Skocz do zawartości

Baron

Uczestnik
  • Zawartość

    37
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Baron

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Mazury

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Dziękuję za Życzenia! Wam również życzę Zdrowych, Radosnych i Spokojnych Świąt w rodzinnej atmosferze. Pozdrawiam Adam
  2. Musiałem na "chwilę" odłożyć decyzję. Ale najbliżej mi do Oyaide MTS SSE lub wersji "zwykłej" bez SSE. Myślę również o Solid Core Purist Premium, z tym że mogę mieć trudniej z odsprzedażą jak jednak trafi mi się Acoustic Revive RTP EU w dobrej cenie. Jak minie huragan to jeszcze poczytam w sieci o listwach Furu.
  3. OK dzięki, zawęziłem listę poszukiwań. Teraz polowanie. Dobrze wygląda też listwa Solid Core Audio Purist Premium, może ktoś używa?
  4. Dzięki, można wiedzieć jakim kablem podpiąłeś? Czytałem też o wersji SSE, jest okablowana chyba srebrem, trochę bardziej ryzykowna bo może lekko zmodyfikować dźwięk.
  5. Lubię muzykę elektroniczną ale na jej podstawie trudno określić czy sprzęt gra naturalnie bo jak naturalnie brzmi muzyka elektroniczna? Na muzykę elektroniczną trudno jest stroić system. Jeden lubi głęboki, ciężki bas, drugi szybki, wyższy i krótszy. Stroić sprzęt można słuchając instrumentów które słyszy się na żywo. San-sui żeby forować takie wyroki czy sprzęt gra dobrze tzn. równo, naturalnie trzeba być mocno osłuchanym. Połowa sukcesu to kolumny, jeżeli nie przewaliłeś ich w swoich uszach w większej ilości, z różnych półek cenowych, o różnym charakterze trudno określić czy Twój system gra równo, naturalnie i bez większych pików. On gra po prostu dobrze dla Ciebie. Dlatego taki wyrok że 2102 MOS gra najlepiej ze stajni Sansui jest co najmniej nagięciem faktów. I jeszcze co do tej Katedry. Może już do znudzenia powtarzam o tych wariacjach swojej zwrotnicy i kondensatorach w niej. Kolega który to robi zapytał jak chcę żeby zagrał mój system a on tak nastroi kolumny żeby to osiągnąć. Chcę żeby grały ciut po stronie ciepła, barwowo, detalicznie no i przede wszystkim naturalnie tak żebym mógł bawić się kablami w przyszłości i zmieniać dźwięk. Po drodze doszliśmy do tej Katedry. Zmiany były niesamowite, raz miałem zajebiście dużą, detaliczną i precyzyjną katedrę z dalekimi planami a raz wokalistkę stojącą przede mną i jej bardziej intymny głos a instrumenty o dużych bryłach i ładną barwą (tak bardzo upraszczając). Wszystko można zmienić w jedną lub drugą stronę, a nawet mieć większość tego co się lubi (inwestując sporo w elementy zwrotnicy). Jak na tej podstawie określić który wzmacniacz jest najlepszy? Przecież taki 2102 MOS podłączony pod zajebiście neutralne kolumny może okazać się że gra totalnie inaczej niż w systemie San-sui. Nie chcę pisać że system San-sui gra nienaturalnie bo go nie słyszałem. Ale osobiście po ostatnich doświadczeniach nigdy nie napiszę że jeden piec gra lepiej niż drugi. Mogę napisać że gra naturalniej. Jest jeszcze jedno ale, dwa piece mogą grać naturalnie tylko jeden będzie grał naturalnie na poziomie high-end a drugi po prostu naturalnie, na jednym będziemy mieli wartość dodaną w postaci wielu cech pożądanych jednocześnie a drugi będzie bardzo upraszczał grając równo. To gonienie zająca jest dla nas najprzyjemniejsze. Ja osobiście nie chcę go złapać. Lubię jak cały czas coś nowego odkrywam w dźwięku i muzyce. Nie wiem czy sięnie zamotałem w tym opisie. I tak na marginesie mam prośbę. Możecie polecić jakąś super listwę sieciową? Tylko musi mieć od trzech do czterech gniazd Schuko, będzie służyła bardziej do źródeł dźwięku niż wzmacniaczy i nie może być wielka. Tylko nie piszcie proszę że Aoustic Revive bo taką na japońskie gniazda mam a na schuko jest zbyt droga. Cena do pięciu tys. za używkę najlepiej. Cel jest taki żeby najlepiej nic nie zmieniała ani nie upiększała ani nie degradowała. Może ktoś miał styczność z Oyaide MTS SSE? Dzięki.
