Skocz do zawartości

mioko (Michał)

Uczestnik
  • Zawartość

    36
  • Dołączył

  • Ostatnio

O mioko (Michał)

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Chotomów

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Dlatego napisałem, to są moje wstępne odczucia, które są hurraoptymistyczne, jak przy każdym nowym zakupie. Trzeba się z tym trochę osłuchać, żeby zacząć wyłapywać coś więcej.
  2. Wiem, że za dużo piszę i gadam, już tak mam... sorry Trudno mi jeszcze napisać coś konkretnego. Słucham ogólnie ok 2/3 godzin dziennie, więc zbyt dużo jeszcze nie słyszałem, ale pierwsze wrażenia: Pamiętać trzeba, że opisuję zestaw, nie same kolumny, czyli CXA60 i z kolumnami Fyne Audio f501. Nie jest to absolutnie kombinacja dyskotekowa. Nie wychwytuję właściwie żadnych wyraźnych podbić. W żadnym wypadku, ja osobiście, nie nazwałbym tego efektownym graniem. Dźwięk odbieram jako bardzo naturalny, prawdziwy, nie upiększony. Trafiłem już na płyty, które brzmiały po prostu źle, matowo, płasko ale wydaje mi się, że to efekt ich nagrania, bo inne grają jak dla mnie rewelacyjnie. Dla przykładu: płyta India.Arie "Acoustic Soul" zaczyna się od krótkiego intro - gitara akustyczna i wokal. Zamykasz oczy i widzisz po prostu tą gitarę i grającą na niej, śpiewającą osobę. Kolejna płyta Dire Straits "Brother in Arms" również rozpoczynający kawałek "So Far Away"- wszystko jest tam gdzie powinno. Gitara jest rewelacyjna, to samo perkusja od mięsistości po szmer talerzy, wokal rewelka, zamykasz oczy i widzisz miejsce w którym było to nagrywane. Dźwięk daleko wychodzi poza kolumny we wszystkich wymiarach. Później The Man's Too Strong" z tej samej płyty. Jest tam taki moment jak wchodzi akord z ostrą gitarą, no super, a w tle ta rewelacyjna, delikatna "knopflerowa" gitara - rewelka, to co ma być ostre takie jest, to w tle delikatne i lekko dyskretne ani odrobinę nie jest zamazane. W każdej chwili to słyszysz jako odrębny instrument, który jest, nie znika. Z innej beczki, słuchałem jakiegoś kawałka, nie pamiętam jakiego i dwa wokale były mniej więcej w tym samym miejscu, było słychać po prostu, że jedna osoba stałą lekko przed tą drugą. To są moje odczucia. Co do basu, hmmm schodzi baaaardzo nisko, absolutnie nie góruje, nie zamazuje nic z przekazu. Czasem mam trochę wrażenie, że to jest jedyne podbarwienie tych kolumn, ale bardzo subtelne i przyjemne. Elektronika Jean Michel Jarre "Zoolook" czy "Magnetics Fields" - głębia przekazu, dynamika całego obrazu. To co ma być suche, takie jest, to co ma być tłuściejsze również, i ten przyjemny bas. No mówię, dla mnie rewelacja. Bardzo jestem ciekaw jak będą się zmieniały w trakcie wygrzewania. Mam nadzieję, że nie zmienią za bardzo swojego obecnego charakteru. Zam mało mam doświadczenia, żeby potrafić to przewidzieć. Pamiętam, że poprzednie kolumny Paradigmy Titany na początku były krzykliwe i trochę się obawiałem o to, że tak pozostanie, ale z biegiem czasu tak jakby złagodniały, nieco może zmiękły, to znaczy dźwięk jakby zrobił się taki miękciejszy, w tą dobrą stronę. Natomiast proszę, bierzcie pod uwagę fakt mojego małego doświadczenia w różnorodności sprzętu jakiego słuchałem do tej pory. Dlatego trochę obawiałem się zamieszczania tego opisu, żeby nie wprowadzić nikogo w błąd.
