crus

Uczestnik
  • Zawartość

    5
  • Dołączył

  • Ostatnio

O crus

  • Ranga
    Debiutant
  1. Najprawdopodobniej zamówię jakieś komputerowe głośniczki za 100, zobaczę jak to gra. Jeśli nie będę zadowolony, to za 3 tygodnie, gdy pozbędę się gipsu zrobię sobie przechadzkę po sklepach i poszukam czegoś lepszego, mogąc sprawdzić jak gra w praktyce. Jednak kupowanie sprzętu muzycznego "na sucho", to średni pomysł...
  2. Jak pisałem, to tylko sprzęt to cichego pobrzękiwania sobie w tle. Mówiąc inaczej coś na co się w zasadzie nie zwraca uwagi, a nie zwraca się uwagi jeśli nic nie jest szczególnie nie tak. Właśnie tak można scharakteryzować głośniki, których szukam - nic w nich mocno nie razi.
  3. @RoRo dzięki! @f1angel Mam przyzwoite słuchawki przenośne za stówkę (Koss Sporta Pro), mam mini-wieżę kupioną prawie dwie dekady temu za różnowartość 6 stówek (powiedzmy), wydaje mi się więc logiczne, że można kupić coś co wyda z siebie w miarę znośny dźwięk za parę groszy. Brat ma słuchawki komputerowe za 150, które co prawda strasznie szumią i mają obrzydliwie podbity bass, ale poza tym nie są dalekie od tego czego szukam. Głośniki komputerowe cenowo wyglądają zachęcająco, obawiam się tylko, że to sam bass. Tak czy owak wgłębię się w temat, co prawda tylko teoretycznie, bo przez najbliższe 3 tygodnie raczej nie będę miał możliwości posłuchania ich gdzieś w sklepie, ale może uda mi się czegoś sensownego dowiedzieć.
  4. Nie używałem głośników od lat (jestem fanem słuchawek), ale chciałbym kupić coś niewielkiego, nie mam jednak pojęcia ile muszę wydać na zadowalający produkt. Przejrzałem kilka recenzji, ale nie potrafię sobie wyobrazić jak faktycznie opisywane głośniki będą brzmiały w porównaniu z tym co znam (czyli de facto słuchawkami). Nie wiem czy wystarczą mi głośniki za 100 zł, 300 zł czy 1000 zł (odniosłem wrażenie z recenzji, że poniżej 1k złotych nie ma nic wartościowego, mam nadzieję że jest błędne). Wymagania: -podstawowe zadanie - granie sobie cicho w tle, gdy czytam książkę lub krzątam się po pokoju, więc nie koncentruję się na samej muzyce, -względnie naturalne brzmienie (jak na ten budżet), brak szumów, -różnorodna muzyka, ale przede wszystkim ta, dobra jako tło, więc bez wątpienia ambient, drone, poważna od prahistorii do współczesność, jazz, post-rock, krautrock, space music, sludge etc. zapewne czasami jakiś post-punk, eksperymentalny rock, różne elektroniki etc., choć przeważać będzie muzyka instrumentalna, -głośniki będą podpięte do PC, karta średniej jakości (Creative Sound Blaster X-Fi XtremeMusic), -pokój 3x4 Budżet: chciałbym kupić możliwie tanio, jeśli da się za 100 zł, to super - grunt żeby nic szczególnie w dźwięku nie raziło (przeciętnego słuchacza). Posłuchałem kilka utworów na 15-letniej mini wieży, którą kupiłem za grosze (ok. 6 milionów) i dźwięk mnie zadowalał, przeszkadzały tylko spore szumy.
  5. od kilku dni krąży mi pogłowie pomysł na dość poważną modernizację sprzętu muzycznego. całość ma wyglądać mniej więcej tak: karta muzyczna -> wzmacniacz słuchawkowy -> 2 pary słuchawek (używam otwartych i zamkniętych, w zależności od sytuacji). na całość chcę przeznaczyć do 5k zł, więc porządny sprzęt, może jeszcze nie high-end, ale już blisko. sęk w tym, że miło byłoby podpiąć do całości kolumny, nic poważnego, mają raczej brzdękać sobie w tle, gdy będę zajmował się czymś innym (czytaniem, robieniem sobie kanapki, whatever). sęk w tym, że nie wiem czy da się to poskładać nie tracąc SQ. można rozdzielić sygnał np czymś takim: http://www.atel.com.pl/produkt.php?grupa=AUD24 i podpiąć do tego osobno wzmacniacz słuchawkowy i kolumny (być może także z osobnym wzmacniaczem). w teorii brzmi prosto, ale czy jakość dźwięku w słuchawkach nie ucierpi?