Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Kostku

Tanie granie...

55 postów w tym temacie
Guten Abend.
Interesuje mnie tylko 2.0, soczyste stereo.
Szukam taniego gó**a do małego pokoju. Kiepskie monitorki i gówn**na elektronika. Chciałbym wzmacniacz, CD, ewentualnie jeszcze tuner. Czyli, że może być żałosna miniwieża, ewentualnie amplituner/wzmacniacz + CD. Ciul tam. Ma grać dużo lepiej niż Sony FH-414, ma go niszczyć na dzień dobry. Oczywiście nadal ma być to gówn**ny sprzęt (patrz: cena). Średnica nie ma prawa być schowana, muszę ją wyraźnie słyszeć. Niech to gra ciepło i będzie uniwersalne, bo wszyscy wiemy z czym się wiąże prog-rock: klasyczna, sryczna, jazz, srezz, itp.
Swego czasu tu na forum ktoś sprzedawał za 600zł miniwieżę Onkyo, zestaw na gwarancji, zadbany, Z PILOTEM! Kocham piloty, kocham leżeć na krześle.
Łączę pozdrowienia. Edytowano przez RoRo
Wątek z "g..." źle wygląda. Zmieniłem tytuł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To Ty też się pochwal, to nic nie kosztuje.
Jeśli leżysz na krześle, to taki mały jesteś (Krasnolud?), krzesło masz takie duże, czy może stałeś się fakirem?
A za 600-700zł można złożyć fajnie grający zestawik. Z pilotem może być gorzej. Kolumny oczywiście standowe. Masz je na czym postawić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam duże, muzykalne krzesło.
Standy też mam, takie z wymienialną górą, każde monitory postawię.
Pokój 20m2, ale będę siedział 1,5m od sprzętu, więc nie musi mieć dużej mocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ok, ale trudno będzie. Jakiś czas temu było dużo fajnego i niedrogiego sprzętu. Teraz znaleźć coś dobrego w tym budżecie, to prawdziwe wyzwanie. Interesuje Cię kupowanie po trochu, np. osobno kolumny, wzmacniacz, CD? Czy jednak jakaś kompletna wieżyczka (koniecznie z pilotem)? Ale wiesz, że w drugim przypadku brzmienie pewnie będzie gorszej jakości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdaję sobie sprawę, że wieżyczki mogą być marnawe i lepiej od nich zagrają klocuchy. Natomiast piloty kocham (przez to krzesło), ale to nadal kwestia otwarta.
Za takie pieniądze, to tylko używany sprzęt, rzecz jasna. A właśnie przy używanym rodzi się problem, czyli moje schizy. Trzęsę portkami, że napęd będzie głośny, laser coś-nie-tego, głośnik padnie, bo poprzednik dawał czadu (ja nigdy tak mocno nie odkręcam), wzmacniacz zacznie szumieć itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż. Tego nikt nie przewidzi. Ale nawet nowy sprzęt nie zapewni Ci spokoju ducha. Może w okresie gwarancji. Ale ta się na ogół szybko kończy icon_biggrin.gif
Moim zdaniem klocki, które kiedyś sporo kosztowały mają większe szanse "przeżycia" niż nowsze wieżyczki mini i mikro, czy nawet te duże, ale z najtańszych rejonów cenowych. Czasami trzeba zaryzykować. Szczególnie gdy finanse są ograniczone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli dopadnie mnie jakieś słodkie delirium, to zwiększę budżet do ~1000zł. W tej cenie można mieć Onkyo CS-545. Pójdę posłuchać, bo podejrzewam, że gra jak... kupa. Kiedyś słuchałem Pianocrafta E330 i był absolutnie koszmarny i tragiczny. Brzmienie było jakieś zabawkowe, plastikowe niczym Sony FH-414. Po tym Onkyo nic więcej się nie spodziewam, więc po takim odsłuchu wbijam na Allegro i szukam starych, ale jarych klocuchów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To szukaj a jak coś znajdziesz, to daj znać i może razem się zastanowimy co to jest warte. W końcu, to naprawdę nie wiem jakiego sprzętu szukasz icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też trochę nie wiem. icon_biggrin.gif Miniwieża za 1000zł zupełnie wymięknie przy starych klockach za tyle samo. Tylko sprawa się rozchodzi o głupiego pilota. No i trzeba czyhać na okazje. Najchętniej to bym se postawił amplituner stereo, CD i kolumny podstawkowe.

