wladers39

Uczestnik
  • Zawartość

    2
  • Dołączył

  • Ostatnio

O wladers39

  • Ranga
    Debiutant
  1. Dzięki za powitanie. Sansuioza jest jedyną chorobą, której osobiście nie przypisuję pejoratywnego znaczenia ;). Pozwolę sobie po krótce (jeśli sie uda) powiedzieć skąd sie na tym forum znalazłem (przeczytałem wszystko, co, z braku czasu zajęło mi kilka dni). Jak pewnie w przypadku większości z was, wszystko zaczęło się wiele lat temu od zakochania się w samej muzyce. Zaczynając od sprzętów grających z końcówki lat 70-tych dostępnych w Polsce i mieszczących się w budżecie nastolatka , firm o których lepiej nie wspominać, przez znane marki (Harman Kardon, Onkyo, Technics, Maranz, Pioneer, itp, itd) aż wreszcie (zarabiając już własne pieniądze) kilka "klocków" tzw. audiofilskich, typu kolumny Usher, odtwarzacz E-Sound e5, wzmacniacz Red Wine Audio Reference 30.2, kable Zu Audio... wszystko nowe i za niemałe pieniądze. I tutaj wpadłem w pułapkę: zachwycanie się dzwiękiem bardziej niż samą muzyką (świetna scena, ale mało basu; świetny bas, ale męcząca góra; genialne wokale ale... itp). Los (i skutki kryzysu wieku średniego - czyli bankructwo po nieudanym związku) sprawił, że wylądowałem w raju dla miłośników dobrego sprzętu z drugiej ręki w genialnych cenach, czyli w UK. Zacząłem od kolumn brytyjskich firm, które poupadały a których nazw nawet nie słyszałem wcześniej: Celestion, Royd, Ruark, Castle, TDL. Zacząłem ponownie słuchać muzyki, a mniej dzwięku i wówczas trafiłem na wątek o przyzwoitym wzmacniaczu Teac A-H500i, wychwalającym "50 japońskich watów" sprzed oko 20-tu paru lat, mały czołg z soczystym dzwiękiem, który nabyłem za niewielkie pieniądze. Kolumny zaczęły grać o wiele lepiej, ponownie pojawiła się radosć ze słuchania muzyki. Prawie 20-to krotnie droższy RWA 30.2 poszedł w odstawkę. Ciekawość i upgraditis popchnęły mnie dalej w poszukiwaniach i tak natknąłem się na SANSUI. Eksperyment AU-217mkII zwalił mnie z nóg basem (dodam, że bez włączonego loudness - zresztą wolę słuchać w wersji Direct). Następny krok to jak już się domyślacie AU-X701... i tak oto jestem.
  2. Witam wszystkich chorych na Sansuiozę Pozwolę sobie dołączyć do zacnego grona z dwoma "klockami": AU-217mkii i obecnie AU-X701