Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
bandzior85

kabelkowy upgrade kolumn

Recommended Posts

Taka różnica w długości poprawnie zrobionych kabli RCA jest pomijalna w odsłuchu. Raczej nie będzie degradacji dźwięku. Słyszało się swego czasu opinie, że najlepsza długość interkonektów to ok. 80cm. Nie wiem, nie sprawdzałem, nie pamiętam dlaczego. Lepszej jakości kabel będzie z pewnością lepszy, nawet trochę dłuższy. I to można z dużą pewnością założyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jak ocenić dźwięk systemu za kilkanaście tysięcy, który napędza tanie, nic nie warte zestawy głośnikowe...a gra to, że ho ho...chyba też halucynacja???
http://stereostereowarszawa.blogspot.com/2...ceniac.html?m=1 Edytowano przez RoRo
Odpowiadając na post - nie ma sensu cytowac go w całości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ziko369, artykuł ciekawy, choć dla mnie akurat mało odkrywczy. Może dlatego, że sam do tego z czasem doszedłem icon_biggrin.gif

Co do elektroniki za kilka/naście tysięcy i nic nie wartych kolumn (no jednak muszą być coś warte, skoro ładnie i jednak dobrze grają), to przytoczę po raz kolejny na tym forum przykład kiedy to słuchałem elektroniki Marantza (CD i wzmacniacz) po 8kzł za sztukę (nie pamiętam symboli) z kolumnami Tannoy R 1.
A grało tak muzykalnie i ze wszech miar poprawnie, że (moi dwaj koledzy i ja) zatrzymaliśmy się w pokoju na dłużej. Było to na jednym z Audio Show. Słuchaliśmy wcześniej super zestawień, m.in. Theta (transport i DAC)/Audio Research (pre i power lampowy)/Thiel CS 3.2 więc tu powinniśmy przejść obojętnie. Bo co to za porównanie? A jednak nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do sprzętu mam takie samo zdanie...nie wszystko złoto co się świeci...
Gra cały zestaw a nie jego poszczególne elementy. A już napewno nie sam zestaw glośnikowy.
Artykuł chciałem raczej skierować do mniej doświadczonych użytkowników audio...
Pozdrawiam icon_cool.gif


Jeszcze jeden bardzo pouczający i rozwiewający wiele wątpliwości artykuł...
http://www.kef.com/html/pl/explore/all_abo...und1/index.html Edytowano przez RoRo
Korzystaj z funkcji "EDYTUJ" by uzupełnić/poprawić swoją wypowiedź-zamiast pisać jeden post po drugim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A jak ocenić dźwięk systemu za kilkanaście tysięcy, który napędza tanie, nic nie warte zestawy głośnikowe...a gra to, że ho ho...chyba też halucynacja???


A jak ocenić ludzi i ich markowe systemy za kilkanaście tysięcy, którzy powłączali co fabryka dała i co w sklepie było ( wszelkie loudness, basy, korektory ) i umieszczają te wiekopomne dzieła filmowe w internecie z dudniącymi dobrymi kolumnami i drżącymi kryształami i szybami w oknach maleńkiego 10metrowego pokoju ? icon_smile.gif
Co to znaczy? Tylko tyle, że tanie, i z pozoru nic nie warte zestawy głośnikowe, pasowały do reszty elektroniki, a odpowiednie pomieszczenie i inne ustawienia były takie, aby kolumna mogła je dobrze ukazać.

