Skocz do zawartości

kaKa

Uczestnik
  • Zawartość

    38
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0

O kaKa

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Krakow, Polska

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Witam w kolku Rowniez sie borykam z tym tematem od jakiegos czasu, baze juz jakas wiem (co i jak), ale nadal z praktyka daleko mi do mistrzy forumowych Wazko jest u ciebie... Oj kolumnom sie nie spodoba w tej wnece... I ze strony akustyki to bedzie bardzo nie fajne... A co jezeli wysunac je poza wneke? Do przodu? Przeciez nikt tam za duzo nie chodzi? Chyba ze do okna popatrzec? Mysle ze za duze kolumny jak na takie pomieszczenie. Ja mam podobne kolumny Focal Chorus 726, i naglasniaja caly taki pokoj, nawet wiekszy (u ciebie faktycznie - tylko polowe) - i mysle ze sa az za duze. No, jakby wszystko ok z graniem, ale na wiecej niz 72-80 ze 100 nie da sie odkrecic glosu No i ogolnie, z odleglosciami ("jak najbardziej zwierciadlane z obu stron") bedzie ani jak...
  2. Dzieki Arko, dokladnie takie same odczucia mam i ja po zainstalowaniu (u mnie ich nie bylo po remoncie) zaslon. U mnie czesc scian zewnetrznych, ktore te zaslony zakryly byla o wiele wieksza niz u ciebie, a wiec to mialo rowniez wplyw na znaczne zmniejszenie poglosu (gdy sa calkiem zasuniete).
  3. Hej, dzieki ze sie dzielisz. Bardzo ciekawie jest dowiedziec sie jak w tym powodzi sie innym osobom.
  4. Witam, no i po troszeczku (jak i planowane) rusza sie u mnie. Juz drugi (pierwszym byly podstawki pod kolumny) ustroj akustyczny, uups, przepraszam - ustroj interjeru w domu na miejscu. Firanki i kotary. Kilka zdjec ponizej. Najgrubsze, najgestsze i najciezejsze jakie byly. Po zaciagnieciu calej 'sciany ze szkla" efekt bardzo sie czuje. Czas poglosu odczuwalnie sie zmienia. Gdy rozmawiamy to efekt jak bedac w sali kina - poglosu nie czuje sie prawie. Jak to na dzwiek wplynelo? Jak najbardziej pozytywnie. Mniej "halasuje" teraz system, detalizacja sie zwiekszyla, scena wyrazniejsza (lepiej odczuwa sie gdzie jest ten czlowiek grajacy konkretnym instrumentem). No, choc nadal ze srednimi cos trzeba robic, gora tez bywa zaszaleje. Odbicia od podlogi i sciany za kolumnami daja swoje we znaki. A i siedzac gdzies w innym miejscu, nie w miejscu odsluchu - niskie szaleja (chyba trzeba bedzie o pulapkach basowych myslec). No, i jakby problem z "nadmiernym przeszkleniem" rozwiazany, i mam dwa pierwsze odbicia (na tej scianie ze szkla) "pokryte". Ach, i prawda, jeszcze jedna mala bzdurka, kolumny teraz stoja prostopadle do sciany za nimi. I jak poki co, to najlepsze rozstawienie.
  5. kaKa

    Adaptacja salonu z aneksem 30m2

    Tez bardzo mnie ciekawi efekt gdyby postawic to w innych miejscach.
