Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
RoRo

Kable głośnikowe ... biżuteria?

Recommended Posts

Gość Alex2306
Cytat

Jeśli chodzi o kable w ścianie i kabel sieciowy, to wielokrotnie było to w uproszczeniu i na takim przykładzie tłumaczone:
że kable w ścianie to jakby stary zardzewiały rurociąg.
Podobnie jest z prądem. Płynie sobie dziadowskimi (nie wszędzie) kabelkami w ścianie a później trafia do kabla sieciowego, który dzięki swojej budowie (rodzajowi przewodnika, oraz jego impedancji, induktancji i pojemności - dzięki wzajemnemu ułożenie żył, ich skręceniu, czy przeplotowi, rodzajowi i jakości oraz ułożeniu izolacji, i wielu pewnie nie zbadanym jeszcze do końca czynnikom) jest filtrem (np. pojemnościowym, ale nie tylko). I ten krótki odcinek kabla działa oczyszczająco dla prądu, powoduje zmianę niektórych jego parametrów.
Na tyle ważnych, że pozytywnie (choć rzeczywiście może nie zawsze i do końca pozytywnie w sensie zmian w niechcianym kierunku) ale jednak działających na elektronikę.




Bardzo ciekawe spostrzeżenie Kolega przedstawia w tej analogii porównując w powyższym przypadku prąd do wody. Niestety jako elektronik bardzo ciężko mi się z tą ideą zgodzić - połączenie szeregowe jest tak dobre jak najgorszy z jego elementów (pasmo) i wystarczy nawet kawałek śmiecia, aby nie warto było wydawać setek złotych na to co dalej. Owszem jeśli chodzi o wodę to filtr zatrzyma osady, ale w tym przypadku co ma zatrzymać ? tony niskie , środek czy górę (bo to teoretycznie filtr dolnopasmowy).
Proszę o wyjaśnienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie jaki to ma wpływ na tony? Kabel głośnikowy czy IC to oczywiste i jeden i drugi przesyłają sygnał do gniazd odpowiedzialnych za to co produkuje kolumna i wzmacniacz ale jaki wpływ na muzykę ma gniazdo sieciowe we wzmacniaczu czy w odtwarzaczu CD?
Jeżeli mogę posłużyć się porównaniem motoryzacyjnym, paliwo w naszym samochodzie ma znaczenie bo zasila silnik. Niech w naszym przypadku paliwem będzie sygnał przesyłany kablami głośnikowymi i IC. No więc jeżeli to paliwo jest kiepskiej jakości to osiągi naszego auta będą kiepskie. I tu chyba zgoda icon_smile.gif
No ale poprawianie parametrów jezdnych samochodu poprzez pompowanie opon naszego auta specjalnie filtrowanym lub czystym powietrzem z nad morza albo dla odmiany z zadymionego centrum Warszawy specjalnie nie będzie miało wpływu na osiągi. No fakt można jeszcze napompować azotem a wtedy koła kręcą się o 1/3 szybciej icon_smile.gif Edytowano przez RoRo
Odpowiadając na post bezpośrednio po nim nie ma sensu cytować go w całości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alex2306, naprawdę nie chce mi się tu pisać elaboratów, bo Ty akurat jesteś elektronikiem i nie rozumiesz tak prostych rzeczy w audio. Wyobraź sobie, że ja nie jestem piekarzem czy bibliotekarzem, ale elektromechanikiem i mam pojęcie o wielu sprawach związanych z elektrycznością. Ponadto siedzę w temacie sprzętu audio od ponad 30 lat.
Chcąc nie chcąc musiałem spojrzeć na sprawy technicznie niejednokrotnie i czasem bardziej niż bym chciał się tym zainteresować
Bo najbardziej to interesuje mnie muzyka i...mam to w podpisie.
Według Twojej teorii najsłabszego elementu w szeregu nie ma sensu kupowania np. hi-endowego sprzętu, bo skoro w ścianie, czy na słupie będzie słabej jakości kabel, to wszystko zagra tak samo źle?
Twoim zdaniem specjalnie opracowany kabel sieciowy nie zmienia właściwości prądu, niektórych jego cech fizycznych? A może transformator przez który ten prąd płynie, nie zmienia go? Ani kondensatory ani rezystory ani cewki?
I to wszystko nijak nie wpływa później na dźwięk, albo wpływa na wszystko jednakowo?

