Skocz do zawartości

Felix1

Uczestnik
  • Zawartość

    576
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Felix1

  1. Impulsowy. Generalnie obecnie olbrzymia większość zasilaczy jest impulsowa. Ot po prostu większa sprawność, mniejszy koszt produkcji i znacznie wyższa moc, przy tych samych gabarytach (lub mniejsze gabaryty, przy tej samej mocy ). Liniowe zasilacze już powoli wymierają i nadal stosuje się je tylko w specyficznych zastosowaniach, np. w audio. Choć i tu zaczynają powolutku ustępować pola zasilaczom impuslowym (coraz więc streamerów, daców czy nawet wzmacniaczy takowe posiada).
  2. To czy dymał, czy nie każdy może ocenić samemu. Faktem jest, że dali ciała z tą premierą. Ale faktem jest również to, że ty nie wiesz o czym piszesz. Rozmowa zaczęła się od inżynierów a akurat tych Arcam ma naprawdę dobrych. Ciała dali handlowcy, wymuszając wypuszczenie na rynek produktu, o którym sami inżenierowie ostrzegali, że nie jest gotowy (soft). Ciała dał też ktoś decyzyjny, kto postanowił zlecić napisanie części softu na zewnątrz. Tak, zajęło im sporo czasu, zanim wszystko naprawili, ale... Właśnie - wszystko naprawili i produkt jest naprawdę super w swojej kategorii cenowej. Zarówno brzmieniowo jak i funkcjonalnie. Być może gdybyś się nieco zainteresował tematem to wiedziałbyś, że to nie wina inżynierów Arcama. Ale po co? Zawsze można... zacząć g...burzę, a potem innych oskarżać o jej rozpętanie. Taktyka godna geniusza... Rozmawialiśmy o inżynierach. Ich też uważasz za martwe przedmioty? Powiedz mi skąd w tobie taka potrzeba do atakowania w tak dziecinny sposób zarówno tych martwych przedmiotów, jak i użytkoników forum?
  3. Może po prostu nie chce? Naprawdę myślisz, że w takim MBLu czy innym Burmesterze pracują geniusze, a w Arcamie czy Roksanie partacze? Jeśli tak, to gratuluję... Może poczytaj o pozycjonowaniu marek, grupach docelowych itp.
  4. Nie musisz mnie przekonywać, że klienci tego szukają - sam mam all-in-one i lubię takie urządzenia Natomiast mi chodzi tylko o to, że ktoś pisał, że różnica w cenie jest "nieproporcjonalna". Pokazuję więc tylko, że różnica w cenie w tym wypadku to tylko ok. 300zł. Można powiedzieć, że płacisz to za integrację, a można też powiedzieć, że płacisz za "wewnętrzny interkonekt", bo przecież mając Node i wzmacniacz, musisz je czymś połączyć Czy taka różnica naprawdę jest "nieproporcjonalna"? Moim zdaniem nie. I jeszcze raz - Atessa to tylko jeden przykład. Dałem drugi, w którym all-in-one jest tańsze od dzielonki od tego samego producenta, a dźwiękowo nawet lepsze.
  5. Ale tu mówimy o różnicy rzędu 200-300 PLN. Dopłata do streamera to 2800, a osobny Node 2 to chyba 2600. Czy to naprawdę jest "nieproporcjonalna różnica w cenie"? Natomiast to jest jeden przykład. Z drugiej strony masz Arcama SA30 oraz SA20+ST60. Dzielonka jest droższa, a jej jedyną przewagą jest wyświetlacz w ST60. Ale już SA30 ma lepszy wzmacniacz, chyba lepszego DACa i Dirac Live, którego w dzielonce brakuje.
  6. Różnica w cenie wynosi mniej więcej tyle, ile kosztuje np. Node 2, który ze względu na BluOS można chyba porównywać bezpośrednio z Atessą. Nie powiedziałbym, że to jest nieproporcjonalna różnica w cenie. Pytanie tylko, czy ktoś woli osobne klocki, czy integrę.
