Skocz do zawartości

Stefan Sobieski

Uczestnik
  • Zawartość

    11
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Stefan Sobieski

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Polska Centralna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Też mi bardziej odpowiada styl prezentacji Darko, mówi szerzej i bardziej ,,do ludzi'', sprawia też wrażenie bardzo sympatycznego człowieka. Nie wiem, co zrobię; muszę sobie ułożyć jakiś plan i podzwonić po sklepach. Sama idea bardzo mi się spodobała, jeszcze raz dzięki za nakierowanie uwagi na takie rozwiązanie. Wygląda na to, że lekko nie będzie...
  2. Dzięki, coraz więcej rozumiem, także ile to kosztuje i dlaczego tak drogo... Na YouTube jest fajny kanał https://www.youtube.com/watch?v=2fX7NSaAKYU&t=642s, na którym prowadzący wyjaśnia różne niuanse i teraz zaczynam pomału łapać, o co chodzi. Np. on twierdzi, że 4b nie jest najlepszą bazą dla DACa, ze względu na szumy generowane przez bogatszą elektronikę niż w poprzednich wersjach. Z tego punktu widzenia optymalna mogłaby być nawet wersja 2. A prawdę mówiąc, gdybym mógł gdzieś kupić kartę do RBpi 1 (mam jeden z pierwszych egzemplarzy 256MB ram kupiony w 2012 roku, oznaczony jako 2011, prawie zabytek), to w zupełności by wystarczył - z interfacem moOde i przy odtwarzaniu Spotify 320kb/s procesor ma 20% obciążenia i temperatura oscyluje wokół 44 stopnie. Niestety ten model ma GPIO 34 pin i nawet nie można dolutować pinów, jak w wersji z 512kb. Kolega John Darko opowiada o rozdzieleniu sekcji zasilania komputera i DACa, w tym z opcją zasilania DACa przez zasilacz bateryjny (nb. prawie go spalił, ok 14 min ;) Rzeczywiście się nie da pójść na skróty... A znakomity wstęp jest tutaj w nowym filmiku https://www.youtube.com/watch?v=3BUjj2mZ4o0 Pewnie sobie już nie zdążę kupić naprawdę dobrego sprzętu, więc gdybym mógł sprawdzić, jak taki sprzęt działa, to pewnie bym wygrzebał nawet na nowy.... Niestety jestem neofitą, a jak powiedział ten pan ze szwajcarskiego kanału o DACach, są dwie drogi dotarcia do poziomu audiofilskiego w tym segmencie: łatwa i bardzo droga albo bardzo trudna i tania, przy czym ta druga może się zakończyć na pierwszej opcji, ze względu na błędy, jakie łatwo popełnić eksperymentując. Ale zaleta jest taka, że się człowiek uczy.
  3. Dziekuję za podzielenie się doświadczeniami i wiedzą. Kurczę, spojrzałem na cenę tego DACa, nielicho Tak jest Od szukania i czytania mam mętlik.
  4. Zafiksowałem się na problemach z USB-C, ale one dotyczyły wczesnych wersji 4B a nie wersji 3. Obecnie zostały usunięte, podobnie jak wprowadzone zmiany w firmware, które zmniejszają pobór prądu i nieco obniżają temperaturę.
  5. Dziękuję za komentarz. Prawdę mówiąc żałuję, że dostałem sprzęt w takim stanie, w jakim dostałem, bo jestem pewien, że z jakości dźwięku byłby bardziej niż zadowolony. Zwróciłem dla zasady, komu lekko przychodzi 3,000 PLN. Sprzęt miał być nowy, ale np. kolumny przyszły w kartonie, który był poklejony po wszystkich krawędziach taśmą.
  6. Czytałem o powtarzających się problemach z USB i USB-C. A nie, czekaj ...
  7. Dziękuję bardzo za odpowiedź. Zrobiłem rekonesans po różnych portalach i YouTube. Mam pewne przemyślenia. Do odtwarzania wystarczyłaby wersja maliny 2B, ale obecnie jest trudno osiągalna. Wersja 3 ma różne problemy, więc pozostaje 4B za zbliżoną cenę. Ale 4B bezwzględnie wymaga jakiegoś chłodzenia i zużywa 2x więcej energii. Ma przy tym sporo zalet: WiFi dwuzakresowe, do 4GB RAMu, 2 porty HDMI i inne fjuczery. Niestety nakładki GPIO, np. https://www.hifiberry.com/shop/boards/hifiberry-amp2/ nakładałyby się na radiator, ale może problem rozwiązałaby obudowa Argon Neo z płaskim radiatorem i odkrytymi pinami, https://www.amazon.com/Argon-Raspberry-Heatsink-Supports-Accessible/dp/B07WMG27T7. Całość ok. 600 zł za RBpi 4GB, ale maliną może też służyć jako serwer plików, archiwizacji, etc.
  8. Nawracam do tematu. Niedawno poszedłem do elektromarketu, z ciekawości zajrzałem do kilku obudów, szczególnie Yamahy. W żadnym nie widziałem wycieków żywicy (oleju?), ale w takim samym modelu Yamahy były podobne zarysowania w okolicy transformatora. To jakaś granda. Ale nie o tym. Przypomniałem sobie, że mam pierwszą wersję Rasbperry Pi 1B (tylko 256MB) i okazało się, że jestem w stanie uruchomić Moode oraz Spotify (z Tidalem mi się nie udało, za mało RAMu, żeby zainstalować wtyczkę). Zaczynam się zastanawiać, czy nie pójść w tym kierunku, myślę o Raspberry Pi 3B albo 4B i wzmacniacz HiFi Berry, 60W by mi wystarczył. Ale co z temperaturą CPU/GPU? Malinka 4B grzeje się jak smok, jak na to jeszcze nałożyć płytkę ze wzmacniaczem, to się w cholerę spali... Czy mogę Was poprosić o podzielenie się doświadczeniami? Na razie dokupiłbym kolumny, a z czasem dobrej klasy amplituner lub wzmacniacz. Proszę o wyrozumiałość, jeśli nie trafiłem na odpowiedni wątek i temat nie jest nowy... Aha, z chromecasta HGoogle zrezygnowałem, zabawa z maliną to więcej funu i możliwości. Mogę też przy okazji zbudować sobie NAS...
