Skocz do zawartości

Felix1

Uczestnik
  • Zawartość

    171
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Felix1

  1. Twoje Goldy są na wstęgach, Audiovectory są chyba na AMT, tak samo jak nowe Goldy. AMT jest bardziej rozdzielcze, ale łagodniejsze. Podobnie dobrze buduje scenę. Silvery to byłby w twoim przypadku downgrade. Owszem, miałbyś więcej basu, ale Góra zdecydowanie gorszą. Nie słuchałem tych Audiovectorow, więc nie pomogę. Ale Silvery raczej odpuść.
  2. Nie mam co prawda Goldów 200, tylko 100 z tej samej generacji i fajnie zgrywają się z Arcamem SA30. Polecam posłuchać.
  3. @kukocz, tak jest chyba w większości konstrukcji. Np. Monitor Audio w ogóle nie stosuje śrub z przodu do montażu przetworników, więc nawet nie mogliby ich użyć Elementy metalowe są gdzie w obudowie. W Fyne Audio jest możliwość przyczepienia maskownic do tyłu obudowy, jak ich nie używamy (żeby nie zginęły i się nie zniszczyły gdzieś w piwnicy). Tam też nie ma żadnych śrub.
  4. Podejrzewam, że to biega po DLNA i być może Denon co tu skopał w implementacji, stąd różnica w jakości. Nie ma znaczenia czy to WiFi czy LAN.
  5. No patrz! A kontaktowałeś się już np. Linnem, żeby im powiedzieć, że od wielu lat błądzą? Może zapłacą Ci za to, że ich oświeciłeś i sprowadziłeś ze złej drogi? Coraz więcej firm zaczyna stosować zasilacze impulsowe w audio, nie tylko do klasy D, ale również do klasycznych wzmacniaczy w klasie AB (vide właśnie Linn), odtwarzaczy CD, streamerów itp. Rozumiem, że według Ciebie wszyscy oni się mylą, a ich produkty nie grają? To jest akurat część prawdy, bo stabilne napięcia można uzyskać również z zasilaczy liniowych. Problemem zasilaczy liniowych stabilizowanych jest sprawność (i tym samym ilość generowanego ciepła) i przede wszystkim rozmiar. Stabilizowany zasilacz liniowy będzie dużo większy od impulsowego, a mimo zastosowania sporych radiatorów i tak będzie się bardziej grzał. Na "sąsiednim" forum kiedyś ktoś wklejał takie zasilacze. Wersja 820W: Zasilacz liniowy dla zwykłego laptopa będzie cegłą. Z resztą kiedyś popełniłem taki zasilacz dla koleżanki. Było to lat temu 20 i spalił jej się zasilacz do jakiegoś starego Macbooka. Generalnie problem zarówno z dostępnością jak i ceną. Więc zrobiliśmy jej z kolegą zasilacz liniowy. Wszystko działało, ale to była grzejąca się cegła. Na szczęście koleżanka używała tego komputera tylko jako stacjonarnego Akurat C368 to raczej niska półka i gra adekwatnie do swojej ceny. Lepszym przykładem byłby tu np. jakiś Lyngdorf i porównanie go do klasy A lub AB z podobnej półki cenowej... Ogólnie nie widzę nic złego w przywiązaniu do CD, klasy AB itd. Ale przedstawianie tego z pozycji wyroczni, jako prawd objawionych to już lekka przesada. To, że TOBIE coś nie gra, nie znaczy że innym też nie gra...
  6. Każdy producent chyba tak robi, natomiast w przypadku np. Monitor Audio często jest tak, że im wyższa seria, tym większy magnes. MA Gold 100 5G, głośnik 165mm: MA Silver 100, głośnik 200mm: Jak myślisz, który gra lepiej? Wiem, że to nie do końca sprawiedliwe, bo te głośniki różni znacznie więcej, niż tylko magnes. Dlatego jeszcze raz: nie twierdzę, że zawsze i wszędzie wielkość magnesu ma bezpośrednie przełożenie na jakość głośnika. Natomiast twierdzę, że może sugerować lepszą jakość.
  7. Większy magnes sugeruje większą siłę, którą może wygenerować napęd głośnika, co można wykorzystać na różne sposoby, w zależności od tego, co konstruktor chce osiągnąć. Może to być większy wychył membrany, dzięki czemu głośnik tej samej średnicy wygeneruje większe ciśnienie, może to być podniesienie efektywności, a może to być zwiększenie tłumienia układu, które pomaga kontrolować membranę. Nie jestem specem od techniki głośnikowej, więc mogę się mylić. Mówię na podstawie swojego doświadczenia i ograniczonej wiedzy w temacie. W przypadków Diamondów raczej 18-tki będą generować większy bas, choć już niekoniecznie będzie on lepszej jakości.