Zgadzam się ziko369, nie wszystko złoto co się świeci, czasem lepiej skromniej, a z głową i dobrze przemyślane .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To jest przysłowiowa "wiocha" ... I nie ma nic wspólnego z dobrym hifi...
Ludzie szukają, radzą się...kupują sprzęt za grube złotówki bez podstawowej wiedzy na temat akustyki, itp.
W moim przypadku wystarczyła wymiana wzmacniacza i kabli aby dźwięk wznieść na wyżyny...i oczywiście nie mówię tu o gnębieniu sąsiadów basem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do dobrego, czy odpowiednio zbalansowanego sposobu dokonywania nagrań, by brzmiały one naturalnie niestety nie jest tak różowo
jak pragnąłby to widzieć (słyszeć) autor artykułu. Większość nagrań niepochodzących z wytwórni tzw. audiofilskich kompresuje i "kastruje" swoje nagrania tak, by dobrze brzmiały na najtańszych, marnie grających zestawach i radiach (np. samochodowych).
Jakość tych produkcji jak dla mnie w przeważającej większości to po prostu masakra.
Komentarzem niech będzie jakość zapisu płyty U2 "No Line On The Horizon". A realizator podobno z najwyższej półki icon_confused.gif icon_twisted.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prawda... icon_sad.gif Edytowano przez RoRo
Odpowiadając na post bezpośrednio pod nim - nie ma sensu cytowac go w całości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W związku ze zmianą kabelków, kilka moich uwag, które wcześniej już w sumie podsumowałem, kabelki, jak dla mnie, to podkreślenie drogi którą się lubi w dźwięku, ale nie zmiana dźwięku poprzez nie.
Interkonekt jaki kupiłem to WireWorld luna 7, to RCA na pierwszy rzut ucha nieco głośniejszy i bardziej dźwięczny niż zwykły cinch z elektromarketu za 5zł. Oczywiście to wszystko w skali mikro.
Dlaczego ten?, opiniotwórczy reklamowy what hi-fi, hifi choice icon_wink.gif opisy innowacyjnej budowy na stronie producenta. Wynegocjowanie zniżki w sklepie.
Dlaczego nie używany?, trochę bałem się wyrobów al'a Adam Słodowy, bo często nazwa kabelka zgadza się, kolor też, podczas gdy oryginalne wtyczki na stronie producenta inne, na allegro inne i na ebayu też - bałem się nieudolnego amatorskiego lutowania, które może zepsuć resztę .

