Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'metal'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • AUDIO
    • Stereo
    • Kino Domowe
    • Technika lampowa i analogowa
    • Kluby - Sprzęt znanych marek
    • Audiofile dyskutują
    • Niezbędne audiofilskie dodatki, czyli kable i inne akcesoria
    • Słuchawki
    • Akustyka
    • PC-Audio / iPhone / iPod / głośniki bezprzewodowe
    • Od radio do audio w samochodzie
    • DIY
    • Artykuły
    • Co się dzieje na mieście, czyli prezentacje sprzętu audio
  • MUZYKA
    • Koncerty na żywo, audycje radiowe i telewizyjne
    • (Najczęściej) dobre realizacje i nagrania
    • Gatunki muzyczne
    • Wykonawcy
    • Refleksje melomana
  • GIEŁDA
    • Kupię
    • Sprzedam
    • Zamienię/Inne
  • KOMENTARZE, OPINIE
    • Nic o nas bez Was
    • Rozmowy (nie)kontrolowane

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie


Lokalizacja

Znaleziono 3 wyniki

  1. Witam, To mój pierwszy post na tym forum, chciałbym poprosić o pomoc w doborze sprzętu dla, Muzyka: głównie metal ekstremalny (metalcore, death metal), metal progresywny oraz hardcore/punk. Pomieszczenie: 20m2 Cena: do 5 tys. złotych Będzie też używany z gramofonem Pro-Ject Debiut Carbon z wkładką MM 2M Red Zastanawiałem się nad Magnat MA 600 lub TAGA HARMONY HTA-800, w kombinacji z Tannoy Mercury 7.4. Będzie to dobre zestawienie w tej cenie jeśli chodzi o rodzaj muzyki której słucham ?
  2. Witam serdecznie. Chciałbym zacząć poważniejszą zabawę ze światem muzyki. Zmiany zamierzam zacząć od sprzętu. Co do konkretów. Na start poszukuję słuchawek nausznych do 200 zł. Na obecną chwilę moimi źródłami dźwięku będą laptop i telefon i to one raczej pozostaną docelowymi źródłami dla tych słuchawek. Słucham przede wszystkim metalu, a może raczej jakość przede wszystkim tego gatunku będzie mi najbardziej potrzebna. Oprócz tego słucham także muzyki klasycznej, czasami rapu oraz typowych radiowych kawałków. Do tej pory moimi jedynymi w miarę poważnymi słuchawkami były Panasonic Ergofit RP-HJE125E-K, których to mam obecnie drugą parę. Chodząc po sklepach stacjonarnych testowałem Sony MDR-XB550AP oraz JBL Tune 500. Przy pierwszych miałem wątpliwości, bo o ile bas przyjemnie kusił, o tyle górne dźwięki nie były zbyt wyraziste (oczywiście może być to tylko kwestia przyzwyczajenia, ponieważ Ergofity wolą trochę wyższe dźwięki). Drugie słuchawki były wykonane równie przyzwoicie co pierwsze, nie miały takich problemów z górnymi dźwiękami, jednak dźwiękowo nie wyróżniały się niczym specjalnym. Jakość muzyki jest na pierwszym miejscu. Gdy ten warunek zostanie spełniony nie obraziłbym się, gdyby takie słuchawki miały od razu mikrofon do rozmów telefonicznych (o ile to żadna herezja). W przyszłości zamierzam zakupić dodatkowo typowo "stacjonarne" słuchawki wokółuszne, które będą miały bardziej konkretne przeznaczenie, być może do zabawy z dźwiękiem na komputerze. Te mają być bardziej uniwersalne i pozwolić mi na w miarę komfortowe słuchanie muzyki nie tylko w czterech ścianach.
  3. Witam wszystkich bardzo serdecznie, Chciałbym podzielić się z Wami opinią o produkcie, który zakupiłem pół roku temu i który już dość dobrze poznałem. Mowa o słuchawkach Marshall Monitor, które otrzymały bardzo dobre recenzje w znanych magazynach audio, oraz szereg dobrych opinii na stronach ułatwiających zakupy internetowe, jak i w samych sklepach. Zacznę od tego, że budowa słuchawek zasługuje na pochwałę, pomimo, że nie są zbyt duże, nie cisną w małżowiny, są przyjemne w dotyku, wygodne i dobrze wykonane. Po wyjęciu z kartonu nieco zaskoczony byłem że są naprawdę nieduże, ale pozytywnie zaskoczył mnie widok pozłacanych jacków, etui, odłączanego przewodu i metalowego pałąka. Słuchawki od nowości założone mają wkładki wygłuszające, ale do mnie ich koncepcja nie przemawia, toteż wyjąłem je i cały opis brzmienia dotyczy słuchawek bez wkładek. Nieco odmienne wrażenie odniosłem za to, kiedy po raz pierwszy poleciała z nich muzyka. Zgodnie z oczekiwaniami, które opierałem na recenzjach w magazynach audio, słuchawki miały mieć świetną dynamikę, punktowy bas idealnie odwzorowujący stopę perkusji, miały mieć "mięcho i drive". Słowem - sprzęt stworzony z myślą o ludziach słuchających cięższego rocka i metalu. Coś dla mnie. Powiem szczerze, że od samego początku byłem dość zaskoczony - słuchawki grały dźwiękiem, który