Skocz do zawartości
Belfer54

Przygoda z lampą - z Lebenem i Jolidą w tle

Recommended Posts

Przwołany do tablicy ......... stawiam się i .................. będę się chwalił.

Jak co poniektórzy wiedzą a inni się pewnie domyślają moja Lerencja doczekala się w końcu towarzystwa CD-ka z prawdziwego zdarzenia.

Otóż od jakiegoś czasu posiadam - (no póki co prawie posiadam icon_wink.gif ) Doceta Lectora 5 ....... który to zupełnie niedawno bazował przy innym lampiaku na L.

Przy okazji - ha opanowałem obsługę pilota od tego ustrojstwa choć biorąc pod uwagę jak to to gra ........ eject i play z obudowy w zupełności wystarcza. Każda dosłownie każda płyta i tak jest za krótka.

Wracając do korzeni tej histori - od jakiegoś już czasu szukałem CD-eka który zagrałby co najmniej tak dobrze jak Yamaha CDX-1100 - która ze względów logistycznych nie mogła być przeniesiona do Lorki. Co istotne poszukiwany CD-ek nie mógł kosztować kroci.
Posiadana Audiomeca w tandemie z MRElectronic spisywała się ....... tak sobie.

Zainteresowałem się CD-kami z bańkami w środku - jednak budżet wymagany na taką ekstrawagancję z regóły był zbyt wysoki.

W którymś momencie pojawiło się oczekiwanie, że ma ten CD-grać jak gramofon i z dość oczywistych względów finansowych nie będzie to raczej Accuphase.

Jak widać wymagałem zmian, oczekiwałem zmian i .......... je dostałem.
Lector słusznie ma "przypiętą łatkę" cyfrowego gramofonu ....... jeśli nie osiągnął ideału czarnego naleśnika to zbliża się do niego niebezpiecznie blisko.

Przyznam pomimo postawionych dość wysokich i ostrych (w mojej ocenie) kryteriów decyzja o zakupie była szybka. I nie zdecydowała o tym zanana i pewna historia - egzemplarza, szacunek i zaufanie do poprzedniego właściciela ani okazyjna cena, lecz dźwięk ..... tylko i wyłącznie dźwięk ze szczególnym uwzględnieniem barwy średnicy i stereofoni. Decyzja została wsparta zdecydowanym TAK małżonki .....

Tu chciałbym nadmienić, że w mojej ocenie wspomniany Lector gra fenomenalnie nie tylko w budżecie do ....... ale jest wart rozważenia mając do dyspozycji kwoty poważne ....... bardzo poważne.

Dodam, że zestaw gra z kolumnami typu odgroda - samoróbkami. Mnie się ten zestaw podoba, lecz tu o ocenę powinien się bardziej pokusić Marek - jako niezależny ekspert. Dodam, że wspomniane kolumny ....... są dość wymagające ...... nie wszystkiego da się z nimi słuchać.

A ja mam dodatkową satysfakcję, z posiadania w pełni LAMPOWEGO zestawu. Bańki są wszędzie ........ z wyjątkiem drapaka no ale tam to chyba tylko zasilacz mógłby być lampowy icon_wink.gif
Ideologicznie czuję się zaspokojony ....... muzycznie ....... cóż nie wiem, czy nie złapałem króliczka ..........
Z tego pomieszczenie co mam to ja już wiele nie wycisnę. Czy da radę coby zagrało inaczej - na pewno, czy będzie znacząco lepiej .......... wątpię.

No i na koniec Lector złoił tyłek mojej Yamaszce icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andrzej
Lorka - Docet Lector - odgrody to całkiem nieźle dobrano trio. Na pewno można inaczej, ale czy lepiej ....

