Redakcja AUDIO

Zmiany na forum

568 postów w tym temacie

Simson, wiesz, że nic do Ciebie nie mam podobnie jak do mam nadzieję chwilowo nieobecnych kolegow ale , napiszę kulturalnie od Roro to się odczep. Nie każdy ma tak radykalne poglądy jak Ty i ma prawo się z Tobą nie zgadzać. 

Nie ma haseł ,jesteś z nami lub przeciwko nam. Jesteśmy dorośli i mamy prawo postępować w/g własnego sumienia. To nie wojsko, a tutaj nie ma wojny. Piszemy o przyjemnościach. To jest nasze hobby.

Od razu uprzedzam, że atak na moją osobę skonczy się źle. Wiesz, że potrafię się odwinąć i w zaistnialej sytuacji zrobię to jeśli mnie sprowokujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Simson - napisałeś „Zapewne nikomu nie muszę przypominać jakie zasłużone osobistości odeszły z tego forum (nie piszę tu o sobie). Przecież to oni to forum trzymali na wysokim poziomie, te kilka osób właśnie.”

Nikt nie neguje wielkiego wkładu w rozwój Forum AUDIO Kolegów Angel (Jarek) i Belfer54 (Marek), a tym bardziej ja –gdyż doskonale zdaję sobie sprawę z tego ile czasu i serca w to włożyli. Dotyczy to również innych osób które aktywnie udzielały się na Forum pisząc merytorycznie (piszę to m.in. o Tobie).

 

Podobnie jak w małżeństwie można się rozstać na spokojnie, z szacunkiem do drugiej osoby – a można w sposób gwałtowny, a nawet paląc za sobą wszystkie mosty i publicznie „piorąc brudy”.

Można się z Forum i Kolegami rozstać dlatego, że nie udało się uzyskać kompromisu satysfakcjonującego obie strony (a obu stronom zależało na tym) i po prostu napisać coś w stylu „odchodzę z Forum, bo nie zostały zrealizowane plany dotyczące nowej wersji forum” albo „odchodzę z Forum, bo nie mam czasu/ochoty dalej pisać”, „odchodzę z Forum, bo nie było odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłości Forum które zadał Angel” czy „odchodzę z Forum, bo przestało mi się podobać w jaki sposób traktuje się doświadczonych użytkowników”. Ale żeby na odchodne rzucać odbezpieczony granat likwidując osoby uczestniczące w dyskusji (obrażając wiele osób), to tak się nie powinno postępować!

Zaś Twoje Simson sformułowanie „Tak się nie stało, nie wrócili i nie wrócą, więc uznałeś za najlepsze wyjście złożenie „Hołdu lennego” pani administrator.” Jest tak żenujące i nieprawdziwe, że nawet nie chce mi się tego komentować, bo po prostu ręce opadają. Przez miesiąc próbowałem znaleźć jakiś kompromis – jak widać się nie udało, ale nie uważam że to ja jestem temu winien! Ja nie zakładałem złej woli  żadnej ze stron, skoro wszystkim zależało na Forum AUDIO (co widać po ilości wpisów i zaangażowaniu).

Popierałem w większości zdanie Twoje (i Kolegów którzy zdecydowali się odejść z Forum) dotyczące poprawy bieżącej sytuacji (teraz i wcześniej) i cały czas miałem nadzieję, że uda się osiągnąć kompromis i kontynuować działalność na Forum tak zasłużonego grona. Nie popierałem wypowiedzi takich, gdy oskarża się drugą stronę o brak zaangażowania i lekceważenie – a tym bardziej nie popierałem coraz ostrzejszych wypowiedzi.

Nie pisałem dłuższych wypowiedzi m.in. dlatego, żeby nie być źle zrozumianym (szczególnie gdy na siłę szuka się podtekstów). Jak widać nawet moja krótka wypowiedź została przez Ciebie dziwnie zinterpretowana.
Czy Redakcja Audio (Ola) nie próbowała uspokoić atmosfery i osiągnąć kompromis? Przecież próbowała...
 