Potestowałem też kabelki głośnikowe, pożyczone, znalezione w piwnicy, tanie .
Cabeltech 4mm wersja CCA ok.5z? - ciut lepszy bas, trochę zlepiony dźwięk.
Mrs płaski flat 1,5mm 6zł - ofc Cu, druciki w 3 równoległych warkoczach, dźwięczny i z szybszym basem niż u poprzedników.
Van den Hull twin red Cu 1,3mm 15zł podobny do j.w. rozdzelczy, może cieplejszy.
W ślepym teście chyba bym poległ, ale kiedy w kolumnie był gruby CCA, a w następnej cienki VDH było coś na rzeczy . Wybrałem mrs 1,5mm -precyzyjnie bez rozmycia dołu i ładnym stereo. Mam od lat solidne płaskie hdmi mrs'a z metalowymi wtykami, są bez zarzutu.
Czy słychać kable, słychać, czy zmieniają dźwięk - za duże słowo, w tych budżetowych kabelkach to niuanse w skali mikro. Czy grubsze "dają" więcej basu, tak jest on minimalnie cieplejszy, pełniejszy. Pewnie z czymś znacząco innym typu posrebrzanka, byłoby znacząco inaczej i bardziej słyszalne, może kiedyś.
Czy jestem kablo-entuzjastą, nie. Czy twierdzę że między kabelkami nie ma różnic, nie.
Widzę też korzyść z posiadania dwu par kolumn, "kremowo" grających monitorów mission, świetnych do słuchania muzyki nocą z książką, kiedy to potrafią otulić muzyką, gdzie w tej roli jbl-e by się nie sprawdziły. Co innego w dzień, kiedy to słucham głośniej, jbl-e grają szybko, nieco chłodno.
Przyjdzie może kiedyś czas na inne lepsze podłogówki, to zmienie też kable na lepsze .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jako że kiedyś założyłem ten temat dodam od siebie, że zdecydowałem się na kabel Monkey Concept Silverback i jestem z tego powodu bardzo zadowolony.
Kabel rozjaśnił i wyostrzył całe górce pasmo, podrasował niskie tony, które są teraz bardziej mięsiste. Ogólnie cały przekaz stał się bardziej szczegółowy i rozjaśniony.
Jednym słowem kabel naprawdę wart zakupu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciekawy opis wpływu kabli, czy ich długość, grubość, ilość żył ma znaczenie, wszystko poparte solidną wiedzą, badaniami, odsłuchami itd. Szczęśliwie opis nie przytłacza setkami wzorów fizycznych. Punkt 1) okablowanie kolumn http://www.audio-high-end.com/5/dobor-mocy-kina-domowego.htm
Swoją drogą tylko tylko pozazdrościć rodakowi jak połączył pasję z pracą i zwieńczył to takimi wspaniałymi dziełami, brawo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem jak kable, bo kolumny mnie zupełnie nie przekonały. Niby żadnych zarzutów, ale ... .
Oczywiście te czy inne kable są warte zakupu pod warunkiem, że takiej korekcji brzmienia potrzebujemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wczoraj przy okazji porządków znalazłem w szufladzie "podstawowe kabelki rca" takie za 2zł. Przypomniały mi się słowa któregoś z forumowiczów, że podpinając dobry kabelek rca wielkiej różnicy nie usłyszysz na dzień dobry, ale jak po jakimś czasie gdy wepniesz z powrotem zwykłe najtańsze, docenisz dotychczasowe. Myślę zobaczę, wepnę te marketówki za 2zł i tym samym zobaczę czy dotychczasowe wireworldy warte są coś więcej niż sam napis.
Tak też się stało, nie napiszę że ubyło specjalnie tonów wysokich, czy basu, ale dźwięk stracił przestrzeń, głębię i zróżnicowanie taki nieco płaski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@jacek, poproś żeby te kabelki podłączył zamiennie ktoś inny a nie Ty sam, tak żebyś nie widział które są podpięte. Tylko w tedy takie spostrzeżenia mogą mieć sens.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, masz rację, dodam tylko że taki "test" robiłem kiedy zamieniałem z żoną kable głośnikowe na melodikę 2,5mm( w sumie niedrogi kabel ), moja druga połowa była zaskoczona, było słychać ewidentnie różnicę. Dodam że nie jestem kabloentuzjastą, jednak faktów nie neguję.
Kabelek to nie tylko kawałek jakiegoś metalu, bo został jakoś przygotowany, ma różne dodatki, obrobiony, spleciony, ułożony względem drugiego, zaizolowany, dlaczego każdy miałby być taki sam.
Osobiście uważam że chyba większe zmiany wnoszą kable głośnikowe, niż konekty ( choć jest to poparte tylko skromnym doświadczeniem, bo wolę kupić muzykę na cd niż kolejny kabelek).
Na forum wymieniane były marki konektów które są niedrogie, około 100/200zł, a potrafią namieszać w dźwięku, co świadczy o tym że nie trzeba wydawać zawsze majątku na zmianę.
Oczywiście nie można szafować słowem lepszy i gorszy kabel, bo nie dla każdego np. wyostrzenie wysokich tonów, będzie dobre, ale dobrze że jest taki wybór.
Warto może jeszcze dodać, dla osób które nie miały z tym do czynienia, że określenie typu np. kabel ma lepszy bas, kontrolę, nie znaczy że basu pojawi się o 5 kresek więcej, tak jak u mnie ogólny balans tonów nie zmienił się (przynajmniej nie wyłapałem czegoś na tyle, że pod czym się podpiszę), ale pojawiło się zróżnicowanie instrumentów, głębia, oddech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przyszedł czas na zmianę, (czasami ryzyko porażki, narażenia się może na śmieszność ?). Miałem w swoim skromnym systemie kable głośnikowe melodika purple rain 2,5mm i to co o nich napisałem w chwili kupna ( początek 2014r), podtrzymuję. Różnica melodika kontra medzianka za 6 zł była na poziomie minimalnej zmianie basu-ciut więcej, lekkie ocieplenie.
Kabelki melodika grały wcześniej z amplitunerem pioneera, jak i mocniejszym i o wiele lepszym, choć pewnie wielu hiendowych audiofili także niedrogim, aktualnym wzmacniaczem denonem 720 i z kolumnami elac 68.2.
Zakupiłem qed silver anniversary i one grają inaczej, nie lepiej, czy gorzej, inaczej. Jeden cieplejszym basem, dość neutralną górą( względem jakiś zwykłych), qed nieco twardszym basem i seleketywniej, z lepszą separacją instrumentów, dźwięczniej, wszystko według potrzeb zainteresowanych.
Najbardziej, (może to jest sposób porównania ?), słychać jak każdą kolumnę podepniemy innym kablem i bawimy się balansem icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tym razem wyłącznie o kablekach nie będzie, choć taki temat, ale tu chyba pasuje lepiej te kilka spostrzeżeń, niż gdzieś indziej.
Przy okazji przestawiania i wiosennych porządków, podłączyłem w dużym pokoju do Denona monitory mission m31i. średnio się to zgrało, dźwięk mocno "pościelowy" mocne rockowe kawalki brzmiały jak kojący i ciepły głos Hanny Banaszak. Ale też nie o tym.
1) W missionach 31 wpływ kabla posrebrzanego, a zwykłego miedziaka, był jak dla mnie nie słyszalny, nie warty jakiś dzikich dalszych eksperymentów ( ulga dla sporej grupy) co świadczy, że nie zawsze i nie w każdym zestawieniu kabelek coś musi zmienić, skorygować. W np.elac jako kolumnach wyższej klasy bardziej naturalnych i dokładnych ta różnica była słyszalna (dla mnie i nie tylko).

