Skocz do zawartości

Mars

Uczestnik
  • Zawartość

    12
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0

O Mars

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Wrocław

Ostatnio na profilu byli

42 wyświetleń profilu
  1. W moim przypadku model "Nano" w teorii miał być ciut lepszy (był też ciut droższy) i to się akurat potwierdziło. Jeżeli chodzi o odtwarzacz (CD lub Strumieniowy) to dopiero się za takowym rozglądam, czytam o różnych modelach, nowinkach -niedługo coś wezmę na testy (może założę nowy wątek), nie ukrywam że jestem ciekawy w jakim stopniu zmiana źródła (z gorszego na lepsze) przyczyni się do poprawy jakości. Dziś jest o wiele więcej możliwości, mnóstwo nowych firm, łatwiejszy dostęp, więcej marketingu, więcej informacji w internecie -może ten nadmiar wywołuje "myślowy chaos", a ceny irytację, złe doświadczenia negatywne emocje i niektórzy się w tym gubią. Do tego ludzie obecnie za dużo energii wkładają w "walkę" z innymi, w bycie "mądrzejszym" od innych -brakuje więcej otwartości i dobrych wibracji (zamiast zacięcia i stawiania sobie/innym granic). Trochę to widać/słychać nierzadko.
  2. Ta teoria ma "ręce i nogi". Szczerze mówiąc ja też miałem takie przemyślenia przy okazji zamiany kabli Furutech (Konfiguracja1: "Nano"-wzmacniacz/"314Ag"-DAC//Konfiguracja2: odwrotnie). "Nano" ze wzmacniaczem zgrał się bardzo dobrze, natomiast "314Ag" wogóle (jakby ktoś przykrył kolumny ręcznikiem), w tym wypadku zmiany były bardzo wyraźne. Natomiast z doborem kabla do DAC'a było już trudniej -różnice były bardziej subtelne, "314Ag" zagrała dobrze ale zaryzykuje stwierdzenie że uda mi się znaleźć lepszą alternatywę. Ogólnie nie wydaje mi się żeby kable (do 1400 PLN za sztukę) tej samej firmy w duecie zgrały się lepiej z systemem niż dwa dobrze dobrane kable różnych firm ale kto wie, różnie to może być. Posłucham jeszcze parę modeli i się dowiem.
  3. To nie ma nic wspólnego z psuciem -wręcz przeciwnie. Jeżeli sam sobie udowodniłem że za sprawą zamiany kabli sieciowych system gra "lepiej lub gorzej" (w zależności od modelu/jakości komponentów/konstrukcji, poszczególne elementy systemu pokazują się z "lepszej lub gorszej" strony) to uważam że warto trochę zainwestować i dobrać do systemu odpowiednie kable/wtyki -a kiedy to się uda to sprzęt odpłaci się "lepszym" dźwiękiem (pokazując na co go tak naprawdę stać). Nie chodzi o zmienianie czegokolwiek na siłę w jego brzmieniu -tylko usłyszenie pełnych możliwości systemu. Co ważne, podczas testowania słyszałem że niektóre kable "nie wpasowały się" (nie zgrały z systemem) -następowało odejście od neutralności (np. poprzez dominację w paśmie niskich tonów, itp.), a tego nie chciałem. Gdybym nie miał porównania mógłby pomyśleć że to wina wzmacniacza albo DAC'a, a już po zamianie na inne nastąpiło lepsze dopasowanie z elementami systemu, co zaowocowało wyraźnie lepszym "ułożeniem" pasm, czystością (pojawieniem się neutralności) itp. Dla mnie sprawa jest jasna -testy kolejnych kabli pomogą mi (przybliżą) w znalezieniu optymalnego dopasowania do systemu (budżet jest ustalony) -tak żeby ta inwestycja poprawiła a nie pogorszyła dźwięk. System pokazał już że z Furutechem mu po drodze i że wtedy właściciel odzyskuje radość ze słuchania swojego zestawu na nowo -pojawiają się emocje
