Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
wieslawsw

trwałość płyt CD

Recommended Posts

Temat nie nowy, na wielu forach poruszany, ale w większości przypadków pytania i odpowiedzi dotyczyły płyt kopiowanych, wypalanych w warunkach domowych. Nie chcę tu dyskutować o aspektach prawnych.
W ostatnich dniach wspólnie z kolegami z forum zastanawiałem się nad następcą mojego starego odtwarzacza CD. W trakcie przemyśleń, przeczytałem kilka postów (nie z tego forum) dotyczących płyt CD.

Moja wątpliwość i pytanie jest następujące - czy płyty z muzyką, oryginalne (zakładam, że zakup w sklepie to płyta oryginalna ?!) mają tak katastrofalną trwałość jak niektóre domowe kopie ???

Aż strach pomyśleć o mojej kolekcji gromadzonej przez lata, ma zniknąć cały Haendel, Pink Floyd, Mozart, Bach i Genesis icon_eek.gif - jakie jest realne zagrożenie.

Może te ze sklepu są inne od tych "domowych". Jednak na tych "domowych" mamy fotki ludzi , których już nie ma na tym padole - choć te płytki można przegrywać co parę lat. Nie wyobrażam sobie przegrywania ponad setki płyt z muzyką. Jak długo jeszcze nowe sprzęty będą odtwarzać te "kupne" płyty?

Jak długo człek pożyje nie wiadomo, ale tych płyt mogłoby starczyć jeszcze na jakieś 30 lat - potem pewnie będę głuchy i ...

Trochę dużo tych pytań, ale do kogo , jak nie do Was mam się zwrócić o odpowiedź?
pozdrawiam
WS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja pierwsza kupiona płyta CD /na giełdzie w Pałacyku we Wrocławiu/ w 1985 roku ,nie miałem jeszcze wtedy odtwarzacza CD ,gra bez problemu do dzisiaj.
Roger Hodgson "In the Eye of the Storm ".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja pierwsza płyta została zakupiona w 1989 roku (FRONT 242 "Front By Front") i póki co gra bez problemów. Nie można tego powiedzieć o płytach CD-R które zaczynają się powoli wysypywać a pierwszą nagrałem w 1999 roku.

Co do archiwizacji nagrań w formacie FLAC jak proponuje muzyczny gość to przy dzisiejszych pojemnościach dysków twardych można sobie chyba darować. Jeśli się nie pomyliłem w zerach i przyjmując że przeciętna płyta zajmuje 700MB to na takim dysku 1TB można zmieścić ok. 1500 płyt w formacie WAV a więc bez kompresji i w razie jakieś problemu nagrać CD-R albo zrobić z nim co się komu zechce. A ceny tych dysków cały czas spadają. Sam się zastanawiam nad takim krokiem w kierunku archiwizacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sklepowe przecież zasadniczo różnią się od CDR - są z aluminium i dziurki są tłoczone, a CDRy to jakiś glut organiczny podtapiany. Czy źle rozumiem pytanie?

Mój pierwszy CD kupiłem w 1987 r. (Pyramid - Alan Parsons Project icon_smile.gif ) Chodzi do dziś.
Pierwsze CD (głębokie lata 80) były fatalnie wykonane technicznie niestety. Jeśli spojrzycie na nie pod światło, jest tam pełno dziurek w warstwie alu. Tylko należy chwalić producentów odtwarzaczy za mechanizmy korekcji błędów...

Nie wiem czy jest sens zgrywać CAŁĄ kolekcję na HDD. Może jakieś rzadkie tytuły...?
Na pewno należy zgrywać wszelkie archiwalia - mam dość sporo audycji radiowych (transmisji konecrtów), jakieś wspomnienia dziadziusia przegrane z kaset...

