Skocz do zawartości

miłośnik Sansui

Uczestnik
  • Zawartość

    35
  • Dołączył

  • Ostatnio

O miłośnik Sansui

  • Ranga
    Debiutant

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Zadebce

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Nic szczególnego, jedynie Cremona. Jak zawsze w temacie kolumn polecam odsłuch. Jednak znając jak gra MR-ka, to są kolumny, które warto wziąć pod uwagę jako te, które warto posłuchać. Cremony mają jedną podstawową zaletę. Są zszyte tak, że pasmo jest gładkie, spójne i bez wyostrzeń. Dla wielu bardzo ważne jest też, że bas jest zwięzły i świetnie kontrolowany. MR-ka lubi być melodyjna a, że sama jest dźwięczna, taka para może pokazać pazur. Jak uporam się z remontem, zapraszam. Droga dobra, równa i zawsze można wpaść. Możesz zawsze dzwonić. Fajne to spotkanie Sansui Acu i Maca. Warto usłyszeć jak inne zestawy grają i co się innym podoba. Tak dobywa się wiedzę co jak brzmi.
  2. Pomijajc temat San-sui. Pewne stereotypy drzemią w każdym z nas. Jeden sądzi to inny owo a często podstawą są nie własne odczucia a gdzieś, kiedyś zasłyszane zdania o tym czy innym. Ja nigdy nie podpiełem lampy Sansui AU - 70 pod inne kolumny jak kiedyś dedykowane przez firmę Sansui. Owszem była próba podpięcia AU pod Logny. Kiepski efekt. Ostatnio mnie poniosło i przy okazji przemeblowań, podpiełem AU-70 pod Sonus Fabery - uff, było dla mnie wielkim zaskoczeniem co ta bardzo już leciwa lampa potrafi. Nie mogę się ostatnio odewać od słuchania jej i tylko jej. Nie był bym sobą, jak nie popróbował bym przy okazji sprawdzić jak spisują się kable, interkonekty i może słaby ale zawsze , kondycjoner napięcia. Z prądem to czasem u mnie różnie bywa. Skoki napięcia bardzo duże. Od 210 do 240 V . Jak są takie duże, to wiadomo, że gdzieś wcześniej różne odbiorniki różnie śmicą w sieć i mocno ją obciążają. Teraz można sobie to wszystko sprawdzić a efekt akustyczny w pomieszczeniu dokładnie odwzorowuje co i jak wpływa na system. Przy tranzystorowych wzmacniaczach mniej to odczuwaem. Może to i jakaś ułomność a może to połączenie Sansui AU - 70 Sonus Faber czyni ten zestaw tak ciekawym.
  3. Tak właśnie wygląda pisanina San-sui. Teraz to już premiera jedynej , najlepszej końcówki wszech czasów. No proszę. Ciekawe, ja taką 2102 sześć lat temu sprowadziłem z Japonii za 650 $ i transport 390 $. Co ciekawe to słownictwo i opis z ust wyjęte Koledze S. Zbieżność czy co? A czemu to ten najlepszy model , oczywiście w/g oceny sprzedającego idzie pod młotek, chę ?Czy może jednak to nie to, mniejsze o większość, właśnie tak pisanina nieosłuchanych gości czyni cuda a później klonuje na forach aukcyjnych. Wrrr. Za tą sumę to Kolega z Wałbrzycha sprzedaje zestaw C2105 i C 2103. Powód prosty, nie ma już gdzie się pomieścić wszystko to co ma. B 2103 jest o klasę lepsze jak sprzedawany na OLX B 2102 ale przecież tyle się pisało właśnie o B 2102 to i cena adekwatna. No i te absolutna premiera. Litości. Udanych zakupów , nic dodać , nic ująć tylko kasę wyciągać i wio, w bloku to nawet wyłączona rozniesie pozostałe zestawy a co dopiero po włączeniu. A tak na poważnie, to z Mosów najniżej notowana końcówka Sansui. Owszem, ma to co każdy Sansui prezentuje ale ma najwięcej ułomności jako najwcześniejszy model serii B 21xx. Wyć się chce a pełnia już, chyba wale na dwór....
