Skocz do zawartości

king300000

Uczestnik
  • Zawartość

    1
  • Dołączył

  • Ostatnio

O king300000

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Warszawa
  1. Witam. To mój pierwszy post na tym forum dlatego jeżeli napisze cos nie tak, to prosze o wyrozumiałość, ale i konstruktywną krytykę Posiadam mały zestawik grający złożony ze wzmacniacza TPA3116D2 (w teorii 50W x 2 + 100W na subwoofer, ale licze że ma conajmniej 50% mniej ), subwoofera STX W.200 300 2x2, głośników pełnozakresowych ze starej Alfy 166 i jakiś tweeterów Alpine też z odzysku. Całość napędza akumulator AGM 12V 7,2Ah. Chciałbym jakoś przerobić ten sprzęt małym kosztem żeby móc zasilać go przez 230V i moje pytanie brzmi: jak to zrobić? Do tej pory podłączałem prostownik pod akumulator i niby działało ,ale domyślam się że na dłuższą metę to złe i niebezpieczne rozwiązanie. Chciałem podłączyć zasilacz komputerowy 350W pod ten wzmacniacz, ale wyczytałem że zasilacze komputerowe generują prąd impulsowy ,a wzmacniacze źle na nim pracują. Jeżeli to nieprawda i można śmiało podłączać takie zasilacze pod 12V audio, to czy można wykorzystać ten akumulator jako "kondensator" wpięty do układu np: równolegle? Jeśli tak ,to czy przechodzący przez niego prąd o dużym Amperażu nie uszkodzi go? Zaznaczam tylko ,że nie jestem jakimś nie wiadomo jakim audiofilem, chociażby dlatego używam takich podzespołów Najprościej mówiąc chodzi głównie o to ,żeby to normalnie grało i nic nie wybuchło np podczas imprezy. Z góry dziękuję za odpowiedź
×
×
  • Utwórz nowe...