  6. Witam, dawnowanie nie bylem tutaj - zawal "konca roku" na pracy, to i audio z tego powodu ucierpialo... Jak i pisalem - zmiana miejsca w ktorym stala sofa, jak myslalem, bardzo wplynela ogolnie na dzwieczenie. Zrobilo sie bardziej plaskie, duzo srednich, niskie odeszly, wysokie jak i ok. Czulem sie ze siedze "za daleko". NO, ale jak sie okazalo, nie tylko sofa wedrowala po pokoju, ale jeszcze i ogromna roslina wazonowa, z duza iloscia malych lisci. I ta roslina po tej wedrowce wyladowala dokladnie za plecami sluchacza, za miejsem odsluchu. Prawie w miejscu dwu pierwszych odbic na scianie tylnej. Postanowilem wyprobowac ja stamtad zabrac, i o dziwo!, zmienilo sie dramatycznie. W lepsza strone. Cha, jak juz i pisalem, nie moge temu co sie dzieje po kazdej malej zmianie, nadziwic. Przesiadlem rowniez blizej do kolumn, bo przed tym to byly cale 2.9 metra, kiedy rozstawienie kolumn bylo okolo 2.05m. Teraz miejsce odsluchu mam na okolo 2.10, to znaczy kolumny i sluchacz tworza trojkat nie tylko rownoramienny, ale i rownoboczny. Glebia sie poprawila. Dzwiek nie jest taki plaski jak przed tym, niskie o wiele lepsze. Mysle ze rozstawienie kolumn jest nadal za szerokie, ale probuje dalej. Przewiesilem rowniez telewizor, dokladnie na srodek sciany. Prawie zadnej poprawy w dzwieku, no, moze troche sie wyrownalo i teraz dzwiek juz "nie skreca w lewo" jak slucham. Chociaz nadal bardzo slysze te odbicia dzwieku od telewizora. W przyszlosci - obowiazkowo bede to zastawial ustrojami akustycznymi. I tutaj ciekawa sprawa. Jak poczytam inne posty, wypowiedzi Bartka z megaacoustic - doradza on pochlaniacze za/obok telewizora. Na ile widze w pokojach dedykowanych do stereo (w internecie, u wpszoniak-a i tak dalej) - wszyscy daja rozpraszacze. Jak moze roznic sie koncepcja tak radykalnie? W czym rzecz? Jezeli chcialbym ustrojami akustycznymi zastawiac telewizor (w czasie sluchania powazniejszego) - maja to byc rozpraszacze, na ile rozumiem? Kotary, dywan i meble nadal w procesie. Ale juz szybko beda, czekam z ciekawoscia jaki wplyw beda mialy. Pozdrawiam wszystkich.
  7. kaKa

    Onkyo tx 8150 i TIDAL.

    Chromecast, na ile pamietam, ma limitowany trafik maxymalny. A wiec Mastery z Tidala nie poleca.
  8. Dziekuje Pboczku za twoje przypuszczenia. Ale z tego wypada ze mam stawic 42 cm od sciany tylnej? To kolumny beda faktycznie przy same scianie staly... Hmmm, musze poprobowac, tak nie probowalem. A C = 99 cm nie ma sensu. Do najblizszej sciany mam 2.25m i jej ani jak nie przesune. Kolumny rozsuwac (podsuwajac do bocznych scian tym samym) bedzie oznaczalo ze beda staly miedzy soba okolo 4 metry... Nie ma sensu. O odleglosciach miedzy scianami (roznych) tez myslalem. Tam gdzie 2.25 m mam szklo duze jako sciane, tam gdzie 2.95 sciana z pustaka. Wedlug mnie to sie wyrownuje Jak na razie. Mieniam po troszku miejsce kolumn (nawet na "stare dobre"/przed tym najlepsze miejsce stawilem) i nic... Nie gra dobrze... I juz wiem w czym problem. W czasie "trzeciej wojny swiatowej" z zona, przestawilismy nie tylko kolumny, ale i sofe odsunelismy do tylu ("bo tak lepiej wyglada i wiecej miejsca w pokoju") na cale 65 cm. TO jest glowna przyczyna ze gra calkiem inaczej! Punkt odsluchu sie zmienil i to NIEREALNIE zmienilo wszystko co do tej pory slyszalem, nie w najlepsza strone. Kurcze, jakie to trudne z ta akustyka i wszystkiego dopasowaniem... Jedna mala (no, na wyglad mala) zmiana - i masz calkiem inny rezultat... Pozdrawiam kaKa
  9. Ciekawie to wyglada! Moze mi sie zdaje, ale wrogow ani LP ani CD tutaj nie ma. Po prostu dzielimy sie myslami o tej branzy, i wszystko wskazuje na to ze to juz jej zachod.
  10. Ha, nie daje Tidal sciagiwac Masters quality pliki , sprawdzilem. Tylko Flac-i z 16 bit 44khz. No, tyle i zajmuja. Zgadzam sie ze na dysku mozna terabajty miec, ale dysk juz bardzo nie wygodnie ze soba w podrozach nosic... I nie ma jak w samolocie go podlaczyc (najczesciej wiecej miejsca zajmuje niz telefon i bateria dodatkowa). Chociaz, zpol biedy - mozna.