Peace!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to o co chodzi? Stawiaj sobie. Amplitunery częściej jakoś są sprzedawane z pilotami, więc jest szansa taki kupić. Najbardziej awaryjny w tej trójcy może być odtwarzacz CD. Ale można kupić używany za 50-100zł. i w razie czego nie będzie żal. Ktoś powie, że za tyle to szajs (używając Twojego ulubionego określenia, tyle, że w innym języku icon_wink.gif ), ale niekoniecznie. Można znaleźć niezłe tanie Philipsy, Kenwoody czy Sony, które nieraz dłużej pograją niż te nowe "plastiki". Pisałem kiedyś, że kupiłem dla kumpla fajny sprzęt za 430zł. (CD, wzmacniacz, kolumny standowe). Kabli nie wliczam. I naprawdę dobrze grało aż sam byłem zdziwiony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aktualnie mój zestaw to 20-letni Sony CDP-S37 + V-Jays, które są najlepszymi słuchawkami na tej półce cenowej, jakie w życiu słyszałem, a w temacie słuchawek jestem akurat dużo bardziej oblatany niż głośników. Ten Sony gra bardzo ciepło, do V-Jays to pasuje. Płytki się kręcą mega cichutko, mega. Można usiąść 30 centymetrów od niego, powyciszać muzykę i w ogóle pracy napędu nie słychać. Oczywiście, nie ma pilota. Ale w sumie pilot bardziej by się przydał do amplitunera, bo CD włączam i na ogół nie ruszam, a głośność lubię zmieniać. Tylko problem z nim jest taki, że jak jakiś słoń wejdzie do pokoju i stara podłoga się zatrzęsie, odtwarzacz drgnie, to płyta może przeskoczyć. Jak jestem sam i leżę na krześle, to płyty nie przeskakują. Chyba faktycznie za stówę bym kupił lepszego cedeka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A nie można by go odizolować od drgań podłogi? Postawić na ciężkiej płycie kamiennej a pod samym odtwarzaczem gumowe czy filcowe podkładki?
Inny, trochę szalony ale być może skuteczniejszy sposób, to zrobienie półki, która byłaby przymocowana do ściany. Na sztywno. Ściana nie drga (raczej). I CDek nie byłby narażony na wibracje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zostawię sobie tego plejerka Sony CDP-S37. Jest cichutki, gra cieplutko, na drgania coś zaradzę. Może przepuszczony przez amplituner nie będzie mocno partaczył na głośnikach, bo z V-Jaysami to on się zgrywa superancko...

Czyli potrzebuję dwie rzeczy:
- amplituner (200-400 polskich zdewaluowanych złotych),
- monitorki (300-400 polskich zdewaluowanych złotych).

W najgorszym wypadku (wspomniane wcześniej delirium) wyjdzie mi 800zł.
W przyszłości powalczę też o nowy CD, ale akurat to jest najgorszy rodzaj zakupu: mam laserofobię, toleruję tylko mega-ciche napędy. Kolumny i amplituner jestem w stanie kupić w ciemno, niech się dzieje wola fatum, ale o CD nie ma mowy, żeby kupować bez autorskiego zbadania napędu. Zresztą, czemu ja pieprzę o CD, teraz jedziemy po dwie wymienione wyżej rzeczy.


http://allegro.pl/tannoy-mercury-f1-idealn....html?source=oo
http://allegro.pl/yamaha-rx-550-rewelacyjn...2926687770.html
(pilot uniwersalny...?)
Od zatrzęsienia jest w tej cenie Yamah, Pioneerów, Denonów i Sonych. Płaczę ze śmiechu, jak te aukcje przeglądam.

Uszy sobie tym gó**em pokaleczę i dopiero będzie heca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nadciąga noc. Księżyc w pełni. Mój umysł łagodnie się rozjaśnia. Ostatnie objawy delirium wyzionęły ducha. To już koniec mojego wątku.
Siedzę na łóżku w pozycji leżącej. Sony CDP-S37 z prawdziwą gracją wprawia w ruch obrotowy krążek Wishbone Ash. Powieki opadają, aby uszy mogły szeroko się otworzyć. Ten moment szerokiego otwarcia skrzętnie wykorzystują szwedzkie V-Jaysy.