  6. Nie wiem jak są zbudowane trafa ale mi znajomy powiedział że jak włączę trafo przyciskiem POWER to bez obciążenia będzie żarło sporo prądu. Za każdym razem wyłączam. Ale to chyba zależy od konstrukcji dodatkowych bebechów. Pygar pewnie by to wyjaśnił.
  7. Moje trafa były kupione "gołe" a obudowę i bebechy robili mi odpowiednio Pygar i mój znajomy elektronik Mariusz. Teraz potrzebne mi trafo sporo mniejsze gabarytowo w oryginalnej małej obudowie, dlatego w przypływie gotówki sprawie sobie pewnie tego Kashimura 2kVA. Co do wagi, moje 3kVA waży grubo ponad 30kg, a obudowa Alu. Jak mam je przenieść to muszę się nieźle napinać, prawie tak samo jakbym przenosił Limited czy DRkę.
  8. Zaciekawiły mnie te trafa. Posiadam dwa trafa Airlink 1,5kVA i 3kVA. Nie znam się za bardzo na elektronice i nie wiem jakie są różnice w budowie tych traf. Zaciekawiła mnie jednak różnica w wadze traf o mocy 3kVA, Kashimura 11kg, Airlink 21kg. Wiem że to może o niczym świadczyć ale może ktoś coś wie skąd to wynika?
  9. Chyba rozmawiacie o dwóch rzeczach. Napiszę dla mnie, bo inni mogą się z tym nie zgodzić. Wzorzec dźwięku dla mnie jest jeden. To ten zasłyszany na koncertach w dobrych warunkach akustycznych. Oczywiście w domu każdy może dążyć do innego swojego "wzorca", ale ten dla mnie jest idealny. Druga sprawa to nasze sprzęty spod marki S. Cały czas bawimy się z kolegą, konstruktorem moich kolumn, w budowanie nowej zwrotnicy. Może opiszę to na przykładzie B2105 (bez PRE). Na początku zaczęliśmy od budowy zwrotnic na elementach ze średniej półki cenowej, a główną rolę w newralgicznych zakresach zwrotnicy pełniły kondy Mundorfa serii Silver Oil i Silver-Gold-Oil. Są to kondy o charakterystyce dla mnie analitycznej, technicznej, chłodnej ale ze świetną kontrolą, rozdzielczością i rozjaśnieniem. Oczywiście SPL był bardzo równy, bez żadnych pików czy innych wygłupów. Tak też zagrała B2105. Tam nie było dużo barwy ani nie było słychać MOSów. Lekko przerysowując było lekko, cienko, trochę jazgotliwie, z bladymi barwami. Fajnie się tego słuchało, bardzo efektownie ale po godzince było zmęczenie. To takie granie żeby pochwalić się sprzętem koledze. Z czasem (pewnie z pół roku) udało mi się kupić kilka kondów Duelunda (głównie CU-SN). Tu było wszystko równe jak stół. Ale nie było wszystkiego gównianego tylko było wszystko na najwyższym poziomie. Nie było kompromisów że mam barwę a nie mam rozdzielczości, był idealnie neutralny. Tu już B2105 pokazała swoją barwę, gęstość i MOSa. Grała tak jak pewnie chcieli jej konstruktorzy. Ale postanowiłem że odejdę od wzorca muzyki i przesunę się nieco w stronę słońca i ciepełka (tak jak chyba wyżej napisał Wuwuzela że i tak wszystko skończy się na lampie i gramofonie). Dodałem REWELACYJNE kondy Jupitera Copper Foil Paper & Wax i mamy max MOSa w MOSie. To gra jak dobra lampa, piękna barwa, wielka przestrzeń, ale też detal, super kontrola i rozdzielczość na dole. Długo by pisać o szczegółach. Oczywiście całość spięta dobrymi kablami Siltecha Compass Lake i Eskay Creek. Piszę o tym ponieważ tak jak koledzy wyżej chcę pokazać że z naszych pieców można spokojnie "wycisnąć" chłodnego Krella jak i dobrą lampę. Dużo