Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Gucio1916

Kable kabelki-do wzmacniacza Grundig FineArts V3.

Recommended Posts

Jak narazie zaznajamiam się z nowym systemem, więc sam nie wiem co chciałbym zmienić.
Napewno chciałbym aby górne pasma nie były brzęczące i męczące, miękkie wokale, dół pasma nie rozlazły, ogólnie dynamicznie, detalicznie i ciepło jeśli to możliwe, ładna scena:)
Jak wypadają DaVinci w porównaniu do:
- Klotz LY225
- Procab LS25
i jak się mają powyższe wypowiedzi do prawdy:
http://www.audiostereo.pl/alphard_da-vinci...06-4338-12.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem są najlepsze i takie jak opisujesz, jak chcesz by grały. Mam te kable w domu, ma je kilku forumowiczów, mogą opisać, miał je mój kolega Brodacz11.
Jedno, co mogę napisać, to faktycznie te kable muszą się trochę wygrzać. Nie wiem ile, kilkadziesiąt godzin (plus ,minus)? Zwróć uwagę, że opinie są raczej na świeżo po kupieniu kabelków. Mogły być właśnie nie wygrzane. Poza tym mogły po prostu pokazać jakie wady mają te tanie systemy, do których były podłączone. Jakieś gorsze kable (choć pewnie niewiele tańsze) mogły maskować te defekty brzmienia.
U mnie z w różnych zestawieniach pokazały dość miękką, ale rozdzielczą górę, ładną, soczystą średnicę i dobre nieprzerysowane niskie tony. Stereofonia i sporo "powietrza". Dlatego je tak często polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam Da Vinci i prawdę mówiąc mocno się zdziwiłem czytając opinie z linka.
Nic z opisanych nieprzyjemnych wrażeń nie wystąpiło u mnie, ani w obecnym systemie ani wcześniej ze wzmacniaczem i odtwarzaczem cd Yamahy (przy tych samych kolumnach), więc albo kable "nie grają" (jestem "kablo-sceptykiem" ) albo, jeśli "grają", to te robią to dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adamc, zaznaczę od razu, że piszę z całą sympatią dla Ciebie.
Jak możesz być kablosceptykiem, nie rozumiem? Masz dobrej jakości zestaw, który pozwala na usłyszenie różnic pomiędzy kablami. Podłącz jakieś kiepskie a później znów Alphardy. Nie usłyszysz różnicy? Jeśli słyszysz, to jak możesz wątpić, że grają? A jaka to różnica jeśli zamiast dobrych podłączy się bardzo dobre? Wiem. Nieraz mniejsza skali ogólnej. Ale te różnice, to co się poprawiło bywa bardzo istotne w odbiorze muzyki.
Czyli jeśli podłączysz zupełnie kiepskie a później dobre i wyraźnie słyszysz, że są różnice, to znaczy, że wynikają one z czegoś. Z czego? Ano z rodzaju przewodnika z jego jakości, czystości materiału, jego składu, geometrii żył a także z rodzaju dielektryka (izolatora) i rodzaju oraz jakości ekranu (to bardziej tyczy się interkonektów).
Każda różnica z fizycznego czy chemicznego punktu widzenia musi wprowadzać zmiany w dźwięku, ponieważ wprowadza zmiany w sygnale elektrycznym. I nie trzeba tu wiary.