  4. Dzięki. Też tak myślę, obrany przeze mnie kierunek jest wart poświęcenia czasu na "badania" (testy) -w końcu robię to głównie dla siebie, zachowując przy tym zdrowy rozsądek i nie ulegając niczyjej presji. Na dodatek szukam rozwiązania we w miarę rozsądnym przedziale cenowym:) Dzięki. Zgadzam się -tak z grubsza zauważyłem na forach tendencję "trzech ugrupowań", pierwszą grupę stanowią osoby "słyszące" które nie zadają sobie pytania -czy w ogóle warto? To osoby otwarte które testują i dzielą się doświadczeniami/spostrzeżeniami (grupa docelowa), drugą grupę stanowią "nie do końca przekonani" -balansujący pomiędzy, a trzecią grupę tworzą "forumowi prześmiewcy" -zajmujący się głównie bezproduktywną krytyką osób zaliczających się do grupy pierwszej (często ich wkład kończy się sprowadzeniem rozmowy na inne tory). Mnie nie interesują prowokacje innych -wolę zająć się czymś produktywnym (np. iść z żoną na spacer do parku;) i mieć "święty spokój". Pozdrawiam, Marcin Dobrze -że nie negujesz poszukiwań nad własnym (subiektywnie lepszym) dźwiękiem, mam tak samo. W przeciwnym razie miałbym dalej swoją wieżę Sony z końca lat 90tych i walkmana Sony (za którym czasem tęsknie -chociaż mam iBasso DX80). Z Rogoza mam podstawki pod kolumny -tanie i wystarczająco dobre Teraz lepiej przedstawiłeś swój punkt widzenia -z tego co opisujesz trochę już zainwestowałeś (a wydane kwoty nie do końca współgrają z lepszą jakością dźwięku albo po czasie się nudzą...)... może wkradła się lekka irytacja, rozumiem to. Pakowanie się w coraz to nowe wydatki to trochę "błędne koło" ale można to ogarnąć kierując się rozsądkiem. Jeżeli po wymianie elementu w układance słyszysz zmianę to zastanów się -ile ta zmiana jest dla Ciebie warta? Jak wnosi pozytywne emocje/wrażenia i budżet na to pozwala to czemu nie -brzmi rozsądnie. Napisałeś że po zmianie kabli na początku słyszałeś różnicę -a z czasem powszedniała bo się osłuchałeś, przyzwyczaiłeś do "nowego dźwięku" -to tu faktycznie sama wymiana kabli to za mało. Im dalej brniemy tym wyższe wymagania mamy -a zmiany coraz więcej kosztują. Chciałem poradzić żebyś zrobił podobny test (odsłuchowy) wymieniając naraz wszystkie kable zasilające na powiedzmy teoretycznie 2 razy lepsze=droższe, zmieniając ich kolejność/porównując -z tym że chyba już to robiłeś? Testowanie to koszt przesyłki (przeważnie też kaucji zwrotnej) i myślę że w przypadku szukania subtelnej poprawy warto -wiele się nie traci, a doświadczenia bezcenne. Podobnie można testować inne elementy. A kwestie wymiany innych elementów systemu to już grubsza sprawa -czasem faktycznie lepiej pójść w tą stronę. Na dzień dzisiejszy jestem w miarę zadowolony (szczególnie że wiem że wymiana kabli zasilających dała wyraźną poprawę) ale już myślę o tym: czy by nie przetestować odtwarzacza CD, dać szansę odtwarzaczowi strumieniowemu... a ktoś mi radzi żebym posłuchał innego DAC'a... a do tego myślałem nad wymianą XLR'ów... takie hobby, oderwanie od szarej rzeczywistości (ciekawa odskocznia);)