Przypominasz mi w tym momencie inzynierów, którzy lata temu twierdzili, że dźwięk z odtwarzaczy CD jest, powinien być jednakowy,
tak samo dobry, tak samo powinien każdy grać. A tłumaczyli to swoim znanym i skompromitowanym zakrzyknięciem:
"Bo cyfra, to cyfra". W swoich specyficznych klapkach na oczach nie dostrzegali, że odtwarzacze CD mogą (i są) być tak różnymi urządzeniami, że podobnie jak wcześniej gramofony czy magnetofony różnie wpływają na dźwięk, różnej jakości ten dźwięk generują.
Z "cyfry" icon_lol.gif

A tak z drugiej strony, to oczekujesz ode mnie wyjaśnienia jak działa dobry kabel sieciowy? Poczytaj sobie chłopie o tym w internecie.
Z pewnością znajdziesz to, co Cię interesuje.
Na pewne zresztą pytania nie odpowie Ci nawet producent, bo to często jest tajemnicą danej firmy jak i dlaczego działa dany sprzęt.
Najlepiej wypożycz sobie dobry tego typu kabel albo lepiej dwa, trzy i posłuchaj, jeśli masz na czym.
Poza tym, czy ktoś musi znać zasadę działania tego czy innego sprzętu, by usłyszeć, zobaczyć, poczuć skutki jego oddziaływania?

MC10. jakie opony? Przecież prąd, to właśnie paliwo a sieciówka jest rodzajem filtra, który je oczyszcza, wzmacniacz silnikiem, źródło wałem rozrządu, który podaje sekwencje wtrysku paliwa do silnika a kolumny układem jezdnym itd. Jeśli już mamy dalej bawić się w takie upraszczające analogie.