O dźwięku, jaki usłyszałem w tym zestawieniu nie będę się rozpisywał. W tym pomieszczeniu brzmi to bardo fajnie, a to że Yamah poległa, bo tak rozumiem z Twojego wpisu to jest dla mnie lekkie zaskoczenie. Potwierdza to tylko moją tezę, że Lector w wersji 5 jest na prawdę dobry. W mojej ocenie nie ustępuje wersji 6 tego odtwarzacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marku
Może nie poległa ale ustąpiła palmy pierwszeństwa.
Innymi słowy jak dla mnie nie straciła Yamaha swojego uroku i estymy jaką ją darzę. Jednak trzeba uczciwie przyznać, że Lector jest lepszy.

Abstrahując od porównania Yamaha - Lector. Ten ostatni jest CD-kiem co najmniej bardzo dobrym.
Nie bez kozery porównałem Lectora do gramofonu ...... który gra w towarzystwie preampa, było nie było lampowego ...... produkcji uznanej manufaktury.
Znane są powszechnie moje poglądy wg. których CD z zasady ma niewielkie szanse w starciu z czarnym naleśnikiem, a tu niespodzianka. W zasadzie Lector w niczym nie ustępuje drapakowi ....... no może poza wyjątkiem tej drapakowej "otoczki" icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro już jesteśmy w okolicach nieznacznie? pokonanej Yamy 1100 ...
A jak by ktoś chciał porządną, acz niższą Yamę, to na aledrogo jest właśnie 900tka w niezłym stanie (acz nie idealnym) za 449zł (z pilotem)
http://allegro.pl/yamaha-cdx-900-najwyzszy...1916244722.html
bo że jeszcze jakiś handlarz ma CDX-1120 za 1499 (bez pilota, w dodatku po spotkaniu z czarnym permanentnym flamastrem...) to nie wspomnę.

Andrzej ,
czy spore są różnice między Twoją 1100 za tą 1120? Nie mówię tutaj o stanie obudowy icon_wink.gif

No i gratulacje za zdobycie Lektora - myślałem, że nie przekonasz Marka icon_cool.gif
i za kolejny element układanki!

A na przyszłość (czego Ci życzę - wraz z kasą na zakupy...):
jak CD ma być jeszcze bliżej gramofonu - to następny model powinien być top loaderem, być mógł celebrować nałożenie krążka dociskowego, w dodatku widzieć płytę CD na wierzchu, nieruchomy napęd (fajnie zabrzmiało...), a laser zasuwa na wózku.
Cena wiadomo jaka icon_cry.gif

Pozdrawiam
PS. Było tylko życzenia i gratulacje... Jeżeli ktoś zanalazł w tym jakąś złośliwość (w top loaderze) to wypraszam sobie icon_eek.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Romek za gratulacje i życzenia pięknie dziękuję.

Co do Yamahy CDX-900 to wg. mojej aktualnej wiedzy to jednak nie do końca ta sama liga co CDX-1100. CDX-900 jest najwyższym "popularnym" modelem, CDX-1100 jest modelem hmmmmm. .... specjalnym?
Widać to nawet po obudowie - która w CDX-900 jest w znacznej mierze plastikowa, CDX-1100 ma blaszankę i to podwójną - tzn z zewnątrz zwykła blacha, wewnątrz druga - miedziana obudowa. ...., sekcja zasilania też jakby nieco inna itd ..... nie bez kozery różnica w masie tych CD-ków to jakieś 10 kg.


tyle teoria

Na ile przekłada się to na dźwięk ...... nie mam pojecia nigdy nie miałem dłuższej styczności z CDX-900. A porównywanie i ferowanie wyroków na podstawie jakiegoś przypadkowego odsłuchu w bliżej nieznanych warunkach ........ jest nieuprawnione.

Co do CDX-1120, tu nie mam pewności ale zdaje się, że to nieco młodsze wcielenie CDX-1100. Czyli powinna być to ta sama półka ino tylko z dołożonymi jakimiś bajerami typu drugie wyjście analogowe etc. Bazując na samej cyferce z modelu - cena nie jest zaskakująca, ja za swoją CDX-1100 dałem te kilka lat temu ponad 1kzł ....... a wszystko zdrożało w międzyczasie. Tyle, że moja jest w stanie ..... gabinetowym icon_wink.gif
Znowóż w życiu nie słuchałem CDX-1120 więc nie będę się wypowiadał w temacie brzmienia.

