Skocz do zawartości
karp

Czego słuchasz??

Recommended Posts

Napisano (edytowany)

Główny utwór ścieżki dźwiękowej do filmu "Jacob's Ladder", którą napisał Maurice Jarre. Dobry soundtrack, świetnie współgra z obrazem. Sam film, uch, zostaje w pamięci. Prawdopodobnie najbardziej przerażające kino, jakie dane mi było oglądać, i zarazem jeden z najlepszych filmów.

Edytowano przez Adi777

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A jak postrzegacie nowy album Jarre-a?

Ukazał się także w wydaniu specjalnie na słuchawki nagrany techniką Binaural.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Wole starsze dokonania JMJ. Słuchałem dwa razy i .... nie powala.😏. JMJ słucham od 1976. Jeszcze z czasów Jerzego

Kordowicza.

Dziś polecam Marillion i płyte Fugazi. Na zachęte utwór tytułowy. Cały jest fantastyczny, ale od 4 minuty i 30 sekundy to miód na uszy. Nie polecam wykastrowanej wersji remastrowanej.

 

 

Edytowano przez Rega

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Słuchanie YES proponuję rozpocząć od Tales From Topgraphic Oceans z 1973 roku.  To brylant.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

@Chyba Miro 84 - w latach 80 miałem (gdzieś tam jeszcze leżą) całą dyskografię Marillion na kasetach. Łącznie z płytami bootlegowymi. Polecam płytę Missplaced Childhood.  Myślę, że Marillion z Fishem to mistrzostwo w dziedzinie rocka progresywnego.

Edytowano przez Rega

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Też stosunkowo niedawno słuchałem Yes. Nie wiem czy nie "przez" @Rega 🤔

Na razie dalej osłuchuję Hall & Oates, ale dzięki koledze następny w kolejce jest Marillion :D👍 Dzięki za przypomnienie 👍

Edytowano przez JaZz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No, tak - młodsi Koledzy często nie zdają sobie sprawy jak wiele dobrego działo sie w muzyce w ubiegłym wieku. Czasem staram sie przypomnieć niektóre wartościowe rzeczy. Tak było z Genesis, Yes, Marillion, itp, . Teraz czasem mi smutno, że młodzi ludzie nie znają takich pereł muzycznych, a gustują w .....,, proszę sobie dopisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
14 minut temu, Rega napisał:

Teraz czasem mi smutno, że młodzi ludzie nie znają takich pereł muzycznych, a gustują w .....,, proszę sobie dopisać

Polecam Slayer, jeden z ulubionych zespołów mojego ojca 😏 Jest parę lat starszy od Ciebie 😏

Perełki były nie tylko w ubiegłym wieku. :P

Ja to w ogóle muszę zabrać się za klasykę, tylko nie wiem od czego zacząć. Pamiętam że był temat na forum. Kiedyś tam zajrzę. 

Edytowano przez JaZz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Kolega wspomniał Vangelisa - jest płyta na której Vangelis tworzyl muzykę a Anderson (wokalista Yes) śpiewa. To Friends of Mr Cairo. Bardzo dobra płyta.

 

Edytowano przez Rega

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Rega napisał:

Bacha i Mozarta

Nie no wiadomo że kojarzę największych kompozytorów,  ale jakieś konkretne wykonania polecisz? Kompletnie nie wiem od czego zacząć. Jak się upre to pogoogluje coś w sumie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Rega napisał:

Słuchanie YES proponuję rozpocząć od Tales From Topgraphic Oceans z 1973 roku.  To brylant.

Jak już, to od Close to the Edge. Tales im średnio wyszło, album ma niezłe momenty, ale jest zdecydowanie za długi, i zdaniem wielu, reprezentuje wszystko to, co najgorsze w rocku progresywnym, czyli nadmierny patos, utwory są strasznie rozwleczone, nie ma żadnego pomysłu na ich rozwinięcie. Absolutnie zgadzam się z tą recenzją:

https://pablosreviews.blogspot.com/2014/02/yes-tales-from-topographic-oceans-1973.html?m=1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Rega napisał:

Myślę, że Marillion z Fishem to mistrzostwo w dziedzinie rocka progresywnego.

Marillion to neo-progres, czyli kopiowanie takich zespołów, jak właśnie Genesis, czy Camel. W sumie, to nawet Camela można by nazwać pierwszym zespołem neo-progresywnym. To żaden progres, to zrzynanie z pionierów, do tego często słabe i bez pomysłów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Rega napisał:

Wole starsze dokonania JMJ. Słuchałem dwa razy i .... nie powala.😏.

Ja nigdy za nim nie przepadałem. Na tym albumie mamy bardziej taki materiał eksperymentalny. Ale do czytania książki np. fajne. Taka muzyka w tle. No i dobra realizacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, HQ150 napisał:

Ja nigdy za nim nie przepadałem.

A ja się muszę w końcu wziąć za Oxygene, bo nie słuchałem jeszcze. Podejrzewam, że do najlepszych płyt Tangerine Dream nie ma startu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Adi777 napisał:

A ja się muszę w końcu wziąć za Oxygene, bo nie słuchałem jeszcze. Podejrzewam, że do najlepszych płyt Tangerine Dream nie ma startu.

Ma start. Jarre też potrafi się posługiwać arpeggiatorem;)

Jak lubisz średnie Tangerine Dream, to polecam też parę płyt Georgio Morodera z końca lat 70-tych. Poniżej fajny cover Morodera (arpeggiator rządzi).

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...