  8. Oczywiście, że magnesy stosuje się takie, jakie są potrzebne do uzyskania zakładanych parametrów i pod określone przeznaczenie I również zgadzam się z tym, że nie zawsze im większy magnes tym lepiej. Jednak wielkość magnesu zwykle ma znaczenie i może coś sugerować. Takie jest przynajmniej moje doświadczenie.
  9. Ok, zawsze to coś, ale jednak ht bypass lepiej się sprawdzi.
  10. Przyznaję, że nie załapałem Natomiast pytanie, czy potrzebujemy rewolucji? Jednak drobne usprawnienia na przestrzeni lat mają znaczenie. I o ile niekoniecznie wszystkie muszą poprawiać brzmienie, o tyle już np. pozwalają budować choćby smuklejsze (i przez to łatwiejsze do ustawienia) głośniki, bez uszczerbku dla brzmienia. Kosz może i blaszany, ale za to spory magnes sugeruje, że ten głośnik powinien mieć trochę pary Porównując z wieloma innymi głośnikami w tym samym rozmiarze, napęd jest spory.
  11. Ale tu chodzi o to, że mając tą funkcję jedno z wejść zachowuje się, jakby wzmacniacz był de facto końcówką mocy, czyli pomijana jest (w pewnym sensie) wbudowana regulacja głośności. Np. do wejścia Line 1 podpinasz sobie CD i używasz wzmacniacza jako integry, z wbudowaną regulacją głośności. Natomiast do Line 2 podłączasz procesor kina domowego, lub Pre-out z jakiegoś AVR i ustawiasz głośność na stałe na max. W ten sposób głośność regulujesz za pomocą AVR i nie musisz za każdym razie zmieniać ręcznie głośności wzmacniacza, przy przełączaniu między wejściami, bo wzmacniacz robi to automagicznie - Line 1 i masz głośność np. -50dB, Line 2 i masz od razu 0dB. Bez kręcenia gałkami, pamiętania o pogłośnieniu czy ściszeniu. W pewnym sensie można uznać, że to tylko ułatwienie, bo przecież to samo można robić ręcznie. Ale życzę powodzenia, jak zapomnisz ściszyć po przejściu z Line 2 na Line 1 Coraz więcej wzmacniaczy ma taką opcję, ale jeszcze mimo wszystko nie wszystkie.
  12. Sam nie byłem pewien, więc poszukałem. NAD ma możliwość ustawienia stałej, dowolnej głośności dla jednego z wejść. Czyli bierzemy sobie np. Line 1, ustawiamy jego głośność na stałą 0.0dB i co mamy? Tak, HT Bypass NAD nie nazywa tej funkcji HT Bypass czy Processor Mode, ale w rzeczywistości to jest to samo.
  13. Jeżeli A8 ma jakiś HT Bypass/Processor mode, to jak najbardziej. Przychodzi mi jeszcze do głowy NAD C368. Co prawda trochę ponad budżet, ale ma wszystko co potrzebne, a dodatkowo za jakiś czas można rozbudować o moduł BluOS. Wydaje mi się, że dałoby się ponegocjować, żeby zbliżyć się do budżetu. Też dość fajny klocek.
  14. @1Ender pomyliłeś adresatów - ja tylko podrzuciłem @Misiek87 propozycję Sam sprzętu nie szukam, przynajmniej obecnie To była po prostu dobra oferta, mieszcząca się w budżecie (mniej więcej), która mogła zaspokoić potrzeby na dłuższy czas. Swoją drogą wszystko zależy od potrzeb i założeń. Nie każdy chce mieć kilka osobnych klocków. Ten Arcam ma akurat całkiem dobrego DACa i phono-stage, więc nie trzeba by było szukać dalej (przynajmniej przez jakiś czas), a wszystko byłoby zamknięte w jednym, dobrze grającym klocku. Ale skoro okazji już nie ma, to autorowi pozostaje szukać dalej, lub polować na podobne okazje.
  15. Szkoda. Ale rzeczywiście nie ma się co dziwić, że szybko poszedł. To naprawdę bardzo fajny wzmacniacz, który mógłby zaspokoić potrzeby na długi czas, nawet w przypadku zmiany kolumn na znacznie lepsze. No i ma wszystkie wymagane opcje.
  16. Ja mogę polecić Goldy 100 5G. Sam je posiadam I to bardzo fajne granie. Ale inne niż Silvery. Na średnicę głośnika nie patrz, bo w Goldach jest znacznie lepszy głośnik, z dużo większym magnesem. Basu jest chyba więcej niż z podłogowych Silver 200 i jest on znacznie lepszej jakości. Ew. Poszukaj tych używanych PL100 II.