wyczerpuje w 100% definicję bułowatości. Na opakowaniu znaleźć można mały wykres przebiegu pasma i wg niego, słuchawki mają podbicie basu oraz niskich średnich tonów aż o 15dB (!!) i dopiero od 1kHz powoli charakterystyka spada i wyrównuje się na wysokich tonach. Kiedy zobaczyłem go po raz pierwszy, tylko się uśmiechnąłem, pomyślawszy, że nie takie dziwactwa widziałem na opakowaniach sprzętu i "tak to jest, jak marketingowcy biorą się za technikę". Okazuje się jednak, że ten wykres może mieć dużo wspólnego z prawdą. Od samego początku słuchawki grają podbitym średnim i wysokim basem, który łączy się w jedność z niską średnicą nie tylko w związku z przebiegiem pasma, ale również z powodu mizernej rozdzielczości. Niskiego basu nie ma wcale i nie przesadzam ani trochę. Stopa perkusji powinna brzmieć punktowo, dość twardo, dobitnie, a tymczasem Marshalle ukazują ją jakby ktoś bił trzepaczką o puchową poduszkę. Uderzenia są przeciągnięte, zupełnie nie punktowe, miękkie. Kawałek Vadera - What color is your blood zabrzmiał bez energii w niskim zakresie oraz ze słabą dynamiką i rozdzielczością. Spróbowałem zobaczyć jak brzmi gitara basowa, na początek poszedł Primus - My name is mud, potem Carcass - Childs play. Primus zabrzmiał już dużo lepiej, gitara basowa miała trochę "bluesowy" styl, niemniej jednak wokale i spora część instrumentów była przykryta przez wyższy bas, trochę się to wszystko zlewało. Przy Carcassie znowu było słabo, stopa miękka, gitara bez "drive'u", zabrakło przede wszystkim rozdzielczości, nie słuchać szarpnięć strun i ich wibracji, tego "elektrycznego" dźwięku. Napisałem parę słów o niskim zakresie, to teraz napiszę coś o średnich tonach. Są mocno ocieplone, jakby wynikały z wysokiego basu, damski sopran brzmi jak alt. Męskie czasami giną w buczeniu basu. Spróbowałem korekcji na korektorze i trochę pomogło, zmieniłem też repertuar. Włączyłem Dead can dance, płytę Anastasis, którą bardzo dobrze znam. Przy takim repertuarze było lepiej, ale wciąż brakowało blasku i rozdzielczości. Gitara elektryczna nie ma rozdzielczości, tremola w muzyce black metalowej są zlane w jeden dźwięk, Mgła - With hearts towards none, to jeden z moich ulubionych utworów, na Marshallach zabrzmiał niedorzecznie. Na tych słuchawkach chyba dobrze brzmi muzyka w stylu reggae i dub. Ale nie zmuszę się do sprawdzenia. Wysokie tony są utemperowane, co jeszcze bardziej dodaje wrażenia ocieplenia i bułowatości. Blachy perkusji nie mają blasku, "nie sypią się", kto słyszał perkusję na żywo, ten od razu zacznie się dziwić jak można polecać te słuchawki do ciężkiej muzyki. Przy spokojniejszym repertuarze to samo, tylko tam utemperowanie wysokich tonów sprawiło dodatkowo że przestrzeń była naprawdę kiepska. Pomyślałem, że może jest to kwestia wygrzania słuchawek, co faktycznie może mieć znaczenie. Moje Senheisery CX 350 II po miesiącu użytkowania faktycznie zaczęły grać lepiej i jestem pewien że to nie autosugestia, ani żadne przyzwyczajenie do dźwięku. Faktycznie bas zrobił się pełniejszy, a wyższe średnie tony mniej "krzykliwe". Wygrzewałem więc Marshalle puszczając na nich muzykę ze średnią głośnością i zostawiałem je tak wychodząc do pracy przez kilka dni (łącznie ponad 40 godzin). Niestety nie dało to żadnego efektu. Słuchawki porównywałem bezpośrednio podczas testu z niedrogimi Senheiserami CX 350 II głównie na plikach Flac i odtwarzaczu AIMP, oraz na Spotify (premium - pliki hi res). Mam kilka wniosków, po pierwsze w żadnej dziedzinie słuchawki nie były lepsze od wielokrotnie tańszych douszników, które były bez porównania bardziej zrównoważone, miały szersze pasmo w obie strony, grają czyściej i ze zdecydowanie lepszą rozdzielczością. Po drugie, kompletnie nic się nie zgadza z recenzją, którą można znaleźć na internecie, jestem też mocno zdziwiony ilością pozytywnych opinii na ceneo itp. Po trzecie, te słuchawki zupełnie nie nadają się do muzyki, do której są promowane, zupełnie nie oddają sensu tej muzyki, w zasadzie żadnego instrumentu. Jest mi głupio, bo wielokrotnie czytałem, aby nie kierować się cudzymi opiniami i recenzjami internetowymi, że należy iść, posłuchać, porównać w sklepie. A ja zamówiłem ze sklepu internetowego i czuję się rozczarowany. Być może jest to tylko kwestia gustu, ale tym bardziej właśnie zaliczył bym ten produkt do kategorii "przed zakupem koniecznie posłuchaj".
×
×
  • Utwórz nowe...