Skocz do zawartości
Belfer54

Przygoda z lampą - z Lebenem i Jolidą w tle

Recommended Posts

Dziękuję Wpszoniaku za przekazane wrażeń. Innymi słowy kable Neotech-a postawiły kropkę nad "i". Ja próbowałem wielokrotnie zmienić IC Neotecha na innym kabel. Choćby  z tego powodu, że ma on tylko 50cm i nie jest wygodny w użyciu. Niestety nie znalazłem innego kabla łączącego Lebena z CD, który mógłby Neotecha zastąpić.

P.S. miło mi, że zaliczasz mnie do zacnego grona.:14_relaxed:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co? Po trzech dniach słuchania muzyki (od rocka po klasykę) za pośrednictwem nowego kabla neotechowego, doszedłem do takiego wniosku, że Leben (taki czy siaki), Lorelei, Omak czy jakiś inny jest tyle wart ile sam on (wzmacniacz), plus/minus to co do niego podłączymy. Spróbuję to wyjaśnić na przykładzie Lebena 300XS. Otóż on sam kosztuje około 10000 zł. Jednak gdy podłączę do niego kabel za przysłowiową złotówkę od strony zasilania i od strony wyjścia do głośników to jego wartość obniży się zasadniczo, bo zagra jak wiele innych w cenie poniżej 5000 zł (ceny podaję bardzo orientacyjnie). Napiszę więcej- nie ma sensu wydawać pieniędzy na dobry wzmacniacz jeśli chce się później przyoszczędzić na kablach lub jakichś akcesoriach (np. służących poprawie akustyki). Mam nadzieję, że się nie zgadzacie z moim punktem widzenia, bo liczę na dyskusję....

Odwrotna sytuacja jest lepsza dla uszu, a gorsza (znacznie) dla kieszeni- wzmacniacz ten sam za 10 000 zł, lecz kable za drugie tyle. Czy wartość takiego zestawu będzie większa niż wzmacniacz za 20 000 zł? Moje doświadczenia sugerują, że mój Lebenek jest w stanie powalczyć o miejsce w szeregu (mało powiedziane) z... np. Octave V 70 SE z okablowaniem dołączonym do opakowania przy jego zakupie (a dopóki nie zmieni mu się bezpiecznika to w ogóle "nie chce grać"! Wiem coś na ten temat...).

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie podyskutujemy Kolego Szanowny :14_relaxed:, bo ja się z Tobą zgadzam. Ciekawe co inny właściciel Lebena (jest wśród nas tylko jedne) lub właściciele wzmacniaczy lampowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hmmm... No OK, zgadzacie się ze mną, więc dyskusji nie będzie. A jeśli napiszę, że utrwalona opinia srebra, który miałby być wyostrzającym, schładzającym przekaz z Lebena 300 (jak i innych wzmacniaczy), który przecież wcale nie jest zmulonym wzmacniaczem, to też się z mną zgodzicie? U mnie zadziałał (kabel srebrny) przeciwnie- uspokoił brzmienie, wzbogacił o harmoniczne i ocieplił. A więc powstał efekt mocno różny do tego uparcie powtarzanego na forach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety opinie o kablach ze srebra są bardzo sprzeczne. Ja mam dokładnie takie same odczucia jak Ty Wpszoniaku. Interkonekt Neotech, który posiadam dokładnie wpisuje się w to co napisałeś wyżej, podobnie wygląda sytuacja z kablem VdH, o którym wielokrotnie wspominałem. 
Celowo nie podaj jaki to model VdH, dociekliwi i czytający wątek wiedzą. :14_relaxed:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Preamp przyjechał.

 

Na razie mogę napisać tylko, że jest ciężki z 10kg lub więcej. Obudowa z 3mm aluminium. Wykonanie daje poczucie obcowania ze sprzętem wysokiej klasy.

Dźwięk hmm słucham od 2h i na pewno preamp nie jest wygrzany. Grał u konstruktora kilka chwil. Ale już teraz mogę powiedzieć, że ilość mikroinformacji jest ogromna. Póki co słyszę bardziej rozbudowaną scenę. Jest bardzo naturalny i prawdziwy. Przeskok jakościowy najlepiej słyszalny w jazzie i klasyce. W elektronice chyba mniej. W każdym razie przetwornik wysokotonowy przy tym pre nie będzie próżnował.

Kilka słów o budowie. W pełni symetryczne dual mono.