  17. Każdy materiał na swoje wady i zalety. Od producenta zależy, na czym mu bardziej zależy, na jakie pójdzie kompromisy i... Co lepiej potrafi wykorzystać/zaaplikować/zestroić. Po prostu uważam takie gadanie "tylko Papier", 'tylko coś tam" za... Dziwne Słyszałem dobre i kiepskie głośniki papierowe, kevlarowe, carbonowe, aluminiowe, itd. I tu mówiłem poważnie z tą kanapką (wielowarstwową, z rdzeniem o strukturze plastra miodu) - takiej jeszcze chyba nie słyszałem kiepskiej. Ale też nie napiszę, że tylko kanapki i nic innego nie gra, bo to nie jest prawda
  18. A mi np. podchodzi dźwięk różnych "kanapek" i jak na razie te właśnie uważam za najlepsze, ale są też po prostu drogie. Czytając niektóre wpisy tak się zastanawiam, po kiego czorta producenci wydają tyle kasy na badania i wdrożenia nowych materiałów, skoro i tak stary, dobry Papier jest najlepszy? Oni chyba muszą nie mieć mózgów
  19. Jeżeli może być sprzęt używany, to może Arcam SA20? https://m.olx.pl/oferta/arcam-hda-sa20-audiomix-krakow-CID99-IDFBTzT.html?reason= Bardzo fajnie grający wzmacniacz, z dobrym DAC, niezłym phono i zdaje się też może pracować w trybie Końcówki mocy.
  20. Mam SA30 i na pewno nie powiem, żeby był tandetnie wykonany. Made in China to nie jest problem, o ile firma prawidłowo zaprojektowała urządzenia i posiada kontrolę jakości. Pilot jak pilot. Natomiast pamiętaj, że pilot do SA30 jest uniwersalny. Można go swobodnie programować (włącznie w uczeniem pojedynczych kodów ze starego pilota). Ja ze swojej strony SA30 mogę polecić. Brzmieniowo naprawdę fajne urządzenie, mocy sporo. Obecnie jeszcze trochę problemów z softem, ale moim zdaniem nic, co by dyskwalifikowało urządzenie. U mnie działa na co dzień i nie widzę większych problemów. Natomiast Arcam dość aktywnie pracuje nad usuwaniem bugów, więc powinno być tylko lepiej. Nie wiem skąd takie informacje, ale nie, SA20 nie ma i nie będzie miał takiej możliwości. To jest tylko wzmacniacz analogowy z dodanym DACiem i STEROWANIEM po sieci. Fizycznie nie posiada DSP ani modułu streamera. Jest jeszcze Lyngdorf TDAI-1120. Bardzo fajne urządzenie, chociaż zamiast Diraca ma RoomPerfect, który według wielu osób jest nawet lepszy (i łatwiejszy w użyciu) niż DL.
  21. Daj mu szansę, jeżeli tylko masz okazję. Posłuchać nie zaszkodzi Odpada Ci wtedy kupno DAC i streamera (wzmacniacze Lygndorfa są tzw. Power DACami, czyli konwersja do postaci analogowej następuje dopiero w filtrach rekonstrukcyjnych). Lyngdorfy naprawdę fajnie grają i są solidne. Do tego naprawdę świetna korekcja akustyki, która bardzo mocno pomaga w typowych pomieszczeniach.
  22. @S4Home, przynajmniej ja odczytuję wpis @Khedron jak sarkazm w najczystszej postaci Co do wzmacniaczy, to jeżeli autor wątku nie odrzuca idei all-in-one, to sumując budżet na wzmacniacz i Node 2i, można pokusić się ok Lyngdorfa TDAI-1120. Bardzo dobry wzmacniacz, z dobrym źródłem i świetną korekcją akustyki. Polecam przetestować. Przy okazji zajmie mało miejsca i spokojnie zmieści się na półeczkę
  23. Pełna zgoda. Tyle że zakładam tu prawidłową implementację sekcji przedwzmacniacza analogowego. Sam mam wzmacniacz analogowy z wysoką czułością wejść (taką stosuje Arcam) i w głośnikach nie słychać nawet minimalnego szumu po pogłośnieniu na max. Nic, zero. Ale masz rację, że w przypadku wzmacniacza w pełni cyfrowego ten problem niejako sam się rozwiązuje, chyba... że wzmacniacz ma wejścia analogowe, które muszę zostać zdigitalizowane. Tu wracamy do jakości sekcji ADC, analogowej i DAC. Nie. Próbuję po prostu wyprostować pewne rzeczy. Jak wszedłem do tego wątku, to Q5 Pro był wzmacniaczem który kopie tyłki konstrukcjom znacznie droższym, jak np. Yamaha 803. Po pociągnięciu tematu okazało się, że subiektywnie nie jest gorszy od NADa 326 (który obecnie kosztuje 1800zł) i wygrywa z 30 letnim Technicsem, który nigdy nie był dobrym wzmacniaczem. Widzisz różnicę? I to nadal nie jest krytyka Q5! Jeżeli nie jest gorszy od 3x droższego NADa, to jest naprawdę bardzo dobrze jak na tą cenę! Ale polecanie go komuś zamiast wzmacniacza za kilka tysięcy, czy pisanie że jest idealnym kompanem dla kolumn za 4, 5, 6 tys jest już nadużyciem. To zależy od tego, czy celem są tylko pochwały Q5, czy jednak obiektywne jego przedstawienie. Ale to na takich wystawach jest zupełnie normalne. Wystawy nie są po prostu miarodajne w większości przypadków. Ale Ty z niczego nie musisz mi się tłumaczyć, a ja nie mam nic do tego wątku Wydaje mi się, że wyżej wyjaśniłem o co mi chodzi. Zresztą już wcześniej to wyjaśniałem. Ja również pozdrawiam.
