Skocz do zawartości

lechique

Uczestnik
  • Zawartość

    44
  • Dołączył

  • Ostatnio

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Polska

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Od pierwszego kawałka słychać inspiracje do At the Gates, In Flames czy innych tuzów melodyjnego death metalu. Niby świetny mix i mastering (Fredrik Nordström) ale mi tu trochę basu brakuje
  2. O Panie Dzieju... co tu sie wyrabia? Metal symfoniczny z deathem? Muszę to na spokojnie przetrawić. A propos Archspire to nie znałem ich wcześniejszych dokonań także cofam się w dyskografii i takie Relentless Mutation to jest dopiero materiał.
  3. Rownież testowałem AP Classic 15 - w pomieszczeni 22m2 i z Supernait 2. Zagrały znakomicie. Tak jak piszesz niezwykły apetyt na granie, dynamika, masa. Świetna, rozległa przestrzeń. Zupełnie nie odebrałem za to wysokich tonów jako wyostrzone. Wręcz odwrotnie - raczej schowane, dominował pogrubiony środek. U mnie brakło basu i to chyba przesądziło, że ich nie kupiłem. Probówałem też z większymi AP Classic 25 (głośnik basowy schowany w komorze) i tu basu było więcej jednak nie podobał mi się jego charakter (taki dyskotekowy, klubowy - dodatkowo dudnił w pokoju). Poza tym AP 25 miały juz zbyt wyostrzone wysokie tony jak na moje ucho. Wielką zaletą AP Classic 15 była ich niesamowita wszechstronność grania. Cokolwiek im dałem od jazzu, popu przez klasykę po jakieś ciężkie metale, wszystko brzmiało dobrze, wciągająco i chciało się słuchać. Absolutnie nie męczyły.
  4. Na 2 pierwsze przesłuchania wychodzi, że to bardzo dobra płyta. 30 kilka minut i akurat w punkt! Świetne są te zwolnienia. W ogóle ostatni tydzień obwitował wiele mocnych i dobry wydawnictw. Nie zdążyłem się jeszcze dobrze osłuchać z Archspire, a tu w kolejce czeka nowy Mastodon, First Fragment czy Whitechapel.
  5. Sprawdziłem z ciekawości na Tidalu. Jest tu jakiś remaster (z okazji 30-lecia płyty Turbo) i rzeczywiście brakuje kopa, dociążenia. Czy to jednak nie estetyka tamtych czasów? Brzmi to jak pop, glam-metal, etc.
  6. Czy ktos z Was ma / miał doświadczenia z głośnikami Arendal 1723 od norweskiego Arendal Sound? O firmie dowiedziałem się z kanału Pursuit Perfect Audio gdzie ukazała się entuzjastyczna recenzja tych monitorów (czy to jeszcze monitor?): Na tym samym kanale wygrały też konkurs na najlepszy monitor w cenie do 2K GBP pokonując takich konkurentów jak: Evoke 20, Sonetto II, JBL 4309, JBL hdi1600, Quad Z2 czy Neat Ministra. Podobnie entuzjastyczną recenzję zamieścił portal Audioholics (https://www.audioholics.com/bookshelf-speaker-reviews/arendal-1723). Tak czy inaczej mimo że głosniki Arendal 1723 mają już ok 4 lat to niewiele można o nich w 'internetach' znaleźć, a jeśli już to bardziej w tematyce Home Theater niz Hi-Fi. Jednak recenzje podkreślają, że nadają się świetnie do typowego stereo. Na stronie producent zamieszcza wyniki dla pasma przenoszenia (jest równo jak po sznurku) i impendancji, chwali się certyfikatem THX i odżegnuje od audio-voodoo ("We are likely not the brand for you if you are looking for insanely priced products either. Or, if you are in the category of mumbo jumbo tweaks like putting golden bells around the room that will magically clean it of impurities"). Ze słabszych rzeczy co znalazłem: - głośniki robione są w Chinach (no dobra, B&W też niektóre modele tam robi, podobnie jak Wharfedale i pewnie inni), - można przyczepić się do sceny i obrazowania. Podejrzewam, ze niewiele o Arendal słychać ze względu na model sprzedaży - bezpośredni z pominięciem dystrybutorów i sklepów. Dają 60 dni na testy, wysyłka w cenie.