Sygnał przechodzi w najprostszy możliwy sposób. Okablowanie jest tak rozmieszczone, że sygnał biegnie tylko z tyłu obudowy. Kable z gniazd in i out są maksymalnie krótkie. Sygnał nie przebiega przez żaden tradycyjny selektor czy potencjometr.

Tor sygnału jest taki:

1. Wejścia

2. Selektor wejść

3. Atenuator

4. Podanie sygnału na siatkę pierwszej lampy - oporowy wzmacniacz napięcia

5. Podanie sygnału z anody pierwszej lampy na siatkę drugiej lampy - oporowy wzmacniacz napięcia

6. Podanie sygnału z drugiej lampy na siatkę trzeciej lampy stanowiącej bufor prądowy (tzw. wtórnik katodowy)

7. Selektor wyjść

8. Wyjścia

Jest drabinka khozmo. Przełączanie odbywa się na przelącznikach magnetycznych. Na obudowie widoczne selektory dają tylko impuls elektromagnetyczny do przełączenia. Gniazda to CMC.

Na razie słucham na lampach Amperexach BB i EHG z ktorych 2 lampy są nowe i wymagajà wygrzania. XLR to Wile 5.1 i Analysis. Zasilający to Wile Moc.

Na razie zdjęcie w kiepskim oświetleniu.

20170804_000523.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witek,
cieszę się, że masz już swoją "zabawkę"! No i ta bateria złącz na tylnej ściance - palce lizać.

A w słabym oświetleniu lepiej lampy się żarzą (tzn. lepiej są widoczne).

Pozdrawiam
PS. Przypomnij ile czasu musiał grać Twój poprzedni WBA zanim osiągnął optymalne parametry?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak dlugo to trudno powiedzieć. Tamten był prostszy. Tylko na 2 lampach, ktore były nowe i wymagaly 50h wygrzania, tak, ze można przyjąć chyba te 50h.

Dziś po 4h grania mogę powiedzieć, że dzwięk z nowego pre jest taki normalny, niczym się nie wyrożniający, a jednocześnie angażujący. Zobaczymy co dalej. Jestem dobrej myśli. Pierwsze wrażenie jest pozytywne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

AudioWitku, bardzo ładny ten twój Ognisty Ptak! Jeśli jeszcze brzmieniowo cię zadowoli, to tylko pogratulować zakupu. :) Z chęcią przeczytam szerszą relację, gdy już nieco mocniej się z nim osłuchasz.

Edytowano przez Kostku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 Lampy nowe to pewnie dopiero za jakis czas bedzie można coś powiedzieć. Na razie wygrzewaj. Tyle czasu czekaleś i jeszcze to przesuniecie w czasie. Życzę jak najlepszych wrażen ze sluchania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że usłyszysz. Jeśli złocony bezpiecznik potrafi wprowadzić zmiany, to co dopiero złocone gniazdo i do tego wykonane z większą precyzją niż zwykłe. To oznacza lepszy styk, mniejszą oporność i pewnie kilka innych rzeczy. W konsekwencji powinno to wpłynąć na efekt końcowy. 

Jakby nie było ja jestem zwolennikiem teorii małych kroków. Jeśli nawet przy pojedynczej zmianie nie zawsze słychać różnice/poprawę jakości dźwięku, już kilka słychać na pewno. I powinien to usłyszeć nawet ktoś z niezbyt wyrobionym słuchem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Angelusie, również lubię drobnymi kroczkami dochodzić do celu... Gdy wymieniałem gniazda w odtwarzaczu nie znalazłem różnicy brzmieniowej, a przecież słyszę wyraziście zmieniane stopki w listwie zasilającej, słyszę zmiany (niekorzystne) gdy kabel zasilający tę listwę opiera się o podłogę (i inne podobne), co opisywałem w innym wątku-

... W każdym razie nie omieszkam opisać, jeśli coś usłyszę.