Czyli według Was nieważne jaki prąd jest pobierany przez urządzenia audio, bo jego jakość, rozliczne parametry nie mają wpływu na dźwięk?
Czy tak?
Bo dźwięk kształtują dopiero: źródło (pomijalnie dla niektórych, a tak, są takie opinie), wzmacniacz (też są teorie, że tak do 2 kzł warto kupić wzmacniacz, powyżej to już grają tak samo, różnią się tylko mocą - nie ma postępu jakości, dajemy się nabijać w butelkę, tak, tak, są też takie opinie) i kolumny (w to najczęściej prawie nikt nie wątpi, poza panem Józkiem, który twierdzi, że jego Szarotka gra ładniej niż moje kolumny, bo słyszał kiedyś przez okno) oraz IC i głośnikowe (ale w to mało kto już wierzy a kto by tam zresztą droższych kabli słuchał - a, że nie o wiarę tu chodzi, tylko o słuchanie...)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
f1angel zauwazylem ze prawie caly czas starasz sie wytlumaczyc innym forumowiczom bardzo dokladnie i doglebnie. I to jak dla mnie jest super!!!! Niektorzy zrozumieja i beda dumni ze powieksza swoja wiedze, ale niektorzy nadal beda zwiazani swoja niewiedza i nigdy nie dopuszcza do siebie innych rozwiazan. Szczerze Ci napisze ze chcialem sie zebrac i odpisac im jak to wszystko dziala i o co w tym chodzi ale wstrzymalem sie bo nie widzialem sensu. Doceniam Twoje proby!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki Arti, ale jak widzisz też nie do końca odpowiedziałem na pewne pytania, bo ile razy można wałkować to samo?
Ale jakbyś się zebrał i jednak coś tu napisał, to sam chętnie bym poczytał. Poważnie.
Bo to nie o nas chodzi, ale o innych, wiesz przecież. A sens jest, ponieważ czytają to także ludzie, którzy słyszą i doceniają
wpływ kabli na jakość brzmienia systemu. I pewnie chcieli by tu się czegoś w tym temacie dowiedzieć.
Ten wątek jest reaktywowany przez RoRo właśnie głównie dla ludzi, którzy słyszą wpływ kabli albo którzy coś tam
o tym przeczytali, nie bardzo wiedzą co, jak i dlaczego a chcą wiedzieć więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj widzę że zaczyna się robić znowu gorąco i zaraz będzie wojna icon_razz.gif To ja dorzucę swój granat i kilka nabojów icon_razz.gif
Chciałbym dodać kilka słów do tematu "kabli w ścianach i wewnątrz kolumn".
Cała sztuczka polega na tym że niektórzy patrzą na sprawę ze złej strony.
Ludzkie ucho jest w stanie wychwycić nawet bardzo małe praktycznie niemierzalne zmiany. Wiem to z własnego doświadczenia.
Jakiś czas temu pisałem o kondensatorach vishay mkp1837, którymi można mostkować kondy w zwrotnicy i modyfikować brzmienie.
Te kondensatory mają wartości z zakresu 0,01 do 0,1 uF i praktycznie zerową rezystancję szeregową w pasmie akustycznym i dużo wyżej.
Okazuje się że dodanie tego kondensatora do mundorfa mcap 6,8uF 5% (0,02 ohma R szeregowa) znacząco zmienia brzmienie tweetera.
Zauważcie że kondensator jest 5% co daje wahania 0,34uF, a modyfikuje brzmienie wartością 0,01 uF i pozbywam się tylko 0,02 ohma rezystancji szeregowej mundorfa, przecież to jest praktycznie nic, a słyszę różnicę.
Na czym polega sztuczka ? Na tym że modyfikuje swój konkretny zestaw, którego brzmienie dobrze znam.
Możliwe że gdybym miał inny egzemplarz mundorfa 6,8uF 5% z inną wartością odchyłki nie potrzebowałbym już tego dodatkowego kondensatora, ale cała sztuka polega na tym że musiałbym porównać ten nowy egzemplarz z już zamontowanym i tylko wtedy jestem w stanie wychwycić różnicę.
Próbowałem kilka razy znaleźć jakąś regułę i pomierzyć tą różnicę, opisać ją jakoś parametrami i nie dałem rady, bo są to bardzo małe wartości ...
Ten "problem" uświadomił mi jak niewielkie zmiany jesteśmy w stanie wychwycić ...

Nawet jeśli w kolumnie są gorsze przewody, a wymieni się tylko tą zewnętrzną linię to różnica i tak będzie słyszalna.
Oczywiście im gorsze przewody w kolumnie tym mniejszą różnicę usłyszymy po wymianie linii zewnętrznej, ale nadal ją usłyszymy.
Dlatego osoby zaprzyjaźnione z lutownicą mają dużo łatwiejsze życie audio, bo mają dużo większe możliwości modyfikacji ...
Osobiście w temacie przewodów jestem „zielony”.
Jednak zauważam pewną analogię do zagadnień związanych ze zwrotnicami pasywnymi, dlatego zdecydowałem się napisać kilka słów …

f1angel ty się tak nie produkuj bo głową muru nie przebijesz icon_wink.gif
Czasami warto sobie odpuścić. Tu nie chodzi nawet o słuch, a o otwartość umysłu co niektórych.
Człowiek z wiekiem i doświadczeniem uczy się pokory i zrozumienia, a argumentu wiem bo wiem nigdy nie pokonasz.
Szkoda tylko że ciekawe tematy często kończą się bezproduktywną wymianą argumentów ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MC10, ciekawy artykuł, czytałem. A tu jest część druga: http://www.highfidelity.pl/artykuly/0805/kts.html
I jeszcze coś z audiolubnego bloga http://stereoikolorowo.blogspot.com/2014/1...h-fp-314ag.html

