Skocz do zawartości

alex50pl

Uczestnik
  • Zawartość

    3
  • Dołączył

  • Ostatnio

O alex50pl

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    wrocław
  1. Jak to często bywa z pomieszczeniami adaptowanymi, są one na tyle nietypowe, że nie da się zastosować kalkulatorów akustycznych. Wtedy pozostają tylko bezpośrednie pomiary (dość kosztowne) albo działania "na oko" a raczej "na ucho". Moje pomieszczenie do część poddasza z dwoma skosami oddalonymi od siebie o szerokość sufitu (ok. 3 m; sufit drewniany, nad nim 1,5-metrowa pusta przestrzeń). Na granicy między sufitem z jednym ze skosów na całej szerokości pomieszczenia wisi zasłona z tkaniny kotarowej. Za nią tzw. "graciarnia" więć dźwięk może sobie dowoli "pobuszować". Kolumny głośnikowe stoją przed kotarą (bas-reflex od przodu) po 107 cm od ścian bocznych, baza 258 cm (licząc do środka głośników). Miejsce odsłuchowe wypada pod drugim skosem (całość tradycyjnie, na bazie trójkąta równobocznego). Po bokach, w miejscach pierwszych odbić znajdują się dyfuzory Schroedera (po 4 o wymiarach 50 x 50 cm). Uzupełnieniem miał być dyfuzor na skosie nad miejscem odsłuchowym. Ale po ostatnich uwagach pana Bartka z Mega-Acoustic pojawił się pewien niepokój decyzyjny. Umieszczanie dyfuzora na skosie chyba jednak nie wykorzysta jego właściwości. Te w miejscach pierwszych odbić mogę wmontować w ruchomy stelaż i stawiać pod kątem 45 st. na czas słuchania (Ale czy to aby nie przekombinowane? Nigdy nie widziałem takiego rozwiązania). Zawieszona kotara mimo wszystko nie do końca zadziała jak "pułapka basowa" więc przetłumienie pomieszczenia chyba mi nie grozi jeżeli nad miejscem odsłuchowym zawisną ustroje pochłaniające lub pochłaniająco-rozpraszające (a może piramidki akustyczne). Drugą opcją jest zmiana koncepcji: czyli dyfuzory Schroedera w miejscach pierwszych odbić za głośnikami a po bokach i z tyłu ustroje pochłaniająco-rozpraszające, mniej wrażliwe na kąt ustawienia. Ale tu z kolei obserwacje kolegi audiowita przemawiają jednak na korzyść dyfuzorów w miejscach pierwszych odbić po bokach. Na koniec jeszcze jedna uwaga. Mam swoje lata więc natura i tak "obcięła" mi skraje pasma, zatem pozostaje mi zawalczyć o jak najlepszą scenę dźwiękową.
  2. No to panel binarny oparty okręgach a nie kwadratach (jak w oryginalnym projekcie) mamy z głowy. Wygląda na to, że tylko ładnie wygląda. Prawdopodobnie pomysł z wierceniem otworów pojawił się ze względu na rzeczywiście trudny proces budowy. Co prawda pomysłodawca wspomina coś o nakładaniu na piankę (prawdopodobnie akustyczną) żywicy przy pomocy szablonu ale to chyba raczej rozwiązanie mocno teoretyczne. Natomiast zbudowanie tego ustroju w wersji np. 15 x 17 z elementów drewnianych i z pianki może się powieźć i w ten sposób pojawiłby się nowy rodzaj dyfuzora. Inna sprawa, że nigdy nie natrafiłem na ten dyfuzor zbudowany według oryginalnego projektu. Miałem zamiar uzupełnić moje dyfuzory Schroedera (w miejscach pierwszych odbić) właśnie o dyfuzory binarne (o mało co) ale kiedy przeanalizowałem wszystkie za i przeciw to teraz na pewno rozważę inne rozwiązania. Konkretnie chodzi o ścianę za miejscem odsłuchowym. Gdyby jakaś sugestia to będę wdzięczny.
  3. Witam. Jeżeli pozwolicie chciałbym raz jeszcze poruszyć temat panelu binarnego. Nie mam wykształcenia technicznego a w zakresie akustyki to już w szczególności. Więc możliwe, że zupełnie nie będę miał racji. Ale obalanie fałszywych przekonań to też nauka dla nas wszystkich. A zatem ad rem. W opisie oryginalnego wzoru panelu binarnego poszczególne elementy mają kształt prostokątów. Prędkość dźwięku podzielona przez sumę długości 2 ścian daje tzw. częstotliwość graniczną. Po przeliczeniu cali na cm wygląda to tak: dla wersji 31 x 33 pola: 34030 (cm/sek)/ 1,93 cm + 1.81 cm = 9,099 kHz. i dla wersji 15 x 17 pól 30430 (cm/sek)/3,99 + 3,53 cm = 4,52 kHz Jeżeli dla rozpraszania znaczenie ma także wymiar poprzeczny elementu (jak w dyfuzorze Schroedera) to stosując "kwadraturę koła" rozmiar otworu w wersji "dziurkowanej" powinien mieć średnicę ok. 1,9 cm lub ok. 4 cm. Tymczasem, po w miarę dokładnej analizie zdjęcia przedstawiającego jeden z oferowanych na rynku paneli binarnych, okazało się, że średnica otworu ma 1 cm. Jeżeli mam rację co do wymiarów otworów to nic dziwnego, że pomiary oferowanych paneli nie wykazują ich przydatności. Oczywiście wersja z elementami okrągłymi nie będzie zachowywać proporcji pomiędzy obszarem rozpraszającym a odbijającym (prawie 50:50) i parametry będą nieco inne niż oryginału ale może ktoś porwałby się na przeprowadzenie pomiarów panelu o innych wymiarach otworów. Być może to nie pomysł jest do bani tylko ta konkretna jego realizacja.
×
×
  • Utwórz nowe...