Skocz do zawartości

piorut

Uczestnik
  • Zawartość

    59
  • Dołączył

O piorut

  • Ranga
    (Nie)stały bywalec

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Wałbrzych

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Mnóstwo roboty przy tym egzemplarzu. Można mieć satysfakcję z posiadanego oldtimera, ale nakład pracy, rozpoznanie tematu olbrzymie. Nie tak łatwo trafić na zadbaną sztukę. Chyba jeden z trudniejszych przypadków u Ciebie na serwisie. Rozkręcacie się. Również może być bardzo ciekawe porównanie, B-2102 nie znam. Ale ogólnie jeśli ta najstarsza to też w wersji MOS FET to super spotkanie pewnie będzie. Trzymam kciuki, oby się udało.
  2. Ciekawie się czytało o kablach. Od cen niektórych można dostać zawrotu głowy, ale po to jest życie, by spróbować a nie krytykować. No, ale te Ortofony w garażu... Pelcu - koledzy dobrze Ci radzą. Ze źródłem zostań jeśli na razie finanse (poza tym to możesz zostawić na koniec). Samcro dał Ci też bardzo dobrą propozycję, poczytaj/poszukaj, może ktoś ma takie paczki. Co do wzmacniacza - jeśli się przełamiesz i zastanowisz nad serią 607 - to może to być docelowy wzmak. Odwiedź kogoś, kto ma. To już wysoki poziom grania i może się okazać, że wybór na długie lata.
  3. Panowie MarekB i Samcro - to będziecie mieć sporo okablowania na testy, ciekawe co wyjdzie z Waszych porównań. Z posiadanych przeze mnie najlepszym przewodem RCA jest Ortofon 7NX-705. Neutralny, transparentny i bardzo rozdzielczy.
  4. Witam, z kolegą Marr posłuchaliśmy w zasadzie dla tradycji i porównaliśmy tym razem Accuphase E-405 i Sansui AU-07. Mimo, że wiekowa integra od Accuphase'a to chyba najbardziej spodobała mi się z dotychczasowych modeli. Poprzednio słuchaliśmy E-550 i dynamika była na zdecydowanie wyższym poziomie, ale co z tego jak bas odstawał spójnością od reszty. Tu przynajmniej wszystko ze sobą współgrało. Opiszę krótko, bo nie ma się co rozwodzić, na plus Sansui: lepsza scena wszerz i w głąb (ta w głąb to nawet na bardzo cichym słuchaniu ujawniła się w AU-07, które słuchaliśmy jako drugie. To pierwsza rzecz, na którą zwróciłem uwagę), szybkość i dynamika, większy realizm i to wszystko składa się na lepsze tło i rozdzielczość. Jedyne co to chwilami mógłbym zapożyczyć bas z Accu, tu mi się podobał w niektórych momentach. Ogólnie ten model Accuphase jest bardzo stonowany, delikatny. Generalnie duża przewaga Sansui w każdym aspekcie.
  5. Mario100007 ciekawy opis,. Na wylot znasz swój system, cenne co opisałeś jeśli chodzi o zmiany (rozłożone na składowe) po wyczyszczeniu.
  6. Czuć było, że wzmacniacz wyrabia. Grał już rozkręcony bardzo mocno, ale nad wszystkim panował. Tyle, że po prostu czuć, że trzeba dużo go wykręcić. To tylko 30W. Ale bez problemu. Może w pomieszczeniu 35m2 byłby to już za słaby piec.
  7. Ciekawy opis z wspólnego odsłuchu. Podpisuję się pod tym.