  3. Pierwsze wrażenia, hmmm, no fakt niewiele słyszałem, ale progres względem tego co poprzednio jest spory . Jestem zaskoczony i to w dobrym tego słowa znaczeniu. Ciekawe czy progres w kolejnych klasach sprzętu jest równie zauważalny. Zaczynam dochodzić do wniosku, że macie (firmy, które zajmują się obrotem sprzętem) fajną robotę, bo możecie wiele rzeczy usłyszeć, porównać, zobaczyć, dobrać, lepiej wyrobić sobie zdanie, macie dostęp do technologii i nowości. My jesteśmy jak te przysłowiowe dzieci we mgle, które trafią albo i nie. Trafią w swoje potrzeby, upodobania, gust, a jak nie trafią to wmawiają sobie, że trafili i rzeczywiście zaczynają w to wierzyć . Dlatego trudno mi coś napisać co nie byłoby znów czymś hurraoptymistycznym i banalnym. Wszędzie czytam, jak to wszyscy są zachwyceni swoimi nowymi "zabawkami" bez względu na różnorodność tych zakupów, które i tak kręcą się wokół tego samego. Ale o gustach się podobno nie dyskutuje. Natomiast męczyłem Was swoimi pytaniami i wypocinami, więc czuję się trochę w obowiązku jednak coś napisać . I chyba trochę Was zawiodę, bo inny był plan i w końcu zrobiłem trochę co innego. Mianowicie, plan był pożyczać, przesłuchiwać i wybrać co na prawdę mi się spodoba. Od samego początku miałem bardzo mocno sprecyzowane to co chcę uzyskać. Po prostu w głowie to niemalże słyszałem. No to przystąpiłem do realizacji planu 🤪. Zacząłem wydzwaniać do naszych przyjaciół sprzedawców, bawić się w upierdliwego klienta i męczyć. Zorientowałem się że samo wypożyczanie nie jest takim bezproblemowym tematem jak sobie to wyobrażałem. Jest to naprawdę spore zaangażowanie zarówno sprzedawcy jak i kupującego. Z jednej strony dla sprzedawcy jest to koszt i to znaczny, jak i dla kupującego przy większej ilości nie może to być tak całkiem za darmo. Moim zamiarem było odsłuchać i porównać nie 2/3 zestawy ale 5/6. Zaczęła się z tego robić już "kwota". W jednej z rozmów mówię "słuchaj, żeby to zrobić, najbardziej optymalnie dla nas obu, to musiałbym Ci wpłacić z 15 tyś [!!!] zł kaucji i brać po 3 zestawy". W słuchawce słyszę w odpowiedzi miły i uśmiechnięty głos "wiesz co, niektórzy wpłacają nam i po 70, i więcej tyś." Obaj się trochę pośmialiśmy. Uświadomiłem sobie jednak, że nie jestem z tych klientów, niestety. Po prostu mnie na to nie stać, a ładuję w ten zakup, uzbieraną, jakąś maksymalną kwotę, której nie jestem w stanie przekroczyć o nawet 50gr. Zacząłem znów kombinować. Znów pogadałem, tym razem z miłym kolegą Mar Ka mówiąc, że jednak jadę na odsłuchy do najbliższego salonu i... zacząłem znów dzwonić i załatwiać. I znów upierdliwy klient i bardzo cierpliwy głos po drugiej stronie... sobie gadamy. I tak mówię, że jednak przyjadę i... usłyszałem, w sumie, BARDZO mądrą myśl, za którą, chylę czoła, bardzo dziękuję : "że to jest najlepsze rozwiązanie, bo będę mógł usłyszeć jeszcze więcej, a często się zdarza, że