Nightrunner, dzięki za ciekawą wypowiedź na temat oddziaływania różnych, nawet drobnych elementów na brzmienie, na dźwięk.
Nie na darmo się mówi, że ucho jest najczulszym, najlepszym instrumentem. Oczywiście nie ucho każdego z nas icon_wink.gif

Atem261, tak w ogóle, to skąd jesteś, gdzie mieszkasz? Nie umieściłeś tego w swoich danych.
Jeśli krytykujesz nasze zestawy, to może napisz jaki Ty masz wzmacniacz, na jakim słuchasz i jakie kolumny z nim współpracują.
Na pewno masz tak wspaniały wzmacniacz o jakim piszesz i nie gorsze kolumny.
A skoro to temat o okablowaniu, pochwal się nim także. Jakie masz kable IC, głośnikowe i sieciowe? Może jakiś filtr lub kondycjoner sieciowy?
Jeśli nie masz dobrego zestawu do słuchania muzyki, nie interesujesz się tym od lat, nie słuchasz dużo, nie porównujesz, to jak
możesz o tym pisać? Chcesz się wypowiadać na tematy o których nie masz pojęcia? O których gdzieś tam być może wyczytałeś albo
wymyśliłeś słuchając głośników samochodowych grających z pod sufitu?

I nie rób z nas idiotów, bo doskonale wiemy, że nie można poprzez sprzęt przekazać wszystkiego, co daje muzyka na żywo.
Ale w dobrym, pewne aspekty bywają odtwarzane nawet lepiej niż gdyby się siedziało na niezbyt dobrym miejscu w filharmonii, czy sali koncertowej.
Piszesz dziwnie, trochę nielogicznie i na pewno bardzo źle stylistycznie. Koledzy i ja nie możemy Cię zrozumieć. Może oprócz tego,
co tu piszesz poprzez marny translator, wklej również wersję w swoim ojczystym języku. Może ktoś go zna i lepiej nam tu przetłumaczy?
Bo to, co piszesz jest tak mało zrozumiałe, że chyba uniemożliwia poważną dyskusję.
A biorąc pod uwagę Twój wpis o wzmacniaczach małej mocy, głośnikach samochodowych i podwieszeniu tego pod sufitem, to wygląda na kompletną ignorancję, a nie poważne rady, czy sugestie dotyczącą spraw poruszanych w tym wątku.
Nie zrozumiałeś też, że nie wszystko stawiamy na mało słyszalne różnice, ale to jest temat. m.in. o tych różnicach, więc o nich dyskutujemy. Trudno to zrozumieć? Znów nam wmawiasz coś, co Ty chyba w wypaczony sposób rozumiesz.

Mam nadzieję, że piszę zrozumiale dla Ciebie. I, że to nie jest jakaś marna prowokacja, wygłup kolegi z innego forum, itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powstał temat, czy tematy dla zainteresowanych, gdzie miały pisać osoby które mogą podzielić się informacjami z osobami tym zainteresowanymi, temat wydzielony ponoć specjalnie, aby nie drażnić tych których to nie interesuje i co, chęć włożenia palca jest silniejsza.

Zresztą nie chodzi mi o ten akurat temat, ale w ogóle, kontrowersje i emocje wzbudzają już coraz banalniejsze sprawy.
Nie chodzi że ktoś ma inne zdanie, bo różnice są dobre, ale o formę wypowiedzi i o styl, a stylu, a nawet minimalnego poziomu niektórym od początku brakuje.
Jak widać po wpisie jednego z "elektroników" już nawet grzechem próżności jest kupno droższego sprzętu, bo porównując ceny i kupując drogie, droższe produkty jesteś głupcem.
Mam w rzyci jak ktoś słyszy i czy czuje różnicę różnicę między, różnymi kolumnami, wzmacniaczem, odtwarzaczem, kablem, żoną i kochanką i czy ma wzmacniacz za 500zł czy 50 tys, a jego kolumny są z plastiku na kółkach, czy namaszczonego olejkiem forniru na tytanowych szpilkach, ale nie stygmatyzuję chęci inności, czy poszukiwań.

