Skocz do zawartości

Baron

Uczestnik
  • Zawartość

    28
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Baron

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Mazury

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Samcro ma pełną rację. Mając wzmacniacz o którym wiele osób pisze że jest neutralny (nie słuchałem XR) można jego dźwięk skorygować w różne strony chociażby kablami. Według mnie to najlepsza zabawa. Wzmaka (a raczej całego systemu) ze swoim "silnym" charakterem ciężko jest zmienić, natomiast wzmacniacz neutralny (równy system) to bardzo elastyczny kompan do zabawy dźwiękiem. Osobiście mam kilka kabli lub nawet setów kabli które według preferencji zmieniają charakter brzmienia systemu. Tylko właśnie najbardziej słychać różnice na systemach równych brzmieniowo. Myślę że XRkę spokojnie można ocieplić i złagodzić. Gorzej jest w drugą stronę. Ciężko jest ożywić muła, nawet kablami z czystego srebra. To co ostatnio zrobił kabel sieciowy Nordost Valhalla z moim źródłem to szaleństwo. Tylko ja chciałem uzyskać odwrotny efekt od złagodzenia. Myślę że mając taką bazę jak XRka szkoda byłoby rezygnować z zabawy systemem.
  2. Z tym dymem to taka metafora. Tak mi się skojarzyło i tak zapamiętałem pierwsze wrażenia z pierwszego odsłuchu pierwszego w moim życiu wzmaka Sansui. Zapamiętałem gęsty dźwięk z super przestrzenią, mnóstwem szczegółów, piorunującym basem i barwną średnicą. Takie cuda tylko w Erze. Po różnych kolorowych ptakach z różnych stajni wreszcie trafił mi się piecyk który ma wszystko co chciałem a którego cechy żeby mieć naraz trzeba by podłączyć kilka wzmaków razem i zrobić z tego mix. Bo jeden miał szczegół i konturowy bas a grał sucho, drugi miał barwę ale nie miał szczegółów, trzeci miał bas który słał się bez kontroli po pokoju ale miał piękną średnicę i wysokie tony za kotarą, a czwarty totalnie nie poradził sobie z napędzeniem moich kolumn z 30cm głośnikiem basowym. Nie wyobrażam sobie życia z jednym wzmacniaczem Sasnui. Lubię różnorodność w muzyce w zależności od nastroju. A każdy z nich i tak jest kompletny i różnorodny w dźwięku. Można mieć wszystko ale z różnicami które dają wielką radochę ze słuchania. Dlatego bawię się już tylko źródłami i kablami. Kolumny DIY też są prawie skończone i ostateczne. DRka ma specjalne miejsce bo pierworodna, bo jako pierwsza zaraziła swoim dźwiękiem za którym podążam nadal, bo jest ładna w dobrym stanie i na 220V. Jak to mówią jeden lubi lampę a drugi suchy tranzystor, a można mieć najlepsze cechy jednego i drugiego.
  3. Nie słuchałem XRki ale mogę coś napisać o DRce którą mam dosyć długo. DRka mimo że jest na tranzystorach bipolarnych gra właśnie dosyć ciepło i analogowo. W dźwięku jest dużo powietrza i piękna barwa. Ale ogólnie mogę śmiało powiedzieć że jest bardzo równa i neutralna, lecz trochę po stronie analogu. Basu rzeczywiście jest dosyć dużo ale czy za dużo? Nie jest to mechaniczny i punktowy bas z super krawędziami ale czy taki bas z super krawędzią byłby neutralny? Ostatnio słuchałem kontrabasu na żywo i tam nigdy nie usłyszałem krawędzi, poza szarpnięciami strun bas jest lekko napuszony, zaokrąglony. Ale DRka ma "piardnięcie" takie że niejedna końcówka mocy mogłaby pozazdrościć. Jak czytam opis XR od kolegów w porównaniu do DRki to wydaje mi się że może brzmieć ona trochę natarczywie, lekko mechanicznie i trochę Krellowo. Specjalnie używam tych nazw żeby wyolbrzymić te cechy, ale wiem że gra po stronie mocy Sansui. Tylko z tej stajni może brzmieć właśnie w taki sposób. A czy to jest bardziej neutralne? Trzeba słuchać i ocenić. Dla mnie DRka ma tą swoją magię która zachęca do słuchania w każdej wolnej chwili. tak jak kiedyś pisałem, słuchając pierwszy raz DRki czułem dym papierosowy w sali na koncercie jazzowym. Według mnie detalu jest bardzo dużo, z niektórymi kablami bardzo dużo. Dlatego z pełną odpowiedzialnością mogę napisać że DRka jest bardzo neutralna, ponieważ każda zmiana w torze jest widoczna jak na dłoni. Oczywiście jest to opinia subiektywna, nie słyszałem XRki, ale osobiście, jeżeli miałbym wybierać to wybrałbym wzmacniacz w którym jest więcej Sansui w Sansui niż mniej Sansui w Sansui. . Tych drugich lub podobnych jest na rynku ful.