2) Teraz największe zaskoczenie i zupełny przypadek jeden z misionów grał sporo ciszej i słabszym basem, membrana tak nie drgała jak w drugim. Co się okazało. Ten nie czuły na kabel głośnik był podatny na zmiany kiedy podpięło się inaczej kable do sekcji LF lub HF. Co więcej wystarczyło przepiąc jeden kabel . Czerwony był na stałe w LF, a biały w High i bas był mizerny, kiedy przepiąłem biały do sekcji Low membrana głośnika nisko-średnio tonowego zaczęła mocniej pracować. Co ważne góra zostala bez zmian.
Czy świadczy to o tym że firmowe duże w tym modelu zwroki są do bani, albo że głośnik wysokotonowy lubi też jednak ciągnąć prąd, choć zwykle ciągnie bardziej niskotonowy?
Zworkami, czy ich wymianą nie będę tu się bawił, bo to zestw do sypialnu z mini wieżą, tam są wpięte w zaciski Low, ale zaskoczenie było.

3) Elacki na takie krzyżowe przypinanie kable ( np. czerwona żyła kabla do wysokich tonów, a biała do niskich) nie reagują, znaczy je nie słysze tego, choć minimalna różnica kiedy są podpięte oba do sekcji wysokotnowej, a potem do niskotonowej już jest. Osobiście wolę podpiąć w nich obydwie żyły kabla głośnikowego do wysokotonowej sekcji H, gra to badziej selektywnie, a nagraniach jest więcej przestrzeni. Tu wpływu zworek (szczęśliwie) nie słyszę, czy są one, czy jakiś obcy drucik. Chyba rozsądniejszy jest przewlec kabelki na wylot przez sekcje niż robienie 10cm drucika z dwoma wtykami z jakiegoś metalu( brąz, nikiel itp)czy kupowanie za kosmiczne pieniądze. Głosy że im mniej takich rzeczy(wtyków) na torze audio to lepiej, jest w sumie logiczne.
Testowałem na świetnie według mnie zrealizowanej płycie Davida Gilmoura "On an islands" i potem mocniejszy materiale The Sisters of mercy "A Slight Case of Overbombing" .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo ciekawe spostrzeżenia. Mnie i pewnie niektórym osobom na forum (oraz z poza forum) nieobce. Dla wielu będą zaskoczeniem a
antykablarze zareagują jak zwykle a nawet tym bardziej zaprzeczą.