  7. Napisał człowiek, który sam nie zrozumiał z czym dyskutuje... Utrata użyteczności też często nazywana jest w podobnych dyskusjach starzeniem, więc może powinieneś być bardziej precyzyjny? Natomiast tym bardziej nie rozumiem, co ma fizyczne starzenie elektroniki z rozdzielaniem klocków? Skoro wszystko tak się starzeje, to nie ważne czy kupisz all-in-one, czy dzielonkę, i tak będziesz chciał to zmienić za 5 czy 10 lat, zanim padnie. W przypadku all-in-one zmienisz jeden klocek, a nie dwa. Inna sprawa, że jest na tym forum cała masa ludzi ze sprzętem "vintage", który cały czas działa. Sam mam w domu 25-letni wzmacniacz, który nadal działa bez problemów. O ile sprzęt jest względnie prawidłowo zaprojektowany, to działa latami i owszem, starzeje się, ale nie przeszkadza mu to działać. Nigdzie nie napisałem o stagnacji techniki ogólnie. Nie wiem gdzie to wyczytałeś? Napisałem tylko, że nastąpiła pewna stagnacja w rozwoju kontenerów, formatów zapisu dźwięku czy protokołów sieciowych do ich przesyłania (choć tu coś się mimo wszystko dzieje, jednak stare protokoły jak UPnP nadal mają się dobrze), bo po prostu doszliśmy do momentu, w którym ich "poprawianie" byłoby zmianą dla zmiany, a wynika to z różnych czynników. Natomiast stagnacja w powyższych kwestiach nie oznacza stagnacji w innych dziedzinach, np. dalszej miniaturyzacji elektroniki jako takiej, czy rozwoju np. procesorów. I tu właśnie ujawnia się twój brak czytania ze zrozumieniem. Oświecę cię - technika ma to do siebie, że jej różne gałęzie rozwijają się w różnym tempie i stagnacja jednej gałęzi, nie wyklucza postępu w innej. Być może kiedyś to zrozumiesz... Być może gdybyś miał troszkę poczucia humoru, to zrozumiałbyś ten wtręt.
  8. Nie, jeżeli producent odpowiednio zaprojektował urządzenie dbając o ekranowanie poszczególnych sekcji oraz rodzielenie zasilania. A co się tak szybko starzeje w streamerach? Ciągle to słyszę, ale nie doświadczyłem. Każdy streamer obsługujący np. UPnP będzie działał latami, nawet jak producent przestanie go rozwijać i porzuci wsparcie w swojej aplikacji. Nie mamy też masowo wydawanych nowych formatów, które trzeba by wspierać. Wszystkie właściwie obecne na rynku kontenery i formaty (z wyjątkiem MQA, które też pojawiło się już dobrych kilka lat temu) są dostępne od bardzo wielu lat i obsługiwane z powodzeniem przez 10 letnie urządzenia. Gdzie więc ten szlony postęp i niemiłosiernie szybko starzejąca się elektronika? Dlaczego 2x wyższe? Jak to obliczyłeś? Ale abstrahując od tego o ile wyższe jest ryzyko usterki, to jest to chyba jedyny punkt, z którym mogę się zgodzić. Kiedyś to miało uzasadnienie o tyle, że bardziej zaawansowane układy zajmowały dużo miejsca i ciężko je było upchnąć w jeden klocek. Mówię o sprzęcie z wysokiej półki. Natomiast wraz z minituryzacją sytuacja trochę się zmieniła. Teraz rodzielanie klocków to głównie marketing i chęć zwiększenia zysków przez producenta. Nic teraz. Dzielonki zostaną w high-endzie, a integry w hifi/budżetówce. Każdy znajdzie swoją niszę i swojego klienta. Choć ta zmiana, wypieranie osobnych klocków przez all-in-one w budżetówce, potrwa kilka lat. A przeciętny Kowalski i tak kupi jakiegoś "JBL BOOM BOOM" na BT i będzie się zastanawiał, o co tym dziwnym ludziom chodzi z tymi prostokątnymi pudełkami w szafkach RTV, czy na specjalnych stoliczkach? Przecież i tak z takiego słychać jak jakiś Mata drze mordę, więc jest ok...