  5. Nie do końca -system gra bardzo dobrze, skompletowanie go zajęło trochę czasu; najpierw czytałem recenzje, później chodziłem na odsłuchy, wypożyczałem poszczególne elementy żeby przetestować w warunkach domowych, a przy tym byłem nieufny (szczególnie w stosunku do sprzedawców) ale zawsze starałem się być otwarty -szczególnie że niektóre rady po czasie okazały się przydatne. Ogólnie tak między nami to -brzmienie sprzętu mi odpowiada, tu bardziej chodzi o subtelne zmiany, tzw. dopieszczanie dźwięku poprzez zastosowanie tego czy innego okablowania, z taką czy inną budową oraz wtykami (elementów zmiennych jest wiele). Nie tak dawno mój system grał na kablach sieciowych od producenta, nie spodziewałem się że sieciówki mogą w jakikolwiek sposób wpłynąć na zmianę dźwięku (pachniało ściemą) i z racji ograniczonego budżetu i innych wydatków nie zajmowałem się tym tematem aż do teraz. Pamiętałem o jednej wskazówce, że na końcową jakość dźwięku wpływa każdy element -a u mnie najsłabszym ogniwem były/są właśnie kable zasilające. Zacząłem się edukować w temacie, do tego wypożyczyłem 5 różnych kabli zasilających, przygotowałem 5 dobrze mi znanych nagrań referencyjnych i uznałem że odsłuch i porównanie na spokojnie w domu to najlepsza metoda żeby przekonać się co zmiana kabli da. Tak więc słuchałem przez kilka dni -regularnie zmieniając konfiguracje kabli, a do tego robiąc notatki. Słuchając charakterystycznych elementów (np. poszczególnych instrumentów) byłem w stanie wychwycić zmiany w dźwięku, a nawet opisać różnice między jedną a drugą konfiguracją i to doświadczenie rozwiało moje wątpliwości. Uwierz czy nie -wziąłem to na słuch i okazało się ze to właśnie z kablami Furutecha (a nie z tymi od producenta) sprzęt zagrał najlepiej -wtedy pokazał że stać go na więcej niż wcześniej, zmiany były subtelne ale wyraźne (pojawiła się czystość, harmonia, większa separacja) -podkreślam że nic więcej w systemie nie zmieniałem, a do tego byłem wypoczęty. Wniosek był dla mnie prosty -jeżeli z tymi kablami gra lepiej (lepiej niż ze zwykłymi) to może jest szansa że z innymi (np. ciut droższymi/inna marka) sprzęt zagra jeszcze lepiej (ciut lepiej)/inaczej. Kable zasilające nie grają tylko poszczególne elementy systemu pokazują się z lepszej lub gorszej strony w zależności od rodzaju/jakości tego kabla -tak to widzę. Uważam że gdybyś usłyszał to co ja -to nie miałbyś już wątpliwości w tym temacie. Zauważ ile osób już tych wątpliwości się pozbyło..., ile osób inwestuje w lepsze kable i słyszy różnicę..., czy twoim zdaniem oni wszyscy są głupi/naiwni? Moim zdaniem -nie. Nie wiem jak kogoś przekonać że faktycznie słychać tą różnicę -staram się nie wymądrzać- staram się być szczery, czy to wystarczy, tego też nie wiem -tak czy siak nic na siłę. Dlaczego ja słyszę różnicę a inni nie (nie brakuje sceptyków)? Przyjaciele twierdzą że mam w sobie pewną wrażliwość, poczucie rytmu, a do tego całkiem niezły słuch, może te predyspozycje ułatwiają zadanie. Przecież ludzie mają różne predyspozycje -i ta różnorodność jest piękna. To trochę jak z poczuciem rytmu -np. Afroamerykanie (czy też Latynosi) mają przeważnie lepsze poczucie rytmu niż inni. Widocznie niektórzy żeby usłyszeć zmianę dźwięku muszą wymienić kolumny/wzmacniacz (tu zmiany będą ewidentne), a innym wystarczy para kabli (tu zmiany subtelne). Nie widzę w tym nic złego i nie mam z tym problemu. Nie sprawdzałem tego kabla z Komputronika także tutaj nie pomogę ale sprawdzałem za to inne -tańsze/droższe, a te Furutecha pozwoliły mi określić odpowiedni kierunek i pozwoliły mi pozbyć się wątpliwości. Dodam jeszcze że wolałbym żeby dobre kable i wtyki były tańsze -bo niektóre ceny są z kosmosu. Podsumowując uważam że warto zainwestować w lepsze kable i wtyki -a sprzęt odpłaci się lepszym dźwiękiem, o ile dobrze dobierzemy sieciówki. Testów c.d.n.
