Skocz do zawartości

Junoxe

Uczestnik
  • Zawartość

    55
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Junoxe

  • Ranga
    (Nie)stały bywalec

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Poland

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Pozwolę sobie trochę wyrwać z kontekstu. Bo technologia w ogóle się bardzo rozwija. Nie technologia stricte audio. To jest po prostu wykorzystywanie postępu technologicznego w konkretnej branży. Te nowe technologie próbuje się aplikować, ponieważ pewne cechy np. materiałów stwarzają potencjalne możliwości. A to lepsza sztywność w stosunku do masy/gęstości, a to potencjalnie niższe koszty produkcji. Czy to się przekłada wprost na słyszalnie i wyraźnie lepsze walory dźwiękowe? W przypadku kiedy masowemu odbiorcy wystarczy zapewnienie o lepszości lub o zaawansowanych technologiach to nie dziwne, że są konstrukcje, które grają świetnie wyłącznie z powodu udanego zastosowania starszych technologii? Przykład Oper pokazuje, że to nie jest warunek konieczny do robienia dobrych np. kolumn. Kiedy już producentowi uda się przebić (przecież nie dzięki wyłącznie jakości) do świadomości, musi czymś się wyróżniać. A to, że robi ładne przedmioty, a to, że stosuje nowe technologie, a to, że sam je tworzy.
  2. Nie wiem skąd się tu wzięła psychologia. To są podstawy neurobiologii. Podpieranie się w argumentacji zdrowym rozsądkiem, logiką czy doświadczeniem jest zwykłym zabiegiem erystycznym mającym przykryć ignorancję i magiczne myślenie. To już jest taki bełkot, że trudno się odnieść. To jakieś mętniactwo. Ale rozumiem, że bez tego nie byłoby audio voodoo.
  3. Ale tak jest ze wszystkim. Chyba taki bardziej dobitny przykład to false memory syndrome występujący u każdego. Nie. Sygnały (nieuświadomione percepty) ze sobą konkurują. To jest nieustanny napływ różnego rodzaju informacji. Z tym, że to nie są informacje takie jakie je postrzegamy świadomie. Te co postrzegamy to już są gotowe i złożone. Uświadomione percepty. Kształt jaki przyjmują (czyli czy "słyszymy" takie, a nie inne różnice) są wynikiem np. konkurencji o uwagę. Jest wiele czynników wpływających na to co w końcu zostaje przez nas zauważone czyli co staje się uświadomionym perceptem. Każdy taki percept jest wykreowany. Ludzie mają tendencje myślenia o percepecji z ukrytym założeniem o istnieniu tzw. homunculusa.
  4. Mózg potrafi wyłącznie kreować po prostu wszystko (a nie tylko dopisywać,) co jest przynajmniej świadomym perceptem. Tak po prostu działa.
  5. Nie ma tu żadnej synergii, To jest zapożyczenie ze świata mechanistycznego. Jeśli coś nie wpływa w danym przedziale wartości i masz dziesięć takich miejsc z nic nie wnoszącymi fluktuacjami to się nie sumuje. Za każdym razem dodajesz zero. To magiczne myślenie często występujące świecie audio voodoo.
  6. Mnie na Tidalu zabijają te różne wersje tej samej płyty. Pewnie logując się w przeglądarce mogę doczytać, które są remasterowane, a które nie. Ale z poziomu interfejsu apkowego nie mam jak sprawdzić (chyba). Ponieważ pojawiła mi się oferta na 3 miesiące po 6 zyla to sobie sprawdzam. Może jest jakiś sposób?
  7. Słuchałem kiedyś Alteca. Nie wiem jak inne wymienione przez Ciebie. Ale Altec był ciekawy. Z tym, że to granie głównie średnicą. Średnica była olbrzymia. Instrumenty, głosy zdawały się być większe ode mnie. Prawie w tym wszystkim wysokich i basu nie było. Więc jeśli to był przedstawiciel high-endu lat 50’ to dziś jest kompletnie inna szkoła grania. Moim zdaniem wtedy technologie nie pozwalały na więcej. I jak ktoś lubi np. Jordi Savalla z jego super kameralnymi wykonaniami to może być ciekawym doświadczeniem. Zaś w przypadku muzyki elektronicznej lub, idąc za sugestią @MobyDick, pełnopasmowej to te kolumny po prostu są przedpotopowe.