Co do Mission M31i, to nie jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, że mało albo nic nie słychać przy zmianie kabli, ponieważ kopułka wysokotonowa gra przyjemnie, ale jednak mało rozdzielczo. Pewnie dałoby się dobrać takie kable, które pokazałyby różnice.
I oczywiście w lepszych Elacach, że słychać, to również naturalne, wynika z lepszej ogólnej jakości tych kolumn.
Tak czy inaczej zawsze warto dać choć przyzwoite kable do kolumn. I nie tylko.

Jeśli idzie o miejsce, sposób podłaczenia kabli, to można poczytać o tym także choćby w tej recenzji.
http://www.highend.cz/old/productpages/epo...2HiFiMuzyka.pdf
Przy zastosowaniu pojedynczego okablowania przy podwójnych zaciskach głośnikowych dość często lepsze efekty daje podłączenie plusa na górę a minusa na dół.
I tak, jak piszesz, podłączenie obydwu kabli do dolnych zacisków, może objawić się poprawą/wzmocnieniem niskich a czasem także średnich tonów (gdy głośnik jest średnio-niskotonowy). Natomiast podłączenie do górnych zacisków może owocować poprawą albo rozjaśnieniem wysokich tonów.
Zazwyczaj lepiej jest jednak dać kawałek kabla głośnikowego zamiast fabrycznych blaszanych zworek.
Albo jeszcze lepiej jak wspomniałeś przewlec odizolowany dłuższy kawałek kabla głośnikowego przez dwie (czasami trzy) zaciski.
Tu też można zrobić to na trzy wyżej opisane sposoby.
Można też wyjąć wszelkie zworki i zastosować podwójne okablowanie (bi-wiring). Niektóre kolumny bardzo dobrze na to reagują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ciekawy opis wpływu kabli, czy ich długość, grubość, ilość żył ma znaczenie, wszystko poparte solidną wiedzą, badaniami, odsłuchami itd. Szczęśliwie opis nie przytłacza setkami wzorów fizycznych. Punkt 1) okablowanie kolumn http://www.audio-high-end.com/5/dobor-mocy-kina-domowego.htm
Swoją drogą tylko tylko pozazdrościć rodakowi jak połączył pasję z pracą i zwieńczył to takimi wspaniałymi dziełami, brawo.




Osobiscie znam p. Tomka Rogula zalozyciela Zeta Zero.
Wspolnie zrobilismy odsluchy jego kolumn w salonie w Szczecinie i wymienilismy sie doswiadczeniami oraz spostrzezeniami wraz z wlascicielem salonu. Dla mnie najlepszy polski konstruktor. Na ostatnim AS w Warszawie prezentacja wszystkich modeli i koncert gitarowy - rewelacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeczytałem wątek podobnie jak mam nadzieję większość słyszę różnicę jaką daje łączenie kolumn oraz wzmacniacza i CD różnymi przewodami.
Co do niuansów lub ich braku przy podłączeniu kolumn w biwiringu. W zasadzie jeżeli producent dobrze opracował zwrotnicę takie połączenie nie powinno mieć wpływu na dźwięk. Wielu producentów wysokiej klasy głośników w ogóle rezygnuje z podwójnych terminali wiedząc że dobrze zaprojektowana zwrotnica załatwia temat. No ale 99% producentów oferuje możliwość podłączenia kolumn dwoma kablami i rozdzielną pracę sekcji głośnikowych. Myślę że to raczej zbieg marketingowy by nie być gorszym od konkurencji która taką możliwość oferuje icon_smile.gif
Co do łączenia przewodu na tzw krzyż czyli czerwona żyła na górne a biała na dolne gniazda to to chyba nie ma większego sensu. Jeżeli mamy solidne blaszki łączące górny i dolny rząd gniazd taka operacja nic nie daje. Podobnie z podłączaniem kabla pod górne lub dolne zaciski. Z moich doświadczeń wynika że zmiany jakie "słyszymy" to raczej autosugestia icon_smile.gif
No i zasada najważniejsza, jeżeli producent użył kiepskich komponentów do budowy zwrotnic i okablowania wewnątrz kolumny to nawet drogie przewody nie wiele pomogą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dorzucę swoje 3 grosze do tematu, a właściwie to pytanie...

