Skocz do zawartości

Baron

Uczestnik
  • Zawartość

    14
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Baron

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Mazury

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. To może też coś wystukam. Ostatnio trochę dotknąłem rynku audio od wewnątrz. Oczywiście w większości ceny są nadmuchane i to nie tylko przez producentów ale i pośredników (sklepy). Ale co do producentów. Po części rozumiem ich ceny. Tu jest tak że zanim wyjdzie finalny produkt to są lata doświadczeń i wielkich inwestycji. Czy po tylu latach pompowania pieniędzy w technologie, eksperymenty, materiały (które często po eksperymentach lądują do kosza bo nie wpisały się w zamierzenia) producent ma wyceniać produkt tylko na podstawie materiałów z których w danym momencie został zbudowany + czas na jego produkcję? NIE. Producent chce odzyskać nakłady jakie poniósł przez te lata które inwestował w wiedzę, sprzęt pomiarowy, oprogramowanie itp. Mnie jedynie dziwią narzuty sklepów audio ale tutaj nie chcę publicznie chlapać. Sam mam jakiś minibznes i chciałbym pracować na połowie tych marż. Biorąc pod uwagę powyższe powinniśmy docenić sprzęty które mamy spod logo Sansui. Według mnie są one mocno niedoszacowane, nawet zestaw 2302 który jest chyba najdroższy na rynku, według mnie gra na dużo większe pieniądze. Gdyby te sprzęty były nowe to konkurowałyby z piecami dla których kupiłbym kabel za 150kzł bez zastanowienia, oczywiście gdybym miał tyle. Co do kabli. Miałem okazję słuchać ostatnio kabli Stealth Sakra XLR, Esoteric 7N-A2500II XLR i Esoteric 7N-DA6300III XLR. Sprawdzicie sobie ceny nawet używek. Ale daje obie ręce że żaden tańszy kabel jakie miałem (a sporo kabli przeszło przez mój sprzęt) nie pokazał tego co usłyszałem po wpięciu tej trójki. Szczególnie Esoteric dał takiego kopa że nie mogłem uwierzyć co potrafią te sprzęty. Z tego wyciągnąłem wniosek że piece Sansui mają niesamowity potencjał. Właściwie nie wiem gdzie się kończy. Żeby dać im towarzystwo za naprawdę grubą kasę to nie odstawałyby od niego. Można podejrzewać że ja jako miłośnik marki mam klapy na oczach ale testy zawsze robię ze znajomymi i każdy miał podobne odczucia mimo że z marką Sansui wiele do czynienia nie mieli. Niestety ale z kablami musiałem się rozstać, ale nie żałowałbym żadnej złotówki gdybym miał tyle siana. Po tych kabla wpięcie Acoustic Revive PA czy Transparenta Reference to tragedia dla mnie. Drugi wniosek, kontrowersyjny. Kable to taki sam element toru jak inne klocki, według mnie to często hamulcowy naszego zestawu. Z moich doświadczeń wynika że jednak wyżej d..py nie podskoczymy, można zakłamywać rzeczywistość że nie warte tyle, może rzeczywiście przeszacowane ale warte dużej kasy. Poczytajcie o miedzi i technologii produkcji kabli Acrolink/Esoteric.
  2. Marr a mógłbyś napisać coś o charakterze tego basu? Kiedyś przez "chwilę" miałem u siebie kolumny z linią transmisyjną JMLab Daline 6.1 i charakter basu mi nie odpowiadał. Był cholernie suchy, bez zróżnicowania, taki monotonny. Lubię jak bas barwi resztę pasma, tam było takie jednorodne suchotne uderzenie, nie schodzące zbyt nisko. Nie wiem czy te kolumny to był wybryk natury czy jednak to charakterystyczna cecha linii transmisyjnej. Druga sprawa że napędzałem je wzmacniaczami Audiolaba (Integra 8000S + końcówka 8000PX) ale po wymianie na kolumny z bass reflexem JMLab Spectral 909.1 piece dawały radę i bas był o niebo lepszy. Stąd moje pytanie ponieważ napędzasz je 907MR a to inna klasa wzmacniacza.
