truedomel

Uczestnik
  • Zawartość

    1
  • Dołączył

  • Ostatnio

O truedomel

  • Ranga
    Debiutant
  1. Może zainteresuje Cię opinia laika, który dopiero co przeszedł tą samą drogę co Ty. Zaznaczę wyraźnie jeszcze raz, nie jestem fachowcem tylko zwyczajnym słuchaczem. Po pierwsze to przestań czytać recenzje, w 99% sponsorowane, próbuję sobie przypomnieć czy ja kiedykolwiek czytałem jakąś negatywną recenzję ...chyba nigdy. Tylko i wyłącznie własne odsłuchy poprowadzą Cię tak, że będziesz zadowolony, odsłuchy w sklepie w którym nie bedziesz czuł, że sprzedawca chce wcisnąć Ci coś na czym najwięcej zarobi. Ja kupiłem Pioneera o którym wspominałeś, nie będę go porównywał z innymi amplitunerami lub wzmakami, gdyż w tym przypadku zakup odbył się na zasadzie funkcjonalności i gabarytów sprzętu. Tak jak Ty byłem niestety ograniczony przez piekniejszą moją połówkę. Amplituner ma wszystko czego w dzisiejszych czasach potrzeba, tidal, spotify, radio, usb. Bez aplikacji takich jak tidal nie wyobrażam sobie funkcjonowania, gdybym miał odtwarzacz CD to pewnie i tak skończyłby w szafie. Uwierz, że żona będzie zadowolona gdy w kilka sekund będzie mogła posłuchać co jej tylko dusza zapragnie a nie to co ma na płycie lub akurat grają w radio. Pioneer ma chyba nawet dość wypasiony korektor (przynajmniej tak wygląda) pełno funkcji suwaków itd. Jaka z tego korzyść to ja nie wiem bo korzystam tylko z funkcji która odłącza wszystkie equalizery i ulepszacze, albo z drugiej która odłącza to jeszcze bardziej :). Amplitunerem sterujesz poprzez apkę na tel lub tablecie, ewentualnie obraz na tv. Sterowanie patrząc na wyświetlacz nie jest zbyt przyjemne i łatwe by nie powiedzieć gorzej. Możesz również tak jak S4 podpowiada, poszukać zamiast amplitunera slim wzmacniacza slim i dokupić do niego Yamahę WXAD-10, osobiście tak teraz bym zrobił, gdy ja kupowałem amp. Yamaha nie obsługiwała Tidala więc nie brałem jej pod uwagę. Kolumny.... szukałem kolumn do rocka, kupiłem Zensor 7, teoretycznie nie nadające się do ciężkiej muzyki zupełnie. Więc dlaczego taki wybór był? Bo mam wrażenie, że to kolumny do wszystkiego, ktoś kiedyś napisał, że czegoś im brakuje, emocji pazura jakiegoś, miał rację, ale jest w tym zaleta, one naprawdę są chyba dla ludzi, którzy nie zamykają się w jednym gatunku,można na nich wszystkiego posłuchać, a przez to swoje zrównoważenie.....nie męczą przy długim słuchaniu. Naprawdę świetnie można się zrelaksować słuchając jakiegoś Alphaville, Jacksona, Banks itp. Teraz leci z nich rockowy Audioslave i ...jest bardzo dobrze. Dodatkowy ich plus to bass reflex z przodu, a coś chyba pisałeś, że 10 cm od ściany mają stać. To czego jestem pewien, mają swietną steroefonię, wyraźnie słyszalną. No i mówisz o filmach, wreszcie oglądając film nie muszę siedzieć z pilotem, choć głośniki w tv mam całkiem dobre bo tv nawet przyzwoity subwoofer posiada. Mimo to do szaleństwa doprowadzało mnie brak.... no po prostu jak w filmie był dialog to albo trzeba było pogłośnić albo się wsłuchiwać, a jak były efekty to albo sciszyć albo cieprieć. Teraz jest wszystko na takim poziomie jak ma być. Możliwe, że to bardziej zaleta amplitunera niż kolumn, podejrzewam, że bazą jego projektu był jakiś amplituner kina domowego, wejście tv w amplitunerze mam przestawione na jakiś surround i naprawdę jest super, tylko, że też nie jestem jakimś fanem efektów kinowych eksplozji i takich tam pierdół. I jeszcze jedna ich zaleta,kolumn, naprawdę są cholera ładne, wręcz perfekcyjnie wykonane, są ozdobą. Nie było to dla mnie celem, ale biorąc pod uwagę kobiety ...to sam wiesz o co chodzi. Niestety nie zaliczają się do małych, więc być może odpadają. Wszystko to co napisałem nie miało na celu ....kup to i to bo jest dobre. Napisałem bo myślisz o sprzęcie, który mam i mogłem Ci go choć trochę przybliżyć, a Ty.... słuchaj słuchaj słuchaj i kup to co uznasz za najlepsze dla siebie. Mała prywata na koniec.... pozdrowienia dla sklepu S4Home. Jak masz do nich blisko to się nie zastanawiaj.