  8. Witam, wraz z Mariuszem mieliśmy możliwość stosunkowo krótkiego (łącznie około 1,5h) odsłuchu Sansui AU-07 i Accuphase E-550. W pierwszej kolejności było słuchane AU-07, w tym czasie E-550 było rogrzewane, by już z roboczą temperaturą przystąpić do konfrontacji. Accuphase E-550 był ustawiony i wyregulowany w punkt, natomiast Sansui AU-07 tak jak przyszło z Japonii, jak się później okazało brudne selektory i prądy na poziomie ponad 20 mV. Trochę znałem już styl grania AU-07, opiszę jak odebrałem ogólnie konkurenta i jakie różnice w graniu wniósł Accuphase. Na samym początku wydawało mi się, że gra bardzo miękko, po 2 utworach zrewidowałem pogląd (jakoś zawsze na samym początku inaczej odbieram produkty Accuphase, po 1-2 utworach zmieniam zdanie). Mariusz od razu stwierdził, że nie jest tak miękko i gra mocniej niż AU-07. Rzuca się duża dynamika grania przez E-550, wzmacniacz odbiera się jako bardziej energetyczny. Co nie znaczy, że AU-07 jest ospałe, absolutnie, po prostu gra grzeczniej, delikatniej całościowo. Ale w E-550 na chwilę dotarliśmy do rezerwy mocy, tak by sprawdzić jak gra te 30W na kanał. AU-07 ma chyba więcej zapasu (generalnie odsłuch był w ciągu dnia, pomiędzy 9 a max do godziny 10 jeśli chodzi o potencjometr głośności). To był pierwszy Accuphase, który potrafił już bez tego dużego upiększania, koloru (w porównaniu do serii E-2/3/4) zagrać. Podobało mi się zdecydowanie bardziej. Tak jak w Sansui była już bardzo dobra kontrola każdego pasma, wybrzmienia. Myślę i już mówię sobie w końcu trafił się Accu, który jest równorzędnym partnerem. E-550 ma dla mnie węższą scenę wszerz, w głąb porównywalnie, ale gra lekko za linią głośników, mi taki sposób prezentacji z oddali mniej odpowiadał. Wzmacniacz skupiony jest na średnicy, z uwagą zaczęliśmy jej słuchać coraz bardziej. Gdybym nie miał AU-07, powiedziałbym, że to bardzo dobry poziom dźwięku. Ale ta średnica jest agresywna, natarczywa, nie jest zespolona. Robi się nieprzyjemnie, męcząco a oprócz nadmiernego zaakcentowania nie ma więcej detalu niż w AU-07. Nie do uwierzenia, gdy się bezpośrednio nie porówna. Jeśli ktoś nie słuchał Sansui mógłby pomyśleć co za ogrom informacji ma w sobie E-550, ale w AU-07 mamy to samo, a pięknie zespolone z resztą pasma, niemęczące, a wciągające i urzekające w całości. Porównałem też sam wokal Petera Gabriela. Dla mnie bliżej jest Sansui jeśli chodzi o barwę głosu. Brak zintegrowania średnicy z resztą pasma i natarczywe granie tej części pasma w porównaniu do AU-07 to to, co zarzuciłbym Accuphase'owi, nie spodziewałem się takiego zmęczenia średnicą. Odsłuch przeprowadziliśmy w milczeniu, bez wyciągania wniosków (oprócz tego zdania na początku, że dla mnie E-550 zaczęło grać bardzo miękko), najpierw Sansui AU-07, potem Accuphase E-550 i wróciliśmy do AU-07. Mariusz poprosił tylko po minucie dwóch utworów zagranych na AU-07 ponownie. Tak, dwie minuty i pytam: - i co wiesz już kto wygrał? - wiem, - ja też.
  9. Tak jest, było o Witku jak piszesz. Generalnie całe spotkanie było oparte o źródło PC i wszystko na tym się oparło, na sam koniec poszło CD.
  10. Ale to nie był cel spotkania. To przy okazji, to co mieliśmy to tylko zestawiliśmy. Celem był odsłuch muzyki w najlepszych możliwych warunkach(źródła, kable, wzmacniacze). To, co Maciek napisał to przy okazji.
  11. Nie taki zwykły wsadzany przez USB. Mieliśmy też konwerter JarkaC (DIY). Podobnie.
  12. Witku - przepraszam zapomniałem dopisać: Harpia Marcus, M2tech Hiface(tak mi się wydaje).
  13. Tak, jak się ogarnę z czasem to też napiszę, nawet teraz słucham, no wszystko robi różnicę.
×
×
  • Utwórz nowe...