  3. Paweł a może te Silmic dwójki to jakiś unikat bo teraz sprawdziłem i też mam Silmic Alpha. Wychodzi na to że statystycznie jest ich więcej niż dwójek. Bynajmniej w Polsce.
  4. Słuchaj Panie Radek, przeszedłem chyba wszystkie opisywane drogi. Kupiłem Limited na HiFi-Do, widziałem 2105 od Pana z Sankt Ptersburga i kupiłem "okazyjnie" 907DR od polskiego handlarza (Lukaga na forum) na allegro (907DR). Najlepiej wyszedłem na Limited z HiFi-Do ponieważ zabuliłem kupę kasy ale mało doinwestowałem ponieważ była w idealnym stanie, jedyne co zmieniłem to PRki dla wygody regulacji. Najdrożej wyszła 907DR z allegro ponieważ doprowadzenie jej do stanu idealnego kosztowało mnie nie mało. Od zmiany tranzystorów na odpowiedniki Sankena (które kupowałem dwa razy ponieważ raz natrafiłem na podróby) po kupno oryginalnych LAPTów dzięki pomocy kolegi z forum. Ale pocieszam się że mam jakiś unkat ponieważ nie dość że w tej chwili w stanie idealnym to jeszcze na 220V, a dużo tego Japończycy nie zrobili. O 2105 nie chcę mi się pisać bo wyszłaby powieść i koszt że szkoda klawiatury. Proszę zanim znowu coś napiszesz sprowadź sobie jakiś wzmacniacz z Japonii albo z innego źródła po okazyjnej cenie, wtedy pogadamy. O sprzęcie z Rosji też sporo słyszałem. Zauważ że są tam różne ceny. Jedne normalne lub nawet bardzo wysokie a inne okazyjne. Jak myślisz dlaczego? To jest handlarz, kupi taniej, taniej sprzeda, a dlaczego kupił taniej? Bo Japończycy to tacy dobrzy ludzie jak Niemcy którzy sprzedają auta którymi jeździli lekarze do pracy albo emeryci do Kościoła. Kupując sprzęt z obrazka lub nawet oglądając go na miejscu nigdy nie masz pewności co będzie jak przyjdzie na miejsce i co będzie po jakimś czasie. Chyba że kupujesz od miłośników marki którzy dbają o nie jak o dzieci nie zawsze licząc się z kosztami. Każdy mój sprzęt przeszedł gruntowny serwis z wymianą lutów, past, regulacją i sprawdzeniem działania pozostałych elementów. Mam spokojną głowę że w warunkach normalnej eksploatacji będę się długo cieszył bezawaryjnym działaniem moich zabawek. Właśnie za taką gwarancję zapłaciłem wyżej niż normalnie przyjęte ceny rynkowe.
  5. Trafo Airlinka 4kVA brumi trochę cały czas bez względu na miejsce i czas. Tylko raz mocniej raz ciszej. W tym samym czasie podłączałem 2kVA i była cisza po czym 4kVA brumiło. To tak na marginesie bezszelestnych traf Airlinka. Nie wiem być może to duża moc ma wpływ na brumienie. Ale fakt jest faktem że duży Airlink też brumi. Widziałem 2105 z Sankt Ptersburga, większej katastrofy pod względem fizycznym i elektronicznym długo by szukać. Myślę że cena dużo mówi o sprzęcie, ta okazyjna mówi nam ile czeka nas inwestycji w piec. Jeden problem to znaleźć kogoś kto to ogarnie, jednak największym problemem są oryginalne części. Dla szukających okazji polecam sprzedawców chyba w Indonezji (nie pamiętam a teraz nie mogę znaleźć żadnego ogłoszenia). Pamiętam jak sam się napaliłem jak zobaczyłem B2302 za 1800$ a C2302 chyba za 2500$. Nic tylko brać. Potem gdzieś w opiniach przeczytałem że jeden śmiałek wpłacił kasę i teraz musi szukać w Indonezji sprzedawcy. Także powodzenia, do odważnych świat należy!!!