  11. Naprawde?? Jak tak? O jakich plikach mowa? Wez Tidal-a, nawet u wpszoniaka (znowu jako pozytywny przyklad, zadnych zaczepek) bedzie takich tytolow/plyt ktore beda o nizszej jakosci (zapisu) niz te ze streamingu (Tidal-a). Sciagnalem na telefonie (zeby mozna bylo offline sluchac) 5 ulubionych albumow i 3 listy ulubione (po 15 utworow kazda) - i juz mam 9GB. Jakiej pojemnosci trzeba miec dyski zeby to kolekcjonowac? I co z tego kolekcjonowania plikow? To jest wirtualne mienie. No, moze to funkcjonalnie byc potrzebne jezeli internet jest slabo dostepny albo powolny. Ale gdzie tak jest? U mnie na ciemnej i dalekiej wsi mam 4G LTE i 50mb/s przez zlacze "powietrzne", bezprzewodowe. Eee tam... wybaczcie za kategoryczna wypowiedz, ale to dla looser-ow...
  12. Moby, napisales i sam nie wierzysz, prawda? Takie to i kolekcjonowanie... Juz pisalem, kolekcjonowanie "virtualne" nie ma sensu i efektu - ani jak nie podraznia zadne z naszych zmyslow. Wszystko, koniec. Spojrzcie na swoje praktyki z przed lat i terazniejsze, w video/filmach. Sam bylem "virtualnym kolekcjonerem" filmow ktore mi sie strasznie podobaly, na hard dysku. Mialem/mam nadal tam okolo 100 takich filmow. I co wy myslicie, jak sie pojawil Netflix, HBO, uzywam tego? Nope. "Zapomniala sie kolekcja i zawalala" po tym jak pojawil sie efektywniejszy (szybszy, bardziej wygodny, dostepny wszedzie) sposob patrzenia tych samych filmow. Ok, te wszystkie serwisy filmowe/serialowe nie sa jeszcze takie doskonale i tyle obejmujace jak serwisy audio. Ale ida ciagle do przodu, i bedzie lepiej i lepiej. I gdzie tu kolekcjonowanie? Wirtualne? Przepadlo z pierwszym lepszym/wygodniejszym produktem. Jezeli przedluzyc twoja mysl Moby - nawet i dysk mi nie potrzebny, telefon, ze streaming-iem w nim, "ma wszystkie kawaly na swiecie".... Nie jest to bliskie do kolekcjonowania ani jak. A o przyszlosci mowiac, Tidal, Spotify, Youtube music i inne ida krokami siedmiomilowymi do "wszystko w jednym". I predko dojda. Z terazniejsza ogromna szybkoscia internetu - beda stream-owali nie tylko dzwiek w 24 bitach ale i razem video do tej muzyki "w jednym kawalku". Juz to robia (jeszcze w dosyc malym stopniu). Odpowiadajac ci wpszoniaku - my, plikowcy, nie bedziemy je kolekcjonowali napewno. Bedziemy musieli znalezc sposob zaspokojenia swej pasji kolekcjonowania w czyms innym...
  13. Dziekuje wpszoniaku, nie najgorsza mysl z ta zaslonka/podstawka. Mysle ze calkiem mozna o tym rozmawiac bedzie w przyszlosci. Pytanko - a czy z ta zaslonka chodzi mowa o zaslonieniu tylko monitora tv czy rowniez takie ustroje dalyby wiecej z bokow od niego? To znaczy - zakrywajac cala scianke za kolumnami? Dwa rzedy, wystarczy, czy trzy (jak u ciebie) to minimum? Prosze tylko o wasze zdanie o tym. Jak i co ma byc zrobione - bede sadzil wedlug sytuacji na frontach III-ej wojny swiatowej... Mily Pboczku, trudna, to nie to slowo Co do rozmiarow, jezel A (wedlug instrukcji), to odleglosc od centrum glosnika basowego do sciany, B, to odleglosc centrum glosnika basowego od podlogi i C do sciany bocznej, to mam takie rozmiary: Lewa kolumna A=78, B = 51, C=225 Prawa kolumna A=78, B=51, C=295. Ten zapis w instrukcji A<B<C co ma znaczyc? Nie bardzo zrozumialem? Ze to jest rekomendowana kolejnosc/rozlozenie tych cyfr? Z tego wypada ze mam 78>51<225... Niby A jest nie prawidlowe? No bo B nie moge zmienic (albo moge zmienic minimalnie, podstawka pod kolumne naprzyklad, jaka juz mam). Znaczy to ze mam podsuwac blizej do sciany? To pierwsze pytanie. Dalej, biorac glowna formule "idealnego ustawienia" - B w kwadracie = AxC Moje B = 51, w kwadracie = 2601 AxC=2601 Przy terazniejszym C = (ile??),no, niech srednie (295+225)/2 (juz mi jak srednia temperatura w szpitalu, dzwieczy..)