Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Rysiekm20

Yamaha Pianocraft MCR 840

Recommended Posts

Witam Wszystkich.

Zakupiłem Yamahe Pianocraft MCR 840 i mam taki problem a mianowicie chciałbym się dowiedzieć czy to jest normalne czy nie.
Moja yamaha po zwiększeniu głośności na 3/4 mocy się wyłącza. Zrobiłem tak 3 razy i wylądowała w serwisie bo wzmacniacz całkiem przestał działać.
Wzmacniacz wrócił z serwisu działa ale nadal się wyłącza przy zwiększeniu głośności. Przy mniejszej skali głośności działa normalnie.
I tak jak wcześniej pisałem chciałbym się dowiedzieć czy to jest normalne czy nie.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wzmacniacze się tak konstruuje aby mogły działać do końca skali głośności.Musisz to reklamować.Choć wiem że boje z serwisem czasami są beznadziejne.Ja w walce z serwisem firmy Philips w Szczecinie poległem.Już się pogodziłem że wieża jak chce to chodzi. icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też tak myślę że wzmacniacz powinien działać do końca skali głośności, ale dzisiaj się zdziwiłem gdy odkryłem że na jednej płycie z muzyką spokojną wzmacniacz działa do max głośności i się nie rozłącza, a gdy włożę płytę z muzyką o ciężkim brzmieniu to wtedy się rozłącza.

Pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widać że po prostu ta płyta jest nagrana ciszej i wzmacniacz oddaje przy niej mniejszą moc .Wygląda to jakby w nim działał wyłącznik termiczny.Wyłączenie następuje natychmiast ,czy po jakimś czasie pracy z dużą głośnością.Wzmacniacz stoi gdzieś na górze szafki czy na półce w regale?Może zasłoniłeś otwory wentylacyjne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wzmacniacz stoi na stoliku. Wszystkie otwory wentylacyjne są odsłonięte. Wyłączenie następuje od razu, czyli zwiększam cały czas głośność i w pewnym momencie wzmacniacz się wyłącza. Dodam że ostatnim razem za nim pojechał do serwisu zrobiłem tak ze 3 może 4 razy i już się nie chciał włączyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×