Skocz do zawartości

regorx xroger

Uczestnik
  • Zawartość

    22
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Radzymin

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Na razie nic nie będę zmieniał. Pierwsze kino kupiłem raczej w celach edukacyjnych, aby nie popełnić zbyt wielu błędów przy tworzeniu kolejnego już tego, które ma być na lata - w domu, który jeszcze nie powstał. Wiem jeszcze bardzo mało, ale więcej niż w ogóle. Takie informacje zapamiętuję i na pewno za jakiś czas wykorzystam. Akurat moja żona śpiewa, czuje muzykę i solidarnie razem ze mną wsłuchuje się w to co wymyśliłem i zamontowałem
  2. Jako, że w niedalekiej przyszłości planuję budowę kina w domu w dedykowanym pomieszczeniu - mam wiele nurtujących pytań, a jednym z nich jest czy jest sens ładować się (kosztami) w sprzęt profesjonalny - niedostępny w popularnych sklepach np. typu JBL Synthesis lub osobny procesor dźwięku wielokanałowy + dedykowane końcówki mocy, do tego głośniki instalacyjne itp. Ja mając trochę doświadczenia i bazując na własnych wnioskach - akustykę jednak kładę na pierwszym miejscu jeśli chodzi o odczuwanie dźwięku czy to w filmach czy muzyce w założeniu, że startujemy od poziomu sprzętu, który możemy uznać z przyzwoity - największą poprawę jakości brzmienia wg mnie można osiągnąć poprawą akustyki, a nie wymianą sprzętu. I teraz pytanie do bardziej doświadczonych kolegów - Czy powiedzmy adaptując salę kinową o wymiarach 6,5x5m z użyciem popularnego sprzętu - np amplitunera z 11 kanałami w cenie do 8 tys zł, i do tego głośniki surround w półce cenowej około 1000zł za parę - efekt w kinie będzie zdecydowanie gorszy niż gdyby stosować drogie głośniki instalacyjne i sprzęt klasy jak powyżej? Obecnie mam kino atmos 5.1.2 w pokoju 6x3.8m Amp Marantz SR5015, Sub SVS2000, do tego głośniki (poza frontowymi) Klipsch R - i jest wg mnie lepiej niż dobrze, ale to też ze względu, że przesiadłem się ze sprzętu Stereo, ale jak już zacznę wchodzić w trzeci plan "słuchając" film to jednak brakuje tej naturalności przekazu - w filmach atmos słychać, że gość chodzi po samochodzie, ale dźwięk dobiega z sufitu, jakby z głośnika, a nie z faktycznego miejsca, w którym dźwięk się powinien znajdować - czyli nad głową, czy też padający deszcz też czasem słychać na suficie ( tu się chyba czepiam, bo padający deszcz powinien być słyszany na podłodze ;)), ale ogólnie wnioski są takie, że sprzętowi jest bardzo daleko do doskonałości, ale czy to ze względu na zbyt mało rozwiniętą jeszcze technologię, czy po prostu zbyt słabą jakość sprzętu, lub zbyt małej ilości głośników - nie powiem, że immersja która mnie jednak zszokowała na plus jest słaba, ale czuję, że jeszcze daleko temu jest do doskonałości. Śmiem twierdzić, że obecnie u mnie jest lepiej niż w komercyjnym kinie, ale widzę jak dużo jest jeszcze na tym polu do poprawy...( nie wiem może kolejnym krokiem będzie kiedyś dołożenie słuchawek w pełni otwartych do Atmosa uzupełniających efekty blisko głowy). Jednak wracając do meritum pytania: Wiadomo, że na sprzęcie instalacyjnym marże są zdecydowanie wyższe. Ciekawym przykładem są kolumny (nieinstalacyjne) surround Klipsch R41-M Vs R41-SA - to te same kolumny, tylko atmosowe mają ścięty tył i są przy tym x 2 droższe. pomijając dobrą adaptację i akustykę, która jest niewątpliwie jedną z najważniejszych czynników - czy sprzęt tej klasy cenowej (co na początku mojego tekstu) to faktycznie dobrze wydane pieniądze i warto iść w tą stronę czy jednak komercyjny rynek sprzętu jest tak dobry, że różnicy i tak raczej nie usłyszymy, a jedyną korzyścią będzie brak widoku głośników na ścianach....
  3. Ja mam aktualnie po szerokości 380cm. Na węższej ścianie stoi TV 77 cali oraz kolumny stereo- to jest minimalna szerokość jaka jest znośna - większy TV czy zachowanie odpowiednich ustawień kolumn od ścian jest w tej chwili jest na minimum. Także odległość od bocznych głośników będzie odpowiednia jak się ogląda maksymalnie w 3 osoby. Ja planuję zrobić na szerokość właśnie 500cm i tyle mi się wydaje rozsądnym minimum. Może ktoś się wypowie...
  4. To pierwsza faza - na razie rysujemy pomieszczenia. Ściany będą proste, kwestia geometrii budynku, którego w tej kwestii nie będę ruszał. Inną kwestią jest sufit, gdzie tutaj mamy większe pole - dom parterowy bez poddasza użytkowego i zostaje kwestia konstrukcji dachu
  5. Nasza rodzina pomieści się w jednym rzędzie, ale dla gości już by musiały być dwa.