Nie mam do końca zdania, czy zostawiać WAV, czy kompresować.
Moje archiwalia kompresuję, ale pewnie z wrodzonej oszczędności miejsca wywodzącej się z czasów dyskietek 5 1/4 cala... icon_wink.gif

Przy okazji archiwizacji wspomnę tylko o przyszłościowej kompatybilności nośników. To oczywiście problem nie do rozwiązania, ale co jakiś czas niestety trzeba nośnik modernizować, żeby się nie okazało, że nie mam jak go odtworzyć (vide dyskietki 5 1/4 cala).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wiem czy jest sens zgrywać CAŁĄ kolekcję na HDD. Może jakieś rzadkie tytuły...?



Tylko pytanie nie było o sensowność - tylko o zachowania nagrania przez dłuższy okres czasy na wypadek gdy płyta nam "padnie"
To czy ktoś zacznie zgrywać czy nie - jest to jego indywidualna sprawa, dodając w jaki sposób to zrobi
icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chodziło mi o to, że duży HDD kosztuje powiedzmy ok. 350 zł. To jest równowartość powiedzmy 6-8 płyt.
Jakie jest prawdopodobieństwo, że padnie 8 płyt?

Taniej może być kupić jedną płytę po raz drugi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Potwierzdzę opinie kolegów na temat porównania CD-Rów do dysków z tłoczarni. Pierwsze CDki mam z początku lat 90-tych (oczywiście sam ich nie kupiłem, ale są icon_wink.gif) i trzymają się bardzo dobrze. Jeśli chodzi o CD-Ry sprawa nie ma się tak różowo, już kilka poszło do kosza, ale tak naprawdę to zupełne zniszczenie (płyta się rozwarstwiła i odpadła warstwa zapisu) zdarzyło się tylko raz. Podsumowując dobra płyta CD (oryginał, wytłoczony) nie powinna mieć problemów z wytrzmaniem 30-40 lat, a może i dłużej.

Odnosząc się do sprawy dysków. Ja uważam, że warto ripować sobie CDki na kompa. Ja swoją kolekcję (ok. 150 płyt) mieszczę na ok. 120GB pojemności. Pliki to zarówno WAVE jak i FLAC. Jeśli zrobimy dobrego RIPa i mamy program, który dobrze nagrywa, jakieś CD-Ry "for audio" i nagrywarkę najlepiej CD-ROM to można robić prawie idealne kopie.
pozdrawiam
Pacio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja kupuję używane oryginalne płytki i nigdy nie miałem z nimi żadnego problemu. Co ciekawe ostatnio zakupiłem nową w folii płytkę Doroty Miśkiewicz "Caminho" i to jedyna płyta w mojej kolekcji, która kompletnie nie odpala na CD. icon_eek.gif Czy ktoś moze mi to wytłumaczyć??? Wszystkie inne źródła w domu radzą sobie z nią bez problemu, a mój player wogóle jej nie widzi. I tak płytka wylądowała w samochodzie :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Era świetności płyt CD powolutku przemija, ale same płyty oczywiście będą jeszcze dostępne przez lata.
Gramofon i płyty winylowe zdają się powracać , ale już tylko jako zabawa dla wytrwałych koneserów.

Co zastąpi płytę CD? Wiadomo - zapis cyfrowy na twardych dyskach oraz innych rodzajach pamięci.
Co zastąpi odtwarzacz CD? To akurat dość trudno przewidzieć.
Pojawiają się wynalazki typu iPod, Squeezebox, serwery muzyczne, komputery multimedialne itd.
Przyszłością są chyba urządzenia sieciowe - do odtwarzania muzyki, filmów, zdjęc itp.

Ja osobiście postawiłem na Squeezeboxa oraz odpowiedni dysk sieciowy. Dzięki temu mogę słuchać muzyki bez włączania komputera.
Dysk sieciowy przechowuje także moje ulubione seriale Sci-Fi oraz inne filmy , zdjęcia, dokumenty.
Dane są jak mam nadzieję bezpieczne, gdyż 2 dyski HDD 1,5 TB każdy pracują w trybie RAID1 - czyli dane są w lustrzany sposób powielane.