Nowe Forum nie jest w 100% takie jakie miało być – zmieniały się założenia i struktura nowych działów. Można się z tym zgodzić - można się nie zgodzić.

Warto jeszcze raz przeczytać post Samcro – m.in. fragment dotyczący Jego syna o tym, by porozmawiać z kolegami..

Pozdrawiam
PS. Życzę powodzenia na nowym forum/blogu/innym miejscu tym wszystkim, którzy opuścili Forum AUDIO (i tu nie ma żadnych podtekstów, jakby ktoś z osób podejrzliwych miał wątpliwości) jeśli ma ono służyć pomocy potrzebującym adeptom sfery audio i muzyki oraz wymianie doświadczeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja wcześniejsza wypowiedź związana była z tym, że w sposób fałszywy zaczyna się kształtować rzeczywistość. Stwierdzenie:

„Ola wiele razy próbowała uspokoić atmosferę i osiągnąć kompromis”

...i później, w kolejnym wpisie:  „Czy Redakcja Audio (Ola) nie próbowała uspokoić atmosfery i osiągnąć kompromis? Przecież próbowała...” ,  „a obu stronom zależało na tym"

jest nieprawdą i bardzo niegrzeczną manipulacją, żeby nie napisać dosadniej.

Jest to jawne wprowadzanie w błąd czytelników i zrzucenie odpowiedzialności na tych, co odchodzą. Czytając te nieprawdziwe słowa każdy odniesie wrażenie, że to Redakcja walczyła o kompromis, ale mimo tego nie udało się do niego dojść, co każdy myślący człowiek zinterpretuje jako zarzut kierowany drugiej stronie -braku chęci porozumienia się. Czy to jest nadinterpretacją z mojej strony? No bardzo ciekawy jestem spostrzeżeń. Dla niektórych zapewne tak. Samo publiczne wskazanie na jakieś  rzekome próby Redakcji co do kompromisu obraża moją inteligencję.

Roman, to była gra do jednej bramki, Redakcja wszystko ignorowała, lekceważyła i zawsze przekaz szedł jeden - „ja tu rządzę i ma być po mojemu”. Ten przekaz raz był bardziej dosadny i krótki, raz bardziej ubrany w piękne słowa.

„wiele razy próbowała” - Roman, proszę Cię.

Skoro sądzisz, że tak było jak piszesz, to nie ma sensu rozmawiać na ten temat, bo rozmowa do niczego nie doprowadzi.

 

Twoje zachowanie w tej całej sprawie tak odebrałem (pisząc o Hołdzie lennym) i jest moim spostrzeżeniem na temat całokształtu całej sytuacji. Nie jest to może elegancki przekaz tego co chciałem przekazać, ale nie znalazłem nic innego, aby opisać to w odpowiedni sposób.

Pojawia się pytanie, czy publicznie powinienem takich słów używać?

Pojawia się kolejne pytanie, czy Ty masz prawo do zamieszczania nieprawdziwych twierdzeń i kształtować rzeczywistość w fałszywy sposób, przypisywać działania Redakcji, których nie było ?

Mnie Twoje słowa o „próbach Redakcji do znalezienia kompromisu” zabolały wcale nie mniej, ale chyba nie będziemy licytować się, kto mógł się bardziej urazić.

Nie zamierzam z nikim toczyć wojen (Witku, tym bardziej z Tobą, bo o co ?), jedynie zareagowałem na nieprawdę (w mojej ocenie oczywiście, ale chyba mam prawo do ocen). W mojej opinii jakiekolwiek słowa na temat starań redakcji do kompromisu nie powinny paść z żadnych ust, bo takiej chęci po stronie Redakcji nie było.

Co do odejścia z godnością i nie palenia mostów za sobą.