  24. I to są właściwe porównania. Dziękuję. Na tej podstawie można już wyciągać jakieś wnioski. No, może przydałoby się więcej szczegółów w tym porównaniu Technicsa do Q5. Wystawy nie są miarodajne, bo wiele zestawień brzmi na nich kiepsko choćby ze względu na warunki lokalowe i hałas. Tam idzie się bardziej pooglądać, zobaczyć nowości, porozmawiać niż słuchać. O ile nie widzę sensu upierać się przy takim rozwiązaniu, o tyle jeżeli już ktoś chce, to wielkiego wyboru nie ma. Zwykle są to urządzenia drogie. Lyngdorf (najtańszy nowy to TDAI-1120 za 9500zł cennikowo), Devialet (najtańszy 18000 cennikowo, model 140 Pro), Wadia (151 PowerDAC i Intuition - nie wiem, czy są jeszcze dostępne jako nowe). Jest też NAD D7050, na ceneo od 3000zł. W tym gronie Q5 Pro cenowo na pewno nie ma konkurencji Hmmm, w pomiarach ASR wychodził dość wysoki poziom szumów. Może mają problemy z powtarzalnością i stąd różnice między egzemplarzami? W starych konstrukcjach to była czasami kwestia niskiej częstotliwości przełączania PWM w połączeniu z niezbyt dokładną filtracją tej częstotliwości. I pod tym akurat względem wzmacniacze cyfrowe i analogowe w klasie D niczym się nie różnią, bo działają dokładnie na tej samej zasadzie, czyli tranzystory w końcówkach mocy muszą być przełączane w dużym uproszczeniu. Obecnie stosowana częstotliwość przełączania jest zwykle bardzo wysoka, bardzo daleko poza zakresem słyszalności. Natomiast przy mało skutecznej filtracji może wpływać na działanie tweeterów (zwłaszcza takich jak wstęgi, które przenoszą nawet do 100kHz). Szczerze mówiąc nie wiem jak to skomentować. Dyskusja była cały czas na temat, tylko nie po myśli autora. Jeżeli moderacja rzeczywiście pousuwa posty, to będzie to nic innego jak cenzura zgodna z życzeniem autora wątku. Przypominam, że to jest forum DYSKUSYJNE, a nie kółko wzajemnej adoracji.
  25. Nie o tym pisałem. Pisałem o tym, że z lepszymi kolumnami zagra lepiej, niż z gorszymi. Niezależnie od tego, czy ma niskie zniekształcenia. I oczywiście masz rację, że będzie to marnowanie potencjału kolumn. @Wito76 szkoda, że na tym forum nie da się polubić komentarza, ale trafiłeś chyba w sedno https://www.tophifi.pl/multiroom/musiccast/yamaha-musiccast-wxc-50.html Przeceniony z 1795zł... W Chinach oczywiście SMSL można kupić taniej, bo odpadają koszty logistyczne, cło i VAT. Nie wiem jak w Niemczech i Francji. A może dlatego, że ktoś pompuje balonika SMSL i importerzy chcą na tym zarobić? Podobna sytuacja jak ze starymi Sansui, które osiągają chore ceny. Nie wiem czy SMSL ma dystrybutora w Polsce i kto nim jest. Jeśli nie ma, to powiedz mi jaki interes miałby importer Kowalski, który nie jest dystrybutorem np. Yamahy czy NADa, żeby zawyżać cenę SMSLa powyżej akceptowalnego poziomu? Czy dystrybutorzy pozostałych marek mu za to płacą? Zwłaszcza w czasach, jak można ten sam produkt zamówić sobie z niemieckiego Amazona.
×
×
  • Utwórz nowe...