Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
oktagon

Dążenie do perfekcji drogą do nikąd?

Recommended Posts

A co zrobicie gdy wasze audio-marzenia się spełnią?
Gdy będziecie w posiadaniu idealnego zestawu Hi-End i nie będzie o czym marzyc?
Mój przyjaciel jest w takiej sytuacji. I co robi?
Zwrócił się w stronę płyt winylowych. Gramofonów starych i nowych. Właśnie jest na etapie odbudowania z części starych/nowych gramofonu, który był swego czasu warty dobrze ponad 100tys.złotych.

Inny aspekt dążenia do doskonałości może być także bardzo bolesny.W procesie ciągłego ulepszania sprzętu, w pewnym momencie okazuje się, że ulubione utwory muzyczne odtwarzane na super sprzęcie brzmią źle. No i magia pryska.
Im lepszy sprzęt audio, tym różnice w nagraniach są bardziej oczywiste.
Mój ulubiony cytat z z filmu Matrix: Niewiedza to błogosławieństwo - Ignorace is a bliss.

Tak według mnie wygląda obraz gorzko-słodkiego dążenia do doskonałości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sprzęt grający jest materialny więc dałem odpowiedź odpowiednią ....mmmmmm tak mi się wydaje....metafizykę, filozofię i podobne temu nauki a i owszem zgłębiałem ale ni jak to się ma do przedmiotu. Prawda jest taka że jak masz kasę to sobie kupujesz to co do przysłowiowego łba strzela, naprzykład gdybym posiadał mnustwo pieniędzy to daję głowę sobie obciąć że nie używał bym sprzętu grającego ponieważ.... zapłacił bym naprzykład madonnie za koncert w moim garażu icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale na występ Morrisona, Hendrixa, Joplin, Coltrane'a, Davisa, Callas, Pavarottiego i wielu wielu innych nie starczyło by Ci pieniędzy, choćbyś był bogatszy niż wszystkie banki na świecie icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i tym optymistycznym akcentem pragnę zakończyć i napisać tylko DO BRA NOC !!! choć jeszcze rammstein koncert bede oglądał do 2 giej w nocy jakoś tak po koncercie na żywo w londku zdrój nie schodzi ciśnienie heh icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdy moje marzenia sprzętowe się spełnią będę po prostu słuchał muzyki. Już teraz za stosunkowo nieduże pieniądze (choć dla niektórych pewnie duże) udało mi się osiągnąć taki poziom satysfakcji podczas słuchania muzyki, że po raz pierwszy od wielu lat nie odczuwam potrzeby wymiany sprzętu, czy jakiegokolwiek z elementów zestawu na inny. Włączam zestaw i słucham, słucham, słucham a wciąż czuję niedosyt muzyki, bo czasu tak mało.
Dlaczego tak jest?
Myślę, że po początkowym (bardzo krótkim) okresie fascynacji mocą, dynamiką, niskimi tonami, które sprawiają, że drżą szyby i szklanki w kredensie, postawiłem na inne walory dźwięku. Teraz najważniejsze dla mnie są barwa, wypełnienie, mikrowybrzmienia, rozdzielczość, płynność muzyki (muzykalność?), oddech, ładna scena wszerz i w głąb (również czytelny jest aspekt wysokości).
W dźwięku nie ma niczego co mnie drażni. Może nie jest to najbardziej przejrzysty i rozdzielczy dźwięk, może nie najbardziej dynamiczny a niskie tony najniżej schodzące, ale słuchając wiele drogich zestawów, gdzie te aspekty brzmienia były na najwyższym poziomie nie znalazłem tam jednego "szczegółu". MUZYKI.
Oczywiście marzą mi się tak świetne kolumny jak Sonus Faber Amati Homage, Magico V2, Thiel CS 7.2, Ktema.
Wzmacniacze McIntosh, Ayon, Audio Research, BAT.
Odtwarzacze CD Wadia, Audio Aero, dCS.
Czy gramofony Linn Sondek LP12 albo Transrotor Gravita TMD.
Na pewno kiedyś, lecz nie dziś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ale nie samym chlebem człowiek żyje ... tak żeby wypaczyć temat to.. szykuje mi się wesele na które jestem z kobitom zaproszony ... piekne miejsce w sercu Indii i co jechać czy kupić nowy DAC haha ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czytając to forum ( super forum )zauważyłem że stereo i jego pochodne są jak choroba nieuleczalna w pozytywnym znaczeniu .... sam zaczynam mieć z głową na tym punkcie a to etap początkowy póki co ...powoli obawiam się co będzie za rok czy dwa ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba wszystko rozchodzi się o to jaki kto ma słuch.
Ja stwierdziłem że pewnej granicy cenowej nie ma sensu przekraczać ponieważ (jak to już wiele razy padało na tym forum) skutki są nie adekwatne do poniesionych kosztów.
Dla mnie jest to granica ok.2k zł za wzmocnienie i 4k. za nagłosnienie. Tylko dla mnie
Każdy ma tą granicę postawioną inaczej (jak wspomniałem zależnie od tego jaki kto posiada słuch)
Przypadkowy przykład >> Nie słyszałem różnicy między Yamahą A-S500 vs A-S2000 (pod XLR). Sprzedawca twierdził że różnica jest słyszalna na pierwszy rzut ucha.
Stwierdziłem STOP. Skoro JA nie słyszę różnicy to po co sie "mocniej" angażować. Sprzedawca na pewno wybrał by A-S2000 dla siebie.
Różnice słyszałem tylko między różnymi producentami w wyżej wymienionym przedziale cenowym. Tu już zostaje kwestia gustu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Chyba wszystko rozchodzi się o to jaki kto ma słuch.