Dajcie mi to zrobić właśnie w ten sposób, ale także nie zamierzam milczeć, gdy ktoś zaczyna jawnie pisać nieprawdę, manipulować i nawet podświadomie (celowo czy też nie) przerzucać odpowiedzialność (a taka moja reakcja zawsze będzie interpretowana jako palenie mostów). Godnego zachowania należałoby także wymagać z tej drugiej strony, co nie do końca ma miejsce.  Ja jedyne pretensje o to wszystko mam do Redakcji, do nikogo z Was. Nikt z Was nie jest moim "przeciwnikiem w tej wojnie" (jak to któryś z forumowiczów napisał).

Swoje pretensje kieruję jedynie do Redakcji i tylko i wyłącznie z forum żegnam się z powodu Oli i jej zachowań, nie z Waszego koledzy, bo mam do Was szacunek i niestety wiem, że wiele wartościowych osób tu zostawiam.

Edytowano przez Simson

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety zgodzę się z @Simsonem. Zaczyna to wyglądać na kształtowanie rzeczywistości, gdzie jest imię Ola zestawia się z hasłami "chciała", "próbowała", "kompromis", a z drugiej strony jest grupa zasłużonych osób i hasła "oskarża", "palenie mostów", "pranie brudów".

Edytowano przez jasny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Simson, ten post dotyczący Roro był niepotrzebny. Wiesz, że nic nie zrobił. A jeśli myslisz, że zrobił to się mylisz. I nikt z nas nie manipulował opinią o odchodzących. Wyjaśnijcie moze sobie na prbv sytuację.

Ja w paru kwestiach się z Wami nie zgadzałem ale przed nikim z forumowiczów nie wywlekalem jakichś zarzutów. I tu na ogólnym tym bardziej.

Jasny, a wiesz czemu Pani Ola pisala takie dyplomatyczne wpisy? Znasz jej stanowisko i o co wogóle chodzi? Zaznaczam, że ja oprócz ostatniej ,krótkiej wymiany postów nie miałem wogóle do czynienia. I mnie odpowiada, że nie ingeruje bezpośrednio w forum. Mnie nie przeszkadza, że jest luz. Jeśli tylko to odbywa się z przyjętymi zasadami kultury i obyczajów.

Naprawdę można się dogadać. Każdego z nieobecnych forumowiczow mi brakuje. A sprawy między Redakcją, a forumowiczami można rozwiązać.....

Albo nie rozwiązywać! Forum to nie Redakcja Audio tylko wszyscy forumowicze. Można pisać i wogóle nie mieć kontaktu z Redakcją. Po co się szarpać. Ja przynajmniej nie zauważyłem żeby ktoś sugerował mi, ze tu rządzi. 

Kształt forum? To my kształtujemy to forum. Nie zauważyłem innego kształtu niż my. Branża? Jest i będzie. Do nas należy piętnowanie zlych porad czy wciskania tego co ma się na stanie. Nikt nam tego nie zabrania. Brak Angela, Marka, Simsona, Milesa i Sanwinga powoduje tylko, ze mogą rozwijac skrzydła. Więc co jest wiekszym złem pisanie czy niepisanie?

Ja przed nikim karku nie uginam i nie będę uginał bo to tylko forum audio. Od tego forum w żaden sposób nie zależy moje życie. I będę to powtarzał. I jeszcze raz to podkreślam. Są w życiu pliorytety i hobby. I w tej kolejności należy do tego podchodzić. Wkurzać to można się na żonę, a nie Administrację.

Zdaję sobie sprawę, że ja tu jestem 2 czy 3 lata, a niektórzy chyba 8. I ja nie zakladalem tego forum. Nie wymagam od Was przymknięcia oczu na sprawy Was nurtujące. Po prostu olejcie je.

 

Edytowano przez audiowit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Simson,
Napisałem w poprzednim poście „Ja nie zakładałem złej woli  żadnej ze stron, skoro wszystkim zależało na Forum AUDIO (co widać po ilości wpisów i zaangażowaniu).” i tego się trzymam.

