Skocz do zawartości

pirlo81

Uczestnik
  • Zawartość

    258
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez pirlo81

  1. Więc jednak był sens i tego zakupu nie żałuję.
  2. Tak. Gra i to bardzo dobrze. Jeśli faktycznie wystaczy tylko to co napisałeś, to 300zł majątkiem nie jest. Pomyślę o tym. Tego trochę się obawiam.
  3. Czy to urządzenie wystarczy by po prostu wyjąć z pudełka, podłączyć do cxa81 i słuchać muzyki ze streamu? Czy potrzebuję do tego coś jeszcze?
  4. Zupełnie nowe kolumny miałyby nazwę inną od już istniejącej. Zresztą mniejsza o to. Porownanie ze sobą dwóch różnych kolumn o tej samej nazwie jest uzasadnione.
  5. Witam, na sprzedaż lampy Electro-Harmonix 6922EH (e88cc, ecc88) https://m.olx.pl/d/oferta/electro-harmonix-6922ehlampy-2szt-e88cc-ecc88-CID99-IDMnQ5R.html
  6. Jakie wrażenia? Jakieś konkluzje? Jeśli to nowa odsłona Fyne Audio f500 to może jakieś porównanie ze starszym bratem?
  7. Źródło to Marantz CD5005 i Spotify Premium z telefonu po bluetooth (kodek aptx). Porównywałem jakość sygnału przez bluetooth z tym z komputera po usb i optyku, i w przypadku Spotify Premium nie słyszę żadnej różnicy. Uważam więc, że streamer wyłącznie pod Spotify to zbędny wydatek.
  8. Dla mnie to żaden wysiłek. Ostatnio modne jest, szczególnie w polityce, puszczenie obraźliwych komentarzy, a później tłumaczenie to skrótem myślowym. Fakt, że padło kilka niepotrzebnych słów, z obu stron. Tylko ja potrafiłem się do tego przyznać. Z mojej strony koniec tego wątku.
  9. Decyzja padła na CXA81 Porównywałem CXA81, CXA61 i Cyrus One HD. Przeskok między nimi, a Yamaha r-n603 bardzo wyraźny. Różnice między Cambridge'ami a Cyrus'em już mniej wyraźne. Nie potrafię tego określić ale dźwięk z CXA81 trafił do mnie najbardziej. Poza dźwiękiem na plus to klasyczny pilot, którym mogę też sterować CD'kiem Marantza, więcej wejść oraz wygląd, bo Cyrus to mały wizualny koszmarek. Minęło trochę czasu, emocje opadły, mam nadzieję, że zapoznałeś się w tym czasie z definicjami tych pojęć i przyszła jakaś refleksja. Pozdrawiam
  10. To jest najrozsądniejsze co napisałeś. Pozdrawiam
  11. Nie bardzo roumiem do czego to się odnosi. Ale pisałeś wczesniej, że w razie pożaru ubezpieczyciel nie wypłaci pieniędzy, gdy nie ma się certyfikatu na kabel. Ja Ci odpisałem, że każdy może sobie taki kabel złożyć z ogólnodostępnych komponentów. Nie ma co do tego mieszać ubezpieczyciela, on nie będzie wymagał certyfikatów.
  12. Na skręcenie przewodów też market wystawi certyfikat?
  13. Jak kupisz w markecie osobno kabel, osobno wtyczkę czy listwę i sam to poskręcasz to też będzie problem? Skąd weźmiesz certyfikat? Litości
  14. Daleko szukać nie trzeba. Na tym forum kilku by można wymienić.
  15. Ale chyba zgodzisz sie, że takie obejście problemu nie jest uczciwe
  16. Jesli producent uczciwie opisze swój kabel to nikogo nie oszukuje. Jeśli natomiast w opisie nada temu kablowi magiczne właściwości poprawy czegokolwiek w ostatecznym brzmieniu myzyki wydobywającej się z głośników to już nie jest to tak jednoznaczne.
  17. Też byłem zadowolony. I nawet słyszałem to "rozjasnienie". Czar prysł jak z ciekawości po jakimś czasie wróciłem do starych miedziaków 2x2,5mm. Brak jakiejkolwiek różnicy.
  18. Głośnikowe Chord Clearway i sluchawkowe od audiofanatyka ( jack - >mXLR.) Chorda mam wpiętego do tej pory. Dobrze komponuje się na tle ściany. Kabel słuchawkowy próbuje odsprzedać ale nie ma chętnych.
  19. Podrabianie powinno być tak samo karalne jak oferowanie magicznych (tak magicznych, bo to magia, a nie fizyka) właściwości kabli, których nie da się usłyszeć. Już raz zostałem nabity w butelkę i straciłem kilkaset zł. Dlatego gdybym miał kupować kable (a nie mam zamiaru, bo kable już mam - oryginalne), to nie miałbym żadnych skrupułów żeby kupić w Chinach.
  20. Niewłaściwe* jest nabijanie klientów w butelkę sprzedając za gruuube pieniądze kable o magicznych właściwościach zmiany brzmienia, gdy oczywiste jest dla każdego , kto ma elemetarną wiedzę, że taka zmiana nie ma prawa być słyszalna. *eufemizm
  21. Kiepskie porównanie. Żaden szanujący się producent okularów nie napisze w ofercie, że w ich okularach z Krupówek dostrzeżesz szybujące orły wokół krzyża na Giewoncie, ani że ochronią Cię przed promieniowaniem Rentgena, a tego typu bzdury wypisują właściciele logo wszelakich kabli czy innych zatyczek. Kupiłem kiedyś kabel słuchawkowy. Producent (ktoś kto niby konstruował ten kabel) zapewniał w ofercie, że pogłębia się scena, wygladzają soprany i mają miejsce inne fajerwerki. Kupiłem, słuchałem godzinami. W dzień, w nocy, przy burzach na słońcu, w pełni księżyca i przy ubywającym sierpie. I co? NIC! Kompletnie żadnej różnicy względem oryginalnego kabla, od którego ten niby miał być lepszy. Myślałem, że jestem głuchy. Poprosilem znajomych by posłuchali. I co? Wyszedłem na idiotę. Zresztą tak się czułem, bo dałem nabrać na super właściwości zwyklego kabelka w widowiskowej konfekcji. Dla mnie "producenci" takich wynalazków niczym nie różnią się od oszustów sprzedających suplementy na porost włosów, nalewek zabijających komórki rakowe czy sprzedawców garnków za 10 tysięcy na które staruszki biorą kredyty. Reasumując, to Twoje porównanie jest chybione. Pozdrawiam
  22. Rasizm? Oszczerstwa? Szkalowanie? Używasz pojęć, których nie znasz znaczenia. A jeśli pracujesz w markecie to przepraszam, że uraziłem. Również pozdrawiam Za słowo "naciąganie" przepraszam. Może zbyt daleko idące. Jednak doradztwem tego bym już nie nazwał. Jeśli kogoś uraziłem to przepraszam. I proponuję zamknąć ten wątek.
  23. Dystans przy wydanych niepotrzebnie 3200 zł lub straconym czasie na zwroty? Nie brnął bym dalej w te tłumaczenia. Lepiej przyznać się do błędu niż się dalej pogrążać. Ale na to nie liczę. Wątek waszego "doradztwa" został wyjaśniony.
×
×
  • Utwórz nowe...