Skocz do zawartości

Jan Piskór

Uczestnik
  • Zawartość

    5
  • Dołączył

  • Ostatnio

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Polska
  1. Ja swoje Prymy zdecydowałem się zwrócić po 14 dniach. Z prostego powodu - nie leżały mi dobrze na głowie. Maksymalnie 2h słuchania i musiałem je ściągać z powodu dyskomfortu. Dźwiękowo jak najbardziej na plus, ale niestety niewystarczająca wygoda w moim wypadku je zdyskwalifikowała.
  2. Dzięki Kraft! Jeśli nie ma dużych różnić na korzyść AQ to lepiej dla mnie i zaoszczędzę i skusze się na Prymy. Ewentualnie rozważę Momentumy bo widze że na Allegro można nówki kupić już za 520 zł więc to ewidentny killer jeśli chodzi o cena/jakość. Resztę dołożę w lepsze źródło.
  3. Hah dzięki. Ostatnio mam zajawkę na Johna Williamsa. Masz Tidala HiFI? Sprawdź https://tidal.com/track/1709520 - Fawkes The Phoenix. Od 1:30 zaczyna się "jazda" https://tidal.com/track/1709522 - Gilderoy Lockhart - test "dołu" https://tidal.com/track/13659868 Potter's Waltz - test "góry"
  4. Dzięki Kraft za odpowiedź. Szukam słuchawek głownie do muzyki klasycznej, symfonicznej, filmowej, fortepianowej. Nieraz spotkałem się już ze słuchawkami (nawet z wyższej półki) które dają sobie rade w gatunkach rozrywkowych a gdy przyszło im odegrać utwór z pełną orkiestrą symfoniczną to "dawały" nie przyjemnie po uszach. Jak myślisz które z posiadanych przez Ciebie (momentum, owle, prymy) sprawdzi się do tego najlepiej? Przeglądając fora, spotkałem się z opinią, że Prymy pasują do takich gatunków idealnie. Dzięki!
  5. JacSantana, Kraft. Byłbym wdzięczny jak po dłuższych odsłuchach napiszecie coś więcej o Prymach (np. jak wygoda w porównaniu do AQ) bo sam stoje przed wyborem słuchawek w tym segmencie, a to dwaj główni kandydaci. Dzięki wielkie i pozdrawiam.
×
×
  • Utwórz nowe...