Skocz do zawartości
Angel

Odeszli... wielcy ludzie świata kultury, sztuki, konstruktorzy audio.

Recommended Posts

Dnia 8.06.2018 o 12:40, Redakcja AUDIO napisał:

"Dotarły do nas właśnie wieści od Michaela Fremera, że odszedł nasz drogi przyjaciel, Wally Malewicz. Zmarł wczoraj wieczorem w swoim domu w Mineapolis na atak serca.

Wally był światowej klasy specjalistą od gramofonów analogowych. Od 8 lat co roku przyjeżdżał na Audio Video Show prowadzić swoje seminaria o ustawianiu gramofonu. Na ostatnim AVS po raz pierwszy prowadził także warsztaty, które cieszyły się wielkim zainteresowaniem i które zamierzaliśmy powtórzyć w tym roku.

Jakoś przez 2 miesiące nie widać odzewu na wiadomość  o śmierci Wally'ego ...
To był zapaleniec i miło się słuchało jego wykładów (tym bardziej, że w naszym języku), a przed i po prezentacji był oblegany przez miłośników winyli.

Był bardzo ciekawą postacią, a na seminariach przez Niego prowadzonych zawsze były tłumy. W ubiegłym roku nie udało mi się pojawić na premierowych warsztatach praktycznych (łącznie miały być 3 warsztaty po 8 osób i ćwiczenia na gramofonach Clearaudio.) i zostawiłem to sobie na rok 2018 - niestety to była zła decyzja... Jak widać czasami nie warto czekać.

Co prawda z uwagi na coraz większą popularność może w tym lub następnym AudioShow ktoś inny poprowadzi tego typu warsztaty i będzie można samemu przećwiczyć kalibrację gramofonu pod okiem opiekuna, ale to już nie będzie nasz ulubiony Wally :9_innocent:

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj pojawiła się informacja, że 6 lipca w Rio de Janeiro zmarł w wieku 88 lat słynny brazylijski gitarzysta, kompozytor i piosenkarz João Gilberto nazywany "ojcem bossa-novy" (muzyka wywodząca się z samby i cool jazzu).
Współpracował m.in. z Antônio Carlosem Jobimem...

a mnie kojarzy się od razu z "Dziewczyną z Ipanema" - chyba najbardziej znanym utworem z doskonałej płyt "Getz/Gilberto" z 1964. W  utworze tym zaśpiewała jego żona Astrud Gilberto, zaś sam album jest jednym z najlepiej sprzedających się jazzowych albumów wszech czasów (Stan Getz to amerykański saksofonista - jakby ktoś nie wiedział).

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W nocy z wtorku 16 lipca na środę 17 zmarł w Niemczech Aleksander Bem, perkusista, wokalista, kompozytor, współzałożyciel w 1970 roku zespołu Bemibek (później Bemibem), brat Ewy Bem.
Kompozytor, perkusista i wokalistą., kompozytorem. Wraz z Ewą Bem, Andrzejem Ibkiem i Tadeuszem Gogoszem założył zespół Bemibek. Grupa w 1973 r., po odejściu Aleksandra Ibka i Tadeusza Gogosza, zmieniła nazwę na Bemibem. Grupa łączyła rock, jazz, bossa novę oraz bluesa. 
Najbardziej znany utwór tej grupy to wg mnie "Podaruj mi trochę słońca".

Miał 70 lat

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Karel Gott-1.10.2019r odszedł w wieku 80 lat najpopularniejszy czechosłowacki/czeski piosenkarz. Wydał ponad 180 płyt.

 

A w sobotę 28 września, w wieku 85 lat umarł Jan Kobuszewski, najbardziej znany nasz aktor komediowy, ale również mający na swoim koncie wyśpiewanych sporo piosenek kabaretowych (Kabaret Starszych Panów, Dudek, Kabaret Olgi Lipińskiej). 

W 2001 roku Pomaton wydał składankę "Jan Kobuszewski" w ramach cyklu "Złota Kolekcja: Portrety".

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nieodżałowany Jan Kobuszewski. Wybitny aktor i wspaniały człowiek. Potrafił rozśmieszać do łez i miał wielki dystans do siebie. Miał na swoim koncie około 2000 programów telewizyjnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Żal, że wiele z tych programów  z Kobuszewskim się nie zachowało -zapisane na taśmach magnetycznych wykorzystane zostały do kolejnych nagrań. 

Szkoda np. pięciominutówek "Dobranoc dla dorosłych" w których grał główną rolę - on oraz charakterystyczny fotel :-)

A w tamtych czasach dzięki Panu Jankowi i jego doskonałej grze byłem na bieżąco z repertuarem Teatru Kwadrat :-) To są plusy życia w stolicy...

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Smutne 😞

o śmierci Kena poinformowano również na stronach What HiFi
https://www.whathifi.com/news/ken-ishiwata-legendary-hi-fi-figure-dies-aged-72

Zmarł 25 listopada 2019 roku - w wieku 72 lat (z tego 41 lat - w firmie Marantz).