=260 A wiec mamy A=B2/C=100, hmmm... Moze to jednak nie jest takie i glupie... Pomierzylem (mam nadal naklejone na podlodze gdzie bylo najlepsze ustawienie), 105cm... hmmm, to jeszcze bardziej daje do pomyslenia. Jednak chyba dziala to rownanie (jezeli mozna sie pogodzic z tym ze C wyliczelem srednia...). Mala poprawka, "okazuje sie" ze mam dwa glosniki basowe A wiec mierze po srodku i B mam 61 cm. Po poprawkach wyliczenia wygladaja tak: 61 w kwadracie = 3721 3721/260=14,3... cm, jak tak? Aha, no i jeszcze jeden blad w przeszlym poscie, mialem dzielic 2601/260 i mi wyszlo 100cm, a kiedyz to prawidlowa odpowiedz 10 cm... Ha ha ha No, tak wypada ze w moim wypadku trzeba by nawet "tylek" kolumn obkroic i przykleic do sciany za kolumnami, zeby glosniki byly 14 cm od sciany. Wtedy to bedzie prawidlowe Wniosek - ten ich wzor nie dziala przy odleglosciach wiekszych niz iles tam metry. Albo musza byc wprowadzane jakies poprawki ktorych zgadywac nie bedziemy. Wzor nie dziala w moim wypadku. Co mi od razu sie w nim nie spodobalo - nie uwzglednia odleglosci miedzy kolumnami i odleglosci do sluchacza.
  14. Drogi wpszoniaku, kolekcjonowanie ja widze znow, jako sub-kategorie/pochodna od "MIEC". Zgodze sie ze to jest uproszczenie. Zeby zlagodzic to uproszczenie dodam ze kolekcjonowanie NAPEWNO ma jeszcze inne komponenty. Jak naprzyklad - chec byc szczegolnym, chec zbudowac jakas unikalna rzecz/dzielo (sztuki?) i temu podobne. Nazywajac te rzeczy nie dokladam ani kropelki negatywnego w te slowa. Kazdy robi to co sie mu podoba i co mu najlepsze.
  15. Ciekawy temat, mysle ze mam kilka mysli ktorymi chcialbym sie podzielic. Nie pretenduje na znawce tematu, ale kilka rzeczy wydaja sie mi logiczne, a wiec chce sie podzielic moimi myslami. Ogolnie biorac, mysle ze CD juz umiera. Powaznie tak mysle. Zostanie jako produkt niszowy, jak plyty gramofonowe, ale bedzie tego mniej i mniej, bedzie to eksluzywem. To jest moje zdanie. A dlaczego, nie mam jednej odpowiedzi i nie pretenduje na jej mienie, ale kilka perspektyw daje do pomyslenia: Jakosc (ta perspektywa rozpatrywana biorac za punkt odniesienia i glowny cel odtwarzania muzyki - jak najbardziej dokladne odtworzenie muzyki, najbardziej zblizone do oryginalu, czyli tego co chcieli przekazac i slyszeli ci nagrywajacy), rowniez domowmy sie, albo zrobmy assumption (kurcze, nie wiem jak to po polsku) ze po nagraniu w studium dostajemy sygnal cyfrowy nagrany na jakims medium/przenosniku informacji i naszym celem jest jego przedanie dla sluchacza (czy to w formie CD, plyty gramofonowej, streamingu czy czegos innego). To znaczy 1-yneczki i 0-ra, duzo ich: Ze strony technicznej/naukowej to rozpatrujac: Streaming vs CD. Streaming to sa te 1-eczki i 0-ra (zakladajmy ze nie przetwarzane ani jak) przeslane przez internet prosto do odtwarzacza (znowu, nie wazne jakiego) ktory to zamienia w sygnal podawany do kolumn. Moim zdaniem, i podtwierdza to nauka o Technologiach przedawania informacji - jest to najbardziej dokladny sposob przedania informacji do momentu jej odtworzenia. We wczesniejszych wpisach slyszalo sie wiele obaw ze "ta informacja jest