Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
piorek

Dark side of the moon

Recommended Posts

Najlepszą wersją jest jak zwykle winyl przykład. Jednak jeśli spróbować czarnej płyty nie było ci jeszcze dane to kup SACD na pewno jakość będzie najlepsza. Problem jest tylko taki, że to już nie oryginał tych piosenek, wszystko poprawione i kiedyś nagrane analogowo, a teraz 100 tys razy przetwarzane i tutaj jest wyższość winyli icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"dark side of the moon" winylową miałem jakies 20 lat temu. Teraz ze wzgledu na brak miejsca gramofon nie ma szans ( a chcialbym bardzo). Ostatnio kupiłem płyty cd Simon & Garfunkel i po pierwszych sekundach słuchania tylko zakląłem. Nawet w odtwarzaczu samochodowym nie da sie tego słuchać. Nie chciałbym znowu kupić jakiejś kaszany dlatego pytalem o różne wydania. Przestaje sie po mału dziwić ludziom kupującym japońskie wydania płyt. Kupić raz a dobrze, pózniej pozostaje juz tylko sluchać. Kupując cd w naszych sklepach to jedna wielka loteria.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najlepszą wersją jest jak zwykle winyl przykład. Jednak jeśli spróbować czarnej płyty nie było ci jeszcze dane to kup SACD na pewno jakość będzie najlepsza. Problem jest tylko taki, że to już nie oryginał tych piosenek, wszystko poprawione i kiedyś nagrane analogowo, a teraz 100 tys razy przetwarzane i tutaj jest wyższość winyli icon_wink.gif



Witam,

Proszę nie zapominać iż tak jak w przypadku wydania DSTOM w wersji MFSL, tak samo w przypadku wydania SACD wykorzystano taśmy matki (master tapes). Wersja stereo nie była przetwarza kilkakrotnie, jak to sugeruje kolega. Jest to mastering przygotowany z oryginalnych taśm mastek. Płyta brzmi bardzo dobrze.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedyś miałem europejską wersję płyty sacd "DSOTM". Wymieniłem ją sobie na wersję japońską sacd, wytłoczoną przez Toshibę o nr TOGP 15001. Ta wersja najlepiej wymiata. MFSL na złocie były nagrywane jakiś czas temu. Technologia remasteru poszła naprzód. Teraz Mofi nagrałaby to może jeszcze lepiej ale niestety z założonej filozofii wytwórni - nie robią reedycji. Dlatego płyty z tej stajni są takie drogie na rynku wtórnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Racja MFSL nie dokonuje reedycji swoich wydań. Natomiast trzeba przyznać iż re-mastery wychodzące z ich 'stajni' jako to określiłeś są wykonane na najwyższym poziomie, chodzi mi tu głównie o sam mastering. Mastering przygotowany do wydania japońskiego, czy europejskiego jest taki sam. Róźnica polega głownia na wydaniu albumu: czy to w Japonii czy w US.
Edytowano przez RoRo
Odpowiadając na post bezpośrednio pod nim nie ma sensu go cytować w całości!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

... Mastering przygotowany do wydania japońskiego, czy europejskiego jest taki sam. Róźnica polega głownia na wydaniu albumu: czy to w Japonii czy w US.


Niekoniecznie, materiał żródłowy może również być inny. Różnica jest przede wszystkim na tłoczeniu płyty. Japończycy to robią najdokładniej ale nie zawsze ten dźwięk jest dla wszystkich najlepszy.
Porównanie wydania sacd Pink Floyd w wersji np. europejskiej do japońskiej w temacie samej poligrafii, to wydanie europejskie wypada bardziej korzystniej. Okładka wykonana jest z papieru o innej gramaturze i jest bardziej świecąca. Natomiast płyta sacd, lepiej gra w wersji japońskiej.
Natomiast wersja amerykańska tego wydania jest bardzo zbliżona do wariantu na Europę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

(...). Okładka wykonana jest z papieru o innej gramaturze i jest bardziej świecąca. Natomiast płyta sacd, lepiej gra w wersji japońskiej.
Natomiast wersja amerykańska tego wydania jest bardzo zbliżona do wariantu na Europę.