  6. Co do traf Airlink. Moje wcześniejsze 2kV odzywa się tylko przy włączaniu a potem cisza. Natomiast 4kVA które kupiłem kilka miesięcy temu słychać cały czas. Oba mają miękki start. Czwórka trochę brumi ale nie do tego stopnia żeby przeszkadzała w słuchaniu, tym bardziej że stoi za sprzętem. Słuchałem różnych "czwórek", o różnych konstrukcjach, Japońskich czy USA i wszystkie było słychać. Ta od Airlink jest stosunkowo najcichsza z 4kV. Podejrzewam że wielkość ma wpływ na brumienie.
  7. Czyli ewentualne ustawienie PRE 2302 zgodnie z serwisówką na tę chwilę byłoby niemożliwe. Dzięki.
  8. Dzięki za wpisy o 2302, trochę mało tego na forach. Ogólnie ciężko coś konkretnego znaleźć o brzmieniu tego zestawu lub końcówki. Paweł wczoraj przewaliłem internet prawie do końca świata i żadnych informacji o końcówce B2302 z innymi literkami na końcu P lub V. Nie wiem może to V to tylko jakiś skrót od Vintage ale na panelu przednim żadnego V, P i innych informacji nie znalazłem. Pre 2302 widziałem z literą P i z tego co znalazłem to była odpowiedź firmy na duże zapotrzebowanie klientów po jakimś czasie, po prostu firma wznowiła produkcję C2302 odświeżając model, być może zmienili jakieś elementy w środku i dodali literę P na końcu. Ale o końcówkach zero info. Często właśnie to V było dodawane w tytułach artykułów jako nazwa Vintage ale bez oznaczeń na panelu. I jeszcze jedno pytanie. Ogólnie jest jakaś sewisówka do tych urządzeń? Wiem że było na forum ale czy nic się nie zmieniło od jakiegoś czasu? O ile końcówkę można ustawić posiłkując się serwisówką 2301 (prądy chyba te same) o tyle do Pre chyba nie ma nic. Czy PRE również trzeba regulować, stroić? Jest ktoś kto to robił u nas w kraju? Głośno rozważam wszystkie za i przeciw. Pozdrawiam
  9. Ostatnio rozmawiałem z gościem który miał kilka C2302 i C2302P. Twierdził stanowczo że totalnie żadnych różnic w dźwięku nie słychać. Tak samo jak pisał o dźwięku końcówek 2301 i 2302, że różnica jest ale nie oddająca różnicy w cenie. Jeżeli chodzi o C2302 to pisał że pre gramofonowe jest genialne. Ale jak zagadałem o AU07 czy Limited to dostałem kontrę że jeżeli będę miał komplet 2302 to żadnego innego Sansui nie będę chciał słuchać. Tylko zwracał uwagę na podłączenia odpowiednimi kablami tego zestawu bo wiele kabli jakich próbował zabijało dźwięk 2302, w szczególności dynamikę. Ktoś ma jakieś doświadczenia żeby skorygować te opinie? Czaję się na coś nowego w przyszłości i mam kilka opcji. Przed odsłuchami łykam wszystko jak młody pelikan.
  10. No zapakowane konkretnie i na palecie. Ważne żeby był cały i zdrowy. Napisz kilka słów jak go pogrzejesz i posłuchasz. Ciekaw jestem jak gra starszy brat 2302. Może ktoś miał okazję słuchać kompletu 2301 i 2302 i może opisać różnicę między tymi dwoma zestawami (lub chociaż końcówkami)? Pozdrawiam
  11. Szkoda że nie zdążyłem przeczytać wczorajszego sporu, musiało być gorąco skoro zabrali nam forum na jeden dzień. Od siebie dodam parę groszy. Mam aktualnie dwa trafa zbalansowane od Airlink. Jedno robione przez Krzyśka 2kVA, ładne w pięknej obudowie, gniazdami Furutecha, kablami wewnętrznymi również firmowymi i dobrą elektroniką. Drugie od niedawna, robione na zamówienie z Airllink 4kVA gołe na pajęczynach, z miękkim startem czekającym na ładną obudowę i porządne bebechy. To drugie kupione pod przyszłe inwestycje. Ostatnio po zamieszaniu ze sprzętem robiliśmy ze znajomymi ślepe testy obu traf ponieważ myśleliśmy