Za to mam pewną uwagę - mam przekonanie graniczące z pewnością, że w obliczu całkowitej niedostępności laserów, pod żadnym pozorem nie powinno się rozważać egzemplarza potencjalnie mocno zmęczonego życiem. Myślę, że obowiązuje tu ta sama zasada co przy wzmacniaczu AX-900. Jak źle wygląda to nie należy tego ruszać. .......
Pewnie są wyjątki które są technicznie idealne a wizualnie złe ....... ale patrząc w kontekście ceny ..... myślę, że ryzyko jest zbyt duże.

Co do potencjalnych zmian CD w celu upodobnienia do drapaka .............. Hmmmmm chyba dziękuję postoję, mam jednego top-loadera i jakoś upierdliwości z nim związane zupełnie nie przypominają mi tych "analogowy" obrządków.

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andrzej,
dzięki za wyjaśnienia.
Że CDX-1120 jest nowszy to się domyślałem ...
a link do 900 dałem przykładowo, róznicy w brzmieniu się domyślałem icon_rolleyes.gif

W każdym razie ryzyko zakupu z nieznanego źródła jest spora. Zresztą nawet w zadbanych egzemplarzach z pewnej ręki zdarzają się "pady", więc co dopiero w "składakach szrotowo-garażowych".
M.in. dlatego "żółtodziobom z małą kasą" polecam na początek CDki SONY z tanimi i łatwodostępnymi laserami icon_cool.gif

A kombinowałeś coś z kablologią między Lectorem a Lorką? Czy na razie po staremu i poziom Wisły w stanie niskośrednim icon_wink.gif ?

Pozdrawiam
PS. Wracając do toploadera: dla jednych "obrządek", dla innych "upierdliwość".
A jakby liczyła się tylko wygoda, to byśmy wylądowali na zmieniarkach na 200płyt CD w stylu SONY CDP-CX200 albo wszystko by szło z kompa czy z pamięci USB.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Romek
Co do Yamah ja jestem już dość ostrożny w opisach tyczących brzmienia.
Modele modelami ale generalnie moi się, że CD-ki Yammy od 8XX wzwyż to już całkiem solidne zabawki - ale to opinia powtórzona za "audiostereo" i ile w niej prawdy nie wiem.
Moje doświadczenia - wprawdzie bazujące głównie na wzmacniaczach - wskazują, że w zasadzie trudno mówić o czymś takim jak "firmowe" brzmienie. Każdy ze wzmaków jakie miałem grał inaczej.
Innymi słowy wobec braku doświadczeń własnych trudno mi zgadywać jak zabrzmi 900 czy 1120 ... to co napisałem to tylko takie rozważania modelowo-teoretyczne. Pewnie bez większego znaczenia icon_wink.gif

Co do obrządku contra upierdliwość. Mnie obrządki nie przeszkadzają wcale ..... uwielbiam zabawy z drapakiem czy też (a może nawet bardziej) ze szpulkami - to jest dopiero jazda.
Albo cuda podczas nagrywania na taśmach - czy choćby ordynarnej kasecie.
Uwielbiam to po prostu. ....... jak dla mnie to obrządki które niewiele mają wspólnego z walką z Audiomecą która w mojej opinii jest po prostu upierdliwa - zwłaszcza w kontekście postawienia jej gdziekolwiek lub wytarcia z kurzu - brrrrr czarny akryl na wysoki połysk icon_wink.gif.
Może po prostu taki egzemplarz .... w każdym razie nie chcę dyskredytować top loaderow w ogóle ot piszę jak ja to postrzegam.