  6. Jestem w trakcie projektowania domu, w którym ma znaleźć się pokój dedykowany dla kina domowego i słuchania stereo. Początkowo chciałem iść w kierunku proporcji THX, i wyszło mi, że pokój powinien mieć w graniach D x S x W 800x500x320cm Teraz tak liczę i myślę, że tak długi pokój nie będzie potrzebny. Na szerokość jest na styk, chociaż ekranu większego niz 120 cali raczej się tam nie zamontuje z myślą o odpowiednich odstępach od ścian dla kolumn stereo, które będą również kolumnami frontowymi dla kina domowego. Jednak tak jak patrzę na rozmieszczenie foteli i głośników to długość 600cm zamiast 800cm także byłaby wystarczająca, ale tutaj już zbliżamy się do wymiarów kwadrata, a także wysokość będzie 1/2 długości i boję się trochę, że fale dźwiękowe zaczną się nakładać i dźwiękowo będzie średnio. Czy ktoś mógłby mi doradzić w tej kwestii, w którą stronę iść i czy skrócenie tej sali nie będzie miało tragicznego w skutkach finału dla dźwięku? W sali nie będzie z reguły więcej niż 5 osób - sporadycznie więcej.
  7. Mam preout, ale one są zamiast kanałów ze wzmacniacza. W kreatorze nie ma możliwości stworzenia, większego pola niż 7.1 kanałowego. Mam tylko boczne, ale wg mnie znaczenie ma odległość i korekcja czasu niż to czy głośniki stoją bliżej czy dalej i stąd Marantz zrezygnował z możliwości konfiguracji. Albo poczekam, aż Dolby zmieni zalecenia zgodnie z moim rozstawieniem
  8. Sprawa i problem tyczy się jedynie głośników tylnych. Montując sprzęt popełniłem chyba babola i się zastanawiam czy go naprawiać. Troszkę pracy z tym będzie, ale da się zrobić. Dopiero po zamontowaniu całości zacząłem analizować, że standardem dolby atmos jest montaż tylnych głośników po bokach lekko z tyłu, a nie całkowicie z tyłu jak u mnie. U mnie odległość od słuchacza głośników tylnych jest mniej więcej równa od kolumn frontowych, ale zalecenie dolby atmos jest jak te zaznaczone niebieską czcionką. na czarno zaznaczyłem tak jak mam obecnie, a na niebiesko wersję zgodnie z dolby atmos, czyli tylne głośniki bliżej głowy w granicach 10-20 stopni. Może ktoś z Was porównywał te układy w zastosowaniu kina 5.1.2 czy warto przestawiać tylne głośniki zaznaczone na czarno do miejsca zaznaczonego na rysunku kolorem niebieskim?
  9. Muszę zweryfikować swoją opinię, bo pierwsze testy na gorąco prowadziłem zaraz po podłączeniu, ale na amplitunerze jest taki przycisk jak pure direct, który sprawia, że sprzęt gra w Stereo już bardzo dobrze. Czy pod samym Nadem lepiej, czy Preamp z ampli + końcówka lepiej - trudno mi powiedzieć - różnice są bardzo niewielkie i włączenie piosenki na minutę i to nawet kilka razy nie wystarczy aby wskazać zwycięzcę. Naturalność przekazu, która sprawia wrażenie, że wokalista jest koło nas występuje na obu sprzętach.
  10. Mój NAD kosztuje około 1000zł Przy samym zestawie audio do kina, którego koszt to ponad 10 000zł to raczej bardzo niska kwota. Gdzie to się ma do tego, że ktoś zamiast amplitunera za 4000zł kupuje amplituner za 15 000zł dlatego, żeby mieć dobrze grające stereo, a i tak ( może się mylę) nie osiągnie efektu, korzystając z rozwiązania projektowanego prawie wyłącznie do słuchania muzyki. Za dodatkowy 1000 zł mamy naprawdę nie licząc daca i chromasta za kolejny 1000zł super ( jak dla mnie) kino domowe i super sprzęt stereo. Kolumny frontowe ( stereo) mam podpięte do NADA Nada mam podpiętego pod wyjście preout z amplitunera. Cała operacja używania NADA jako końcówki mocy do ampli polega na włączeniu go i ustawienie głośności na maxa Jak chcę słuchać muzyki w całości przez NADA ( typowo) z tidala to przełączam z CD na AUX ( i ściszam) i to wszystko. a patrząc na cały tor audio z jakiego słucham muzyki to : google chromecast audio ----> kabel optyczny ------> przetwornik cyfrowoanalogowy arcam rdac -----> NAD 350 ---- > kolumny Słuchać muzyki z amplitunera oczywiście się da - jednak charakterystyka dźwięku, która jest dobra w filmach nie jest dobra w muzyce. Np Chris rea, na którym się skupiłem brzmiał płasko, wokal nieco syczący - na pewno było podbite któreś pasmo, dźwięk był nieco spłaszczony. Słuchać się dało, ale porównać to można jak rosół, który się gotował 40 min do tego co się gotował 3 godziny.
  11. Może i to zrobię, ale brzmienie strojone raczej do filmów i zakładam, że nic ciekawego to nie wniesie. Miałem na myśli wzmaniacz nad w całości bez użycia ampl
  12. Jestem po pierwszych odsłuchach Na razie krótkie porównanie Preamp + wzmacniacz NAD 350 po modzie (brak możliwości regulacji barwy) kładzie w dźwięku na łopatki Preamp Marantz sr5015 + Nada 350 jako końcówkę (tryb pure direct). Dzisiaj dalszy ciąg testów, to jeszcze coś krótko napiszę. Może się komuś taka informacja kiedyś przyda :), ale do słuchania muzyki na tą chwilę zostaje stary układ
×
×
  • Utwórz nowe...