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Minął czas rozgrzewania się gniazda Inlet G Furutecha. Usłyszałem różnicę, krótko ją określę: POZYTYWNĄ. Nie bałem się, że może ta zmiana zaszkodzić, raczej liczyłem się z tym, że jej nie usłyszę.
Co się zmieniło? Zacytuję samego siebie z miejsca, które (mam nadzieję) znacie- 

"Nowe okablowanie spowodowało łatwiejsze wnikanie w tkankę dźwiękową i co prawda mimo, że nie usłyszałem różnicy w czasie słuchania materiału muzycznego rockowego to w trakcie słuchania „Guitar Quintets” Luigi Boccheriniego, w wykonaniu José Miguela Moreno wraz z kwartetem La Real Cámara byłem kontent z wymiany niklu na złoto (kto by nie był?). Przed wymianą gniazda Jos Miguel Moreno grał na gitarze nie aż tak „śmiało”, był wtopiony w resztę muzyków, można by uznać, że to rzeczywiście bardzo spójny kwintet. Po wymianie instrumenty się „porozdzielały”, a gitarzysta stał się solistą. Właściwie poza podwyższoną separacją i zwiększoną rozdzielczością nic się nie wydarzyło, ale czy to jest mało?

Próbowałem odczytać jaka firma produkuje gniazda dla Lebena, ale nie odkryłem żadnych informacji na obudowie, więc przypuszczam, że ten, naprawdę solidny „no name”, ma wtyki z niklowanego brązu. Więcej informacji uzyskuje się od Furutecha. AC Inlet „G” jest gniazdem zasilającym, w którym metalowe części wykonano z czystej miedzi pokrytej  24-karatowym złotem. Przewody mocowane są poprzez lutowanie. Korpus gniazda wykonany jest z Nylonu."

foto_reprezentacyjne_gniazda_rca_iec.jpg.9a2bf8d79a9da34fe8dbead6244a503b.jpg

Pozdrawiam wszystkich!

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pre wygrzane. Co mogę napisać o preampie. Wszystko to co do tej pory :) Na pochwałę zasługuje stereofonia. Nie jest to pre, ktore wprowadza swój charakter. Jest takie jakie zaaplikuje się lampy. Nie muszę chyba pisać o upożadkowaniu dzwięku bo to podstawowa jego funkcja. Jesli ktoś mysli o lampowej słodyczy, zmiękczeniu dzwięku to jest to kolejne urządzenie lampowe zrywajace z tym stereotypem. Ja bym moze tylko dopisał, ze pre nadaje dzwiękowi z koncowki tranzystorowej życia.

Pojawił się opis pre na fb producenta i jako, ze jestem fanem rodzimych produktów, za jego zgodą postanowiłem go zamiescić.

Przedwzmacniacz w systemie audio jest wzmacniaczem napięcia sygnałów pochodzących ze źródeł dźwięku (np. odtwarzacz CD, gramofon, DAC). Jego podstawowym zadaniem jest dostarczenie wzmacniaczom mocy podłączanym do jego wyjścia sygnałów o określonych wartościach, zgodnych ze standardami audio. Poza tym jego przeznaczeniem jest kreowanie brzmienia, zwłaszcza jeśli chodzi o przedwzmacniacze lampowe gdzie pozytywny wpływ na barwę, pasmo akustyczne i dynamikę jest wyraźnie zauważalny. Inną funkcją przedwzmacniacza, która dostępna jest w bardziej rozbudowanych systemach jest zintegrowany z preampem układ sterowania służący do selekcji sygnałów wejściowych i wyjściowych. Najlepszym rozwiązaniem jest tu korzystanie z dobrej jakości przełączników (tzw. przekaźników), które ograniczają do minimum wpływ na sygnał audio. Możliwie jak najkrótsze przewody sygnałowe, także przyczyniają się do uzyskania jak najwyższej tzw. kultury pracy sprzętu. Jego tor audio (w 100% lampowy) opiera się na trzech lampach typu ECC88. W wyjściowej wersji tego modelu są to lampy 6922EHG. Preamp posiada zintegrowany zasilacz o poczwórnej filtracji bez zastosowania stabilizujących elementów półprzewodnikowych. Filtracja zrealizowana jest wyłącznie na elementach dyskretnych w postaci rezystorów oraz kondensatorów. Drugą zintegrowaną sekcją układu jest zasilacz żarzenia lamp, który dla zapewnienia jak najlepszych warunków pracy przedwzmacniacza dostarcza ich żarnikom prąd stały. Podobnie jak w zasilaczu anodowym zastosowana jest tu poczwórna filtracja eliminująca zupełnie zakłócenia sieci energetycznej. Transformator zasilający umieszczony jest w ekranowanej puszcze (eliminacja wpływu pola transformatora) zalanej żywicą dzięki czemu pracuje bezgłośnie.  Preamp Firebird posiada dwa lampowe stopnie wzmocnienia napięcia i wtórnik prądowy (tzw. bufor) w każdym z kanałów. Pozwala to uzyskać duże wzmocnienie, a także przyczynia się do wyeksponowania maksimum charakteru lampowego brzmienia. Umożliwia także uzyskanie różnych rodzajów brzmienia tylko poprzez wymianę lamp. Dodatkowo pierwsza lampa nie musi być identyczna jak dwie pozostałe, ponieważ jej dwie wewnętrzne triody (ECC=duotrioda) obsługują jednocześnie obydwa kanały. Przy wymianie lamp konieczne jest posiadanie tylko jednej ich pary. Trzecia lampa musi być jedynie odpowiednikiem elektrycznym ECC88.  Przedwzmacniacz Firebird oferuje brzmienie bardzo naturalne z szeroką możliwością jego edycji poprzez stosowanie różnych lamp. Można stosować wszelkie odpowiedniki lampy ECC88 np. 6922, 6N23P, 6N23P-EW, 6DJ8 itp. Żywotność lamp tego typu może sięgać nawet do 10 000h. Użycie na wyjściu bufora prądowego pozwala dopasować przedwzmacniacz nawet do najbardziej wymagających wzmacniaczy mocy. Dzięki temu preamp może współpracować zarówno ze wzmacniaczami zintegrowanymi jak i końcówkami mocy.  Firebird posiada bardzo solidną metalową obudowę (całość w podstawowej wersji ma masę około 6kg), aluminiowe gałki o średnicy 30mm, metalowe nóżki, solidne markowe przełączniki, gniazda RCA, IEC oraz dedykowany system selekcji źródeł i podłączonych odbiorników. Przełączanie sygnałów odbywa się za pomocą przekaźników mechanicznych (najlepsza separacja sygnałów oraz transparentność) umieszczonych w bezpośrednim sąsiedztwie gniazd wejściowych i wyjściowych. Pozwala to na uniknięcie prowadzenia sygnałów audio podatnych na zakłócenia do selektorów na przednim panelu. Selektory na przednim panelu służą jedynie do sterowania niezależnymi od toru audio mikrokontrolerami, które wtórnie załączają odpowiednie przekaźniki co pozwala użytkownikowi wybrać źródło lub odbiornik, które go interesują.