  4. O PRL - Baron napisał tak jak tylko można najlepiej. Nie dyskutuję. Co do L. Milera o nim tylko to co w tytule pewnej piosenki Lady Pank i nic więcej. Znałem masę polityków jego formaatu i wielu wczesniejszej daty z linii partyjnej, łącznie z marszalkiem tamtejszego sejmu. Znam też ich teraźniejszych oponentów. Wielu wcześniej też było w PRL-u na stanowiskach. Niec dobrego. Ale znam i innych, którzy kończyli szkoły dla dyplomatów, o nich warto by pogadać, ale nie ma takich w naszym kraju. Był taki chowany za granicą, ale zmienia front za każdym powiewem u steru. Dosyć. san-sui pytasz kto ma 2102 MOS Vintage, ano ja. Od sześciu lata moze nawet i siedmiu. 2103 mam od dziewięciu lat, ostatnieo wpadłą mi w rękę odprawa celna od niej . Co do pre plus kańcówka, napisałem, kiedyś uważałem że nie ma wielkiego znaczenia w całości systemu. To błąd , ma i to bardzo duże znaczenie. Nie ma w tym wiele Twoje dumanie czy pisnie. Napisałem co sądzę i tyle. Chlorofil - ten lampowiec końcówka, to bardzo fajny wzmak. Zestaw to już bardzo fajny set. Jednak to masa pracy by przywrócić go do życia. Olejaki zwykle wszystkie do wymiany a elektrolity też. Odwdzięczy się moca i lampowym czarem . Miałem kiedyś jdną, reanimowałem i chciałem dokupić drugą. Miałem pecha, dwa zakupy i za każdym razem trafo wyjściowe zwalone. Dałem za wygraną. Życzę Kolego i jak są to Koleżankom, Zdrowych Świąt. Przy okazji dyngusa uważajcie na sprzęt, nie lubi wody....
  5. doktormun Bardzo, ale to bardzo przepraszam. Jedyne co ciut mnie usprawiedliwia, to to , źe ślepnę na potęgę. Tak , pandemia niestety mocno ogranicza wszelkie kontakty. Trzeba będzie się przyzwyczaić i odnaleźć w tym jakoś. Co do sprzętów i rodzajów tranzystorów , pełna zgoda, właśnie dla tego pozwoliłem sobie na dygresję o tym.
  6. Tak na marginesie, jak już omawiamy B 2102, 2103, 2105 Vinted i B 2301 oraz 2302 Vinted, to pierwsze, czyli B 2102, 2103, 2105 Vinted są oparte na tranzystorach Mos-fet a więc tzw. polowych, których sygnatura brzmieniowa jest inna niż zwykłych tranzystorów epitaksjalnych , ktore są zastosowane w B 2301 i 2302 Vinted. Wszystkie tu opisane wzmacniacze mają dopisek Vinted, co odróżnia je od wcześniej wydanych na rynek europejski B 2101 i 2102 , które nie były oznaczone,, Vinted,, Te były na tranzystorach zwykłych epitaksjalnych. Ich budowa też wykorzystywała układ ,,podwójnego diamentu i były nowszą generacją wzmacniaczy. Jednak mocno zubożonym i z zastosowaniem gorszych elementów. Można je jeszcze często kupić . Jak każdy Sansui są porządnie wykonane i grają z energią i mocą , jednak nie są tak ,, elegancko,, grające jak modele Vinted. Te wcześniejsze B 2101 i 2102 miały dedykowane pre o tej samej numeracji więc B 2101 i C 2101 oraz B 2102 i C 2102. doktorum, do Szymona masz ,,rzut beretem,, więc pewnie go odwiedzasz.
  7. doktorum No i wszystko jasne. Dziękuję , że napisałeś. Teraz wiem, że nie jest to Konin. Nie byłem pewny, co też napisałem.
  8. U Szanowny pokrzywdzony Kolego san-sui, to się Kolega tak uskarża a przecież sam się o to prosi. Zabiera szanowny Kolega bardzo stanowcze twierdzenia o różnym sprzecie Sansui, Proszę : Mam podobne wrażenia z odsłuchów. Seria końcówek B-2102, ..03, ..05, MOSFET, o mocy 110W gra lepiej, ze sporą głębią sceny, subtelniej i naturalniej niż droższe B-2301, …02. o dużo wyższej mocy. Potwierdzam, że bardzo dużo zależy od źródła sygnału i odpowiednim jego doborze ale nie należy zapominać o odpowiednim doborze IC, które mogą dużo poprawić (lub popsuć!) w uzyskanych efektach dźwiękowych. Szymon zdecydowanie więcej uwagi poświęca na dobór kolumn i adaptację pomieszczenia niż IC. Wiele więcej uwagi poświęca kablom głośnikowy. Na końcu są IC Skąd wiem, tylko ostatnie zdjęcie w artykule o