Życzę Ci aby życie zaskakiwało Cię pozytywnie w sposób jaki zdarza mi się ostatnimi czasy.
Jak już myślisz że nie może być lepiej, to się mylisz.
Tak czy owak - ważne jest tu i teraz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak już myślisz że nie może być lepiej, to się mylisz.


Cytat

W procesie ciągłego ulepszania sprzętu, w pewnym momencie okazuje się, że ulubione utwory muzyczne odtwarzane na super sprzęcie brzmią źle. No i magia pryska.





I tu się pętla zamyka

P.S
pozostaje tylko słuchać muzyki icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja swoje koło powoli zamykam na dwa lata :
jeszcze DAC CYRUS x+ i będę w niebie na jakiś czas....dwa lata chyba ale pewno nie wytrzymam !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Chyba wszystko rozchodzi się o to jaki kto ma słuch.
Ja stwierdziłem że pewnej granicy cenowej nie ma sensu przekraczać ponieważ (jak to już wiele razy padało na tym forum) skutki są nie adekwatne do poniesionych kosztów.
Dla mnie jest to granica ok.2k zł za wzmocnienie i 4k. za nagłosnienie. Tylko dla mnie
Każdy ma tą granicę postawioną inaczej (jak wspomniałem zależnie od tego jaki kto posiada słuch)
Przypadkowy przykład >> Nie słyszałem różnicy między Yamahą A-S500 vs A-S2000 (pod XLR). Sprzedawca twierdził że różnica jest słyszalna na pierwszy rzut ucha.
Stwierdziłem STOP. Skoro JA nie słyszę różnicy to po co sie "mocniej" angażować. Sprzedawca na pewno wybrał by A-S2000 dla siebie.
Różnice słyszałem tylko między różnymi producentami w wyżej wymienionym przedziale cenowym. Tu już zostaje kwestia gustu.






PS:
Yam as500 nie posiada XLR icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

PS:Yam as500 nie posiada XLR


patiaro chyba imprezka była icon_wink.gif - wiadomo że nie posiada. Chdziło o proównanie nie tylko modeli ale i złaczy jednocześnie.

BTW ja nie kupiłem Yamahy tylko Marantza - bo jego dźwięk mi najbardziej podpasował.
W kieszeni miałem znacznie więcej pieniędzy i słuchałem modeli z wyższej półki cenowej gotowy zakupić.
Dla mojego ucha, jeśli różnica występowała to była zbyt subtelna.
Może jak bym przeskoczył na półap XX.XXX tys i więcej to usłyszę odrazu różnicę. Ale na pięciocyfrowe liczby już mnie nie stać więc po co sie martwić icon_mrgreen.gif
Puenta
Polecam każdemu odsłuchy różnych modeli przed zakupem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×