Skocz do zawartości

dzarro72

Uczestnik
  • Zawartość

    33
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

1

O dzarro72

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Warszawa

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. dzarro72

    Mały odtwarzacz sieciowy?

    Akurat dla autora wątku obsługa to podstawa. Do wad dodałbym jeszcze brak gapless. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  2. dzarro72

    NAD C368 czy Bluesound Powernode 2

    Z mojej strony EOT. Nigdy nie byłem fanem NADa ale na prawdę się dziwię, że na forach audiofilskich jest tak mało wątków o Reptilianach... ;-) Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  3. dzarro72

    NAD C368 czy Bluesound Powernode 2

    Chodzi mi tylko o to, że kolega pokazał zdjęcie małej płytki Hypexa(która pewnie występuje w modelach innych producentów) i twierdzi, że całe urządzenia są takie same. Ja miałem Vicka SV129 z aluminiowym frontem, który ważył 10 kg ale miał trafo na 1/4 objętości a wagowo pewnie jeszcze więcej. To co oni z NADa dali w tej obudowie skoro bebechy Node ważą nieco ponad kilogram? NAD i Bluesound mam w dużym poważaniu ale tu na oko widać, że jest mało prawdopobne, żeby to były identyczne urządzenia, Node musiałby mieć ze 4 piętra płytek, żeby to zmieścić. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  4. dzarro72

    NAD C368 czy Bluesound Powernode 2

    Nie twórzcie legend miejskich. Waga NADa jest ponad pięciokrotnie większa, objętość obudowy również(to nie Audionet - płyty granitowej tam nie ma). Nawet jeśli jest pusta w połowie to nadal ciężko zmieścić ją w PowerNode, który ma przecież jeszcze moduły Bluesound, które w bazowym NADzie trzeba dodać. Zdjęcie modułu Hypex o niczym nie świadczy. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  5. dzarro72

    NAD C368 czy Bluesound Powernode 2

    Ale to jest na oko 1/4 zwartości NADa. Oba mają te same/podobne moduły Hypex i Twoje zdjęcie tylko to pokazuje. Biorąc pod uwagę mikrą obudowę PowerNode to raczej całość NADa tam nie wejdzie. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  6. dzarro72

    Chromecast Audio-problemy

    To chyba nie jest takie hop-siup skoro przez lata większość streamerów tego nie miała a i dziś to się zdarza. Np. w aplikacji na PC Deezer w ogóle nie ma gapless(nie wiem może działa to streamerach kompatybilnych z tym serwisem) co zniechęciło mnie do tej usługi mimo ogólnie pozytywnych wrażeń. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  7. dzarro72

    Mały odtwarzacz sieciowy?

    Jedyną opcją, żeby używać apki Tidala jako odtwarzacza(bo o to chyba Ci chodzi) jest używanie BT. Jakiś sens ma to kiedy masz tablet Samsunga bo one mają Aptx (a może nawet AptxHD) i wtedy np. zakup Cyrusa One HD(też ma AptxHD) może mieć sens. Oczywiście przesył będzie tylko bodaj 550 kbs ale może to rekompensować jakość DACa i wzmacniacza(raczej lepsza niż w Powernode). Co do Chromecasta do radzę poczytać wątki o tym gadżecie, większość postów dotyczy problemów z użytkowaniem. Ja miałem kontakt tylko z wersją video. Moja siostra to używa i jest zadowolona(aczkolwiek nie działa idealnie). Ja bym tego nie wziął nawet za darmo. Dla jasności BT też ma swoje wady użytkowe. U mnie dwa źródła (laptop i dap) działają OK ale smartfon generuje minisekundowe pyknięcia raz kilka, kilkanaście minut - pewnie dlatego że w odbiorniku jest aptX a w telefonie aptXHD. Za 5000 to masz Kefy LSX - na pewno grają z Tidala bezstratne. Skoro zależy Ci na małym wymiarze - to może być ciekawa opcja. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  8. dzarro72

    Mały odtwarzacz sieciowy?