Już spotyka się wersje płyt wydawane przez Polaków (Polskich artystów) - na Polskę wersja normalna, rynek zagraniczny = lepszy papier, język angielski - ciekawe jak z realizacją nagrań...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam
Chciałbym się dowiedzieć czy przy odtwarzaniu płyt SACD w tym np. DSOTM, ktoś spotkał się z takim zjawiskiem jak zanik ciągłości dźwięku przy zmianie ścieżek - w przypadku rzeczonej płyty np z utworu 1 na 2. Po prostu po zakończeniu jednego utworu następuje kilkusekundowa przerwa i dopiero jest odtwarzany następny utwór. Czy jest to wina odtwarzacza, danej płyty czy standardu zapisu? Oczywiście nie muszę chyba dodawać że całkowicie mi to popsuło chęć słuchania tej płyty (i nie tylko) w wersji SACD. W wersji CD jest ok.
dzięki i pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słuchając płyty sacd od początku do końca nie ma takiej możliwości aby odtwarzacz robił przerwy między utworami. Przerwy występują wtedy jak przełączamy z jednego tracka na drugi. Dobre playery sacd, szczególnie stereofoniczne robią to praktycznie bez pauzy. Jedynie odtwarzacze wieloformatowe sacd/dvd-a mogą robić między ścieżkami podczas przełączania większe przerwy.
W audiofilskich odtwarzaczach stereo cd/sacd można zmieniać podczas słuchania tryb sacd na cd lub odwrotnie. Jednak każda zmieniana wartwa na płycie potrzebuje trochę czasu (kilka-kilkanaście sekund) aby poprostu "zaskoczyć". Odtwarzanie wówczas odbywa się zawsze od początku płyty lub danego tracku.
Posiadam "trochę" płyt sacd i niezauważyłem braku ciągłości podczas odtwarzania tego formatu. Wina tego musi leżeć po stronie odtwarzacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam SACD europejską - wyraźnie lepsza od CD. Co do japońskich wydań, wg mnie są na prawde ok. Mam "The final cut" - brzmi zdecydowanie lepiej niz wersja europejska. Sprobuj poszukac japonskiej DSOTM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmm mam odtwarzacz Magnata MCD 850 (a więc nie jest to cd wieloformatowe). Na analogiczne pytanie jak wyżej serwis Elcoexim odpowiedział że problem jest im znany a brak płynnej zmiany ścieżek w wersji SACD to wina płyty, która została tak nagrana. Przy czym podkreślam raz jeszcze że nie chodzi o przerwy pomiędzy jakimikolwiek utworami tylko o przerwy, które się pojawiają kiedy jeden utwór "przechodzi" w drugi. Wersji japońskiej chyba nie przetestuję bo pewnie kosztuje ze 100 zł icon_sad.gif , aż takim fanem Floydów nie jestem icon_smile.gif. Dzięki i pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

...Na analogiczne pytanie jak wyżej serwis Elcoexim odpowiedział że problem jest im znany a brak płynnej zmiany ścieżek w wersji SACD to wina płyty, która została tak nagrana. ...


Czyli dystrybutor sam sobie odpowiedział na to zagadnienie, więc niech dalej nie zwala to na płytę sacd. Słuchałem 2 wersji (EU i JP) i żadnych przerw nie miałem.
Magnat natomiast co się orientuję to specjalizuje się w car audio i w głośniczkach. Reszta produkcji to daleko to idący marketing... icon_wink.gif
Pozdrawiam i życzę nieprzerwanego odsłuchu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak zwykle teorie spiskowe szerzą się na każdym forum. Taki może mały test jeśli chodzi akurat o DSOTM SACD wersja europejska. Niech osoby które posiadają wezmą ją do ręki i odczytają informacje znajdujące się na obrzeżu płyty. Jest tam napis "Made in ..." Kolosalna poprawa brzmienia przy następnym odsłuchu gwarantowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

"dark side of the moon" winylową miałem jakies 20 lat temu. Teraz ze wzgledu na brak miejsca gramofon nie ma szans ( a chcialbym bardzo). Ostatnio kupiłem płyty cd Simon & Garfunkel i po pierwszych sekundach słuchania tylko zakląłem. Nawet w odtwarzaczu samochodowym nie da sie tego słuchać. Nie chciałbym znowu kupić jakiejś kaszany dlatego pytalem o różne wydania. Przestaje sie po mału dziwić ludziom kupującym japońskie wydania płyt. Kupić raz a dobrze, pózniej pozostaje juz tylko sluchać. Kupując cd w naszych sklepach to jedna wielka loteria.




Przepraszam, a gdzie kupujecie japońskie wydania płyt, bo jakoś nie zauważyłem nigdzie? (może słabo patrzyłem?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Japońskie wydania można kupić choćby na Allegro czy E-bay`u. Ze sklepów internetowych na pewno płyty oferuje Music Corner
http://www.musiccorner.pl/ i chyba Rock Sewis http://www.rockserwis.pl . Oba sklepy mają swoje siedziby w Krakowie. Niestety nie wiem czy któryś sklep internetowy oprócz tych dwóch prowadzi jeszcze Japońskie wydania. Być może Generator http://www.generator.pl/ ale tam jest dość mocna specjalizacja tematyczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×