Skocz do zawartości

asedio

Uczestnik
  • Zawartość

    17
  • Dołączył

  • Ostatnio

O asedio

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Tczew

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Swietna robota Zakupiłem cały kit identyczny jak ten MariuszaZ. Potem wpadły mi w ręce materiały na temat circlotrona, którego mam zamiar zbudować. Mam już wszystko zakupione i pozostał projekt płytki. Eagle mam opanowanego ale darmowy to mała płytka. Trzeba KiCada opanować. Na razie odsłuchuję tranzystory Pioneer'a od 602 poprzez 676 po 2x702R i grają mi świetnie. Tak, że lampa na razie odłożona. Płytek masz więcej... odkupiłbym jedną.
  2. Podsumowując dobre niskie tony dużo zwojów, dobre wysokie wiele warstw. Ale tu jest dylemat. Dużo zwojów rośnie rezystancja uzwojeń, dużo warstw rośnie pojemność międy uzwojeniami. Rezystancje można jeszcze sobie policzyć ale z pojemnościami jest kłopot. Dlatego doświaczenie firm jak Ogonowski i innych jest kluczowe. Jak wspomniałem wcześniej. Nie zdecydowałbym się na nawijanie traf do SE czy PP ale do PPP tak Najtaniej i najwięcej można zyskać poprzez rozłożenie uzwojeń na wiele przeplatajacych sie warstw. Żeby uzyskać w/w efekt trzeba uzwojenie wtórne podzielić na wiele uzwojeń połączonych równolegle. O tym wspomina Markow gdzieś w swoich opowieściach. Oczywiście to co pisze MobyDick poprawia jeszcze bardziej parametry transformatora. Jestem na etapie rozplanowania uzwojeń co wcale nie jest takie proste. Idealnym rozwiązaniem jest, gdy początek i koniec jednej warstwy kończy się wypełniajac całą stronę (w lewo i powrót) karkasu, żeby nie trzeba było, gdzieś w środku wyprowadzać końca warstwy na zewnątrz. Pierwotne da sie tak ładnie rozłożyć ale z wtórnym jest kłopot. Za mało zwoi. Żeby wypełnić powierzchnie. warstwy trzeba dobrać grubość drutu. dwie warstwy z dużo zwoi wychodzi, grubszy drut nie zmieszczą się wszystkie. Na razie sensownym rozwiązaniem jest nawijanie wtórnego gdzie początek jest na zewnatrz karkasu a koniec w przegrodzie a potem wszyskie wtórne połączone równolegle. Wówczas da się idealnie wypełnić każdą przestrzeń w karkasie i będzie ciasno, równo i symetrycznie... ale to na papierze na razie tak wychodzi. Wyprowadzenie końców uzwojeń gdzieś ze środka warstwy zakłóca to cały "misterny" plan równego nawinięcia wszystkich warstw, które na końcu wychodzą już koszmarnie. Chyba to będą moje pierwsze i jedyne nawinięte transformatory Dodam jeszcze, że im cieńsze blachy w rdzeniu tym mniejszy jego realny przekrój. tzn lakier na blachach też ma swoją grubość. Dalej.. otwory w blachach do skręcania rdzenia też zmniejszają drogę strumienia. Strumień magnetyczny "idzie" w rdzeniu po najmniejszej linii oporu, czyli w miejscach, gdzie jest ten otwór na śrubę największa jego gęstość będzie w obszarze najbliższym środka. Fachowe firmy wiedzą o tym i to wszystko uwzględniają. Wszystko o czym tu piszę można znaleźć w artykułach na na fonar.com.pl
  3. Dodam..obliczanie trafa w pierwszej kolejnosci polega na obliczeniu przekładni a ona równa się pierwiastkowi ilorazu rezystancji lamp do rezystancji głośnika N=sqr(Ra/Rg) Jak sie liczy ilość zwoi uzw. pierwotnego podawałem chyba wcześniej. Wtórne z przekladni. Drut dobiera sie tak, żeby uzwojenie sie zmieściło, czyli jak najgrubszy. We wzorze na ilość zwoi jest przekrój rdzenia a on zależy od mocy jaką trafo ma przenosić, więc ilość zwoi się zmieści. Wówczas rezystancja drutu jest znikomo mała i niema wpływu. Jak sobie przypominam ma być co najmniej 1/20 rezystancji podłączonej i będzie ok. Przeważnie jest znacznie mniejsza. We wzorze na ilość zwoi jest te dolna częstotliwość. Tu jest dylemat..np. Jeśli wyjdzie nam 1500 zwoi dla 40Hz to dla 20Hz wyjdzie już ok 3 tyś zwoi i robi się problem..jaki drut? i czy sie zmieści.