Więc jak widać nie zarzucam złej woli bezpośrednio żadnej z wymienionych osób i nie atakuję, nie oskarżam nikogo. Warto by taki sposób wypowiedzi obowiązywał również inne osoby.

Po prostu nie wyszła dalsza współpraca i jest to ze szkodą dla całego Forum - jak również dla osób, które do tej pory potrafiły się dobrze porozumiewać między sobą.

Pozdrawiam
PS. Audiowit - dziękuję za pomoc i uspokajanie sytuacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam niesłabnące, a po każdym kolejnym przeczytaniu tego wątku powiedziałbym nawet rosnące przeświadczenie, że niektórzy Koledzy nie mają żadnego (lub bardzo niewielkie)  doświadczenia we wprowadzaniu zmian oraz pewnego, towarzyszącego temu sposobu procedowania. Co niestety skutkuje pewnym niezrozumieniem.

W mojej pracy spotykam się z tym (wprowadzanie zmian, nowości, nowych zasad współpracy, negocjacje)  niemalże codziennie od ponad 22 lat. Jak to wygląda? Obie strony zgłaszają oczekiwania, następnie obie strony sprawdzają możliwość ich wprowadzenia, po czym następują pewne ustalenia i wprowadzenie ich w życie.

Ale jak to w życiu - niektóre zmiany udaje się wprowadzić bez nadmiernych napięć. Inne są przeprowadzane w pewnych "bólach": rozmowy, negocjacje, ustępstwa OBU stron (mam kilka przypadków, w których trwa to ponad dwa lata - i końca nie widać, ale nie powoduje to u mnie agresji czy zerwania rozmów / współpracy, tylko chęć znalezienia wspólnej płaszczyzny do rozmów, osiągnięcia kompromisu zadowalającego obie strony ). Tak.

Innych po prostu się nie da wprowadzić w bliżej określonym terminie z różnych powodów. Jednak nie powinien to być powód do zerwania rozmów czy współpracy, a tylko do poszukiwań innego rozwiązania.

Aby mieć jakikolwiek sukces, rozwijać się, trzeba wprowadzać to co się da i to, co  jest najłatwiejsze do wprowadzenia na teraz. W bardziej spornych kwestiach trzeba pójść na ustępstwa tak, aby obie strony były "wygrane". Opisuje to stosowana w negocjacjach zasada "win - win" . Te najtrudniejsze, niemożliwe do wprowadzenia dzisiaj propozycje, jeżeli będziemy szukali porozumienia i wspólnej płaszczyzny, być może okażą się możliwe za kilka dni, tygodni, miesięcy...

W przypadku forum dochodzi jeszcze jedna kwestia, którą nazwałbym ograniczeniami technologicznymi, a która zawiera w sobie np. możliwość "wywalenia" całego forum przy jednorazowym wprowadzaniu dużej ilości lub rewolucyjnych zmian. Także niektóre zmiany, mimo, że wydają się logiczne, przy wprowadzaniu mogą okazać się "wzajemnie się wykluczające" i niemożliwe do wprowadzenia. Macie znajomych informatyków to się zapytajcie, jak to wygląda.

Uprzedzając (być może) podnoszące się w trakcie czytania ciśnienie u niektórych Kolegów i ewentualne posty:

- tak, nie wiem o wszystkich postulatach, szczególnie tych zgłaszanych poza forum;

- tak, nie wiem o wszystkich poczynionych obietnicach odnośnie zgłaszanych propozycji;

- tak, nie mam pojęcia (i w sumie nie chcę mieć) o tym, co zostało powiedziane czy napisane w kuluarach;

- tak, zakładam dobrą wolę i chęć współpracy wszystkich zainteresowanych stron (ale ze mnie naiwniak)

Ale tak to widzę, jak napisałem.

 

Niezmiernie serdecznie pozdrawiam.

