Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
freaker

Problem z ciśnieniem akustycznym?? może ktoś coś pomoże!

Witam, jako że to mój pierwszy post. Mam pewien dziwny problem, którego nie udało mi się dotąd wyjaśnić. Najlepiej zacznę od początku, a być może ktoś coś rozstrzygającego poradzi.
Otóż, ładnych parę lat temu miałem sobie standardowe plastikowe komputerowe głośniczki - zdaje się firmy Encore, czy jakoś tak się one zwały. Po pewnym czasie, gdy jeden z nich się spalił postanowiłem kupić sobie zestaw 2.1 Creative`a - P380. I tutaj zaczął się właśnie opisywany problem. Podłączam to w domu i słucham...przez pierwsze 2 godziny wszystko ok. Nagle po czasie okazuje się, że strasznie bolą mnie uszy, czuję w nich ciepło i nacisk (jakby ciśnienie), kłucie..generalnie coś w tym stylu. Szybko dochodzę do wniosku, że to raczej bas, bo jego natężenie decyduje o sile bólu/ciśnienia. Po kilku dniach męczarni wyciągam z szafy stare Encore i stawiam je na środku biurka pomiędzy Creative`ami (oparte o ścianę). Tu nagle wielkie zdziwienie - bas przestaje kłuć!!!!!!!!!!!! Oczywiście nieco dudni, jak to przy głosnikach do kompa, ale słucha się normalnie, bez bólu. Wreszcie ulga....ale: gdy tylko odstawiam z biurka stare głośniki Creative`y zaczynają bić !!!
No więc tak to wszystko grało przez następne 2 lata, aż postanowiłem znowu wskoczyć na wyższy poziom dźwięku (hehe). Nabyłem (znów kompowe badziewie jeszcze) Logitech - Z 4. Dodam, że odbywało się to już na nowym mieszkaniu. Stawiam je (niedaleko stoją Creative`y, Encore schowane w szafie) i ku mojemu zdziwieniu po jakimś czasie znowu ból w uszach i nieprzyjemne ciepełko!!! Po kilku dniach wpadłem na pomysł, żeby wywalić z pokoju Creative`y - strzał w dziesiątkę: zero nieprzyjemności przy słuchaniu. Zostawiłem więc same Logitech`i i przez rok działałem na nich.
Dochodzimy teraz do czasów obecnych: kilka dni temu nabyłem wreszcie coś sensownego: wzmak Marantz Pm 5003 i kolumny Kef c7 - super brzmiały przy odsłuchu, dobre recenzje. Co jednak nie tak?: ano to, ze po kilku godzinach słuchania w mordę jeża znowu nawalają mnie uszy!!!!!!! Stary problem, który myślałem, ze był tylko wadą tamtych Creative`ów powrócił i mnie załamuje, bo nie wiem co robić!! Zestaw gra świetnie, ale co z tego skoro uszy atakuje takie ciśnienie, że nie da rady na dłuższą metę. Nie mam już tych starych (magicznych) głośników, które zniwelowały ten efekt w Creative`ach. Dlatego proszę o jakieś rady. Może ktoś spotkał się z czymś takim. Może znajdzie się jakiś akustyk czy fizyk, który znajdzie rozwiązanie. Bo bez sensu byłoby od razu pozbywać się kolumn. Nie mam pojęcia w czym problem - ale tak myślę, że może to wina jakiechś częstotliwości, czy jak...Tylko dlaczego stawiając obok tamte Encore`y udało się to pokonać?!?! Przyznaję, że jest to dla mnie zagadka i byłbym bardzo wdzięczny za jakieś rady/sugestie/pomoc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wow, najpierw pomyślałem, że to coś z twoimi uszami, ale skoro mówisz, że efekt znikał kiedy stawiałeś na biurku Encore to już wogóle nie wiem. Normalnie możnaby pomyśleć o jakiś rezonansach, odbiciach fal itd., ale skoro CREATIVom wystarczały inne głośniczki (pomiędzy), żeby stracić ten efekt to nie mam pojęcia.
Może zacznijmy od kilku innych danych. Jakie masz pomieszczenie (wielkość)? Czy głośniki stoją na wolnej przestrzeni (odsunięte od ścian), czy może w rogach przystawione regałami? Słuchasz głośno, czy głośniki mają jeszcze duży zapas efektywności?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pokój kiedyś był zupełnie inny - mały. Teraz na innym mieszkaniu jest ok. 40 m2 (połączony z kuchnią). Kolumny stoją luźno - od ściany mogę je spokojnie odsunąć. Między nimi stoi komoda, a na niej wzmacniacz. Nie stoją w rogach, a raczej na środku ściany - na przeciwko biurka z komputerem (po drugiej stronie).
Efekt występuje nawet przy najmniejszym basie i bardzo cichym słuchaniu - po prostu po pewnym czasie czuć ciepło w uszach i nacisk/delikatny szum..coś takiego...To samo było w Creative`ach jak mówiłem...znikało przy postawieniu koło nich (co ciekawe raczej konkretnie między nimi) Encore`ów..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też radziłbym ci zbadać słuch, może to będzie kwestia płukania uszu, a może wogóle okaże się, że to jednak pomieszczenie. Tak czy inaczej dziwna sprawa i chyba ciężko pomóc. Nie masz kogoś, kto mógłby z tobą posłuchać sprzętu w celu sprawdzenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak wróci dziewczyna to z nią pogadam czy u niej występuje coś takiego w ogóle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tajemniczo to brzmi.
Myślę, że może to być kłopot kombinowany -> laryngologiczno-akustyczny.
Ja bym poeksperymentował z ustawieniem kolumn (kąt, odległość od ściany, odległość między nimi).
Spróbuj zatkać bass refleks (dość w Twoich Kef-ach niestandardowy ale może gąbeczki Ci dali specjalne).
Poszukaj też w pokoju czy są w nim miejsca szczególnie dudniącego basu.
Odrobina wytłumienia może by pomogła -> dywan, coś miękkiego na ściany (obrazki, makatki) choćby dla sprawdzenia.

Jeśli w czasie odsłuchu było OK i nie zawsze taka dolegliwość występuje to, niezależnie od być może szczególniejszej wrażliwości uszu (może jakiego laryngologa zapytaj) musi być to kwestia generowania dudnień (fala stojąca chyba się to nazywa).
Zerknij też TUTAJ.
Powodzenia i daj znać jak coś odkryjesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0