Sansui 2103 jest zrobione u Szymona. Pozostałe są u innej osoby, której Szymon dokonał aranżacji akustycznej pomieszczenia . To ostatnie tylko domniemam, bo nie jestem na 100 % pewien czy to pewien pokój w Koninie. Co do wrażeń o 2103, ta wypowiedź jest napisana przez inną osobę, urzytkownika 2103, Same opinie są też napisane na podstawie trzech typów kolumn a nie tylko Wilsonów. Szymon testował 2103 i 2302 z kolumnami Studio 16Hz. Oczywiście pewnie i z innymi też, ale te testy pamiętam dobrze, bo spędziliśmy dzień na odsłuchach. W planie widzć monobloki lampowe Szymona, do których porównywaliśmy zarówno 2302 jak i 2103. Bardzo uważnie zwracałem uwage jak Szymon testuje i dokonuje porównań. Moje zaś uwagi co do Twojej osoby sa tylko jedne, cały czas nie mając wystarczającego osłuchania w różnych konfiguracjach, szafujesz jedyną słuszną opinie, jak Sansui , to tylko 2102 bo to jest naj. Podkreślam, pisz sobie co chcesz, ale mało jeszcze słyszałeś i to twierdzenie jest mylne. 2102 są gorsze w przekazie niż 2103, pisałem to ja i pisał Ci wyraźnie Paweł - Czubsi. Jesteś nie reformowalny i tyle. Twoje więc opinie mogą mylić osoby nie obeznane ze sprzętem Sansui. To jest więc moja główna uwaga. Czy Cię ośmieszam, nie sądzę, jak już , robisz to sam , lub tak to nadinterpretujesz. W tamtym wątku zabierałeś też zdanie o lampowych Sansu. AU 70 i AU 111. Nigdy nie miałeś ich, nie słyszałeś dłużej jak godzinę czy dwie, nie masz więc swojego zdania a głos zabierasz... Cały Ty. Co do komuny, jestem przekonany, że jesteśmy w podobnym wieku. Kim byłeś za komuny? Czy aby nie dała Ci wykształcenia, nie miałeś jak żyć. Sądzę, że nie mówileś tak o ,,komunie,, kiedy trwała. Czyź nie ? Nie bij więc piany i nie mieszaj wątku o Sansui z polityką. Mało o niej wiesz, tego jestem pewien. Tadzitsu, 907 MR to jak 2105 w sposobie grania. Piszesz masz 907 XR a ona ma schemat jak 2103. tak też i gra. Jak mialeś okazję słuchać 2105 to MR też Cię nie zaskoczy. Z innej beczki, muszę przyznać, kiedyś byłem innego zdania. chodzi o koncówki mocy 2103 czy 2105 i pre. Tyczy się to oczywiście 2301, 2302 Teraz mam inne, po długim słuchaniu pre plus końcówka mocy, muszę napisać, że pre robi swoje, końcówki duuuużo zyskują z pre. Nie będę się upierał na pre Sansui. Mam też pre Thebe marki GAS. Bardzo stare ale zacne i z nim też końcówki zyskują. Oczywiście to pre nie ma zbalansowanego we/wy więc mniejsza róznica ale nadal wyraźnie słyszalna. Pozdrawiam
  9. Brap Jak planujesz SR 222 poluj na model starszy. MK IV i V mają mankamet. Główka jest mocowana na wcisk i dokręcana śrubką. ten obszar nie jest ekranowany i w nisko poziomowych wkładkach jest to obszar nakładaniasię brumu. MK I, II mają jeszcze ramiona z normalnym mocowaniem hedszela a i hedszel jest metalowy. Można stosować wymiennie różne modele różnych firm. Wszystkie mają napęd bezpośredni.
  10. Samcro Jaki to Marantz ? Porównywałem kiedys Esoterica z Marantzem Sa 10. Esoteric to była poprawiona ciut DV 50 S. Ponieważ było kilka osób, wynik był nie tylko moją oceną. Marantz był słabszy, miał mniej życia , grał suszej i w niskich rejestrach mniej zadziornie. Gór też była bardziej chropowata. Esoteric też na końcu pasma jest szklisty, jednak zdecydowanie mniej. Sporo poprawia dodanie lepszego zegara. Kiedy Esoteric gra z zegarem G 05 jest zdecydowanie lepiej. Sorry za off top, Miałem kiedyś taki korektor Sansui, jednak pies zjadł mi pióro świetlne. Już nie mam. Fajnie to świeci. Pozdrawiam.