Niech żyje wygoda!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@oktagon
"...postawiłem na Squeezeboxa..."

OT - Czy Squeezebox ma możliwość "gapless play"? Tzn. czy nie wstawia przerw kiedy przechodzi z jednego pliku na kolejny, a muzyka jest nagrana bez przerw pomiędzy kawałkami (jak np. Dark Side of the Moon, czy wiele płyt klasycznych).

Dzięki z góry za odpowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

OT - Czy Squeezebox ma możliwość "gapless play"? Tzn. czy nie wstawia przerw kiedy przechodzi z jednego pliku na kolejny, a muzyka jest nagrana bez przerw pomiędzy kawałkami (jak np. Dark Side of the Moon, czy wiele płyt klasycznych).



Odtwarzanie jest takie jak powinno być tj. przy odtwarzaniu płyt w których jeden utwór przechodzi płynnie w drugi, Squeezebox nie wstawia przerw.
W takim przypadku jedynie na wyświetlaczu / ekranie komputera można rozpoznać moment przechodzenia do następnego utworu.
Mam wiele płyt na których przejście między utworami jest płynne np. Jean Michel Jarre "Equinoxe" i gdyby coś było by nie tak, to na pewno bym zauważył.

W innych nagraniach oczywiście występują przerwy między utworami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam!
Mam 16 letnie płyty grają bez zająknięcia(oryginały). Co do tych nagrywanych w domu (na komputerze) to są dwie kwestie, po 1 odpowiednia nagrywarka (teraz marki nie pamiętam), jest ich nie wiele które najlepiej nagrywają muzykę po 2 czyste płyty, najtańsza jaką można kupić to verbatim crystal ale są płyty i po 6zł za sztukę
Tak dobrane pod zespoły pozwolą na bez stresowe przechowanie danych na długo, i jeszcze dobry odtwarzacz- wiele razy u moich kolegów nie chciały ruszyć płyty a na moim mimo że starym harmanie kardonie(nie stawiam go tu za wzór ale na takim słucham i nie zawodzi mnie) śmigały jak nowe (mimo że więcej miały rys niż gładkiej powierzchni)
pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam!
Tłoczona AudioCD, czyli taka kupiona oryginalna różni się tym od CDR, że na poliwęglanowym krążku znajduje się cienka warstwa aluminium w tym drugim przypadku jest to barwnik pokryty złotem, srebrem lub jego stopem. Wszystko się utlenia, aluminium też a najlepiej w atmosferze o dużej wilgotności. Jeżeli nie mieszkasz na bagnach, to nie jest groźny problem. Bardziej obawiałbym się ekspozycji na światło a zwłaszcza słoneczne. To brzmi jak paradoks, płyta jest przecież traktowana laserem, a miało by jej zaszkodzić słońce ale to prawda. Sam mam parę takich, które przypadkowo umieściłem w miejscu nasłonecznionym. Nie nadają się do dalszej eksploatacji.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Otóż płyty Audio obecnie są bardzo dobrej jakości. Płyta CD wyprodukowana dzisiaj, to już nie jest taka sama płyta jak ta wyprodukowana 20 lat temu.
Jest wiele wad z którymi zmagał się przemysł w ostatnim dwudziestoleciu. Jedną z najbardziej znanych jest tzw "brązowienie" o którym możecie przeczytać na moim blogu (aka stronie) http://thecollectorcd.blogspot.com/2009/08...o-rozmiary.html , jednak ponad 20 lat doświadczenia, ciągłego poprawianai technologii niebagatelnie zwiększyło trwałość srebrnych krążków.

Pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moje pierwsze CDR-ki to były zielone Verbatimy. Nagrywane były na nagrywarce LG x2. Płyty po nagraniu robiły się fioletowe i choć są porysowane działają idealnie choć mają kilkanaście lat. To racja że nagrywarka jest ważna. Mam kumpla który "dorabia " sobie kopiując płyty do nawigacji samochodowych i wykupuje na aukcjach i giełdach pierwsze nagrywarki CD o prędkości maksymalnie x4. Płyty wypalane na nowych - choć z małą prędkością nie chcą chodzić. To samo z nagrywarkami DVD. Tak że polecam po zakupie nagrywarki DVD zostawić starą poczciwą CDerkę albo odkopać ją z piwnicy bo starsze odtwarzacze CD mogą mieć z czasem problemy z płytami wypalanymi na nowym sprzęcie z dużą prędkością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ja chciałem do nowego komputera przełożyć starą nagrywarkę x2, ale za nic nie chciała ruszyć (tzn. system/ komputer jej nie widział). Dwóch znajomych magików się nad tym głowiło i nic nie wymyślili.

Tak więc samo znalezienie działającej nagrywarki nie rozwiązuje problemu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a propos nagrywania CD audio malymi predkosciami...

w zeszlym roku z AudioVideo byl artykul o wypalaniu plyt EACem, i przy okazjo o predkosci wypalania.
Autor zrobil test i dowiodl, ze wbrew "tego co w necie mowia", plyty wypalane wolniej maja wiecej bledow niz te wypalane np. x40.

A bierze sie to miedzy innymi z tego, ze plyta wypalana powoli bardzo mocno sie nagrzewa i podczas nagrywania, odksztalca sie, traci swoje wlasciwosci itp (juz doklanie nie pamietam, warto zajrzec).

Zrobil test porownawczy z oryginalem i ...
duza roznica na korzysc x 40.

Wiem wiem...
ja tez kiedys nagrwalem po xx plyt miesiecznie x 2 icon_wink.gif

Maciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tu może nie chodzi o wypalanie w najmniejszej prędkości tylko o samo używanie nagrywarki CD a nie DVD. Ja osobiście mam LG x24 i cedeki wypalam w zależności od płyt x8 lub x16 i faktem jest, że na nowym kompie to nie działa tylko u dzieciaków w pokoju a tam mam XP i daje radę. Kumpel od nawigacji pracuje na win95 a w swojej maszynie nie ma nawet USB. Jak potrzebuje coś wrzucić to dopina twardziele (20G) ale to już inna bajka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tu może nie chodzi o wypalanie w najmniejszej prędkości tylko o samo używanie nagrywarki CD a nie DVD.



chodzi ogolnie o nagrywanie plyt audio na komputerze (czy nagrywarka CD czy DVD -> nie ma znaczenia)
wazny jest krazek i predkosc i to jak w zaleznosci od predkosci nagrywania ten krazek sie zachowuje,

i pozniejsze poronwanie kontentu z oryginalem.


Maciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jest tak do końca. Muzy słucham na Technics SL-PG580 kilkunastoletnim. Generalnie czyta CDR ale czasami jak na szybko coś przegrywam na laptopie to ma problemy z odczytem (im dalej tym gorzej) albo wręcz nie ruszy. Biorę więc taką płytę i jeszcze raz przegrywam na LG x8 (na takim samym nośniku) i staje się cud - śmiga jak złoto. Więc o co tu chodzi? Nigdy nie zastanawiałem się nad różnicą w budowie nagrywarki CD i DVD ale chyba chodzi o coś z gęstością zapisu. W nowych CD ten problem nie występuje bo tam ostatnio najczęściej lądują napędy DVD a one przyjmą wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witaj,
mi nie chodzi, czy da sie odpalic, czy nie icon_wink.gif
czyli, czy jest w ogole problem z wlaczeniem, wystartowaniem kopii.

Ja mowie o jakosci zapisu. Czyli o tym, czy nagrywajac x2 mamy lepsza jakosc nagranego materialu niz nagrywajac x40.

nie bede polemizowal z twoim problemem. Jak tak masz, to tak jest.
moj 25 letni odtwarzacz CD i drugi 20sto letni, odtwarza CDR bez problemu, obojetnie od szybkosci zapisu.

Ale wracajac do mojego pierwszego postu:
- Ja mowie o czym innym icon_wink.gif

Maciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×