  9. Masz rację, w pełni zgadzam się z tak merytorycznym i wyczerpującym temat wyjaśnieniem...
  10. Dlaczego? Możesz to jakoś uzasadnić od strony technicznej? Bo ja to widzę akurat odwrotnie. Jeżeli producent podejdzie do tematu rzetelnie, to w przypadku all-in-one dostaniesz to samo brzmienie, tańsze o drugą obudowę i interkonekty. To oczywiście pewne uproszczenie, ale mniej więcej pokazuje o co chodzi.
  11. Przepraszam, mój błąd. Oczywiście masz rację Natomiast można jeszcze zmniejszyć ilość pomiarów. Ja się teraz z tym trochę bawię (w końcu przyjechał UMIK-1 ).
  12. W tym akurat nie ma nic dziwnego. Większa ilość pomiarów na większej powierzchni oznacza tylko więce punktów do uśrednienia pomiaru. Innymi słowy jeżeli jest np. jakaś górka na basie powiedzmy maksymalnie z lewej strony, ale w środku (sweet spot, czy tam główna pozycja odsłuchowa - jak zwał tak zwał) nie ma takiej górki, to DL przy większej ilości pomiarów obetnie tą górkę. W efekcie siedząc z lewej strony będzie trochę lepiej, ale już siędząc na środku może być nieco zbyt "chudo". To tak w uproszczeniu, mam nadzieję, że napisałem do w miarę zrozumiale. Ja od jakiegoś czaus robię pomiary dla "Tightly focused imaging", czyli 5 punktów i tak mi się najbardziej podoba. Wiesz, że możesz wykonać tylko jeden pomiar i na jego podstawie robić dowolne krzywe? "Konwersja" istniejącego projektu do nowego filtra z inną krzywą to 5 minut, włącznie z eksportem filtra do urządzenia. No chyba, że chcemy jeszcze krzywą poprawiać ręcznie
  13. Albo Janusze i Johny, albo jednak Denon tak pojechał... Regularna cena w UK z tego co widzę, to 1399 GBP, czyli na dzień dzisiejszy ok. 7500 PLN. Tyle, że tam dystrybutor chyba nie narzuca sztywnej ceny w sprzedaży internetowej, więc można kupić trochę taniej (ok. 1250 GBP, czyli ok 6600 PLN). U nas taką cenę pewnie dostaniesz jak zapytasz w salonie, ale cen w internecie pilnuje dystrybutor. Fajny wzmacniacz, ale i tak wolę swojego SA30, przede wszystkim ze względu na Diraca
  14. Do pewnego stopnia masz rację, ale też nie powinno być tak, że nagle ucinamy w połowie wątek, bo autor tak sobie zażyczył. W ten sposób forum staje się nieczytelne, bo rozbijamy jedną dyskusję na kilka tematów.
  15. Wątki na forach żyją własnym życiem Rozpoczęła się dyskusja o DL, to ją kontynuujemy. Ale postaram się już nie robić OT, choć to nie zależy tylko ode mnie Głośnik to głośnik. To Ty twierdzisz, że jak schodzi to 20Hz to już musi grać dobrze. Daję Ci tylko przykład, że to bzdura. Pytanie kto tu nie rozumie tematu?