Niektóre osoby sprowadzają muzykę, dźwięk do wzorów na moc, oporność i kilku wzorów fizycznych, idąc dalej fizyczno inżynierskim tropem pewnie malarstwo można sprowadzić do wskaźnika ilości zużytych tubek z daną farbą na osi X, Y, a wschód słońca w górach do długości fali świetlnej, wskaźnika wilgoci i dziwnego zapachu pewnie nic nie wnoszącego w sprawę bo nie ma miernika do zmierzenia owego, więc go nie ma, zatem nie występuje odczuwalna różnica między wschodem słońca w górach, na Borneo, czy w w centrum Katowic.
Tylko na litość boską czy nikt nie widzi że dawne sympatyczne dyskusje przerodziły się w puste wpisy i drwiny, które stanowią nieraz kluczowy i jedyny element pisania dla niektórych ?!

Są osoby które doradziły może raz, a są takie co nigdy i nigdy nie kiwnęły palcem by komuś coś doradzić, a czekają i logują się tylko by komuś dołożyć, pośmiać się w najlepszym wypadku podeprzeć swoją rację że są elektronikami, tylko czy dyplomowani inżynierowie i informatycy z Maranello, Ingolstadt z automatu wybitnymi kierowcami rajdowymi. No w sumie takie czasy specjalistami od prowadzenia rodziny, leczenia i prokreacji, są samotni mężczyźni, a furtką do bycia autorytetem od wszystkiego jest bycie celebrytą.
Czy z równym zacięciem te osoby walczą, znaczy szydzą i przeszkadzają w innych aspektach życia które im nie odpowiadają i z czym się nie zgadzają, czy tylko zasłona anonimowości netu, daje górę nad siedzących gdzieś wewnątrz jakimś demonem frustracji, przemożnej chęci włażenia w czyjeś sprawy, tylko by przerobić innych na swoje podobieństwo, pokazać że moje jest mojsze.

Kolejne ciekawe tematy, czy ważne dla zakładających je osób i ich sedno, niestety rozmywa się, w potoku postów pełnych przytyków i jakiegoś bełkotu technicznego ( szkoda że mój wpis też jest cegiełką, ale cóż, inaczej się nie da).
Apeluję o takt, zachowujmy się tak jakbyśmy siedzieli na przeciw siebie, a nie anonimowo przy monitorze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyraźnie prosiłem o to, by w tym wątku (zresztą nie tylko w tym...) wypowiadały się osoby, które mają coś do powiedzenia w tym temacie i potrafią to zrobić w sposób kulturalny!

Więc "siadło w tym wątku" dwóch moderatorów i zrobiło trochę porządków... icon_rolleyes.gif , a poza tym proszę:
- bez OT;
- bez "pyskówek";
- bez dziwnych porównań do innych dziedzin;
- bez odniesień do odczuć religijnych, politycznych itp;
- z dbałością o język polski (jak widać po postach niektórych użytkowników: można pisać konkretnie, starannie, kulturalnie - oraz poprawić błędy i literówki);


A na koniec: nie ma obowiązku pisania na Forum i nie każdy musi się tu wypowiadać.
A prowokatorom - stanowcze NIE!

Pozdrawiam
PS. I proszę się więcej nie dziwić, że nagle jakiś bezczelny lub niemerytoryczny wpis "wylatuje".
Bo jak widać - niektórzy nie radzą sobie w sytuacjach, gdy pozwala im się na zbyt dużo wolności w wypowiedziach!
Więcej szacunku dla Kolegów, którzy chcą pomagać (i pomagają...) innym oraz troszczą się o wartość merytoryczną i stylistyczną swoich wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...