  4. Jestem w trakcie budowania nowych zwrotnic do moich kolumn i ostatnio właśnie rozmawialiśmy z konstruktorem zwrotnic o tym tzw. efekcie Katedry. Technicznie ujmując efekt ten daje częstotliwość około 8-9kHz w górę. Być może MOSfety podbijają ten zakres stąd efekt ten jest bardzo słyszalny. Ja u siebie w zwrotnicach specjalnie mam podbitą tą najwyższą górę z dobrym bocznikiem i ten efekt jest słyszalny na każdym Sansui. Na 2105 wybitnie. Można to regulować też kablami które preferują ten zakres częstotliwości. Prawie wszystkie Siltechy, często Nordosty, ogólnie chyba srebro. Z tym że często ta równowaga jest przesunięta właśnie w górę kosztem niskiej średnicy lub nawet basu. Mieć jeden wzmacniacz to nie zabawa. Ja teraz mam chyba 5 w tym połowa w szafie. Słucham w zależności od tego jaki dźwięk chcę usłyszeć. Chociaż tu można się też pobawić kablami.
  5. Czekając na Wasze wrażenia dotyczące końcówek 21.. nieśmiało zapytam czy ominęły mnie gdzieś opinie na temat porównań większych końcówek 23...? Staram się czytać wątek ale chyba nigdzie wyżej nie podzieliliście się Waszymi recenzjami.
  6. Samcro Leci do mnie listwa Acoustic Revive RTP-4 Ultimate z gniazdami czerwonymi japońskimi. Dobrze że nie sprzedałem kabla AR Power Reference, być może zmienię zdanie po podpięciu do listwy. Gniazdo w ścianie mam Furutecha FT-SWS-D (R). Trafo 230-100V 4kVA od Airlinks robił mi kolega elektronik który dostawił mi coś w rodzaju filtrowania prądu także myślę że jakiejś nędzy Sansuje nie dostają. Ale kabel AR zrobił z przetwornika Thety miazgę, szczególnie na basie. Może po prostu druty solid core nie nadają się do źródeł a bardziej do prądożernych urządzeń. Co do rozgrzewania tego kabla, to do niedawno nie brałem do głowy wpływu kabli zasilających na dźwięk także AR grał tygodniami na Thecie.
  7. Tomek nie mam pojęcia z czego są końcówki, ale są to Siltechowe SST, czyli produkcja Siltecha, pewnie srebro (ale nie jestem pewien). Samcro tutaj mnie zaskoczyłeś odnośnie Acoustic Revive. Posiadam kabel Power Reference i próbowałem połączenia z DAC Thety i to był mój chyba największy błąd kablowy. Takiego nędznego basu nie zagrał nawet kabel który firmowo był dołączony do Thety, jakiś NorthWire. Na marginesie świetny kabelek. Ale AR dał taki czachotłuk bez kontroli że musiałem korygować zwrotnicę w kolumnach ponieważ nie podejrzewałem kabla o taką nędzę. Trzymam go do listwy AR RTP-4 którą niebawem będę miał. Być może do jakiegoś wzmaka lepiej by pasowała ale mam już bardzo ograniczone zaufanie do brzmienia tego kabla. Co do Siltecha. Kable naprawdę zacne, te wyższe modele. Dla mnie seria G7 to finansowa góra nie do przejścia, no chyba że z Aliexpress. I tu trzeba bardzo uważać ponieważ łatwo można umoczyć parę groszy na rynku wtórnym kupując od drugiega czy trzeciego właściciela. Dotyczy to szczególnie nowszych serii. Ostatnio wysłałem zdjęcia potencjalnego zakupu do Siltecha i otrzymałem odpowiedź, "wygląda na oryginalny". Słyszałem że te kable są bardzo dobrze podrabiane. Jeszcze inna opinia co do brzmienia Siltecha jest taka że nie wolno wszystkiego łączyć srebrem. Szczególnie jeżeli mamy sprzęt nielampowy. Ale to kwestia odsłuchów.