  8. Ja raczej nie kupuję w Polsce. Kupowałem w Szwecji, Norwegii, Francji, Niemczech. Negocjowałem ceny z Duńczykami czy Szwajcarami. Miło i przyjemnie. Generalnie polecam na zakupy kraje nordyckie. To inna kultura. Można fajnie ponegocjować i pogadać. W Polsce jest trudniej i sprzedający bardziej starają się odzyskać kasę niż pozbyć się sprzętu. Więc cenowo jest naprawdę super. Korzystam z hifisharka.
  9. Ale ja kompletnie nie pisałem o Heglu. Ja pisałem o Primare I30, bo tego dotyczyło pytanie. To ktoś tam koniecznie musiał wrzucić Hegla, bo padło słowo Skandynawia. Jak tylko pada to słowo to zaraz z szafy wychodzą Hegle. Zaś co do spadku cen, to Primare I30 od kilku lat wciąż trzyma cenę, bo to bardzo dobra konstrukcja i pod względem jakości wykonania i dźwięku. W przciwieństwie do I32, która jak się okazuje nie jest dla użytkowników tak udaną konstrukcją.
  10. E tam. W audio jak wiesz króluje bajkopisarstwo. W związku z tym jak coś pochodzi ze Skandynawii to musi być zimne, suche, chude czy jakieś blade. To po prostu bzdurki. Jest po prostu przezroczysty. Ani nie ociepli, ani nie oziębi. Jak nagranie kiepskie, to usłyszysz kiepskie. Jak świetne to usłyszysz świetne. Nie każdemu to pasuje. Zwłaszcza jak lubi fajną muzę kiepsko zrealizowaną. Długowieczne, świetnie zrobione, bardzo dobra charakterystyka. Wszystko pod kontrolą. Obsłuży każde kolumny. Na anglojęzycznych forach (np. audiogon) bardzo dobre opinie. Podpinany m. in. pod Magnepany. Przy dobrym nagraniu bardzo przejrzysty i czysty dźwięk. Ale jak pisałem nie każdy lubi.
  11. Primare I30 ma chyba 10 cm. Więc się zmieści. Cenowo też. Skoro już padają propozycje nie najnowszych.
  12. Używałem kilka DACów i generalnie wszystkie (poza jednym) to grały tak samo. Jeśli były różnice to chyba tylko w moim mózgu. Jeden grał inaczej, ale miał rozbudowaną sekcję analogową (Advance Acoustic MDA-503). Więc jak kupisz jakikolwiek, poprawnie zbudowany to powinno być OK. Może po prostu kup wzmacniacz z DAC na pokładzie. Zawsze to mniej klamotów i schludnie wygląda.
  13. Mam akurat Hyperiony IV Plus i używałem ich z kilkoma wzmacniaczami. Generalne uwagi, które mam po dłuższym używaniu. Te kolumny są bardzo dynamiczne. Bas jest wrażliwy na ustawienie w pomieszczeniu. Również u mnie lepiej wypadało dogięcie do środka. Grało to: Peachtree Nova 125SE - duża dokładność, dynamika, ale bas lekko wycofany, Primare I22 - mega dokładność, stereofonia, bas, wciągające przy niskich poziomach głośności. Ale brak odpoczynku. Przy najspokojniejszej melodii nogi same chodzą. Bardzo żywe granie. NAD 375BEE - mega suchotnik, płasko i nudno. Primare I30 - najbardziej wyrównanie granie, wszystko super, jest jeszcze takie puffnięcie nba basie. Mi najbardziej podpasował. Miałem dwa modele. Gra do dziś. BC Acoustique EX332D - świetny bas, słodka średnica, bardzo wycofane wysokie. Po prostu mocno obcięte. Poza tym potęga i moc. Brak wysokich deskwalifikował. Chyba tyle.
  14. To non sequitur. To są kwestie rozdzielne. Formaty gęste były tworzone do postprodukcji/realizacji nagrań. Zwietrzono interes i zmonetyzowano to, co było materiałem studyjnym. Klienci płacą dodatkowo/więcej za coś, co nie wymaga obróbki do 16/44,1 - czyli powinno być tańsze, albo dodawane gratis do płyty. To przecież surówka. Złudnym jest myślenie, że za formą zapisu plików w detalu stoi jakość. Najlepszym przykładem stratny format MQA Tidala.
  15. I to jest najważniejsze. A nawet więcej. Nie ma teoretycznych podstaw, by grały słyszalnie lepiej. Czy po prostu lepiej. Jest całkiem sporo anglojęzycznych wydawnictw z zakresu profesjonalnej realizacji audio i ten temat był wałkowany w czasach, gdy nadeszła rewolucja cyfrowa w audio. Wniosek jeden. Pliki hi-res dla użytkowników domowych audio są bez sensu.
×
×
  • Utwórz nowe...