 

Edytowano przez Samcro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witajcie,

na wszystkie oskarżenia, które padły za kulisami i padają tutaj, jestem zmuszona reagować milczeniem z oczywistych względów. Wszelkie aluzje czynione publicznie na forum nie pozwolą na rzetelną i uczciwą dyskusję.

Problem, jak słusznie zdiagnozował @Samcro, rozpoczął się od mojego komentarza w wątku utworzonym przez Hadara, który to komentarz został bardzo źle odebrany przez kilku Kolegów. Jako administrator miałam prawo do interwencji, a moim celem nie było urażenie moderatorów, którzy wcześniej zwrócili uwagę autorowi tematu. Chciałabym, aby atmosfera była przyjazna, pełna szacunku (również do mnie), jednak uważam, że sprawy dotyczące moich relacji z moderatorami powinnam omawiać ja z moderatorami.

W kwestii zmian, jakie na forum zaszły - udało się przeprowadzić największą - postawić nowe forum. Są nowe działy. Dla niewtajemniczonych - mieliśmy plan rozdzielić fora Stereo i Kino domowe na te dla świeżaków i dla zaawansowanych, ale nie jest to możliwe ze względu na konieczność edycji i tysięcy tematów obecnych, a tego nie da się zrobić, o czym mówiłam wiosną. Tematów do działu porad po prostu brak. Jeśli jakieś postulaty jeszcze macie, chętnie się im przyjrzę, może też o czymś zapomniałam. Dodam, że głów jest tyle, że nie wszystkich da się pogodzić :)

PS. Bardzo nie podobają mi się oskarżenia wobec Romana, które świadczą o braku szacunku do niego. Proszę autora tych słów o opanowanie.

Pozdrawiam,
Ola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam. Olu nie znamy się za długo może to źle, a może dobrze. Wiesz dokładnie, że temat z Hadarem nie był przyczyną tego co się stało, to była tylko iskra zapalna. Teksty o załatwianiu sprawy za kulisami też mogła byś sobie darować skoro publicznie upominasz moderatorów to co w tym złego, że publicznie i oni odpisują. Chociaż Marek i Jarek trzymają się z boku bo im serce pękło po tym wszystkim. 

DlaWitka i wielu ludzi forum to tylko miejsce do pogadania, pochwalenia się, przy okazji do pomocy kilku nowym userom. Marek to forum i was moi drodzy jak rodzinę traktował, a że z rodziną najlepiej na zdjęciu się wychodzi to i ma za swoje;). Witek, a tak z ciekawości wcześniej nie dało się skrzydeł rozwinąć w pomaganiu, dopiero po odejściu chłopaków miejsce się znalazło?:) Ehhhh racji wiele macie to też fakt wina zawsze po obu stronach leży, szkoda tylko, że niewzruszona Szwajcaria stoi z boki i czeka, aż wszyscy do około się wytłuką i chowa się za dyplomacja na poziomie liceum. 

Samcro z ciekawości jesteś managerem w jakieś korporacji, handlowcem czy szkoleniowcem? Teksty iście ze szkoleń dla nic nie świadomych adeptów;). Nie obraz się to nie atak żaden tylko ciekawość bo wiele takich szkoleń w tym stylu miałem i przypomina mi się teksty win-win:) Utopia lepsza nisz focal;).

Pozdrawiam moi drodzy. 

Olu proszę o skasowanie mojego konta to już mój ostatni wylew tutaj w sumie nic nie wnoszący, ale jakoś tak chciałem zrzucić niepotrzebny balast;). 

Do zobaczenia wkrótce. 

Edytowano przez Sanwing

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zawsze pomagałem. Tylko teraz widzisz to co chcesz zobaczyć. Na ile mogłem, bo moja wiedza nijak się ma do wiedzy Angela.