Firebird Dual Mono – najwyższy model linii przedwzmacniaczy Firebird obsługujący sygnały zbalansowane. Preamp taki zbudowany jest w oparciu o dwa w pełni odseparowane od siebie moduły wzmacniające. W takim rozwiązaniu w jednym kanale pracują trzy lampy elektronowe typu ECC88, a w całym urządzeniu aż sześć. Jest to niezbędne do obsługi sygnałów symetrycznych (zbalansowanych) gdzie wzmocnieniu podlega dwa razy więcej sygnałów niż w przypadku standardowych systemów niezbalansowanych. Każdy z kanałów posiada w tej wersji niezależny zasilacz anodowy, zasilacz żarzenia oraz transformator zasilający więc separacja kanałów (stereofonia) jest tutaj na najwyższym poziomie. System selekcji wejścia/wyjścia pozwala na wykorzystanie układu Dual Mono także w przypadku korzystania z wejść niezbalansowanych. Przy wyborze tego typu źródła każdy z kanałów podawany jest na osobny moduł lampowy preampa (z własnym, oddzielnym zasilaniem). Firebird Dual Mono umożliwia także konfiguracje mieszane czyli np. sygnał zbalansowany wejściowy po wzmocnieniu przez preamp może być podawany na wyjścia niezbalansowane. Podobnie sygnał wejściowy niezbalansowany może być podawany na wyjścia zbalansowane XLR. Pozwala to wykorzystać system przełączania sygnałów we wszystkich możliwych konfiguracjach.  Firebird Dual Mono podobnie jak jego mniejsze wersje może być także doposażony w moduł pozwalający na współpracę z wkładką gramofonu typu MM lub portem USB jako DAC zachowując przy tym 100% architekturę Dual Mono we współpracy ze źródłem każdego rodzaju

Edytowano przez audiowit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witek,

WBA stosuje chyba kilka różnych obudów do preampów - jaka jest szerokość Twojego (albo najlepiej wymiary...)?

Fajnie by było podłączyć ten preamp do Lorki - tylko nie pamiętam, czy Lorka może działać jako końcówka mocy.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Można ale nie ma sensu bo w Lorce jest dokladnie takie pre jak w Absolutorze Pana Markówa(czyli bardzo dobre). Markow pokazywał mi gotowa płytę stosowaną w Absolutorze. Jak wiesz jestem za upraszczaniem toru.