  4. Projektowałem i obliczałem kiedyś anteny Yagi-Uda. Taka 7 elementowa na UKF. Oporność falowa anteny, kabla i wejścia odbiornika muszą być identyczne inaczej sugnał się odbija/obija" i następuje jego utrata. To samo jest z rezystnacją lamp-trafa-głośnika. Wiadomo, że głośnika się zmienia. Wydaje mi się, że zwiększenie rezystancji głośnika spowoduje zwiększenie rezystancji widzianej od strony lamp. CZyli lampy mają np. 4komy i w prawidłowej konfiguracji rezystancja widziana przez nie również jest 4komy dla 8 omów głośnika. Zwiększaając ją do 22omów lampy bedą ją widziały dużo większą niż w normalnym układzie. Będzie niedopasowanie. Czym ono będzie skutkować? .. tak na szybko...mniejsze obciażenie lamp mniejszy prąd większe napiecie na anodzie? Zasilacz bez obciążenia podbije napiecie? Idealny transformator byłby przeźroczysty między rezystanjcą wyjściową lamp a rezystancją głośnika idealnie je dopasowując. jak się mylę proszę mnie wyprostować Przemyślę temat na spokojnie. Ach przecież tak jest. Dlatego nie wolno załączać wzmacniacza lampowego bez obciażenia głośnikiem
  5. Mało przejrzyście napsiany tym bardziej, że powoli mi się temat przypomina Nie chcę cytować ale każdy elektryk wie, że idealny kondensator w momencie pojawienia się napiecia stanowi wręcz zerowy opór, więc na wykresie wyprzedza napięcie o 90 stopni. Idealna cewka odwrotnie...itd. Autor o przedstawił ale w jakiś dziwny sposób. To, że sygnał wejściowy z sygnałem wyjściowym będą przesunięte w fazie i to w zależności do częstotliwości to się domyślam ale ciekawi mnie sytuacja, gdy na wejsciu wzmacniacza pojawi sie sunisoida gdzie prąd i napiecei są idealnie w fazie (cos fi=1) a co pojawi sie na wyjściu? czy napięcie i prąd będą dalej w fazie tylko opóźnione? czy napiecie z prądem zacznie sie rozjeżdżać czy to w stronę indukcji czy pojemności... znaczy czy prąd zacznie wyprzedzać napięcie czy zacznie się opóźniać. Temat skomplikowany, bo obciążenie wzmacniacza nigdy nie jest czysto rezystancyjne tylko jest to impedancja. Dlatego wspomniałem, że pomaziry RMAA z obciążeniem czysto czynym mogą być inne niż pomairy z obciażeniem kolumną głosnikową i to jeszcze ze zwrotnicami. Ale RMAA mierzy sam wzmacniacz, więc dane dotyczące wzmacniacza będą prawidłowe i wałśnie najlepiej mierzyć wzmacnaicz z czysto rezystancyjnym obciażęniem. RS sugeruje, żeby mierzyć wzmacniacz lampowy obciążony rezystancją 22omy... o ile dobrze pamietam. Uważam, że wzmacniacz lampowu MUSI być obciążony dokałdnie taką rezystancją na jaką został obliczony transformator głośnikowy. Przecież trafo służy do dopasowania rezystancji wyjściowej lamp do rezytancji głośnika. Podłączenie głośnika o innej rezystancji "rozbija" cały ukąłd dopasowania. Moja wyobraźniaq zaczyna "wymiękać", gdy próbuję sobie wyobrazić co się dzieje gdy mamy częstotliwosc 20hz i 20kHz jednocześnie. Wiemy, że napięcie i rąd mogą przyjmować tylko jeden stan w danej chwli czasu. Czyli mam długi, rozciagnięty przebieg sinusoidy (20Hz) i na nim nałożony, krótki przegiem 20kHz. Czyli 20Hz jest modulowane 20kHz'cami. Wykres taki oczyma wyobraźni widzę przed oczami ale jak radzi sobie z tym transformator i kolumna głośnikowa ze swoją impedajcą to już wymiękam.. "im dalej w las tym więcej drzew."
  6. Ciekawi mnie czy te -30 to dużo czy mało. Sądzac po kosztach i jakości tych traf to chyba mało. Skoro mało to ile mają te z drugiej, trzeciej ligi? .. albo te nawijane ręcznie No i czego dotyczy to przesunięcie. Sygnału wejściowego do wyjściowego czy prądu do napięcia wyjściowego. Jak ktoś wie proszę oświecić Chyba odpalę osyloskop czterokanałowy i obejrzę prąd i anpięcie sinusa na wejściu i to samo na wyjściu np. tego a676. Oczywiście teorię przesuniec fazowych napięć i prądów, rezonansów, kompensaji przećwiczyłem wiele razy na stołach laboratoryjnych, więc wiem co to jest ale nie wiem jak to sie ma w torze audio. Pojemności, indukcja przesuwają napięcie wzgledelm prądu, potem transformator oraz impedancja głośnika też robią swoje. Co ciekawe to pomairy RMAA z włączoną kolumną głośnikową a rezystancją czynną jako obciążenie wzmacniacza mogą być inne.