Aaaaa czyli to Cię boli...trzeba było tak od razu. Tak, szukam, rozmawiam z ludźmi i czasem coś kupuję. A wiedzą o tym dzielę się z uzytkownikami forum. Czemu nie jest takie Twoje podejście? Z mojej wiedzy ktoś może skorzystać. Odpowiedz sobie sam czy lepiej żebym o czymś nie napisał...chyba po to też jest forum.

Sanwing, nie daj sobą manipulować. Zachowaj też klasę.

Zwariowaliście? Mamy opuścić forum bo ktoś tak kazał.

 

 

 

Edytowano przez audiowit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 @Sanwing

Zaspokajając Twoją ciekawość:

1. Powiedzmy,  ale nie w korpo. Nie przywiązuję się do tego, co mam napisane na wizytówce i nie jest to dla mnie żadnym wyznacznikiem.

2. Tak, całe życie zawodowe. Wcześniejsze, zawodowo- rozrywkowe to było "sprzedawanie"  muzyki, lub może inaczej ... zabawianie muzyką :) 

3. Tak, zdarza się :)

Po prostu odkąd pamiętam żyję ze współpracy i kontaktu z innymi ludźmi. I dzięki dobrej współpracy oraz dobrym kontaktom z innymi jestem tu gdzie jestem.

Dzięki poszukiwaniu - zawsze - dobrych dla wszystkich zainteresowanych rozwiązań  mam olbrzymie grono ludzi, znajomych, do których zawsze mogę się zwrócić, gdy czegoś potrzebuję, podobnie jak i oni do mnie. I to mimo tego, że codzienny kontakt z niektórymi urwał się nawet 15 czy 18 lat temu. I obie strony to wiedzą.

"Win - win" jest już tak otrzaskanym określeniem, że nie trzeba iść na szkolenie, żeby wiedzieć o co chodzi. A skoro się już na nich było, warto wiedzę zdobytą stosować :)

I nie obrażam się, bo jak mawiała moja Babcia "obrażają się kucharki i pokojówki" .

 

Pozdrawiam

p.s. oczywiście nie chciałem obrazić kucharek i pokojówek.

Edytowano przez Samcro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witek wiem, że pomagałeś to oczywiste tylko tekst o rozwinięciu skrzydeł tak mnie zaciekawił;). W sumie to dobry przykład na to jak można w różny sposób odczytywać treści:). A to, że widzę co chce zobaczyć i idę swoją drogą nawet ulegając wpływowi innych to ja wybieram za kim chce iść i jeśli każdy z nas tak ma to mimo różnicy zdań jesteśmy wygrani. My kształtujemy nasz świat i możemy go zmieniać nawet jeśli zamyka się on tylko w wąskiej przestrzeni. A Witkiewicz wierz mi że nawet Pani w spożywczymi nami manipuluje proponując nam wędlinę bo ta akurat jest świerza;)

Samcro dzięki za info. Ja troszkę inaczej widzę podejście do tematu stosunków międzyludzkich i większość bajek ze szkoleń nie ma zastosowania w życiu. Albo miałeś szczęście trafić na świetnych zawodników skoro możesz zawsze na nich liczyć, albo po prostu wiele Ci zawdzięczają i mogą dalej liczyć na Twoją wdzięczność (chociażby podświadomie;). Z resztą nie miejsce na to dziękuję ci za informację o sobie i pozdrawiam serdecznie. 

Jeszcze raz powodzenia chłopaki i do zobaczyska:). Witkiewicz wierz mi nic mnie nie boli, no gardło lekko po weselu;).

Edytowano przez Sanwing

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Sanwing, na początku tego roku była na forum sytuacja zapalna, rozmawialiśmy konstruktywnie m.in. o jego nowej strukturze itd., a podobnymi słowami co ja teraz Roman usprawiedliwił chwilowe milczenie kilku zasłużonych osób.