A co do Alpharda, to doczytałem uważnie te recenzje. Obydwie pisane na świeżo po zakupie kabli.
Nie zdążyły się po prostu wygrzać. Ja także zauważyłem na początku, gdy były świeże takie ostre, niespójne granie. Ale przeczekałem. Kilka dni, po kilka godzin grania i jest dobrze.
Recenzenci jak z koziej dupy trąba, kurtka na wacie icon_twisted.gif . Chyba za jakiś czas umieszczę tam własną, bo skrzywdzili te kable niemiłosiernie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój kablosceptycyzm wynika z dwóch spraw:
1. Nigdy nie zrobiłem nawet namiastki testu jakiegokolwiek połączenia. Raz z umiarkowanego chyba "audiofilstwa" oraz zdeklarowanego lenistwa icon_wink.gif, dwa z obawy, że okaże się że jednak grają, a ja to słyszę, no i zacznie się karuzela z kablami, a dopiero co ze sprzętem się skończyła icon_wink.gif
2. Jestem zdecydowanie humanistą, fizyka jest mi obca właściwie, a o prądzie wiem tyle, żeby mnie nie kopnął podczas wymiany np. gniazdka w ścianie bez wyłączanie bezpieczników (lenistwo). Biorąc pod uwagę pełen zestaw cech "niewiernego Tomasza" - jak nie usłyszę to nie uwierzę, a wiedza o prądzie, w swojej skromności, w żaden sposób nie tłumaczy (mi) związku brzmienia z przewodem zastosowanym, no, może poza przekrojem wystarczającym. To jak z rurą i wodą - musi być dość gruba, żeby woda swobodnie leciała przez nią ale jeśli jest dość gruba (rura) to czy taka czy siaka - jeden diabeł.
Nie sprawdzam (czy rzeczywiście jeden) z powodów podanych w punkcie 1 icon_wink.gif
Z powyższych powodów nie jestem również zdeklarowanym przeciwnikiem poglądu o "grających kablach".
Czytając różne tutaj toczące się dyskusje korci mnie co i rusz jakieś eksperymenty przeprowadzić ale póki co lenistwo ratuje mnie przed tym ryzykiem skutecznie icon_wink.gif
Podsumowując, zakładam możliwość, że jednak "kable grają" co nie znaczy, że ja to usłyszę. Myślę, że tu wrażliwość słuchu ma duże znaczenie. Póki co nie usłyszałem i stąd sceptycyzm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze jedno pytanie, jak się mają kable Nameless Black Mini Line SP-SE (http://www.allegro.pl/przedmiot,nameless-black-mini-line-sp-se-25-m-jubileusz-bcm,3394449610.html) w porównaniu do Alphardow Da Vinci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też jestem ciekaw, bo nie mam pojęcia.
A może kup je i sprawdź? Możemy później w ramach testów się wymienić. Podeślę Ci Alphardy a Ty mi Namelessy icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zabawy ciąg dalszy:)
http://allegro.pl/alphard-da-vinci-2x4mm-k...3445768780.html
zakupione i podłączone, jak się wygrzeją to zdam relacjęicon_smile.gif
http://allegro.pl/nameless-black-classic-l...3434881265.html
zakupione i czekam na dostawę.
Teraz mam jeszcze pytanko, jakie wtyki zastosować do kabli głośnikowych, bo z racji grubości kabla i dostępu do gniazd, goły kabel było strasznie trudno wpiąć w system:(
Co polecacie?
Jakby ktoś wiedział/widział Finearts CD3 w rozsądnych pieniążkach i stanie to chętnie przytule;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kabelki jedne jak i drugie potrzebują trochę czasu na wygrzanie. I nie załamuj się jeśli po kilku godzinach dźwięk będzie nadal ostry, płaski, czy mało zróżnicowany. Tu trzeba kilka dni solidnego grania po kilka godzin.
Jakie wtyki? Najlepiej widełkowe (solidny docisk do gniazda) albo bananowe (wygodniejsze w podłączaniu) ew. BNC.
Sposób mocowania kabla we wtyku też jest ważny. Osobiście odradzam taki na śrubki.
Chyba, że "napędzają" one coś w rodzaju beleczki (przepraszam za wyrażenie icon_wink.gif ), która dociska kabel do wtyku. Raczej szukaj takiego mocowania, gdzie jedna część wtyku poprzez dokręcanie do drugiej zaciska kabel.
Możesz poszukać i dać tu linki, bo ja na razie nie mam czasu Ci wyszukać. Może w sobotę.
Wtyki oczywiście najlepiej by były złocone lub rodowane. Najlepsze będą z dobrej miedzi (nieraz kriogenicznej) albo z brązu fosforowego. Ewentualnie ze srebra. Ale podejrzewam, że takich nie kupisz ze względu na cenę.

A tak na marginesie, to Alphard bez problemu wchodzi w gniazda Fine Artsa. Wiem, bo podłączałem.
Jesli nie chcesz się męczyć z podłączeniem w szafce, to wyciągnij wzmacniacz, podłącz kable, solidnie dociskając zaciski a następnie przełóż kable od przodu szafki do tyłu a za nim wzmacniacz z podłączonymi już kablami, powoli wyciągając kable w kierunku kolumn.
Najlepszy wtyk, to jego brak, więc spróbuj jak Ci radzę.
Oczywiście przed włączeniem wzmacniacza sprawdź, czy kable się nie wysunęły ani nie poluzowały w zaciskach. Raz na jakiś czas trzeba je trochę dokręcić, bo się luzują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...