  7. Czyli dla 20kHz presunięcie fazowe wynosi -30stopni. Ciekawe jak jest w tych od Ogonowskiego. Muszę poczytać o tym przesunięciu fazowym w audio, bo dopiero teraz się z tym spotykam. Oczywiscie wiem co to jest Mam Pioneera A676, który nie ma praktycznie kondesatorów w torze audio i sprawdzę jak to w nim wygląda.
  8. Ja też efekt też bardzo mnie interesuje. Mam też kit taki jak Twój, bo przecież od Twojego wątku zacząłem myśleć o lampie. Później mam zamiar go dokończyć ale pierw circlotron. Mój będzie oparty na schemacie z Elektor Electronics 05/2001. Jest to wersja Classic na KT88. W gazetce jest schemat, wykaz elementów dla EL34 jak i dla KT88, wykresy, płytki PCB. Gazetkę w pdf można bez probnlemu znaleźć w necie. Jest tam wszytko oprócz danych traf głośnikowych.
  9. W podanym linku są wykresy pasma. -1dB od 8Hz do 40kHz a -3dB od 5Hz do 100kHz. na samym dole. http://skarabo.net/sid-23-flexi-vox2.htm I to na rdzeniu od trafa sieciowego. Udało sie to właśnie ze względu na równoległą pracę KT88/EL34 i niską rezystancję lamp. ..ale to już temat na inny watek. Nie zaśmiecajmy tematu MariuszaZ. Jak ruszę z nawijaniem to udokumentuję wszystko i opiszę.
  10. Zgadzam się ..ale z reguły pierwszy wzmacniacz robi sie dla wroga, drugi na sprzedaż a dopiero trzeci dla siebie Za młodego nawijałem do lampowca gitarowego na 2xEL34, więc zdaje sobie sprawę z tego co mnie czeka ale dla circlotrona wychodzi mi drut 0,3 ok 1,2-2tys zwoi pierwotne, więc nie powinno być problemu. Życie i babole elektroniczne odwalone w pośpiechu nauczyły mnie cierpliwości. Do PP czy SE nie podjąłbym sie nawijania ale do PPP czemu nie? Panowie Mariusz i Józef nawinęli trafa na rdzenaich traf sieciowych i pasma przenoszemia uzyskali znakomite. Na skarabo.net są ich opisy wykonanych circlotronów wraz z charakterystykami. Wbrew temu co napisałem żartując na początku, wzmacniacz, ze wzgledu na koszty i to, że to samoróbka bedzie niesprzedawalny i pozostanie u mnie na wieki. Samemu nawijając na rdzenaich sieciowych EI będę miał cztery w cenie 1 zamówionego. Zamówić trafa na rdzenaich głośnikowców dobrze obliczone zawsze mogę jak coś pójdie nie tak. Sorry za nie na temat. Ale MariuszZ, mógłbyś podac dane tych nowych traf. Jestem ciekaw. Markow wspominał o parametrach nowoprodukowanych lamp, że odbiegają o tych dawnych, gdzie liczyła się jakość i dłuuugi czas pracy. Teraz producentom zależy na krótkim czasie pracy lamp, bo ruch w interesie sie liczy. ReduktorSzumu mierzył lampy w jednym z RSTubeAmp. Po roku zużycie wynosiło coś chyba z 40%. Karol64208 czytam Twoje posty. Siedzisz w lampach dłużej niż my. Możesz nas oświecić? Jak rozjeżdżają się sparowane na początku lampy w miarę zużycia? Wydaje mi się, że nie powinno być tak źle a wrecz powinno być bardzo dobrze. Jednakowe warunki pracy itd.
  11. Te oscylacje na przebiegach też mogą być po części spowodowane lekkim niedopasowaniem ale też widzę, jakby lekki rozjazd punktów pracy lamp mocy. Dolna część jest bardziej wyeksponowana. A budżet masz z .. gumy Chciałbym mieć taki
  12. To była zainspirowane problemami jakie miałeś z początku z trafem sieciowym Obliczenia swoje a życie i energetyka swoje. Poza tym prawidłowe dopasowanie lampy mocy-> transformator-> głośniki to podstawa dlatego nawet te stare wzmacniacze lampowe graja świetnie. Tam trafa zostały zaprojektowane dokładnie pod dany projekt wzmacniacza.