  16. To nie było skrótowo, to było całkowicie niezrozumiałe i myślę, że nie tylko dla mnie... Tzn, że co? Kolumny, które schodzą do 20Hz MUSZĄ grać dobrze? Bzdura. Weź dowolny subwoofer do kina domowego - schodzi nawet poniżej 20Hz, ale jakość pozostawia "nieco" do życzenia. Miałem okazję słuchać różnych kolumn i nie dzielę ich na te, które schodzą do 20Hz i te, które nie schodzą. Dzielę je na te, które grają dobrze i te, które nie grają dobrze. Napisałeś coś oczywistego, ale jak to się ma do tematu dyskisji, to nie wiem. Cyfrowa korekcja to RLC? Ciekawe... Witam w klubie
  17. To tak tylko jako ciekawostka, wykres z badania przeprowadzonego przez Sean'a Olive: Jak widać czego innego poszukują, mówiąc w uproszczeniu, ludzie osłuchani i nieosłuchani. Im lepiej "wyszkolony" słuchacz, tym bardziej dąży do liniowości w pewnym sensie. Producenci starają się zaspokoić wszystkie gusta, stąd mało któy sprzęt jest rzeczywiście liniowy. Nie do końca tak to opisałeś w poprzednim poście W życiu z poprzedniego postu nie wywnioskowałbym, że o to chodzi. Wyznaczników jest kilka. Co mi z kolumn schodzących do 20Hz, jeżeli bas będzie kiepskiej jakości i źle kontrolowany? EQ tak działa. DSP zwykle nie, np. DL na pewno tak nie działa. Tutaj więcej o tym, jak działa DL: http://diracdocs.com/on_room_correction.pdf
  18. Gdyby było tak prosto, to nie byłoby ofert profesjonalnej kalibracji Wystarczy, że np. masz jakieś źródło hałasu/dźwięku na zewnątrz/wewnątrz. Widziałem przypadek (na jednym z forów), że komuś wychodziła zawsze górka na ok. 50Hz, a po jej usunięciu było "za chudo". Okazało się, że mikrofon łapał... dźwięk lodówki, przez co na pomiarze pokazywała się górka, której w rzeczywistości nie było. Można też źle ustawiać mikrofon, zapomnieć o pliku kalibracyjnym do mikrofonu, użyć zbyt wielu punktów pomiaru (to zależy od pomieszczenia), nie dostosować krzywej do zmierzonej chrakterystyki (np. próba "zasypania" zbyt dużego dołka, może spowodować dziwne efekty) itd. Ja też mówię cały czas i Dirac Live. Ten własnie system posiadam, tylko w innym urządzeniu. Generalnie jest to jeden z najlepszych systemów korekcji akustyki, jakie są na rynku. Natomiast urządzenia lepsze niż miniDSP (przynajmniej starsze modele) już są. Co nie zmienia faktu, że nadal uważam, że jeżeli u Ciebie DL/miniDSP psuło wszystko, z wyjątkiem uporządkowania sceny, to coś było nie tak, najprawdopodobniej z kalibracją.
  19. Po pierwsze świat nie kończy się na miniDSP. Są inne urządzenia z DL i np. w Arcamie SA30 nie słyszałem pogorszenia względem trybu direct, który pomija DSP i sekcję cyfrową. Po drugie nawet w przypadku tańszych modeli miniDSP, które posiadają takie sobie DACi a DL działa w nich tylko w 48kHz, powiedzenie że "pogorszymy wszystko inne" jest dużym nadużyciem. DL zwykle poprawi chrakterystykę, kontrolę basu, odpowiedź impulsową i scenę. Co było u Ciebie nie wiem i nie wiem też czym było to spowodowane. Przyczyn może być sporo, a najbardziej prozaiczną jest źle zrobiona kalibracja. Pytanie jak robiłeś pomiar, w jakich warunkach, jak była ustawiona czułość mikrofonu i głośność sygnałów testowych, ile punktów pomiarowych (optymalna ilość zależy od pomieszczenia, bo wyniki są uśredniane) itd. U siebie nie zauważyłem tego, o czym piszesz. No chyba, że "chudszy" bas (eliminacja modów i wypłaszczenie charakterystyki) uznajesz za brak wypełnienia. Ale to by się wpisywało dokładnie w to, co powiedziałem wcześniej. Na to jest również rada w postaci innej krzywej. Ano jesteś... I chyba piszesz jednak o czym innym niż Kraft... No to chyba dla Ciebie bas jest czym innym, niż dla wszystkich innych.
