Skocz do zawartości

malaka

Uczestnik
  • Zawartość

    11
  • Dołączył

  • Ostatnio

O malaka

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    PL
  1. Pierwszy sprzęt grający do domu

    Z przemeblowaniem nie bardzo. 90% czasu spędzam w pokoju biurowym, tam też mam kojo i tu na 100% chcę wsadzić sprzęt grający. Czyli to ten pokój z pianinem. On jest prostokątny (5x3), wąski w sumie i jak by się człowiek nie starał to ciężko przestawić tak by było dobrze. No chyba że biurko bym postawił na środku pokoju, ale to uprawiam już fantastykę. Na OLXie właśnie wyczaiłem Marantza MCR-510 za mniej niż tysiaka nowego. Tak w ogóle jeśli chodzi o granie to model 510 różni się od 610? CD mi nie potrzebne, wygląd czy jakieś światełka nie mają znaczenia, ale czy grają te dwa modele podobnie. Mieszkanie całe do remontu, więc wygląd sprzętu nie ma dla mnie znaczenia. Wywaliłbym ten regał z książkami i kupił jakąś tanią szeroką komodę i na niej go postawił. Do tego widziałem na Ceneo. np. w takim Top Hi-Fi kolumny Indiana Line Tesi 260 nowe za też mniej niż 9 stówek. Je rozstawił bym na dwóch końcach tej komody. W sumie za 1800 byłby nowy sprzęt, który by pewno pociągnął przez te da lata, a potem by się coś wymieniło. To chyba lepsze wyjście niż jakiś gotowy sklepowy zestaw, za który musiałbym dać tyle samo lub więcej? Jeśli to co pisze jest logiczne, ale wyżej wymienione modele to syf to może szukać innego takiego mniejszego systemu all in one i do tego jakiś nowych kolumn w budżecie jak te Tesi 260 lub szukać używanych kolumn w okolicy. Wyżej wymienione modele to tak przykładowe, jeśli to nie nadaję się to czekam na jakieś pomysły. Nie wiedziałem że kupowanie sprzętu audio jest takie nie łatwe i czasochłonne. Choć w sumie kiedyś szukałem okiem do mieszkania i sytuacja była podobna. Ze dwa miesiące chodzenia po salonach i czytania w necie, a założony budżet i tak został podniesiony o połowę. Nie jest łatwo żyć łatwo. Dasz bór panowie jak to by powiedział minister Szyszko.
  2. Pierwszy sprzęt grający do domu

    Po tygodniu przemyśleń powracam. Był u mnie kolega coś tam się znający i w sumie potwierdził to co pisaliście wcześniej. Ani w salonie ani w pokoju biurowym bez przemeblowania kupowanie droższego sprzętu (mam tu na myśli mój budżet i kolumny podłogowe) mija się z celem. Strata na jakości będzie bardzo mocno słyszalna nawet dla takiego laickiego ucha jak moje. W sumie jedyna jego rada to przemeblowanie lub kupno czegoś budżetowego. I tu znowu moje pytanie. Do tego mniejszego pokoju biurowego (on ma chyba nawet mniej niż 20 m2) jeśli bym kupił Maratnza MCR511 czy MCR516. Wywaliłbym ten regał z książkami i tego klocka Marantza jest nie aż tak duży i postawił go na jakiejś szerszej komodzie (1.5-2 metra). Mieszkanie jest jest i tak do remontu, meble do wymiany, także pewno jakąś tanią komodę zakupił bym na OLXie czy w jakimś sklepie. I do tego odtwarzacza dokupił bym np. kolumny Indiana Tesi 260 lub coś w podobnym budżecie. Kolumny bym rozstawił na końcach tej komody. W 80% będę słuchał muzyki przy pracy. Czyli nie za głośno i pewno jakieś radio internetowe. Byłby to powiedzmy taki zestaw na przeczekanie, dopóki pojawi się możliwość przeprowadzenia remontu i odpowiedniego ustawienia sprzętu. Czy takie rozwiązanie było by lepsze niż jakiś gotowy gotowy, sklepowy mini zestaw stereo? Cena była by w sumie porównywalna. Jeśli chodzi o odtwarzacz i kolumny to podałem przykładowe kombinację. Jeśli takie rozwiązanie nie jest według was pozbawione logiki to podpowiedzcie w takim segmencie za czym się rozglądać.
  3. Pierwszy sprzęt grający do domu

    To jakich konkretnych modeli szukać do tej Yamahy 602 w budżecie ok. 1000 za używki lub 1500 za nowe. Wiedział bym czego szukać na OLXie/Allegro w mojej okolicy.
  4. Pierwszy sprzęt grający do domu