Co do połączenia Lectora z Lorą - jest to chyba pierwszy wypadek kiedy ,muszę powiedzieć, wyraźnie usłyszałem różnicę w drutach. Niestety lepszy okazał się ten droższy. I zamiast podpiąć "coś" , musiałem sięgnąć po najlepszy drut jaki mam czyli MIT Avt2. Czy to stan średni, czy niski, czy średnio wysoki nie wiem ........ tak czy owak to najlepsze co mam.

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

... jak dla mnie to obrządki które niewiele mają wspólnego z walką z Audiomecą która w mojej opinii jest po prostu upierdliwa - zwłaszcza w kontekście postawienia jej gdziekolwiek lub wytarcia z kurzu - brrrrr czarny akryl na wysoki połysk icon_wink.gif.

Pod kątem koloru CDka to ja mam wygodnie: zakamuflowany transport w matowym ciemnoszaroniebieskim (cholera wie, jak to określić icon_wink.gif ) kurzu się nie boi i nie widać też odcisków palców.
Na szczęście nie jest też wybredny jeśli chodzi o płyty i czyta to, co mu włożę (no może poza CD-RW i MP3, co nie powinno dziwić).
Wczoraj na AS zobaczyłem patent dość wymagający pod kątem ilości miejsca nad toploaderem: klapka zasłaniająca (osłaniająca) napęd była odchylana do góry, a nie przesuwana... Nie wiem, czy to będzie widoczne na zdjęciach, ale jeśli będzie to wrzucę fotkę.

Pozdrawiam
PS.W moim pojęciu AvT2 MiTa napewno nie należy do niskich (no chyba ze dla a-fów z duuuużą kasą, przyzwyczajonych do drutów za kilkanaście tysi) i wrzuciłbym ICka do grona średnich cenowo icon_cool.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roman
Zdjęcia fajne i wszystko widać. Ta klapa stoi na sztorc jak sztacheta w płocie icon_biggrin.gif icon_wink.gif
Mnie od kilku dni zaczyna coś kręcić i pewnie coś czuję, że trafi coś pod moją strzechę. Mam na myśli źródło do lampki. Andrzeju pewnie już uśmiechasz się pod wąsem.
Więcej na ten temat jak złapię trochę czasu i dojdę do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Doszukałem się icon_wink.gif

Wzmiankowany odtwarzacz CD firmy SoundArt - model Sarah
a do tego hybryda JAZZ

Jak dla mnie - wygląd hybrydy genialny, szczególnie "po ciemaku".
W top-loaderze klapka wyglądała hmmmm dziwnie (tzn. mocarny zawias klapki), bo z jednej strony wzbudzało to zaufanie mocną konstrukcją, a z drugiej strony - wyglądało jak wyglądało (to nie ja młotkowałem konstrukcję...) i brakowało pewnej delikatności i finezji.
Pod odtwarzaczem (a więc jako jego podstawa...) widzimy drugi element systemu: przetwornik Philipsa z zasilaczem dla t-l oraz wzmaniacze operacyjne na lampach.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg


DSC01446.jpg

DSC01446.jpg



W każdym razie grało to naprawdę fajnie z trójdrożnymi kolumnami Soundial Sonorus i z przyjemnością spędziłem tam parę minut.

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg



Ten sprzęt z SoundArtu był dla mnie odkryciem AS2011 na plus, a do tego polska firma icon_razz.gif
Żałuję teraz, że nie spytałem się o cenę...
A na stronie firmy cen brak...
http://www.soundart.pl/pl
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Swego czasu byłem zainteresowany wzmacniaczami tej firmy. Na jej temat - firmy oczywiście - były dosyć rozbieżne opinie. Nawet próbowałem się umówić na jakiś odsłuch, bo firmę mam 3 przystanki tramwajowe od siebie, ale zniechęcił mnie przebieg rozmowy. Miałem trochę mieszane uczucia, a i cena jak na moją kieszeń była dosyć sporawa. Fakt, było to przed ok. 4 laty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z krótkiej rozmowy na AS firma nie zrażała do siebie - mam nadzieję, ze zmieniło się podejście do klientów przez ostatnie parę lat!