  13. Zasilacze impulsowe sieją. Przecież tam są generatory czasami kilkaset kHz, więc należałoby to dobrze rozważyć. Majac gotowe trafa musisz DO NICH dopasować resztę. Czyli napięcie anodowe i prąd anodowy. Siedzę akurat i przeliczam (ucząc się jednocześnie) parametry transformatorów glośnikowych, wiec na przykładzie mojego przedstawię WAŻNE zależnosci Ua od Ia i traf głośnikowych.. Przykładowo, mój to będzie PPP, czyli Parallel Push-Pull. Czyli KT88 w konfiguracji circlotron. Z racji tego, iż będę nawijał trafa to chcę dokładnie wiedzieć jakie mają być. Do circlotrona trafa dość łatwo da się nawinąć. Praca równoległa KT88 daje niską rezystancję lamp a co za tym idzie cała reszta traf jest "lżejsza". Przykładowa zależność napięcia anodowego od przekładni i uzwojeń. Typowe wartosci dla KT88 to 250V, 0,14A (P=U*I moc admisyjna 35W) Ra z tego wychodzi - 1785omów. Dla circlotrona to Ra=892 (1785/2) omy, bo to praca KT88 w konfiguracji równoległej. Ale dla 290V prąd musi spaść do 0,12A, żeby nie przekroczyć mocy admisyjnej lampy. Ra dla 290V i pradu 0,12A wyjdzie (Ua/Ia) już 2416omów a dla circlotrona 1208 omów. Żeby obie rezystancje dopasować to przekładnia transformatora musi być = pierwistek(Ra/Rg) Zakłądajac 8 omów to pierwiastek(892/8) to 10,5. Ale dla 290V, 0,12A i dla 8 omów przaekaldnia będzie 12,2 A przy 4 omach przekładnia powinna być nawet 17,3 Wiem, że to nie apteka ale skoro mam nawijać trafa głośnikowe to chciałbym to sobie policzyć dobrze. Dlatego mając już gotowe transformatory głośnikowe trzeba trzymać się parametrów dla jakich zostały obliczone. Teraz dalej... ilość zwoi. Żeby je obliczyć znowu potrzebne będzie napiecie anodowe. Potrzebne będzie napięcie skuteczne Usk=(0.9*290)/pierwiastek(2) Usk=185V n1=(Usk*100000000)/(4*S*Bm*Fd) S - rdzeń Bm - indukcja rdzenia, blachy przekałdane to przyjmuję 12000 gausów, blachy transformatorowe tyle mają 12000. Dla Push=Pull ze wzgledu na to, iż rdzeń ma przerwę, którą też sie oblicza przyjmuje się ok 6000. Tutaj warto mieć dane blach z jakich rdzeń jest zrobiony. Fd - dolna częstotliwość przyjmuję 20HZ n1=1751zwoi n2=1750/17,3 n2=101zwoi. Wstawiajac do wzoru inną częstotliwosć dolną transformator ma zupełnie inne ilości zwojów. Z w/w wzoru jasno wynika, że im niższa czestotliwość dolna tym więcej zwoi, natomiast górna częstotliwość to już przetasowanie uzwojenia piwerwotnego i wtórnego, jakosć rdzenia. Jak w/w popelniłem błąd proszę fachowców o skorygowanie, bo to na razie tylko teoretyczne obliczenia początkującego. Cytuję gdzieś zasłyszane..."dobrze obliczony wzmacniacz może zagrać bardzo dobrze, źle obliczony nigdy." (obliczenia na podstawie artykułów fonar.com.pl)
  14. Kwestią czasu jest.. a może już sa procesory DSP bardzo szybkie, które z niepożądanymi harmnicznymi zrobią co zechcą. W takim wzmacniaczu D do odsłuchu muzyki opóźnienie nie ma znaczenia. Mamy już mnóstwo tego typu procesorów DSP w sprzęcie dla muzyków, gdzie efekt opóźnienia ma kolosalne i decydujące znaczenie. Np efekty gitarowe Line6, które symuluja brzmienia dziesiatek kultowych wzmacniaczy lampowych oraz setki efektów gitarowych. Wielu muzyków estradowych już gra na taki sprzecie. Jak dokładna jest to symulacja nie wiem ale mam Line6 HD500 i mi się brzmienie podoba. Kwestia czasu jest, gdy technologia zostanie dopracowana do perfekcji. W sprzęcie audio małym problemem to będzie desgin Każdy chce mieć ileś kg i jakiś tam rozmair wieży do postawienia w centrum odsłuchu a tu dostaniemy kostkę wielkości sztangi fajek o mocy 2x200W RMS i będziemy mogli ją przykleić z tyłu za TV Chińczycy sobie i z tym poradzą. Np. dołożą do obudowy mikro fragmenty masy .. np. z kwazara Marketingowo zabrzmi wręcz wspaniale i wielbiciele voodoo aduio padną na kolana
×
×
  • Utwórz nowe...