    Dobra a przyjmijmy takie rozwiązanie. Kupuję budżetową niską komodę, będzie może trochę szersza od aktualnego regału (miejsca mam na 2 metry szerokości) i tam na tej komodzie ustawił całość. Sprzęt będzie stał w pokoju biurowym tam gdzie teraz regał z książkami. Czyli ja siedząc przy biurku byłbym odwrócony tyłem do tych kolumn. Pisaliście wcześniej że to duży błąd. I teraz może rozwiązanie bym przyjął tymczasowe, aż do tego remontu generalnego i przemeblowania. Pomyślałem że kupiłbym nowy odtwarzacz sieciowy i jakieś używane kolumny podstawkowe. Odtwarzacz taki bym mógł go wykorzystać za te półtorej roku do nowych kolumn podłogowych już po remoncie mieszkania. A teraz na przeczekanie kupił bym jakieś używane kolumny podstawkowe powiedzmy w budżecie ok. 1000 zł. Całość by mnie wyniosła ok. 3 tysięcy złotych (jakąś miniwieże musiałbym pewno wydać też ze 2 tyś złotych). Na pewno taki odtwarzacz plus kolumny by lepiej zagrały niż taki gotowy zestaw sklepowy, a czasem i łupnęło by się cosik głośniej. Podpowiedzcie czy taka opcja ma sens? Jeśli chodzi o odtwarzacz sieciowy to myślałem o polecanym przez wiele osób Yamaha RN602 lub może coś w stylu Marantz MCR 511. CD mi nie potrzeba w sumie, a taki można kupić nowy za 1600 zł, używany jeszcze taniej. Czy ten Marantz to dużo gorsza pozycja od tej RN602, czym różnią się te dwa modele? Przepraszam że takie pytania zadaje, ale zwyczajnie zielony jestem w tym temacie. Podpowiedzcie też jakie byście polecili kolumny do opisanej sytuacji.
  5. Pierwszy sprzęt grający do domu

    Tam w pokoju biurowym też są dwa wejścia, więc nie mam za bardzo możliwości przemeblowania. Tak jak pisałem wyżej dopiero za 2 lata planuje remont i rozkład tego mieszkania też się zmieni. Może zainwestować w jakiś odtwarzacz którego wykorzystać będę mógł później i w jakieś kolumny używane na przeczekanie. A po remoncie zainwestować w droższe kolumny. Wymyślić coś muszę bo jest mocno kiepsko jak sami widzicie.
  6. Pierwszy sprzęt grający do domu

    Witam ponownie, dziękuje za zainteresowanie i podpowiedzi. Mętlik mam w głowie bo chyba jednak nie mam jak ustawić tych podłogowych kolumn. Poniżej załączam zdjęcia z pokoju gdzie pracuje i z salonu. W salonie są pokoje przechodnie, telewizor jest nawet przechylony w stronę oglądającego bo nie da się przesunąć go w centralne miejsce z uwagi na drzwi do następnego pokoju. Więc też nie bardzo mam gdzie upchnąć tam kolumny podłogowe, mimo że salon ma z 30 m2. W dodatku w salonie rzadko przebywam, telewizji prawie nie oglądam, większość dnia siedzę w pokoju biurowym i tam wolałbym by sprzęt był ustawiony. A w pokoju biurowym piszecie że nie powinienem ustawiać kolumn po dwóch strony biurka, gdyż jest za blisko. Myślałem też by kupić jakąś komodę małą i wąską, wstawić ją zamiast regału z książkami widocznym na zdjęciu i rozstawić po bokach kolumny. Ale też pisaliście że dźwięk nie powinien iść za moich pleców. Biurka na środku pokoju nie uśmiecha mi się ustawiać. Panowie da się znaleźć jakieś rozwiązanie w mojej sytuacji? Remont generalny dopiero przewidziałem za jakieś dwa lata, pianina nie chce się pozbywać. Da się coś w takiej sytuacji wymyślić by podczas pracy leciało coś w zadowalającej jakości.
  7. Pierwszy sprzęt grający do domu

    A możecie podać jakieś przykładowe kombinacje kolumn które zagrają z moją muzyką w budżecie 2 góra 3 tys. złotych za komplet nowych pasujących do: - Yamahy R-N602 - Onkyo TX82-8250.
  8. Kolego InsideTheReactor a mógłbyś rzucić parę pomysłów na kolumny pod ten konkretnie sprzęt w takim budżecie. Sam stoję przed podobnym wyborem, a wiedzy na ten temat całkowicie brak. Jak widać po odpowiedziach na forum nie zawsze są one wyczerpujące.
  9. Pierwszy sprzęt grający do domu

