Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
dedek

Jak słuchamy muzyki?

Recommended Posts

Ja.. przy muzyce robie wszystko, he...
Trudno mi powiedzieć, czego nie robie przy muzyce...
Teraz pisze przy muzyce..........................................................................
.......................................
POZDRAWIAM MELOMANÓW icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Fotel, słuchawki i piwo, albo szlaneczka z kostkami lodu...i chce sie żyć.


Też często używam słuchawek (domownicy) i całkiem dobrze sobie daję radę, ale jest parę problemów z tym związanych.
Po pierwsze słuchawki nauszne wgniatają mi okulary w czaszkę.
Po drugie nauszniki nawilżają się potem gdy jest gorąco.
Po trzecie można się zaplątać w kabel.
Po czwarte nie można niczego gryźć, bo powoduje to straszny łomot w uszach... icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Po pierwsze słuchawki nauszne wgniatają mi okulary w czaszkę.
Po drugie nauszniki nawilżają się potem gdy jest gorąco.
Po trzecie można się zaplątać w kabel.



mam to samo, u mnie okulary to wieczny problem, dlatego słuchawki sprzedałem .. a szkoda..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cytat

No przeciez okiulary można zdjąć na tę godzinę i dwie relaksy z muzą.



Nosisz okulary kolego ?



No nie, nie chciałem nikogo urazić. Miałem na myśli bezczynne słuchanie np. na fotelu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartol5 spoko icon_mrgreen.gif

Domyślałem się po odpowiedzi,ze masz ok wzrok icon_smile.gif

Jak kiedyś ( i obyś nie musiał) zaczniesz nosić, zrozumiesz człowieka który na co dzień nosi okulary i ściągniecie ich, brak ostrości jest drażniące icon_smile.gif

I pewnie nie jeden mnie tu poprze icon_smile.gif

a tymczasem tyle z OT a propos okularów icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak, nie pomyślałem, że z okularami człowiek rozstaje się do spania, mycia, w każdym razie sporadycznie. Przymierzyłem to do swojego sposobu, kiedy często słucham po prostu z zamkniętymi oczami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zazwyczaj muzyka leci po prostu w tle. W tym czasie przeglądam internet, sprzątam pokój, albo inne takie rzeczy.

Mam też czasem taki swój rytułał, że lubie po prostu się upić wtedy wkładam słuchawki i bardzo głośno słucham szant icon_biggrin.gif ( pochodze z nad morza ). Wtedy do mnie jakoś bardzo trafiają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak to robię, pytacie? Zacznę od tego, że nie lubię "muzyki do sprzątania". Nie lubię muzyki w roli tła do prozaicznych czynności. Nie lubię bezwyrazowych pioseneczek - niech se leci, a ja zamiotę przedpokój! Muzyka ma pochłaniać mnie tragicznie. Słuchanie muzyki jest dla mnie niczym odprawianie spirytystycznych rytuałów. Ok, w kiblu w Makdonaldzie się przydaje tło. Wyjątek. Defekowanie po fast foodzie dobrze jest zagłuszyć. Słucham długich, pogmatwanych kompozycji, którym należy poświęcić całą swoją uwagę. Słucham proga! Kładę się na muzykalnym krześle i w całości oddaję dźwiękom. Gwiżdżę na komputer, miotłę, cycki itp. Słuchanie muzyki to czynność, która nie potrzebuje żadnego towarzystwa. Tylko ja (na muzykalnym krześle), płyta pokroju Pawn Hearts w odtwarzaczu i ekstazę czas zacząć. Warto dodać, że większość moich mrocznych, eklektycznych, progresywnych kompozycji zyskuje prawdziwy smak po zachodzie słońca. Oczywiście, zdarza mi się słuchać czegoś pogodnego, ale preferuję mroczne, melancholijne, baśniowe, refleksyjne, stuknięte, psychodeliczne klimaty.
Siadam, przymykam oczy i słucham. Tylko tyle. I szlag mnie trafia, gdy ktoś mi przerywa ucztę jakąś przyziemną błahostką, a Hammill akurat krzyczy w Lemingach:
Aaaaaaaa!!!

Pozdrawiam, Kostku.



Take the highway to the end of the night
End of the night, end of the night
Take a journey to the bright midnight
End of the night, end of the night
Realms of bliss, realms of light
Some are born to sweet delight
Some are born to the endless night

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Gwiżdżę na komputer, miotłę, cycki



Też tak mam, choć to ostatnie często ma większą siłę przebicia icon_lol.gif

Cytat

... większość moich mrocznych, eklektycznych, progresywnych kompozycji zyskuje prawdziwy smak po zachodzie słońca. Oczywiście, zdarza mi się słuchać czegoś pogodnego, ale preferuję mroczne, melancholijne, baśniowe, refleksyjne, stuknięte, psychodeliczne klimaty.
Siadam, przymykam oczy i słucham. Tylko tyle. I szlag mnie trafia, gdy ktoś mi przerywa ucztę jakąś przyziemną błahostką



Dobrze wiedzieć, że nie jestem sam icon_wink.gif
Chciałem kiedyś coś takiego napisać, lecz obawiałem się etykietki 'PSYCHOPATA' icon_eek.gif

Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ania22, super, extra!! Cieszymy się!! A powiedz Nam, świeczki też zapalasz do hip-hopu? Bo jesteś zafascynowana jego "niezwykłym przekazem", co dumnie zakomunikowałaś w innym temacie. Tak na serio - odpalasz temat za tematem, wpis za wpisem, niekoniecznie tak gdzie trzeba (tematy relikty przeszłości).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...