Przy okazji - w "wystawowym" numerze Hi-Fi Choice
(do ściągnięcia ze strony http://www.hfc.com.pl/ HiFi C. cały numer - 41MB)
na stronie 96-97 (numeracja jako 7-8 strona dodatku) jest krótki opis kolumn Totem Sttaf.
A ponieważ te kolumny (w zestawieniach z różnymi wzmacniaczami i sprzetem towarzyszącym) często pojawiały się w bieżącym wątku to warto sobie poczytać ten teścik - oraz resztę numeru, jako uzupełnienie do relacji z AudioShow 2011 icon_razz.gif

Warto dodać, że z Lebenem Marka grają wyśmienicie! A już parę piecyków pod Sttafami przerobiliśmy ...

W dodatku przed moją wizytą właściciel lekko zmienił rozstawienie mebli i polepszyła się akustyka.
Znowu poprawił się bas i budowanie sceny... Coraz bardziej te kolumny nas przyjemnie zaskakują.
Nie wiem, czy czy to się nazywa metoda małych kroczków- w każdym razie jest to konsekwentne poprawianie systemu (czasami bez dodatkowych kosztów icon_razz.gif ).
Świetnie grają zarówno z mocną lampą (Lorka...) jak i ze słabszymi (PhaSTy i obecnie Leben) i tranzystorowym Baltlabem.
Wiadomo, że nie ma tak głębokiego dołu jak w ADAMach - ale jest dobrze!

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W chili obecnej sytuacja u mnie wygląda w następujący spsób:
po pierwsze Leben otrzymał nowe źródło w postaci cedeka Cayin CDT15A,
po drugie, jak się okazało w zestawie Leben + Cayn lepiej zagrały ADAM-y.

Doszło do tego w czasie dłuższych sobotnich odsłuchów, w których wzięło udział oprócz mojej żony i mnie jeszcze trzech panów, którzy zagościli w naszych skromnych progach.

Nawiasem mówiąc zdania były podzielone. Dwóch kolegów zdecydowanie broniło Totem Staff, ja i trzeci kolega wybraliśmy opcję z ADAM-ami. Moja żona była bezstronna, choć następnego dnia przyznała, że w tej konfiguracji lepiej wypadają ADAM-y.

Nie jest to tak, że Totemy grały zdecydowanie gorzej, grały inaczej.

Pobawiliśmy się również konfekcją, którą przynieśli Koledzy i okazało się, że Cayin i Leben fajnie zgrywają się, gdy są połączone IC z czystego srebra - Neo-Techy.
Nie wiem co by było, o czym wspominał były właściciel Cayin-a, gdyby np. w miejsce lamp Valvo włożyć mu np. Mullardy. I tutaj zaczyna się cała zabawa. Cayin jest wdzięcznym obiektem do wszelkich eksperymentów. Jest to odtwarzacz mało znany na polskim rynku i co najdziwniejsze nie doceniany. Nie chcę tutaj opisywać jego budowy i podawać danych technicznych, o tym można poczytać w internecie, niestety głownie na stronach obcojęzycznych.


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szkoda, że ta sobota nie była dobrym dniem dla mnie - ale i tak miałeś już tłum w mieszkaniu icon_cool.gif

Dobrze, że trafiłeś na godnego następcę Lektora - gratuluję udanego zakupu!
Z wymianą lamp w Jolce i w PhaSTach nie zdążyłeś, to teraz odrabiasz zaległości icon_wink.gif Lorka i Leben się załapały, teraz ... (teraz to napad na bank albo lepiej wygrana w Lotto icon_mrgreen.gif ).