  8. Jak już o kablach piszecie do naszych zabawek. Miałem ostatnio ciekawe przygody. Przypomniało mi się jak kiedyś Paweł pisał że gra na srebrnych kablach, chyba DiY. Osobiście miałem Siltecha G3 (srebro + złoto) i grały tak sobie, piękna aksamitna góra ale basu nie było, poza tym trochę suchy był na średnicy. Ale pamiętając wpisy Pawła pożyczyłem ostatnio Siltecha Compass Lake, czyli już z grubszej nowszej rury. I od tej pory życie już nie jest takie same. Z pełną odpowiedzialnością napiszę że dobre srebro + jak to Siltech dodatek złota 24K jest idealne dla Sansui. Ważne że mam nowe cele i marzenia, ale kasa za Siltecha równa się z ceną klocka Sansui z najwyższej półki. Jak do tego dodamy głośnikowe to już robi się trochę szalone. Ale polecam wypróbować. Po odsłuchach tych kabli powszechne opinie o Siltechu że jest ostry, suchy i szczupły to dla mnie bzdury. Wyższe modele to inna bajka, takiej barwnej i nasyconej średnicy ciężko znaleźć w jakiejkolwiek miedzi. Nie piszę tu o najnowszych za cenę samochodu ale o używkach z serii Signature G5 lub G6. Niedawno myślałem że dotknąłem nieba słuchając Acrolinków czy Stealtha a tu znowu zonk. Druga firma jakiej kabelek mi wpadł ostatnio w łapki to cyfrówka NBS. Nie wiem z czego jest wykonana ale nic co wcześniej słuchałem między tansportem a DAC nie miało takiej przestrzeni, powietrza i barwy. Cyfrówek miałem wiele, od uznawanego za jedne z najlepszych Stealth Varidig Sextet, Transparenty, Siltechy G3 po szwajcarskie Ensemble nic nie zagrało taką przestrzenią jak NBS. Tu dźwięki dosłownie odrywają się od kolumn, wypełniają cały pokój, na prawdę ma się wrażenie obecności muzyków w pomieszczeniu. Było tyle detalu i doświetlenia że dosłownie miałem wrażenie że słucham muzyki przez szkło powiększające. Od dawna nie miałem takiej "gęsiej skóry" jak słuchałem jakiegoś kabla. Nie wiem jak grają IC i głośnikowe NBS ale cyfrówki są spektakularnie. Można olać temat kabli ale ja odkrywam takie rzeczy słuchając różnych nowych drutów na Sansui że nie mam pojęcia gdzie są granice tych sprzętów. Do niedawna olewałem sieciówki i cyfrówki bo (jak większość sądzi) nie mają wpływu na dźwięk. To był spory błąd, a różnicę przygłuchawy by usłyszał. Myślę że wielu z Was jeszcze nie odkryło co na prawdę mogą zagrać Wasze piece.