    Dzięki wielkie za taki szybki odzew i pomysły. Przemyślałem sprawę i może udało by się upchnąć ten sprzęt do pokoju biurowego. Tam najwięcej czasu spędzam w sumie. Pytaniemmam czy jeśli postawił bym dwie podłogowe kolumny bezpośrednio jakieś 2.3 metra za moim biurkiem (tak że siedział bym tyłem do nich) a kolumny były by po 2 stronach regału czyli rozstawione ok 2.5 m od siebie to takie ustawienie było by poprawne czy kombinować coś dalej. Pokój biurowy ma chyba ponad 23 m2, 3.6m wysokości, ale stoi tu biurko z komputerem, łóżko, regał z książkami i pianino. Więc trochę zagraciłem to pomieszczenie i nie bardzo jak mam tutaj wstawić w innej kombinacji. W salonie mam dużo więcej miejsca, ale jak pisałem wcześniej tam akurat bardzo mało czasu spędzam. Dużo dobrych opinii czytam o modelu Yamahy RN602, Wy też polecacie ten odtwarzacz. Gdzieś tam na szybko znalazłem że nową sztukę da się wyrwać za jakieś 2 tyś złotych. Co byście polecili pod taki sprzęt z kolumn podłogowych w cenie do ok. 1500 za nowy komplet? W grę wchodzi tylko odnalezienie jakiegoś sklepu w niedalekiej okolicy i przekonanie się na własne uszy jak to gra. Ale wcześniej wolałbym dowiedzieć się czego szukać, jakich konkretnych modeli. Czy może radzicie żeby szukać używanych kolumienek na OLXie czy allegro, choć jak pisałem wyżej wcale się nie znam na tego typu sprzęcie i głupio by było władować się w jakiś szrot. Pytanie mam jeszcze o te systemy sieciowe, jak według Was to się rozwija. Czy taki przykładowy model Yamahy posłuży parę ładnych latek. Czy w branży audio postęp jest tak samo szybki i zauważalny jak w innych dziedzinach związanych z techniką i za rok czy dwa pojawią się sprzęty z dużo łatwiejszą obsługą tych strumieniowanych serwisów. Następne pytanie mam jeszcze o ceny i promocje. Czy w czarny piątek albo Święta Bożego Narodzenia da się wyłapać jakieś obniżki na tego typu sprzęt czy raczej oswoić się z myślą że to nie USA i na obniżki nie ma co liczyć w tej branży.
  10. Witam wszystkich. Noszę się z zamiarem by kupić jakiś sprzęt grający, a dodam że nie mam żadnego pojęcia o sprzęcie audio. Za to muzyka wypełnia mi większość dnia, czy to w domu, na dworze, czy podczas treningów. Więc sami widzicie że muszę coś zakupić i liczę na Waszą pomoc. Mój budżet to 2000-4000 zł. Czego oczekuję: - nie jestem audiofilem, ale dobrze było by czuć że dźwięk jest przyzwoity (na tyle na ile pozwala założony budżet) i jest to wiadomo najważniejszy punkt. - druga ważna sprawa to obsługa Spotify i to możliwie jak najmniej skomplikowana i intuicyjna. Obsługa Spotify czy Tidala bez telefonu była by bardzo przydatna dla mnie (choć nie mam pojęcia czy takie funkcję są w ogóle dostępne w urządzeniach i sterowaniem ze smartfona może jest wymagane i tylko jedyną opcją). - radio internetowe - skłaniam się bardziej do sprzętu nowego, chyba że mało używany na gwarancji to też wchodzi w grę. Moje preferencje co do muzyki: Słucham różnej muzyki, trochę starego punk rocka, czasem klasyki czy rocka, ale zdarza się też trochę hip hopu. Także muzyka jest zróżnicowana. Słucham dużo radia, czasem jakiś internetowych stacji, czasem podcastów. Jeśli chodzi o to czego nie lubię to mocnych, podbitych basów. Lubię za to posłuchać czasem głośno, a nawet bardzo głośno muzyki. Lubię też płyty w wersjach koncertowych jeśli to coś może pomóc w doborze sprzętu. Na tą chwilę muzyki słucham z laptopa podłączonego do kolumienek Logitecha, więc jak sami widzicie jest kiepsko. Gdzie będzie stał sprzęt: I tu się właśnie pojawia problem i dlatego budżet jest właśnie taki rozciągnięty. Większość czasu spędzam w pokoju który mam przeznaczone na biuro (ok. 20 m2 wysoki pokój, kamienica). W tym pokoju też mam łóżko gdzie śpię. No i tam też większość czasu słucham radihip hopu, ale zdarza się też trochę radiowej Trójki, podcastów, czasem puszczam jakąś swoją muzykę z płyt. Początkowo myślałem o kupnie sprzętu w granicach ok. 4 tys. złotych i postawienie go w salonie (ok. 30 m2 wysoki pokój w kamienicy). Ale teraz jak sobie myślę czy jest sens bym siedział w biurze i puszczał muzykę czy radio z drugiego pokoju. Nie chcę wydać takiej sumy i używać sprzętu weekendowo. I zastanawiam się czy nie lepiej szukać na ten czas jakiegoś mniejszego zestawu do góra powiedzmy 2 tys. złotych, wrzucić go do biura i wraz z czasem dozbierać na nowy sprzęt grający do salonu. Tym bardziej że za rok planuję gruntowny remont w domu i i wtedy od razu bym pomyślał o miejscu na nowy sprzęt. Chciałbym byście podali jakieś przykładowe zestawy dla podanych dwóch opcji. Nie mam żadnych preferencji co do firm, bo jak pisałem już wcześniej że nie znam się nic a nic. Wdzięczny będę za wszelką pomoc i wskazówki. Pozdrawiam.
×