    Pierwsze primo - nieprecyzyjnie zatytułowałeś wątek nie chodzi o mały odtwarzacz tylko o urządzenie all-in-one. Pan z branży trochę przesadza bo sam wzmacniacz z popierdółką typu Chromecast nic nie da. Jeśli już to wzmacniacz z DAC(NuPrime, NuForce, Cyrus OneHD, Olasonic itd) i do tego Chromecast jako transport cyfrowy. Nie wiem tylko czy Tidal działa dobrze z Chromecast bo są różne opinie. Ewentualnie NAD ma wzmacniacz z wbudowanym Chromecastem(cienki naleśnik ale w standardowej szerokości). Jak szukasz tańszej alternatywy dla PowerNode to chyba Sonos robi coś podobnego za 3/4 ceny. Jakbyś zdecydował się na wzmacniacz z DAC to niektórzy chwalą małe streamery iEast(ok. 600 zł) ale czy Tidal chodzi dobrze - nie wiem. Jeśli chodzi o soft to pewnie Node i Sonos będą przeważać. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  9. Nie słucham z kolegami więc ślepe testy nie wchodzą w rachubę ale z powagą jest tak, że po prostu nie gra i dlatego zaczynasz kombinować. 2 lata temu na prawdę chciałem wierzyć, że cyfra to cyfra, i że wystarczy iTunes i to na Win. Ale to nie działa - niestety. Akurat Spotify, na ASIO Bridge gra całkiem całkiem ale powaga też najwięcej traci. Ja w tej chwili przerzucam się na Deezer HiFi z Fidelizerem Pro i ASIO Bridge gra bdb a steruje drugim laptopo-tabletem przez apkę Splashspot. Nawet jeszcze potestuje różnice HiFi vs Premium choć na ślepo nie będzie. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka Zrobiłem sobie szybki test na Deezer: HiFI vs 320 kbs. 6 kawałków: 2 indie (Blonde Redhead i Deerhoof) 2 jazzopodobne(EST i The Bad Plus) i 2 z klasyki(fortepian solo/Boshanov i fortepian+wiolonczela/Argerich/Capucon). Na HiFi jest lepsze wypełnienie, dźwięk mniej nerwowy, lepsze różnicowanie planów. Jedynie na Fresch Born(Deerhoof) brzmienie mp3 miało pewne zalety bo wersja HiFi była trochę grzeczna. Również impromptu Chopina(Boshanov) nie wykazało gigantycznych różnic ale dźwięk mp3 był trochę chudszy. Na Adagio&Allegro Schumanna(Argerich/Capucon) wersja mp3 była bardziej jazgotliwa - na siłę podkreślała ekspresję tego utworu. W The One I love (Blonde Redhead) nie bylo szokujących różnic poza tym, że wokal trochę szeleścił przy mp3. Największe różnice były w utworach Goldwrap(EST) i Lithium(The Bad Plus i Wendy Lewis) zwłaszcza w tym drugim w mp3 było masywnie ale się zlewało(TBP lubią szpanować brzmieniem kontrabasu) w refrenie w wersji FLAC wokal ładnie wychodził z głębi, w wersji mp3 zlewał się z hałasem tria w jedną ścianę dźwięku. Nie zmienia to faktu, że mp3 też da się słuchać przyjemnie. W miesiącach letnich pewnie będę zmieniał abo na Premium. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka PS. Apka typu wirtualny pulpit nazywa się Splashtop(nie spot). Jak ktoś słucha z PC a ma też np. tablet to polecam. Działa dużo lepiej niż np. TeamViewer. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  10. I to weryfikuję tezę, ze rock jest taki trudny do odtworzenia. Tak jak pisałem wcześniej - na papierze kawałki rockowe we FLAC mają znacznie większy birate niż np. muzyka kameralna ale na tej drugiej znacznie łatwiej wyłapać różnice między mp3 a FLAC. Na rocku rzeczywiście często nie słychać różnicy. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  11. dzarro72

    Jaki sens używać DAC-a

    To może kup DAC w formacie "pendrive" z wyjściem mały jack? Np. AudioQuest DragonFly (nie pamiętam czy w tej cenie - są 2 modele). Jest sporo produktów tego typu. Ja akurat mam SMSL Idea(500 zł) ale od tego producenta są też chyba tańsze propizycje. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  12. dzarro72