Nic nie kupuję. Mało kasy, niemożność odsłuchu. Kończyć tę błazenadę.

Umarło gówno, niech żyje gówno!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Faktycznie, coś w ten deseń. Oj, Tomek, Tomek. Ale ja jeszcze nie kończę tak ostatecznie. icon_razz.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podoba mi się ten wątek, choć nie podoba jego tytuł. icon_wink.gif

Gratuluję zachowania zdrowego rozsądku i nie ulegania emocjom typu "szybki frajer". Sprzęt nie ucieknie a dobry wybór będzie lepiej smakować.
Ja zacząłem swój ulepszać pod przymusem, gdy po 12 latach padł mi odtwarzacz CD w wieży Technicsa.
Ponieważ odtwarzacz DVD postępuje z płytami CD z finezją troglodyty, kupiłem na Allegro używany odtwarzacz Denona.
I wsiąkłem - na starych słuchawkach AKG-K400 usłyszałem na swoich doskonale znanych płytach tyle nowych dźwięków, że już nie odpuściłem, póki po kawałku nie wymieniłem całego toru. Słuchawki wymieniłem dopiero w zeszłym miesiącu (sprzedałem za dobrą cenę) a ten odtwarzacz z Allegro nadal nadaje - już ponad 10 lat u mnie i pewnie tyle samo u poprzedniego właściciela...

Tobie też tak radzę - wydaj po kilkaset zł rocznie a po kilku latach będziesz zadowolony! icon_wink.gif

Ale mimo iż masz sprawny CD, wymianę toru zacząłbym właśnie od niego - wtedy zrozumiesz po co to całe zamieszanie... icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

co za Denona masz ?



Odtwarzacz CD to stary DCD-680.
Nie do zdarcia i dogonienia jakościowo. Na razie... icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A nie można by go odizolować od drgań podłogi? Postawić na ciężkiej płycie kamiennej a pod samym odtwarzaczem gumowe czy filcowe podkładki?
Inny, trochę szalony ale być może skuteczniejszy sposób, to zrobienie półki, która byłaby przymocowana do ściany. Na sztywno. Ściana nie drga (raczej). I CDek nie byłby narażony na wibracje.


Aktualnie odtwarzacz ma gumowe nóżki i stoi na drewnianym stoliku, który nóżki ma filcowe. Jak jestem sam, to jest ok, ale jak słonie przewalą się przez pokój, to potrafi przeskoczyć. Może położyć go na coś mięciutkiego, gdzie mógłby się zapaść i wtulić, np. na słynnego jaśka? Półką nie będę ściany dziurawił, bo to zbyt krótka inwestycja, i tak planuję za jakiś czas nowy CD.


Pytanie...
Za sześcioma górami jest sobie starawy amplituner. Żyje nawet dobrze, lecz cierpi na chorobę zwaną "kiepski S/N". Na głośnikach wystarczy odsunąć się 30-40cm i już szumu nie słychać, lecz na słuchawkach rozmaitych choroba tego starca daje się we znaki. Czy dobry wzmacniacz słuchawkowy i odpowiednie wyregulowanie poziomów głośności pomoże zamaskować chorobę starca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasne icon_idea.gif Przecież wzmacniacz słuchawkowy podłączysz pod CD a nie amplituner. A za ścienną półeczkę i nowy odtwarzacz CD podziękuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, ale ja bym chciał Noc Muzycznych Pejzaży bez szumu posłuchać, a nie tylko CD i dlatego pytam o amplituner. icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kolumny Ci tylko pokazują co jest w sygnale. Czyli gdzieś wcześniej wkradają się szumy. Nie wykluczone, że właśnie w amplitunerze. Więc jeśli podłączysz wzmacniacz słuchawkowy do amplitunera, to im lepszy będzie ten pierwszy, tym bardziej pokaże niedoskonałości drugiego.
Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę, bo z techniką słuchawkową bardzo mało mam do czynienia. Po prostu nie lubię tak słuchać (a nie muszę).
Co do "Nocy Muzycznych Pejzaży", to przypomniałeś mi, że dawno nie słuchałem tej audycji. Kiedyś nagrywałem nawet na dobry magnetowid stereofoniczny (jakość była niezła a miałem możliwość czasowego włączenia i wyłączenia). Później zgrywałem ciekawsze utwory na CDRy a "Ocalić Od Zapomnienia" zazwyczaj w całości z tytułami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0