  9. Sprzęt kupiłem w/g zapewnień sprzedawcy jako nowy w ogólnopolskiej dystrybucji, ale wolałbym jeszcze nie podawać źródła. Niestety mogłem go obejrzeć dopiero w domu... Dziękuję za komentarz. Niestety mam do Was za daleko... Sprzęt miał być fabrycznie nowy z polskiej dystrybucji Yamahy, zapłaciłem tyle, ile kosztuje w wielu różnych sklepach stacjonarnych (elektromarketach) i on-line, ok. 2200 zł. Po zauważeniu tych rys zadzwoniłem do dużego serwisu audio i mi tam powiedziano, że takie uszkodzenia nie są normalne. Dziękuję za komentarz i zaproszenie, niestety mam do Was za daleko... Tak czy inaczej skłaniam się do tego samego wyboru(Yamaha rn602 + Indiana Line Nota 260).
  10. Mimo wszystko wolałbym jednak coś ,,tradycyjnego''... Choć z maliną bym sobie poradził, to jest myśl.
  11. Chciałbym się przywitać, to moja pierwsza wiadomość. Trafiłem na forum poszukując informacji o sprzęcie audio i pozwalam sobie zawracać Wam głowę kilkoma pytaniami/rozterkami. To co mnie interesuje to zestaw stereo do słuchania muzyki. Mam do dyspozycji mały pokój w bloku ok. 12m^2 i swoje lata. Słucham głównie popu i różnych gatunków klasycznego rocka (np. Metallica, ZZ Top, Deep Purple etc). Raczej nie mogę pozwolić sobie na głośne odsłuchy. Do tej pory miałem tylko dobrej jakości słuchawki i 12-letnią miniwieżę SONY, postanowiłem kupić coś choć o klasę wyżej, z budżetem ok. 3.000. Zależy mi na funkcjach sieciowych (TIDAL i radio cyfrowe). Ostatnio, m.in. po lekturze postów tutaj kupiłem Yamahę RN602 i czekałem na kolumny (Indiana Line 260X). Miał to być nowy zestaw z tzw. szerokiej dystrybucji, ale amplituner postanowiłem na drugi dzień odesłać. Dlaczego? 1) Z ciekawości zajrzałem do amplitunera z latarką przez górne kratki wentylacyjne i niestety dla siebie zauważyłem porysowaną blachę, jakby śrubokrętem, w okolicy dwóch śrub mocujących transformator do podstawy w obudowie. Sam moduł transformatora był też zaznaczony z boku niebieską krechą (jakby ktoś przejechał kredką). Czy możliwe, aby sprzęt wychodzący z linii montażowej, zapakowany w fabryczne opakowanie miał prawo mieć zadrapania? To wyglądało nawet gorzej niż same zrysowania, bo też z takiego charakterystycznego haczykowatego zaczepu był zdarty podkład. Przełknąłbym nawet plastikowe pokrętła, ale pomyślałem, że skoro wydaję ponad 2 tys zł to nie powinienem dumać, czy dostałem sprzęt po naprawie jako nowy... Ale może się mylę. 2) Na uzwojeniach transformatora było widać żółty rozlany plastik/żywicę. To wydawało mi się akurat normalne. Czy mam rację, że transformatory są zalewane specjalną żywicą, aby nie ,,buczały'' i stąd to coś, wyglądające trochę jak smar? Też po jakiś czasie pracy pojawił się z tej okolicy charakterystyczny zapach - czy on się przestaje wydzielać po wygrzaniu sprzętu? 3) A'propos buczenia - dość często ludzie się skarżą na szumy/buczenie po podłączeniu amplitunera do kolumn - czy to jest normalne/dopuszczalne zjawisko? Yamahę podłączyłem tylko do słuchawek, bez muzyki było cicho jak makiem zasiał, amplituner podłączony do prądu tylko na moment charakterystycznie kliknął. 4) Nadal jestem zdecydowany na podobny sprzęt (myślałem jeszcze o ONKYO-8250, wychodzi trochę taniej ale napotkałem właśnie narzekania o tym buczeniu). Ale biorąc pod uwagę moje ograniczenia (mało miejsca, nie mogę słuchać głośno) korci mnie jeszcze inna opcja, Yamaha RX-S602 - to jest teoretycznie znacznie mniejszy amplituner i mam pełną świadomość, że jest to już AV, więc jakość odsłuchu, w szczególności na słuchawkach, będzie gorsza niż ze sprzętu typowo stereo. Nie bardzo mam kogo zapytać bez odsłuchu, jak bardzo gorsza... Myślicie, że to byłby jeszcze dopuszczalny kompromis? Jakie wtedy kolumny podstawkowe? Czy jest jakiś amplituner typu slim typowo stereo i powiedzmy o jakości odpowiadającej RN602 lub ONKYO-8250 (do 2500 tys., używany sprzęt odpada). Dzięki za Wasz czas i podzielenie się uwagami, będę bardzo zobowiązany.
×
×
  • Utwórz nowe...