt szybko do czegos niewartego zachodu. Teraz trzeba siegnac na gorna polke zeby nie ograniczac sprzetu. Ps. Z integrami Sansui swiat jest taki prosty...
  11. W kwestii pre, to nie bede sie ograniczac do Sansui. Juz mialem namierzone wysokie Accuphase ale gosc okazal sie oszustem. Teraz jak to sie mowi "chill amol" na spokojnie z rozwaga i z pewnoscia w pierwszej kolejnosci bede testowal Japonskich producentow. Przedwzmacniacze Sansui sa drogie i doceniane przez audiofili a ich ceny niestety rosna:(. Nic to, najwazniejsze ze wiem w ktorym kierunku patrzec a swiatelko nadziei tli sie leciutko.
  12. Tak mi sie te glosnikowe same ulozyly, ze zal nie skorzystac
  13. Witam Jak sie powiedzialo a (au), to trzeba powiedziec B a najgorsze, ze czeka mnie C. Dzisiaj minal miesiac odkad zawitala w moim systemie koncowka B 2302.[attachment=7388:IMG_2016...1_110244.jpg] Pewnie nie czytacie serwisow austriackich a to wlasnie tu sejsmolodzy poszukuja epicentrum wstrzasow tektonicznych. Regularne wstrzasy wtorne pojawiaja sie kiedy wracam do domu Zadnej przesady w tym nie ma, bo potega dzwiekow jakie generuje ta B estia jest porownywalna do burzy z piorunami i trzesienia ziemi jednoczesnie (troche jednak musze podkolorowac ) Kiedys wlaczylem Cd Devil's Advocate ale dzieci bedac na pietrze tak sie baly, ze prosily zebym to wylaczyl. Zreszta niewazne Co gra. Ten Smok pluje z taka energia, ze zadziwia nawet ignorantow muzycznych i zostawi niezatarte wrazenie. Blachy i wysokie tony jakich nigdzie jeszcze nie slyszalem. Szerokosc i glebia sceny odpowiednio urosla. Jedyne zastrzezenie dotyczy wielowymiarowosci basu ale tylko w porownania do Limited907. Krzysiek z pewnoscia ma rację, ze to kwestia prek i regulacji . Jak sobie pomysle Co ta koncowka musiala przejsc zanim stanela u mnie... Wyjmujac ja w nocy z Auta myslalem, ze wyzione ducha, a do slabowitych nie naleze. Teraz to sie boje jej ruszac, bo za kazdym razem konczy sie to zakwasami. Krzysiek budujac zasilacz nie na wyrost wlozyl trafo 3000Va. CDk napedzany jest przez osobne 750Va i w ten sposob mam wyeliminowane "waskie gardlo" kiedy B 2302 dupnie basem:-) a... juz pisalem ziemia potrafi zadrzec. W kwestii zasilacza zmienily sie znow moje preferencje. Wygrzane gniazdka rodowane daja taka frajde i detalicznosc z CDka, ze to na nich glownie gram. Przepinam na gold jak chce sobie poplumkac jazzem i wtedy scena jest inna glebsza ale czy lepsza Nadal trudno mi ocenic. Gniazda rodowane przez ta wyrazistosc jakby przyblizaly wszystko do sluchacza. Jedno jest pewne. Nie zaluje zadnej zlotowki wydanej na ten zasilacz. Teraz najtrudniejsza sztuka...dobieranie odpowiedniej klasy pre.
  14. Czesc. "Nigdy wiecej " jak spiewal Bogus Linda ze Swietlikami. Nigdy wiecej nie wyprodukuja takich rewelacyjnych tunerow jak w zlotej erze , bo masy wola sluchac muzyki z mp3 ew. Smartphona. Na moim TU 777 Poprzedni wlasciciel mial podpiety drucik dlugosci 10 cm i w Wiedniu mial maksa na kazdej stacji radiowej. Na temat brzmienia tych cudeniek szkoda dlugopisu, to trzeba uslyszec. Ktos nam sie ociaga z recenzja B 2103. Haaalo tu sie czeka Pozdrawiam