zależy jak skonfigurujemy system. Pewnie że im wyższej klasy sprzęt tym nie musimy kamuflować niechcianych cech dźwięku innym sprzętem. Ale uważam że piece Sansui alpha 907 i wyższe końcówki są na takim poziomie. I tylko takie sprzęty pozwalają na dostrajanie dźwięku innymi (dobrymi) elementami toru pod nasze uszy bez ubytku jakości. Ze słabych klocków choćbyśmy się nie wiem jak napinali to nie wyczarujemy ani Krella ani lampy, co najwyżej uśrednimy dźwięk do najsłabszych cech. Jeszcze co do różnic między sprzętami Sansui. Jak mamy równo zestrojony system to wystarczy 10 sekund słuchania żeby usłyszeć różnice i nie trzeba się przy tym wysilać. W moim pierwszym w życiu systemie kupowałem i zmieniałem kable w cenie czasami przewyższającej cenę całego zestawu. Niestety różnic prawie nie słyszałem. Było wąskie gardło które nie pozwalało usłyszeć żadnych różnic.
  10. Samcro ma pełną rację. Mając wzmacniacz o którym wiele osób pisze że jest neutralny (nie słuchałem XR) można jego dźwięk skorygować w różne strony chociażby kablami. Według mnie to najlepsza zabawa. Wzmaka (a raczej całego systemu) ze swoim "silnym" charakterem ciężko jest zmienić, natomiast wzmacniacz neutralny (równy system) to bardzo elastyczny kompan do zabawy dźwiękiem. Osobiście mam kilka kabli lub nawet setów kabli które według preferencji zmieniają charakter brzmienia systemu. Tylko właśnie najbardziej słychać różnice na systemach równych brzmieniowo. Myślę że XRkę spokojnie można ocieplić i złagodzić. Gorzej jest w drugą stronę. Ciężko jest ożywić muła, nawet kablami z czystego srebra. To co ostatnio zrobił kabel sieciowy Nordost Valhalla z moim źródłem to szaleństwo. Tylko ja chciałem uzyskać odwrotny efekt od złagodzenia. Myślę że mając taką bazę jak XRka szkoda byłoby rezygnować z zabawy systemem.
  11. Z tym dymem to taka metafora. Tak mi się skojarzyło i tak zapamiętałem pierwsze wrażenia z pierwszego odsłuchu pierwszego w moim życiu wzmaka Sansui. Zapamiętałem gęsty dźwięk z super przestrzenią, mnóstwem szczegółów, piorunującym basem i barwną średnicą. Takie cuda tylko w Erze. Po różnych kolorowych ptakach z różnych stajni wreszcie trafił mi się piecyk który ma wszystko co chciałem a którego cechy żeby mieć naraz trzeba by podłączyć kilka wzmaków razem i zrobić z tego mix. Bo jeden miał szczegół i konturowy bas a grał sucho, drugi miał barwę ale nie miał szczegółów, trzeci miał bas który słał się bez kontroli po pokoju ale miał piękną średnicę i wysokie tony za kotarą, a czwarty totalnie nie poradził sobie z napędzeniem moich kolumn z 30cm głośnikiem basowym. Nie wyobrażam sobie życia z jednym wzmacniaczem Sasnui. Lubię różnorodność w muzyce w zależności od nastroju. A każdy z nich i tak jest kompletny i różnorodny w dźwięku. Można mieć wszystko ale z różnicami które dają wielką radochę ze słuchania. Dlatego bawię się już tylko źródłami i kablami. Kolumny DIY też są prawie skończone i ostateczne. DRka ma specjalne miejsce bo pierworodna, bo jako pierwsza zaraziła swoim dźwiękiem za którym podążam nadal, bo jest ładna w dobrym stanie i na 220V. Jak to mówią jeden lubi lampę a drugi suchy tranzystor, a można mieć najlepsze cechy jednego i drugiego.