  7. Też lubię. Ostatnio "Komeda. Osobiste życie Jazzu" Magdaleny Grzebałkowskiej. Opasłe ale dobrze się czyta. Miło wspominam również "Desperado" czyli rozmowę z Tomaszem Stańko. Świetnie się czyta takie rzeczy jednocześnie słuchając artysty i kawałków, o których mowa. Na półce czeka teraz "Coltrane według Coltrane'a" czyli zbiór wywiadów.
  8. Tu poruszyłeś wg. mnie sedno sprawy czyli jak słuchamy muzyki. Na moje ucho, na krótkie odsłuchy, do metalu Bowersy z linii 700 mają wszystko co trzeba. Jest dynamika, wykop, szczegół. Nie wytrzymuję z nimi jednak dłużej. Kompletnie nie nadają się do długich odsłuchów, grania w tle czy do kiepsko zrealizowanych nagrań, których w metalu nie brakuje (a nawet czasem jest to znak rozpoznawczy gatunku ). Jeśli Elac Carina przypadł Ci do gustu to może spróbuj jeszcze Elac Solano. Moim zdaniem to lepsze głośniki. Na odsłuchu na moje ucho dobrze radziły sobie z dużym przekrojem metalowych zespołów od Neurosis, Opeth przez Mayhem po Misery Index etc.
  9. https://iamladyblackbird.bandcamp.com/album/black-acid-soul
  10. Opłacało się czekać 8 lat na kolejną płytę. Pięknie buja
  11. Miałem Vele 407 przez jakis tydzień na testach. Grały z Supernaitem 2. Jest to bardzo fajne granie jednak zgadzam się z opinią, że po jasnej stronie. W moim pomieszczeniu (22m), dość jasnym oraz bez adaptacji, a także przy muzyce (metal, jazz) i przy moich preferencjach niestety się nie sprawdziły. Vele mają obłędny bass, który podkreślają gdy jest okazja. Jest on jednak szybki, punktowy i bardzo przyjemny - żadnego dudnienia. Góra jest rewelacyjna rozdzielcza, napowietrzona bez znaków ostrości. Muzyka folkowa albo inna gdzie jest dużo instrumentów perkusyjnych, przeszkadzajek (tamburyny, grzechotki, shakery...) to poezja. Na moje ucho środek był wycofany pod względem innych pasm i tego mi bardzo brakowało. Pojawiał się po podgłośnieniu ale wtedy góry było też znacznie więcej.
  12. Rogue Audio Sphinx 3 Pasmo przenoszenia:20Hz - 20KHz Zniekształcenia THD:<0.1% typowo, <1% przy mocy nominalnej Moc wyjściowa:100 WPC minimum Wzmocnienie sekcji phono:44 dB (MM) i 60 dB (MC) Napięcie wejściowe:1.0V RMS Wymiary:15.5"(39 cm) W x 17"(43 cm) D x 5"(12.7 cm) H Waga:25 lbs. (11.3 kg) netto; 30 lbs. (13.6 kg) do wysyłki Bardzo ciekawa i chyba nie często spotykana konstrukcja: przedwzmacniacz lampowy (co prawda fabrycznie zainstalowano kiepskie lampy) i stopień końcowy pracujący w klasie D. Duży minus za pilota. Wyobrażacie sobie coś takiego w produkcie za 10K!?
  13. Ciekawe jak ocenisz XS3. Miałem go na testach i u mnie przegrał z SuperNaitem 2. Właśnie przez rzeczy, których szukasz. To znaczy XS3 wydał mi się bardziej detaliczny, finezyjny (audiofilski?), z podkreśloną górą. SuperNait 2 z kolei to w jakiś sposób nawiązanie do grania Nait 5SI (najprostsza integra) czyli rytm, dynamika i dużo przyjemności z słuchania muzyki.
  14. Istotny fakt: ten jeden z najbardziej znanych zespolów metalowych, marka sama w sobie, od 2019 ma swoich szeregach polskiego gitarzyste - Wacława Kiełtykę (Decapitated).
  15. A co powiecie na konstukcje Fink Team? Niby klasycznie jednak te sciecia powoduja skojarzenia ze Star Wars lub... z trumienka.
×
×
  • Utwórz nowe...