że to one są winne zamieszania ze sprzętem. Chodziło o to że nagle dźwięk zdegradował się o kilka klas i nie wiedzieliśmy co się stało. Wymienialiśmy wszystko po kolei a okazało się że winien był jeden z kabli o którym zapomniałem (cyfrowy). Testy były robione na Sansui B2105 i źródle Thety. Ale do rzeczy. W trakcie testów okazało się że gołe trafo gra bardziej kontrolowanym basem z bardziej obecną niższą średnicą. Bas był bardziej krawędziowy i szybszy. Stwierdzone przez trzy osoby. Ja jestem elektronicznym laikiem i nie wiem gdzie jest przyczyna ponieważ dla 2105 bez problemu wystarczy a nawet jest zawyżone te 2kVA. Ale następnie zrobiliśmy testy z odkurzaczem i trafo 2kVA przy obciążeniu spadało o 4V a przy tym samym obciążeniu odkurzacza trafo 4kvA było stabilne jak skała i może spadło o 0,2V. To w sumie same cyferki ale w dźwięku też było to słychać. Trzeba by spytać Krzyśka co on tam zamontował z elektroniki ale nie sądzę żeby to miało jakiś degradacyjny wpływ na dźwięk. Wręcz przeciwnie, bebechy Krzyśka są firmowe a te w trafie 4kVA to najprostsze kabelki splecione na wierzchu w pajęczynkę plus miękki start zrobiony na szybko. Także jestem zdania że rozmiar ma znaczenie. ponieważ jest stabilniej bez względu na elektronikę towarzyszącą. Ale w pewnym stopniu nie przesadzałbym z dużym zapasem mocy trafa.
  12. Sensuj fajny wykład ale znam historie bardziej wzruszające. Mój pokój jest marnie zaadoptowany akustycznie i odsłuchy były robione na Audiolabie 8000S/PX i następnie 907DR w identycznych warunkach. Spośród czterech osób obecnych przy odsłuchu nikt nie musiał sobie wyobrażać 3D przy 907DR. To była przepaść. Przy audiolabie takiego efektu nie było. Czary? A piszę tu o 907DR która według mnie jest tylko początkiem w porównaniu do 2105. Nie wyobrażam sobie powrotu do Audiolaba (z całym szacunkiem do marki). Lampa jest fajna, czatująca, wciągająca... ale dla mnie mało prawdziwa. Może nie słuchałem tej która wpadłaby w mój gust. Chociaż użytkownicy lampy AudioResearch po posłuchaniu 2105 jakoś inaczej postrzegali brzmienie wokali i instrumentów niż Ty. Może nie musieli używać wyobraźni żeby słyszeć 3D?
  13. Większej głupoty dawno nie czytałem. Dla mnie to typowa prowokacja. Nie żebym krytykował wpis dla samego wpisu ale klocki audiolaba to była moja pierwsza audiofilska przygoda trwająca około 10 lat (z przerwami na różne sytuacje rodzinne). Począwszy od Audiolaba 8000A, później 8000S i dokupieniu do niego 8000PX (grane w bi-ampingu i jako pre-power), a kończywszy na słuchaniu 8000Q / 2x 8000M. Fajne sprzęty ale na początek. Jeżeli kolega coś pisze o matowym dźwięku to właśnie tak postrzegam audiolaba, matowo, sucho i bez przestrzeni. Jedynie co pamiętam to fajny, kontrolowany bas ale też szału nie było. Wysokie po godzinie słuchania nie były zbyt przyjemne, a średnica była wycofana i sucha. Wszystko prysło jak bańka mydlana jak przytargałem do domu rozregulowanego, wymagającego serwisu pieca Sansui 907DR 220V kupionego od Lukaga. Mimo stanu tego wzmacniacza po podłączeniu go szczękę z podłogi zbierałem pół dnia. Przestrzeń, powietrze, każdy zakres dźwięku był o kilka klas lepszy od Audiolaba. Najbardziej co mnie rzuciło na kolana to precyzja lokalizacji źródeł. Nareszcie mogłem zobaczyć poszczególne instrumenty i wokale w 3D a nie zamykać oczy i próbować sobie to wyobrazić. Nie będę pisać o dalszych spostrzeżeniach po doprowadzeniu 907DR do stanu niemalże perfekcyjnego, po