przetwarzana, rozrywana, tracone sa czesci danych" i tak dalej. To jest nie prawda. Prosze, przejdzcie oto ten kurs. Jest to kurs dla poczatkujacego. W super prosty sposob objasniajacy co to jest siec, jak to dziala, jak informacja jest przedawana, z czego skladaja sie pakiety dannych ktore podrozuja przez ta siec, jak jakos przekazu jest kontrolowana i tak dalej i tak dalej. Jest to bezplatne, po prostu trzeba sie zarejestrowac jako gosc, i znalezc ten kurs Network Fundamentals w spisku. Czasu to zajmie, jezeli dokladnie wszystko probowac zrozumiec, i przejsc wszystko robiac czesci praktyczne - okolo tygodnia ciaglej pracy. Ja to nawet 3 razy robilem (bylo mi potrzebne do zrozumienia jak IT dziala, w konkretnym projekcie), zeby zatwierdzic. Po tym kursie - nie bedziecie mieli obaw co do tego czy sie cos traci w procesie przesylki czy nie. Warto dla kazdego, nawet jezeli nie potrzebne to ze strony profesjonalnej, dla ogolnego wyksztalcenia i rozumienia jak to dziala. Teraz wezmy CD-ka. Mamy 1-ynki i zera, aby przedac je dla uzytkownika do odtwarzania - musimy to zapisac na medium (CD) i pozniej odtworzyc odtwarzaczem CD. Juz mamy DWA etapy w ktorych mamy potencjal stracic/zmienic informacje ktora bedzie zapisana na CD-a - jeden raz zapisujac, drugi - odczytujac. Oba procesy sa fizyczne. Nic nie wiem o kontroli (moze sa jakies mechanizmy kontroli jakosci i odczytu zapisu? Napewno sa, jezeli cos wiecie o tym - dzielcie sie). Jezeli nawet jest metoda kontroli zapisu, to jak skontrolowac jakosc i prawidlowosc odczytu informacji z CD-ka? Nie mowiac juz o fizycznej degradacji/amortyzacji CD-kow z czasem i tym samym znow traceniu jakosci i prawidlowosci odtwarzania. Prosta logika mowi - wiecej ryzyka potencjalnych znieksztalcen jest w CD, czym streamingu. Ze strony odsluchu/slyszenia to rozpatrujac: Tutaj a nic nie moge powiedziec. Nie sluchalem i nie mialem mozliwosci sluchac tego samego utworu z CD i ze streaming-u. Ale jezeli by ktos cos takiego organizowal, to wszystkie warunki maja byc takie same, najlepiej: jedne i te same urzadzenie ktore moze przyjac strumien informacji z internetu (o tej samej rozdzielczosci co i zapisany na CD) i moze odczytywac CD, kolumny, kable, no jasne, takie same. Jak to bedzie gralo? Napewno kazde inaczej! Dlaczego? Bo CD bedzie bardziej znieksztalcone niz to co przyjdzie ze streamingu. To jest moj wniosek podtwierdzany tym co napisane wyzej. Dostepnosc: Chyba nikt nie bedzie sie sprzeczal - streaming jest dostepny wszedzie gdzie jest internet ( a ten jest juz wszedzie), cd? Sami wiecie. Co juz mowi sam przyklad - kupilem amplitunera ze streaming-iem tylko i z ogromnym zainteresowaniem i zachwytem czytajac blog wpszoniaka (najlepsze plyty itd) po prostu wprowadzam do wyszukiwarki w Tidalu i za moment slucham utworu w Masters quality (24bit)! Co bym musial robic chcac to samo odczuc/uslyszec przez CD? Wyszukiwanie, kupowanie, dostepnosc, inne rzeczy - wydalbym fortune i nie mialbym nadal tego czego chce. Czesto pieniadze by szly na "chybione" wybory, bo nie wszystko sie mi podoba co koledze. Maksymalny rezultat za minimalnie cene - to jest o streaming-u. Odpowiedzialnosc przed wytworniami/ szacunek praw autorskich / prawidlowe wynagrodzenie autorow Tutaj nie ma o czym dyskutowac - plata za CD jest o wiele sprawiedliwiejsza i na wprost wspiera wytwornie i autora. Ok. Streaming, no, niby wszystko fajnie i oficjalnie, maja wszystko wedlug dzialajacych ustaw i tak dalej, ale jak sie dziela z autorami i wydawnictwami - mysle jeszcze duzo jest co poprawiac tutaj... Mysle nie ma o czym dyskutowac - w wypadku CD - pierog jest bardziej sprawiedliwie dzielony. "Nowe jest gorsze niz stare" Bardzo prosty i "ludzki" sposob myslenia - wszystko co nowe jest zle albo gorsze niz stare. Wszystko co stare jest lepsze niz nowe. Klasyka. 