  11. nevada7 Witam, poczekamy na opis jak będzie juz możliwy. Na marginesie, na Ebay.uk jestpara głośników Sansui SF-2. Miałem je kiedyś i sprzedałem, bo były Spendory do zdobycia. Lampa wyśmienicie z nii gra. Słuchałem je z AU-70. Kolumny o któórych wspominam, są do odnowienia, ale może masz kogoś kto by je odnowił. Cena niska. W Hiszpanii bodaj są takie zadużo wyższe pieniądze. Może już masz kolumny i niepotrzebnie zawracam głowę.
  12. newada7 Kolega RoRo właściwie odpowiedział na Twoje wątpliwości. Poza bogactwem nodeli, a co za tym idzie bogactwem brzmień, jest też staałość odbioru, w jeden ustalony dla modelu sposób. Tego niestety przy lampie nie będzie. Wstawisz jeden set lamp i bedziesz miał take a nie inne granie, zmienisz choćby jedną lampę na innego producenta i masz coś nowgo, nie zawsze takiego jak oczekujesz. Owszem, jest świetna zabawa, bo po pewnym czasie będziesz już wiedział, jakie lampy jak brzmią i będziesz miał możliwość kształtowania w/g swoich predyspozycji brzmienia. Jednak to kosztowna zabawa a dobrych lamp ubywa a ich ceny rosną. Cieszy mnie, że przybędzie nowy Sansui w naszym gronie. Czy to będzie model AU-111 czy AU-111 Vintage ? Moja ciekawość ma określone podłoże, ten drugi jest ,,nowy,, i mało co w nim trzeba robić, inna sprawa ma się z leciwym AU-111, ten będzie miał już stare kondensatory i może trzeba będzie pomyśleć o wymianie.. To temat rzeka , od zwykłych noname po Duelundy, Mundorfy czy inne. Z mojej strony dygresja, nowe polskie Mifleksy z serii audio. Potrafią bardzo pozytywnie zaskoczyć. nevada7 , będziesz miał już wkrótce okazję sam poznawać różnice między lampą a tranzystorem. Ponieważ AU-111 był wzorcem brzmienia dla konstruktorów tranzystorowych modeli Sansui, należy więc go traktować jako szczytowy model jak porównywać , to do najlepszych modeli tej marki. Fajna przygoda przed Tobą. Pisz proszę co i jak się będzie działo. Pamiętaj, 6L6GC to lampy w końcówce i są to wersje o podwyższonych parametrach, to nie to samo co EL34, choć nieróżnią się wyprowadzeniami, mają jednak inne nachylenia i napięcia, w pewnym więc sensie zmieni sposób pracy układu.
  13. Witam Kolegę. Nie miałem przyjemności porównać AU 111 i jego młodszego brata. Jedynie stary model 111 z AU-70. Jednak o ile nie ma problemów z porównywaniem wzmacniaczy tranzystorowych, to porównywanie wzmacniaczy lampowych to już inna bajka. Stałość parametrów tranzystorów daje podstawę do porównń poszczególnych modeli. W lampie nie jest to takie proste. Dokładnie - AU 111 wersus AU 70. Muszą być te same modele lamp, tego samego producenta i rocznika. Teraz pewien znaczący szczegół, lampy końcowe nie są te same. W modelu AU 111 i AU 111 Vintage ten problem już nie wystąpi , bo są te same. Jednak np. ECC 83 ja lubę stare Teleunkeny. Ciężko znaleźć dobrane komplety a ceny są już znacząco duże, by łątwo było ot tak zebrać identyczne sety dla dwu wzmacniaczy. Co do Au 111 i Au 70, to Au 70 jest bardzo fajnie grającym wzmacniaczem, ale Au 111 bije go szczególnie pod względem muzykalności, .Ma też inny przedwzmacniacz gramofonowy. Pozdrawiam. Do Kolegi Lis 1984. To niby z sąsiedniego forum, ale jak szuka Kolega odpowiednika diody, może szukać pod : https://pl.mouser.com/ProductDetail/Semitec/E-452?qs=wgO0AD0o1vvJIPJ36EL4%2BQ== powinna pasować. Co zaś do teorii wymiany kondensatorów w/g modelu Amp 8 , rozpacz, ale to Kolegi pre i Kolegi pieniądze. Szkoda pre, ale kto niby zabrania.
  14. Marr. Bardzo się ciesze, że Kolega rozwija swoje możliwości. Gratuluję . Sprzęt jak widać super i na b. wysokim poziomie. Tak trzymać.
×
×
  • Utwórz nowe...