  9. Przepraszam Panowie że pociągnę temat tych pokrowców, czy któryś z Was je robi czy są sprowadzane? Chyba kiedyś widziałem takie na Yahoo Japan ale potem znikły. Chętnie schroniłbym swoje klocki w takie domki. Jak coś dajcie znać gdzie można je nabyć. Pozdrawiam
  10. Właśnie między innymi Pawła miałem na myśli pisząc o kolegach z forum. Paweł to szef wszystkich szefów. To on wciągnął mnie w tą otchłań. Ale nie żałuję, tyle co kasy poszło, ile problemów, ciśnień ale ile zabawy, przyjemności, satysfakcji. Zresztą nigdy nie kupiłbym Sansui gdyby nie Paweł i strefa bezpieczeństwa jaką zapewnia swoją wiedzą w tym temacie. A jak już tak słodzę to grzechem byłoby nie wspomnieć o zasługach Krzyśka i Janvideo24. Pozdrawiam
  11. Witam, Marr jak zawsze świetna robota. Do tej pory myślałem że moje piece przeszły kompletny serwis, ale widzę że sporo im do tego brakuje. Chociaż mój elektronik stwierdził że ich stan jest na tyle świetny że nie ma potrzeby wszędzie dłubać, ale spokojniej spałbym po takim serwisie jaki robisz. Fajnie że DRka w stanie agonalnym wróciła do żywych. Świetny piec będzie na 100% cieszył dźwiękiem swojego właściciela. Osobiście częściej włączam go nawet od 907 Limited. Nie pochwaliłeś się serwisem B2302, jestem w trakcie oglądania. Cholernie lubię oglądać takie filmy, może ze względu na to że sporo przeszedłem ze wzmacniaczami Sansui i jakoś osobiście to przeżywam. Zawsze pamiętam to napięcie gdzie po głębszym przeglądzie włączaliśmy przycisk zasilania i czekaliśmy co się stanie, lampka przestanie mrugać czy nie. Właśnie z DRką były niezłe jazdy przez pęknięty mały kondensatorek, dlatego potem przy każdym wzmacniaczu były napięcia w naszych głowach. W 2105 mój elektronik poszedł po bandzie i parował wszystko co się dało żeby było równo, dobierał nawet grubość podkładek pod tranzystory żeby równo się grzały. Marr oby tak dalej. To jest swoista sztuka. Nie każdemu chciałoby się podchodzić do sprawy z taką pasją, dokładnością i cierpliwością. Na szczęście na tym forum jest jeszcze kilku kolegów dzięki którym możemy spokojnie spać będąc posiadaczami wzmacniaczy marki Sansui. Jeszcze niedawno kupno i użytkowanie tych wzmacniaczy to była ruletka i spore ryzyko. Mam nadzieję niedługo podesłać jakiś swój piecyk do takiego SPA. Pozdrawiam
  12. Super info!!! Kolejna perełka odratowana. Jeżeli mogę coś doradzić to proszę o zwrócenie uwagi żeby nie kupić tranzystorów chińskich podróbek. Niestety ale głupi kupuje dwa razy, pierwsze moje zamienniki były z ebay, kosztowały taniej ale kolega który remontował DRkę tylko się zaśmiał jak je zobaczył. Powiedział że nie użyje ich nawet do taniego sprzętu w czasie napraw. Potem kupiłem zamienniki oryginalne Sankena, a potem dzięki Pawłowi wstawiliśmy oryginalne LAPTY2. Jestem bardzo ciekawy jakie kondy zastąpią Super Goldy. Marr czekam z niecierpliwością na kolejne części Twoich filmów, szczególnie z remontu DRki, chociaż ciekawi mnie też odnowienie B2302. Pozdrawiam
  13. Świetne filmiki Marr, świetnie się to ogląda. Mnie szczególnie dotknął film o DRce. Swego czasu kupiłem od Lukaga DRkę na 230V również po rzekomym serwisie. To co zastałem w środku to była niezła rzeźba. Ale w opisie aukcji był pełen oryginał w stanie idealnym. Jak coś dysponuję zrzutem ekranu z aukcji. Zdecydowanie nie było to nawet w małym stopniu co w DRce z filmiku ale też daleko było do opisu z aukcji. ,Choć do oryginału ją doprowadziłem dzięki kolegom z forum. Ale nie o tym chciałem. Pamiętam do dzisiaj słowa Pawła, żebym ją ratował bo warto a przy okazji tego ratowania poznam się ze sprzętem i zżyję z nim. Nie przywiązuje się raczej do rzeczy ale DRkę mam do dzisiaj w szafie mimo że miałem kilka propozycji sprzedaży (jedna nawet za super pieniądze). Obecnie mam kilka innych flagowych wzmacniaczy Sansui ale DRka od czasu do czasu ma rozgrzewane elektrolity. Jeżeli miałbym coś doradzić właścicielowi DRki to żeby ratował ten wspaniały piecyk. Jest zajebiście neutralny. Tranzystory można kupić w postaci idealnych zamienników, tyle że bez napisów LAPT2. Nie wiem jak z kondami ale myślę że koledzy podpowiedzieliby co można tam wstawić. Bo trzeba byłoby zrobić to w dwóch kanałach. Ale według mnie warto powalczyć. Do dzisiaj nie zapomnę pierwszego po remoncie odsłuchu. Cały mój audiofilski świat runął w gruzach. Dopiero wtedy usłyszałem co potrafią moje kolumny. Jak to ujęli koledzy podczas odsłuchu czuć było dym papierosowy w czasie słuchania Jazzu. Oczywiście wszystko jest kwestią kasy, ale uważam że te piecyki i tak mają mocno zaniżoną wartość względem dźwięku i radochy jaką potrafią dać.