  6. Może być ciekawą opcją -nie wykluczam, np. Yarbo SP-1100PW -tylko wolałbym najpierw posłuchać. Kable na metry też mam na uwadze -a z konfekcją nie będzie problemu (znam kogoś). A polecisz konkretny model przewodu?
  7. Odezwałem się na priv -dzięki za propozycje. Zgadzam się. Ciekawe jak w takim zestawieniu zagrają pozłacane, a jak rodowane -pod kątem wrażeń (o ile zdołałbym usłyszeć różnicę)...
  8. Znam te kable (modele) tylko z nazwy -wrzucę je na listę do odsłuchu. Najwyżej posłucham z wtykami od producenta, a jak się sprawdzą to zawsze mogę wymienić wtyki -pytanie na jakie? Czy FI-11(R)/FI-E11(R) wystarczą, pewnie lepiej pójść w wyższe modele -ale który, żeby nie zbankrutować? Końcówki rodowane czy złote...? Czy wtyki Furutech czy może IeGO, WattGate, Oyaide...? Dzięki za podpowiedz
  9. Najpierw porównałem z kablami standardowymi od producenta -po zmianie na Furutechy różnica była ewidentna (w skrócie; poprawiła się rozdzielczość, poszerzyła scena, dźwięk stał się ciekawszy -bogatszy o różne detale (wraz z ich brzmieniem), dźwięk był dość subtelny. Zgadzam się -są przyzwoite. Miałem okazje testować jeszcze dwa kable firmy Pure Fidelity (jak dla mnie dźwięk w niskim paśmie zbyt wyrazisty, było mniej rozdzielczo, ciut mniej subtelnie) -"nie w tą stronę idę". Może u kogoś innego na innym systemie. Najlepszą konfigurację stworzyły Furutechy -nie chcę jednak na tym poprzestać, mam zamiar trochę potestować, chce się przekonać jak zagrają sieciówki Artech (np cosmo) albo Furutech The Roxy E i inne ( z polecenia).
  10. To by była niezła oszczędność, gdybym nie słyszał różnicy dźwięku to bym się skusił (już pomijając fakt jakości i doboru elementów) -;)
  11. Poszukuje dwóch kabli zasilających, jednego do wzmacniacza Primare i32, a drugiego do DAC’a Hegel HD12. Kabli na rynku do wyboru do koloru -tylko który warto wybrać do testów??? Budżet: max 2800 PLN (za dwa kable) System testowy: wzmacniacz Primare i32 (+bezpiecznik Verictum X-Fuse) DAC Hegel HD12 (+bezpiecznik Verictum X-Fuse) kolumny podstawkowe KEF R300 kable głośnikowe (góra-Chord Odyssey 2/dół-Wireworld Oasis 6) oraz kabel XLR (Chord Chameleon VEE 3) listwa zasilająca DC-components gniazdko Furutech FT-SWS-G Źródło: FLAC/CD z laptopa (póki co) // Gatunki: Blues/Jazz, New Retro WAVE, muzyka elektroniczna Deep House, Rock lat 80tych, Indie-Rock, Klasyka... Charakterystyka dotycząca wrażeń słuchowych: lubię dźwięk w miarę neutralny o stosunkowo wysokiej dynamice, z szeroką i odpowiednio głęboką sceną, napowietrzoną przestrzenią (w stronę trójwymiarowości), dobrze współpracującymi ze sobą pasmami (bez dudnienia basu) -tak w wielkim skrócie. Testowałem Furutecha FP-314Ag II/FI-11(R)/FI-E11(R) do DAC'a oraz Furutecha Alpha Nano OFC FP-S20N/ FI-11(R)/FI-E11(R) do wzmacniacza i sprawdziły się nieźle. Stanowią punkt odniesienia -szukam ciekawej (najlepiej ciekawszej) alternatywy. Proszę o przykłady konkretnych modeli kabli (ze szczególnym uwzględnieniem rodzaju wtyków). Dzięki
×