  20. To i ja się zamelduję, jako posiadacz MA Gold 100 5G z firmowymi standami. Grają w pomieszczeniu ok. 18m+aneks kuchenny ok. 6m, ale pomieszczenie ma dość nieregularny kształt, przez co "kącik RTV" jest dość mały i niestety jedna z kolumn stoi w rogu. Na szczęście z pomocą przychodzi partner Goldów, czyli Arcam SA30 i jego Dirac Live. Bardzo polecam ten wzmacniacz, bo w swojej cenie jest naprawdę świetny, a DL bardzo pomaga wyciągnąć jak najwięcej z systemu. O ile same Goldy są naprawdę bardzo dobre (porównywałem przed zakupem z wieloma innymi konstrukcjami, w tym podłogowymi Silverami i np. Fyne F501), o tyl standów nie polecam. Owszem, pasują idealnie i kolumny można do nich przykręcić (przydatne przy dzieciach...), ale są... chybotliwe i to dość mocno.
  21. Tu chyba bardziej chodzi o przyzwyczajenie. Wiele osób kojarzy podbity bas z dobrym brzmieniem. Jeżeli nagle zlikwidujesz im to podbicie (nawet wąskiego pasma), to stwierdzą że brzmi płasko i im się nie podoba. ALE wystarczy posłuchać dłużej tego "płaskiego" dźwięku, żeby go polubić i nagle okazuje się, że nie da się wrócić do tego podbicia. Tyle, że wiele osób po pierwszych sekundach wraca do podbicia i nie da "prawidłowemu" brzmieniu szansy.
  22. Nie słyszałem, ale też słyszałem że dobra. Natomiast słyszałem Audyssey w różnych wersjach i DL. I przynajmniej na podstawie tego co słyszałem, twierdzę że A nie umywa się do DL. Audyssey rzeczywiście robiło to, co wiele osób zarzuca systemom DSP - sprawia, że dźwięk jest trochę sztuczny. Nie jest źle, ale jednak to nie ten sam poziom co DL. Widziałem. Jeszcze raz - ja tylko gdybam. Nie wiem na pewno jak to działa w przypadku DL. Jednak na moje ucho jednak jakoś działa. Jednocześnie gdyby to było takie oczywiste, że nie da się nic zrobić z pierwszymi odbiciami, nie sądzę żeby się tym chwalili. Ale specem nie jestem...
  23. Lubię nazywać rzeczy po imieniu Tylko pytanie co to było "to i owo". Taki np. Audyssey nie umywa się do DL. To zupełnie inne algorytmy i ten drugi jest zdecydowanie lepszy, zwłaszcza w przypadku stereo. Odbijać będą, ale można np. dodać odpowiednio opóźniony sygnał w przeciwfazie, który zniweluje falę odbitą. Trochę na podobnej zasadzie jak w przypadku ANC. Nie wiem jak to działa w przypadku DL, ale chyba jakoś jednak działa...
  24. DL potrafi ingerować również w fazę. Pytanie, czy robi to w takiej sytuacji? Dlatego napisałem, że DL MOŻE to DO PEWNEGO STOPNIA zrobić. Przede wszystkim nie powinno się próbować "zasypywać" dołków większych niż 6dB, żeby nie wprowadzić zniekształceń przy wyższych poziomach. Poza tym tak jak mówisz - w zależności od tego z czego wynika problem, skuteczność tej korekcji będzie mniejsza lub większa. Natomiast na pewno będzie większa, niż całkowity brak korekcji
×
×
  • Utwórz nowe...