  14. Witam, Mógłbyś napisać jakich Acrolinków używasz na zasilaniu? Rozumiem że przejęzyczyłeś się pisząc Airlink zamiast Acrolink. Właśnie jestem przed zakupem kabli zasilających do źródła. Myślę o Esotericu/Acrolinka ale wyższe modele to cena dobrej Alphy 907. Mam teraz XLR Esoterica 7N-A2500II i bardzo kusi mnie zasilanie tej firmy. Dzięki. Pozdrawiam
  15. To może też coś wystukam. Ostatnio trochę dotknąłem rynku audio od wewnątrz. Oczywiście w większości ceny są nadmuchane i to nie tylko przez producentów ale i pośredników (sklepy). Ale co do producentów. Po części rozumiem ich ceny. Tu jest tak że zanim wyjdzie finalny produkt to są lata doświadczeń i wielkich inwestycji. Czy po tylu latach pompowania pieniędzy w technologie, eksperymenty, materiały (które często po eksperymentach lądują do kosza bo nie wpisały się w zamierzenia) producent ma wyceniać produkt tylko na podstawie materiałów z których w danym momencie został zbudowany + czas na jego produkcję? NIE. Producent chce odzyskać nakłady jakie poniósł przez te lata które inwestował w wiedzę, sprzęt pomiarowy, oprogramowanie itp. Mnie jedynie dziwią narzuty sklepów audio ale tutaj nie chcę publicznie chlapać. Sam mam jakiś minibznes i chciałbym pracować na połowie tych marż. Biorąc pod uwagę powyższe powinniśmy docenić sprzęty które mamy spod logo Sansui. Według mnie są one mocno niedoszacowane, nawet zestaw 2302 który jest chyba najdroższy na rynku, według mnie gra na dużo większe pieniądze. Gdyby te sprzęty były nowe to konkurowałyby z piecami dla których kupiłbym kabel za 150kzł bez zastanowienia, oczywiście gdybym miał tyle. Co do kabli. Miałem okazję słuchać ostatnio kabli Stealth Sakra XLR, Esoteric 7N-A2500II XLR i Esoteric 7N-DA6300III XLR. Sprawdzicie sobie ceny nawet używek. Ale daje obie ręce że żaden tańszy kabel jakie miałem (a sporo kabli przeszło przez mój sprzęt) nie pokazał tego co usłyszałem po wpięciu tej trójki. Szczególnie Esoteric dał takiego kopa że nie mogłem uwierzyć co potrafią te sprzęty. Z tego wyciągnąłem wniosek że piece Sansui mają niesamowity potencjał. Właściwie nie wiem gdzie się kończy. Żeby dać im towarzystwo za naprawdę grubą kasę to nie odstawałyby od niego. Można podejrzewać że ja jako miłośnik marki mam klapy na oczach ale testy zawsze robię ze znajomymi i każdy miał podobne odczucia mimo że z marką Sansui wiele do czynienia nie mieli. Niestety ale z kablami musiałem się rozstać, ale nie żałowałbym żadnej złotówki gdybym miał tyle siana. Po tych kabla wpięcie Acoustic Revive PA czy Transparenta Reference to tragedia dla mnie. Drugi wniosek, kontrowersyjny. Kable to taki sam element toru jak inne klocki, według mnie to często hamulcowy naszego zestawu. Z moich doświadczeń wynika że jednak wyżej d..py nie podskoczymy, można zakłamywać rzeczywistość że nie warte tyle, może rzeczywiście przeszacowane ale warte dużej kasy. Poczytajcie o miedzi i technologii produkcji kabli Acrolink/Esoteric.
×
×
  • Utwórz nowe...