klient przychodzi z niby wiedzą (jak ja) z czym chce wyjść, a wychodzi zupełnie z czymś innym", i nie dlatego że zostało mu coś wciśnięte, tylko dlatego, że usłyszał coś jeszcze ciekawszego. Jak najbardziej się z tym zgodziłem i nadal zgadzam. Po tej rozmowie zacząłem sobie układać plan wyjazdu. Nadal jednak we łbie miałem myśl, że ja, naprawdę wiem co chcę, a pakuję się w pułapkę nadmiernej podaży, wyboru i niezdecydowania. Znów zacząłem wertować testy, opinie. Zadzwoniłem znów do jednego ze sprzedawców, żeby pogadać o tych zestawach, różnicach, co klientom się podoba a co nie i dlaczego odsłuchując odchodzą od jednych zestawów do drugich. Tu BARDZO pomogła mi też Twoja, Mar Ka opinia, dlaczego wybrałeś Dynaudio Emity M30 porównując je z Fyne Audio F501. Wyłowiłem z tego, że F501 są ostrzejsze. Dla Ciebie z czasem, wręcz męczące a M30 są łagodniejsze, milsze. I tu zapaliła się lampka. Ja wolę dźwięk ostrzejszy i nawet, jeśli realizator tak chciał, to i męczący. To tak jak czasem potrafi być perkusja gdy słuchasz jej na żywo, bez "klatki", w niewielkim pomieszczeniu, czy ostrzej zadźwięczy gitara. Trudno to opisać, trzeba to usłyszeć, zwłaszcza jak ktoś czasem ma okazję posłuchać ćwiczeń kapeli, czy sesji Jam-owej. Noo i... nigdzie nie pojechałem i zamówiłem F501. Uzgadniając, że jak to nie wypali to spróbuję zamienić na M30. I tak mam F501, które mocno pracują na to, że zostaną ze mną, chyba, na dłużej.
  4. No i stało się. Przyjechały Fyne Audio F501. Zobaczymy.
  5. SUPER!!! Hmmm Malia, dowolne. No i oczywiście Malia z Borisem Blankiem np Malia and Boris Blank - Convergence
  6. Myślę, że to więcej jak rzemieślnik! Artysta! Smyczki? Niezły "bałagan"
  7. Jeszcze nie winyl... niestety. Ale będzie!!! Kiedyś I jeszcze raz!!!!!!!!
  8. A u mnie leci Storm w wykonaniu Vanessy Mae. Ale power!!!
  9. Kiedyś miałem podłączone kolumny na kablu, prawie, telefonicznym. Wiecie jaki był szok jak je wymieniłem?
  10. No kolejny, no... 🤪 Nie uważacie, że ten wątek ewoluował już zupełnie w inną stronę od tematu? Właśnie szykuję sobie składankę odsłuchową
  11. Lewy Ctrl + Shift zmienia na PL i odwrotnie. <- zboczenie zawodowe
  12. Co zrobisz? Takie czasy... Dobrze, że sama muzyka nie przemija i do tego można ją przechować o odtwarzać w nieskończoność.
  13. Karolu, rozchmurz się 🙂, straszny z Ciebie malkontent. Nie ma rzeczy idealnych. Chcieliśmy globalizmu, to mamy. Czasy prawdziwych rzemieślników, jeśli jeszcze się nie skończyły, to się kończą. Fakt, ja za tym tęsknię, za solidnością. Ale na dzisiejsze czasy solidność jest za droga... Dobrze że mamy muzykę, która pomaga to wszystko przetrwać. Słuchajmy więc! 🍺
  14. OK, jesteśmy w kontakcie. Tylko nie podałeś numeru tel. Ale dzwoniłem już na ten ze strony int.
  15. OK. To co z tej listy można u Was i na jakich warunkach? Chyba że na PW? Oczywiście chodzi o wypożyczenie do odsłuchu u siebie, bo aż do Oświęcimia nie pojadę niestety... OSTATECZNA LISTA: Fyne Audio F501 Dynaudio Emit M30 Melodika BL40 MK3 Wharfedale Evo 4.2 Wharfedale Evo 4.3 Mamy 5 par 😎
×
×
  • Utwórz nowe...