Z podzielności zdań dotyczącychpołączeń ADAMów i Totemów wynika, że oba zestawy są siebie godne: uniwersalne i neutralne. No i najlepiej grają z (droższym od siebie...) zacnym sprzętem.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koledzy to jest zupełnie inna szkoła dźwięku. Myślę, że Lector lepiej współpracuje z Lorką, choć wielu twierdzi, że jest referencyjnym cedekim do Lebena. Podobnie zresztą jak Ayon CD 1s.
Ayon też mi chodził po głowie, ale co do zakupu Cayina to zadecydował czysty przypadek, ciekawość i jak zwykle cena.

Zmiana kabli, lamp w Cayin-ie przynosi nadspodziewane efekty i zmiany na plus.

Dodam tylko, że cedek ma oddzielną sekcję z wyjściem tranzystorowym i lampowym oraz wydzieloną sekcję zasilania.

Roman
Totem-y i ADAM-y nie są uniwersalne. Grają zupełnie inaczej. Każdy z nas ma swój tzw. dźwięk. Jednemu będzie odpowiadał system, w którym graja Totem-y, innemu w którym grają ADAM-y.
Coś mi się widzi, że brakuje mi tu jeszcze porównania z Harbethami lub Spendorami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marku,
Dla mnie jeżeli obie pary grały w zestawieniu z kilkunastoma wzmacniaczami i końcówkami (bo tyle się chyba nazbierało) i zawsze było co najmniej dobrze, to zasługują na pojęcie "uniwersalne" icon_razz.gif Może wpływ miało zestawienie tych "napędzaczy" oraz źródeł i okablowania...
A może nie do końca moja "uniwersalność" jest obiektywną "uniwersalnością" i przesadziłem z tym pojęciem?
Nie będę kruszył o to kopii, bo mnie się wszystkie te zestawienia które słuchałem u Ciebie podobały lub bardzo podobały. A to, że inaczej grają to już inna sprawa - no i Ty "trochę" więcej ich słuchałeś - a w dodatku w którymś punkcie nasze gusta muzyczne i płytoteki się rozjeżdżają...

To pewnie tak samo jak z CDkami - ma człek kilka o podobnej klasie, ale różnym charakterze, a wybrać jeden ciężko. icon_wink.gif

Cytat

Coś mi się widzi, że brakuje mi tu jeszcze porównania z Harbethami lub Spendorami.

i z Thielami, i z jedenastymi Concertami icon_wink.gif ...
Tylko czemu to wszystko takie duże i takie ciężkie (już nie wspominam o słusznych rozmiarów Infinitkach, ale tu już się nie łapię, bo by mnie chyba moja pani potraktowała czymś ciężkim albo ostrym icon_mrgreen.gif )
Gdzie się podziały te czasy niedużych i w związku z tym mobilnych "Majtków" ? Nie żebym żałował ich brzmienia, bo Sttafy są zauważalnie lepsze - ale małe wymiary i masa były pewnym ułatwieniem icon_wink.gif

Tak sobie jeszcze próbuję przypomnieć - skoro zastanawiałeś się też nad Ayonem to czy FonoMaster jakiś czas temu nie pisał w "Jolce" na temat tego CDka?

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Romanie
Co do Ayona to fakt FonoMaster pisał. Przeważył jednak, jak już pisałem częściowo przypadek i względy finansowe.

Koledzy, którzy w sobotę słuchali kolumn jak wspomniałem mieli zdania podzielone. Jeden z nich był bardzo usatysfakcjonowany Totemami, szczególnie po wymianie IC i później kabli głośnikowych.

W moim odczuciu z Totemami lepiej radzi sobie Baltlab, ale jak zwykle jest to zdanie subiektywne. ADAM-y dzięki "gwizdkowi" wysoko tonowemu lepiej prezentują wysokie tony, szczególnie smyczki, gitary. Totem-y z Lebenem grają natomiast bardziej melodyjnie, ale nie zawracają sobie głowy szczegółami tak jak ADAM-y. Owszem średnica jest ładnie oddawana, bas też, ale ADAM-y są jakby bardziej przejrzyste, może przestrzenne.