    Jaki sens używać DAC-a

    Ten DAC ma 2 wejścia cyfrowe ale nie ma USB audio, który byłby najbardziej naturalnym połączeniem z laptopem. Proponuję poszukać jakiegoś taniego konwertera USB/SDIF i połączyć DAC na wejściu Coax. Modelu konwertera niestety nie podam bo jedyny, który kojarzę to m2Tech za ponad 600 zł więc droższy od Twojego DACa ale chyba coś pasującego cenowo też się znajdzie. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  13. Bazujecie Panowie na cyferkach. W przypadku nagrania fortepianu solo w normalnym flac birate często nie przekracza 400 kbs ale nadal to będzie trudniejsze do odtworzenia niż nagranie popowe z birate 1000 kbs, na nagraniu fortepianu nadal będzie łatwiej wyłapać wszelkie niuanse wynikających z drobnych zmian w konfiguracji systemu. Czasami trudno wyłapać różnice między 320 kbs a 1000 kbs, a w innym przypadku różnice będą ewidentne przy tym samym birate. Skoro flac jest powszechnie stosowany jako zamiennik wave, a MQA też ma swoich zwolenników(birate niższy o jakieś 40% od flac) to prawdopodobnie jest to czynnik, którego wpływ na brzmienie jest bardziej złożony i wieloaspektowy... Transmisja bezstratna zawsze ma potencjalną przewagę, ale potencjał a jego wykorzystanie to dwa światy(vide: słabo grająca, bezstratna apka Tidala). Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  14. Na papierze to Aptx jest do przesyłania 44/16 a AptxHD i LDAC do hiresów. MQA to też format stratny - ponoć zasada działania jest podobna do tych najlepszych kodeków BT tylko birate jest większy. W realu jest tak, że na dobrym BT Aptx/AptxHD Deezer Premium(320 kbs) i stratny odpowiednik Tidala gra wyraźnie słabiej od Qobuza(16/44). Słychać też różnice między Qobuzem a Tidalem HiFi na tej samej platformie(USB Audio Player Pro). Wyraźne(choć subtelne)są też różnice między MQA a koszernym 24/96 nagranym na kartę. Co ciekawe różnice są podobne w odsłuchu po USB(słuchawki) i po BT(sprzęt stacjonarny). Nie musi to być kwestia różnicy w "gęstości" pliku tylko w sposobie w jaki UAP odtwarza streaming z Tidala a odtwarzaniem z karty. Zwykłe 16/44 też brzmią trochę lepiej z karty niż z sieci. Oczywiście przy wypasionej konfiguracji PC(jPlay, HQPlayer itd) pliki zagrają lepiej niż po BT. Ale w niektórych konfiguracjach brzmienie serwisów typu Tidal może być bdb na BT - inna sprawa, że trzeba mieć dobry telefon i dobry odbiornik. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  15. dzarro72

    Najkorzystniejsze używanie FLAC

    Ja też słucham Tidals bo BT (mam LG G6 z aptXHD i bdb ale dość drogi transport z aptX podpięty cyfrowo do DAC) Wg mnie apka na PC nawet w trybie master gra słabiej. Na pewno z plików bezstratnych Tidal można osiągnąć lepsze brzmienie niż z BT ale przez lepszy płatny program na PC(np. Roon, Audirvana) albo ze streamera. Można też próbować przez Bubble. Na telefon z Androidem jest świetny program USB Audio Player Pro, kosztuje 40 zeta a za kolejne 18 zeta masz MQA. Tidal chodzi bardzo sprawnie. On służy głównie do tego żeby słuchać przez DAC i słuchawki, w domowym systemie puszczanie muzy z komórki przez USB raczej nie będzie wygodne, ale program ma też opcje puszczania przez BT i gra to dużo lepiej niż apka Tidala. Oczywiście trudno mówić o hires przez BT. Zresztą są różne BT np. jak puszczam muzykę przez BT z laptopa to gra słabiej niż z telefonu i słabiej niż z tego samego laptopa po USB. Z tego co widzę to Twój Marantz nie ma USB audio więc możesz ewentualnie spróbować Chromecasta i połączyć go kablem optycznym do amplitunera. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
×