  12. Nie słuchałem XRki ale mogę coś napisać o DRce którą mam dosyć długo. DRka mimo że jest na tranzystorach bipolarnych gra właśnie dosyć ciepło i analogowo. W dźwięku jest dużo powietrza i piękna barwa. Ale ogólnie mogę śmiało powiedzieć że jest bardzo równa i neutralna, lecz trochę po stronie analogu. Basu rzeczywiście jest dosyć dużo ale czy za dużo? Nie jest to mechaniczny i punktowy bas z super krawędziami ale czy taki bas z super krawędzią byłby neutralny? Ostatnio słuchałem kontrabasu na żywo i tam nigdy nie usłyszałem krawędzi, poza szarpnięciami strun bas jest lekko napuszony, zaokrąglony. Ale DRka ma "piardnięcie" takie że niejedna końcówka mocy mogłaby pozazdrościć. Jak czytam opis XR od kolegów w porównaniu do DRki to wydaje mi się że może brzmieć ona trochę natarczywie, lekko mechanicznie i trochę Krellowo. Specjalnie używam tych nazw żeby wyolbrzymić te cechy, ale wiem że gra po stronie mocy Sansui. Tylko z tej stajni może brzmieć właśnie w taki sposób. A czy to jest bardziej neutralne? Trzeba słuchać i ocenić. Dla mnie DRka ma tą swoją magię która zachęca do słuchania w każdej wolnej chwili. tak jak kiedyś pisałem, słuchając pierwszy raz DRki czułem dym papierosowy w sali na koncercie jazzowym. Według mnie detalu jest bardzo dużo, z niektórymi kablami bardzo dużo. Dlatego z pełną odpowiedzialnością mogę napisać że DRka jest bardzo neutralna, ponieważ każda zmiana w torze jest widoczna jak na dłoni. Oczywiście jest to opinia subiektywna, nie słyszałem XRki, ale osobiście, jeżeli miałbym wybierać to wybrałbym wzmacniacz w którym jest więcej Sansui w Sansui niż mniej Sansui w Sansui. . Tych drugich lub podobnych jest na rynku ful.
  13. Jestem w trakcie budowania nowych zwrotnic do moich kolumn i ostatnio właśnie rozmawialiśmy z konstruktorem zwrotnic o tym tzw. efekcie Katedry. Technicznie ujmując efekt ten daje częstotliwość około 8-9kHz w górę. Być może MOSfety podbijają ten zakres stąd efekt ten jest bardzo słyszalny. Ja u siebie w zwrotnicach specjalnie mam podbitą tą najwyższą górę z dobrym bocznikiem i ten efekt jest słyszalny na każdym Sansui. Na 2105 wybitnie. Można to regulować też kablami które preferują ten zakres częstotliwości. Prawie wszystkie Siltechy, często Nordosty, ogólnie chyba srebro. Z tym że często ta równowaga jest przesunięta właśnie w górę kosztem niskiej średnicy lub nawet basu. Mieć jeden wzmacniacz to nie zabawa. Ja teraz mam chyba 5 w tym połowa w szafie. Słucham w zależności od tego jaki dźwięk chcę usłyszeć. Chociaż tu można się też pobawić kablami.
  14. Czekając na Wasze wrażenia dotyczące końcówek 21.. nieśmiało zapytam czy ominęły mnie gdzieś opinie na temat porównań większych końcówek 23...? Staram się czytać wątek ale chyba nigdzie wyżej nie podzieliliście się Waszymi recenzjami.
  15. Samcro Leci do mnie listwa Acoustic Revive RTP-4 Ultimate z gniazdami czerwonymi japońskimi. Dobrze że nie sprzedałem kabla AR Power Reference, być może zmienię zdanie po podpięciu do listwy. Gniazdo w ścianie mam Furutecha FT-SWS-D (R). Trafo 230-100V 4kVA od Airlinks robił mi kolega elektronik który dostawił mi coś w rodzaju filtrowania prądu także myślę że jakiejś nędzy Sansuje nie dostają. Ale kabel AR zrobił z przetwornika Thety miazgę, szczególnie na basie. Może po prostu druty solid core nie nadają się do źródeł a bardziej do prądożernych urządzeń. Co do rozgrzewania tego kabla, to do niedawno nie brałem do głowy wpływu kabli zasilających na dźwięk także AR grał tygodniami na Thecie.
×
×
  • Utwórz nowe...