Doskonale wiem, jak rozpoczął się sierpniowy spór, a jeśli sprawa Hadara była rzekomą iskrą (kwestią interpretacji jest, czy kogokolwiek pouczyłam, mając do tego prawo, czy też z humorem rozładowałam rosnące napięcie), to ja nic nie wiem o tym, że instalacja się przegrzała z perspektywy, o jakiej mówisz. Forum to forum (miejsce rozmów różnych osobowości) - nigdy nie będzie miejscem idealnym, bo zawsze pojawi się ktoś, kto wstanie lewą nogą, ale po to są narzędzia, które pozwalają taką osobę unieszkodliwić, jeśli zawadza. I tak się działo, a ja niestety nie odpowiadam za to, kto się rejestruje i co pisze, jak też za to, jak jego słowa są odbierane. Jednego urażą, drugi nie zwróci na nie uwagi. Moim i moderatorów zadaniem jest gaszenie sporów i wyważone tonowanie emocji. Może to tylko tyle, może aż tyle.

Nie każdy też odpowiednio przygotuje się do napisania pierwszego posta, bo mu to do głowy nie przyjdzie, nie każdy podziękuje za pomoc, nie każdy będzie pisał wzorową polszczyzną. Rozumiem, że nie każdy też taki stan rzeczy toleruje, jasna sprawa, ale czy zmienimy świat i ludzi? Nie raz się jednak udawało, może więc warto cieszyć się z tego, że się ma swoje miejsce w sieci i przyjaciół lub że się komuś pomaga, a nie widzieć pół szklanki pustej?

Ola

PS. Z forum absolutnie nikogo nie przegoniłam.
@Kraft, Twoje tematy idealnie nadają się do działu, który został dla takowych stworzony (Audiofile dyskutują), wybacz niecnemu moderatorowi! :):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A tak odrywając się na chwilę od dyskusji, żeby nieco weselej było, oto filmik, który jakiś czas temu przygotowałam. Bez aluzji do nikogo, bez podtekstów i innych mrocznych znaczeń :) Dodałam do wątku o tym, jak pisać pierwsze posty na forum jako "PS" o tym, że kłótni unikamy. Polecam z dźwiękiem :) 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kraft,
narzekałeś na to, że jest słabo widoczny dział "Audiofile dyskutują" i prawie nikt tam nie zagląda...

Jak widzisz udało się coś poradzić :D i od 2 dni na głównej stronie Forum oraz na podstronie AUDIO po prawej stronie mamy ostatnie kilka wątków z tego działu. I to powyżej wpisów pokazanych w "Ostatnie posty" oraz "Ostatnio poruszane tematy".

Przeglądając Forum na komórce - wpisy te znajdują się na dole strony a nie po prawej. Ale są!

Olu,
czy możesz jeszcze poprawić, by w ramce z ostatnimi postami w w dziale "Audiofile dyskutują" (na głównej stronie i na podstronie "Audio") była widoczna informacja o ostatnim poście (kto go napisał), a nie kto założył wątek? Tak będzie czytelniej (podobnie jak to jest w innych miejscach)

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, RoRo napisał:

Kraft,
narzekałeś na to, że jest słabo widoczny dział "Audiofile dyskutują" i prawie nikt tam nie zagląda...

Jak widzisz udało się coś poradzić :D i od 2 dni na głównej stronie Forum oraz na podstronie AUDIO po prawej stronie mamy ostatnie kilka wątków z tego działu. I to powyżej wpisów pokazanych w "Ostatnie posty" oraz "Ostatnio poruszane tematy".

Nie "narzekałem", tylko wyrażałem opinię, zajmowałem stanowisko i konstruktywnie krytykowałem;) Osobiście jestem z powyższej zmiany zadowolony. Dziękuję Ci RoRo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

RoRo, takich możliwości w panelu admina nie mam, zobaczymy, co da się poradzić.

Edit: Jeśli moduł tyczy się postów, to pokazuje posty, a jeśli tematów, to tylko tytuły i w sumie jest to logiczne. Będę myśleć o tym postulacie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się