Zresztą cały czas "chodzą" za mną Harbethy, których już kilka razy słuchałem, ostatnio też z Cayinem i jestem pod wrażeniem.

Romanie
Gusta mamy dosyć zbliżone. Bardziej się rozjeżdżają w przypadku muzyki począwszy od lat 70 może 80, co nie znaczy że ja nie słucham czasami Twojej muzyki. Po prostu preferuję ostrzejsze klimaty i jazz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skojarzyłem Fono i Ayona - to napisałem ...
No cóż - różnica cenowa między Ayonem a Cayinem jest taka, że na porządne kable starczy...
Zresztą cały czas się zastanawiam, jak z Lebenem znalazł by się Meridan.

Jak widać, korcą Cię zmiany... Jak nas wszystkich icon_biggrin.gif

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mamy już 2012 r. Cayin się już dobrze zadomowił, a IC w postaci srebrnego Neotecha bardzo mu pasuje.
Nie wiem, czy na obecnym etapie warto byłoby coś jeszcze zmieniać, może kolumny i kable głośnikowe np. ADAM-y na Harbhety i Cardas Crosslink na Furukawę. icon_smile.gif

Co do cedeka, to Meriadian również był w kregu moich zainteresowań. Gyby się nadarzyła taka możliwość chętnie bym posłuchał, któregoś z modeli Meridiana w moim systemie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I minął kolejny rok.
Z pewną nieśmiałoscią podchodzę do kwestii reaktywacji tematu. Mam nadzieję, że poza RoRo, Kaczorem, Audionetem znajdzie się jeszcze Kolega/Koledzy pragnący podzielić się swoimi doświadczeniami dotyczącymi użytkowania wzmacniaczy lampowych.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pozdrawiam Muzycznego_gościa

Bez przesady. Wielu Kolegów ma olbrzymią wiedzę w tym zakresie, wielu też słucha muzyki z lampy. Oczywiście nie mam na myśli lampy Alladyna.
Są też tacy, którzy chcieliby zainicjować "bliskie spotkania trzeciego stopnia" z lampą.

Od siebie dodam, że moja przygoda z Lebenem trwa. Choć ciągle brak czasu na eksperymentu rodem z forum Audiostereo.
Na tapecie ciągle temat kolumn. Niestety używane Harbethy nieosiągalne. icon_cry.gif Nie wspominając już o ich cenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zaglądałem tu całe wieki. Widzę, że temat trochę odżył. U mnie nastąpiła całkowita wymiana sprzętu. Mimo zmian obecnie jestem w czasie poszukiwań wzmacniacza. Lampa odpada ze względu na głośniki ale brzmienie "lampowe" jak najbardziej jest w moim kręgu zainteresowań. Przesłuchałem już parę tranzystorów i najciekawiej zagrał Lavardin IS Reference. Dosłownie nasycenie na średnicy i górze jak lampa SET. W ślepym teście nikt nie postawiłby na półprzewodniki. Trochę za mała moc i dlatego teraz czekam na Trigon Energy. Podobno jeszcze gęstszy dźwięk z lepiej wypełnioną dolną średnicą, może ktoś słuchał?
Na ostatek pozostał mi ASR Emiter I ale tu boję się o dopasowanie. Emiter I ma tylko 10 kohm na wejściu a mój dac ma lampy na wyjściu. Co prawda Lavardin też miał 10 k i nie było źle.
Także panowie i z tranzystora może popłynąć dźwięk jak z lampy! icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście, że może płynąć, jak najbardziej. Też tym tematem się interesowałem. Na razie "osiadłem" na Lebenie. A i Sansui X911DG daje mi dużo satysfakcji.
Ostatnio też trochę mało czasu na hobby więc, choć po zakupieniu Harbeth-ów P3ES z Xtenderami zaczynam rozgladać się za kabelakami, które połączą monitory z tymi podstawakami basowymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...