95% ludzi tak mysli i automatycznie sie upiera byle jakim nowinom. Streaming jest nowy, robi sie "modny" - naturalne jest ze wiekszosc, szczegolnie osob starszego pokolenia, bedzie negatywnie nastrojone. Miec VS Nie miec Ha, znow perspektywa gdzie CD wygrywa. W streaming-u nie moge miec. Jestem chyba osoba o staromodnych pogladach, ale lubie MIEC. Po to zeby MIEC Streaming tego nie daje. Daje ci "dodac cos do ulubionych", "zalozyc swoje liste". Nie mozesz a nic miec w streamingu. Dla mnie to minus. Wolalbym miec CD daje mozliwosc miec, i mozliwosc miec unikalne rzeczy, takie ktore malo kto ma. Duzy plus dla CD. Aha, popatrzmy oczami mlodierzy - wiekszasc z nich nie maja potrzeby MIEC, zadowala ich "pozyczyc, uzywac wtedy jak jest potrzeba". Dla nich to zadny minus. Ilosc i roznorodnosc odczuc Ten punkt mysle jest jednym z najwazniejszych. Co daje mi CD? Jakie sensory aktywuje gdy go uzywam? Po pierwsze - sluch. Tak, slysze muzyke, baza Po drugie - dotyk, faktura okladki, pudelko, sama plyta, mam co wziac do reki, fizycznie moge dotykac mojego stosu pudelek i tak dalej. Po trzecie - zapach. No tak! Mysle ze to tez wazne. Nawet jezeli sama plyta nie pachnie, kolekcja plyt stojaca w jakims jednym miejscu nabiera sie zapachu od otoczenia, moze prawie nie odczuwalnego, ale sie nabiera. To tez dziala i aktywuje rozne strefy w mozgu. Po czwarte - wzrok. Okladki, dziela sztuki tam umieszczone (jak wpszoniak juz wspominal) - to jest bardzo waze odczucie ktore ogromnie popelnia ogolna game odczuc gdy uzywamy plyt CD. Co nam streaming "drazni"? Tylko sluch. Ani czego dotknac, powachac, zobaczyc nie mozemy. To "TYLKO" gra. Wygrana, moim zdaniem, po stronie CD. Nie ma mowy. Filosofia - "Wszystko zdaza do ocyfrowania" Bardzo szeroki temat a juz i tak sie rozpisalem... Mysle poproboje to krotko opisac, analogia z autami. Wszyscy specjalisci od aut zgadzaja sie - wedlug zlozonosci, doskonalosci i sztuki inzyniernej - nie ma nic bardziej doskonalego niz nowoczesny silnik dyzla. A wygruja elektro-car-y! Jak tak? Dlaczego? Nikt nie rozumie. Dyzle czym dalej tym wiecej sa zabraniane a samochody z elektrycznmi silnikami (czesto bardzo prymitywnymi) czym dalej tym bardziej sie plodza i rozpostrzeniaja. Jak tak? Moja teoria (nie mam czasu to objasnic teraz, kiedys moze, a moze i nie) - Progres w kazdej dziedzinie prowadzi nas do robotyzacji, ocyfrowania wszystkiego co nas otacza. Idziemy w strone cywilizacji cyfrowej gdzie maszyny i inteligencja komputerowa bedzie zarzadzac wszystka informacja, a tym samym wszystkimi resursami na ziemi. Dygitalizacja dzwieku - jest czescia tego procesu. NIe uciekniemy od tego. Chcemy tego czy nie. Wystarczy, przepraszam za tak dlugi post. Ale mam nadzieje to jakos te dyskusje upiekszy W najlepszym wypadku - przyjmijcie jako filozoficzne rozmyslania laika o rzeczach ktorych nie wie i do konca nie rozumie Prosze o wybaczenie, ze rozpatrywalem tylko CD VS Streaming, ale mysle ze to teraz glowne konkurenty sa, i jezeli by ktos chcial cos dodac z CD vs Plyty, czy inne - jak najbardziej zapraszam.
×