Wymiary pre 40szer,35głeb,9 wys. Waga okolo 10kg.

W tym momencie P. Piotr stosuje gięta 3mm aluminiową obudowe. Poprzednie moje pre ma obudowę stalową z aluminiowym frontem. Byl krotki okres z akrylowym frontem. Generalnie wymiary obudow mozna sobie ustalić jeśli oczywiscie są to wymiary nie wplywajace negatywnie na rozlozenie elektroniki.

Myślę, ze obecne obudowy WBA są na tyle dopracowane, że długo się nie zmienią.

Właśnie w tym momencie trwają rozmowy nad następnym urzadzeniem z tej firmy. Kształty i wymiary. To mocno zaawansowany prototyp. Myślę, że przed Świętami będę mógł go pokazać. Już w tym momencie wywołuje lekki dreszczyk emocji. Napewno będzie to petarda ;)

Jak tu pogodzić funkcjonalność, firmowy sznyt i jeszcze zmieścić w środku to żelastwo...

 

Edytowano przez audiowit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Coś mnie tkneło i zmieniłem lampy e88cc między zestawami w preampach. W głównym systemie wylądowały Haltrony z Harleen nos. Rok produkcji niestety nie jest mi znany ale wydawać by się mogło, że są niższe klasowo od ampereksów BB.

Teoretycznie Haltrony to przebrandowane mullardy. Ale grają zupelnie inaczej. Świeżoo, swobodnie, ultrarozdzielczo z miłymi wysokimi tonami. Bas w niewygrzanych lampach był subwooferowaty. Teraz jest krotki i głeboko-potężny. Zobaczę ale chyba te haltrony na złotych nóżkach zostaną w głównym systemie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witek,

zdaje się, że Lorelai u Ciebie znowu pod prądem !

Sprawdzałeś jak gra na różnych kablach zasilających? Bo nie przypominam sobie tutaj takiego tematu...

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do tej pory nie wpadłem na to zeby zrobić na niej testy kabli zasilajacych. W komplecie z nia dostałem dziwny kabel. Niby ,,komputerowy'' ale wyglada na profesjonalny. Na nim gram.

Tak, Lorka cieszy moje uszy. Zamiast telefunkenow El 84 Lorka gra na duzo tanszych ruskich 6p14p K. Zobaczymy, narazie siè wygrzewają. Mój kolega bardzo je polecał. Slucham go bo jest bardzo osluchanym audiofilem i ma duze doswiadczenie. Zobaczymy czy przypadną mi do gustu. Narazie mogę powiedzieć, ze bardziej dociażajà dzwiek ale są mniej dźwięczne. Dzwiecznosci akurat Lorce nie brakuje i moze to dobry trop...zobaczymy.

A tymczasem stalem się kolekcjionerem lampek e88cc. Zjeżdżaja do mnie z calej Polski i wszystko na to wskazuje, ze z Anglii również :). Moje pre będzie miało niezły zapasik...

Po sprawdzeniu. To chyba jednak zwykly kabelek. A mimo to Lorka fajnie na nim pogrywa :)

20171023_213751.jpg

Edytowano przez audiowit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, audiowit napisał:

Do tej pory nie wpadłem na to zeby zrobić na niej testy kabli zasilajacych.

No to masz parę możliwości do przetestowania...

A co do tego, że niektóre sprzęty grają dobrze na zwykłych kablach - to nic nowego.
Np. sporo starszych sprzętów ma kabel sieciowy zamontowany na stałe i doskonale gra na takich standardowych "sznurówkach od lampki nocnej" (nie tylko Sansui ale i np. stare Yamahy).

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W tym temacie pojawiają się często stwierdzenia o wzmacniaczach Jolida z "amerykańskiej produkcji", z "okresu produkcji w Chinach", itp. Z poniższego linku wynika, że Jolida nigdy nie produkowała wzmacniaczy w USA, a nawet nigdy ich nie projektowała w USA. Firma jest jedynie dystrybutorem produktów firmy Shenda Corporation z Szanghaju. Wszystkie projekty pochodzą z Chin i tam są też produkowane gotowe urządzenia. Rozróżnianie w jej działalności okresów "amerykańskich" i "chińskich" nie ma w tej sytuacji sensu. 

http://www.jolida.fr/jolida_history.htm

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...