kupieniu 907 Limited a potem B2105. Zresztą uważam że 2105 to najlepsze co dotychczas słyszałem od Sansui. Ale nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Można pisać o kółku wzajemnej adoracji, ale jeżeli opinie o Sansui potwierdza kilkunastu odwiedzających Cię użytkowników innych (równie dobrych) marek to coś jest na rzeczy. Oczywiście jeżeli ktoś lubi lampę to nie ma co na siłę namawiać go na tranzystor i na odwrót. Osobiście uważam, że pomijając cyferki i literki za nazwą Sansui Alpha, wzmacniacze te brzmią bardzo prawdziwie, niektóre lekko słodząc i ocieplając a inne grając bardzo naturalnie. Właśnie do tych drugich zaliczam 907DR. I choćbym słuchał po pijaku nikt mi nie wciśnie że jakikolwiek Audiolab brzmi lepiej pod jakimkolwiek względem. A byłem i nadal jestem fanem tej marki bo za taką kasę to dobry sprzęt na początek drogi. Tak na koniec, Sensuj napisz jak możesz pisać takie głupoty o wyższości Audiolaba 8000A nad 907 Limited będąc użytkownikiem lampy Maca jeżeli 907 Limited jest o lata świetlne bliżej do lampy niż Audiolabowi? Dlatego na początku napisałem o prowokacji. Gdyby to napisał fan Krella to jeszcze bym próbował zrozumieć ale fan lampy? Słuchałeś w ogóle Audiolaba i Limited? Porównywałeś na tym samym sprzęcie? A może słuchany Limited był bardziej rozjeżdżony niż moja DRka po zakupie? Tak tylko pytam bo wiem że wjechałeś tutaj żeby zamieszać.
  14. Trochę spóźniony Witam wszystkich miłośników marki Sansui! Proszę o przyjęcie do klubu. Fajnie że wątek znów ożył na nowym forum, być może już bez kolegów kochających inaczej. Jestem szczęśliwym posiadaczem dwóch wzmacniaczy Sansui alpha 907 DR oraz alpha 907 Limited. Zakup DRki był trochę ryzykiem kontrolowanym. Niby w latach 80-tych słyszałem jak brzmi Sansui ale mimo to że było to szmat czasu temu postanowiłem zaryzykować i kupić Samuraja (byłem o włos od kupna Krella KAV 500i). Mimo przygód jakie wcześniej wzmacniacz przeszedł usłyszałem dźwięk który nie pozwolił mi spać parę dni. Wzmacniacz doprowadziłem do stanu niemalże idealnego. Postanowiłem pójść za ciosem i kupiłem alphę 907 Limited zanim wyginą z rynku niczym dinozaury. Limited został starannie wyregulowany i dopieszczony kosmetycznie. Zakup Limited to mix szczęścia i nocne czuwanie na HiFi-Do żeby po zmianie ceny zdążyć przed innymi. Muszę tu podziękować dla Pawła (Czubsi) i Krzyśka (Pygar) za pomoc w mojej przygodzie z Sansui. Paweł stawiał mnie na nogi kiedy byłem bliski załamania po kolejnej awarii DRki, prowadził za rękę we wszystkich problemach technicznych i wyszkolił mi elektronika który serwisuje i reguluje mi moje cacka. Krzysiek zrobił mi wraz z Piotrkiem trafo, jedyny egzemplarz (jak narazie) na świecie które pozwala rozwinąć skrzydła dla Limited. Źródło mojego systemu to Theta Digital Pearl/Chroma. Niedawno zakupiłem również wspaniały odtwarzacz Denon DCD-S1 z którym Limited doprowadza do audiofilskiego orgazmu. Tu podziękowania dla Piotrka za pomoc i opinie na temat S1. Kolumny to DIY produkcji mojego elektronika Mariusza który 24h/dobę jest w pogotowiu i serwisuje mój system. Dźwięk? Co tu będę pisać, po prostu prawdziwy, magiczny, sprawiający wrażenie obcowania z muzyką na żywo. Oba wzmacniacze grają w jednej drużynie, mają wiele cech wspólnych jednakże grają zupełnie inaczej. Dlatego cieszę się że w zależności od nastroju mogę posłuchać albo magii Limited albo analogowo podanej neutralności DRki. Pozdrawiam
×
×
  • Utwórz nowe...