Ishiwata na emeryturze był niecałe pół roku -od maja 2019 roku.
https://audio.com.pl/aktualnosci/branza/26521-ken-ishiwata-zegna-sie-z-marka-marantz

Wielokrotnie widziałem Go na AudioShow - ostatnio rok temu, gdy udzielał wywiadu dla AUDIO... Spokojny, wyważony - zazwyczaj ubrany w białą marynarkę (lub coś w stylu marynarki...).
Świetny facet, chodząca legenda firmy MARANTZ - nie tylko ambasador tej marki. Z charyzmą i stylem - jak widziałem Go, to zawsze mi się kojarzył z wyważoną elegancją i spokojnym zachowaniem Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskie z "Kabaretu Starszych Panów".

Jeden z wywiadów można przeczytać tutaj:
https://www.infoaudio.pl/artykul/1167,ken-ishiwata-i-nowa-referencja-marantz

Pozdrawiam - Roman
PS. Tylko proszę jak ktoś nie wie kim był Ken - to niech przynajmniej sobie o nim poczyta i nie pisze "a kto to jest / był?"

obraz.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Marie Fredriksson miała 61 lat, zmarła 9 grudnia 2019 roku po wieloletniej walce z chorobą (w 2002 roku wykryto guza mózgu).
Potem 2 lata przerwy, wokalistka wróciła zdrowa  i w 2004 pojawiła się jej nowa - solowa płyta "The Change".

Ostatnie problemy zdrowotne spowodowały odwołanie zaplanowanej kilka lat temu trasy koncertowej, związanej z obchodzeniem 30 lat pracy i najnowszą płytą "Good Karma".  Zespół Roxette pierwszą swoją płytę studyjną "Pearls Of Passion" wydał w 1986, a działał do 2016, a działalność grupy była parę razy zawieszana.

Dla mnie pierwszą znaną płytą Roxette była "Look Sharp!" z 1988 roku - a ta znajomość zaczęła się od utworu Listen To Your Heart"

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pierwszym utworem Roxette który usłyszałem ,był The Look, a usłyszałem go w wojsku na zaprawie porannej (kto wie co to było ?). Puszczali nam go codziennie rano i kiedy po jakimś czasie wyszedłem na przepustkę to kupiłem sobie cała płytę Look Sharp. Nie żebym tak lubił biegać o poranku,ale piosenka a później płyta (właściwie kaseta oryginalna) bardzo mi się spodobały.Mam zresztą ten album do dziś -już na CD. Naprawdę szkoda że Marie Fredriksson odeszła tak wcześnie.    

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie żyje Romuald Lipko -współtwórca Budki Suflera. 

Umarł dzisiejszej nocy (z czwartku na piątek 7 lutego), w wieku 69 lat.

Jolka, Jolka,pamiętasz.. 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

W wieku 81 lat zmarł Bill Withers, wielka gwiazda soulu lat 70-tych, twórca wielu chętnie coverowanych piosenek. 

 

 

 

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przekazałem tę smutną wiadomość mojemu 12-letniemu synowi, a on zanucił mi w odpowiedzi motyw z "Dobrego, złego i brzydkiego". Prawdziwie ponadczasowa muzyka. Ja za to bardzo lubię ścieżkę dźwiękową do "The Thing". Nie wiem jakim cudem Ennio dostał za nią nominację do "Złotej Maliny". Dla mnie to jeden z kultowych motywów z horrorów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Misja...

Ennio Morricone miał swoją misję, realizował ją doskonale i chwała Mu za to!

Jak to dobrze, że Jego muzyka zostanie z nami...
Stworzył i współtworzył muzykę do ponad 500 filmów.

Jak podaje agencja ANSA, zmarł w nocy we włoskiej klinice. Kilka dni wcześniej upadł i złamał kość udową. Przyjaciel i prawnik rodziny kompozytora Giorgio Assumma przekazał, że pogrzeb Morricone będzie mieć prywatny charakter. "Z szacunkiem dla uczucia pokory, które zawsze inspirowało jego czyny" - przekazano w oświadczeniu"

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W sobotę 25 lipca zmarł Bernard Ładysz - legendarny śpiewak operowy (jeden z najbardziej znanych polskich śpiewaków XX wieku), aktor, żołnierz Armii Krajowej (nazajutrz po swoich 98 urodzinach).
Urodził się w Wilnie, a swoje powojenne życie związał z Warszawą - i tu zmarł.
Pytany o to, co jest jego zdaniem najważniejsze w śpiewaniu artysta odpowiadał: "Wrażliwość, dusza, serce i dar od Boga: głos. A najważniejsze, to umieć to docenić".

Wczoraj - 27 lipca - zmarł Michał "Gier" Giercuszkiewicz, perkusista m.in. grupy Dżem.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...