Wymieniłem druty z typowych samochodowych/instalacyjnych w przezroczystej koszulce 2,5mm2 na Alphardy Da Vinci SL-10 (4mm2) i stała się rzecz dziwna - odrobinę spadła głośność, ale nie w sposób oczywisty.. otóż po podkręceniu głośności dźwięk jest przyjemniejszy i wydaje się że o być takim samym natężeniu jak przy starych drutach i niższym poziomie głośności.

Czy w wyniku zmiany drutów rzeczywiście mogła spaść głośność, czy zmiana w brzmieniu jakichś konkretnych częstotliwości powoduje, że odczuwam tą zmianę jako zmianę głośności? Kolega sugeruje, że mogły spaść zniekształcenia, które odbieram jako hałas. Co sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy w wyniku zmiany drutów rzeczywiście mogła spaść głośność, czy zmiana w brzmieniu jakichś konkretnych częstotliwości powoduje, że odczuwam tą zmianę jako zmianę głośności?


Nie wydaję mi się aby głośniki grały ciszej po wymianie przewodów. Tu raczej mamy do czynienia ze zmiana charakteru prezentacji dźwięku który subiektywnie oceniamy jako spadek głośności. Typowym przykładem takiego odczucia jest sytuacja gdy wydaje nam się że kolumny straciły dynamikę jest obcięcie, wygładzenie góry pasma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Podobnie z podłączaniem kabla pod górne lub dolne zaciski. Z moich doświadczeń wynika że zmiany jakie "słyszymy" to raczej autosugestia icon_smile.gif


W poprzednim poście pisałem o dwu rzeczach, mojej dużej sceptyczności co do zabawy zaciskami góra, dół , oraz mniejszej sceptyczności względem wpływu kabli np. głośnikowych, łączeniówek.
Dlatego byłem tak zaskoczony w przypadku tych missionów. Bo po pierwsze, jako odporne na różne kable z racji swojego mocnego, gęstego mrocznego i mało przejrzystego brzmienia, wycofanej góry, rożnica była nie tylko słyszalna, ale i widoczna wzrokowo...
Kabel wpięty w sekcję High sprawiał że było ciszej i membrna na danym utworze nie pracowała z takim widocznym wychyleniem, jak po podpięciu potem w sekcję Low.
Nie piszę tego jako sytuację występująca zawsze, bo nie mam takiego doświadczenia, ani tupetu by mówić innym jak jest- bo ja tak twierdzę, ale jako sygnał że można i należy czasem próbować, bo nigdy nie wiadomo.

Cytat

No i zasada najważniejsza, jeżeli producent użył kiepskich komponentów do budowy zwrotnic i okablowania wewnątrz kolumny to nawet drogie przewody nie wiele pomogą.


Zgadza się. Co do zwrotnicy to jak na maluszki jest wyjątkowo rozbudowana, choć może ze słabych komponentów- nie znam się .
Choć jak pisze redaktor "Na szczęście obok dominujących elektrolitów widać też polipropyleny." więc nie jest źle, niemniej mają taki dźwiek, a nie inny. Jak pisałem kolumny grają bardzo ciepło, mocno wyższym basem i delikatnie w górze i z racji silnego własnego charakteru( takze solidnej pancernej budowy ), nieco bardziej odporne na wpływ elektroniki i tym bardziej kabli.
Co do przejrzystych brzmieniowo Elac, wpływ tak różnych od siebie kabli był nieco łatwiejszy do wyłapania. Zwrotnica jest tam bardzo rozbudowana, zamknięta w oddzielnej komorze, a kable nieczego sobie średnicy 2,5mm i srebrzone( może cynowane, ale solidne).

Reasumując : misiony m odporne na kable (według mnie ) i totalne zaskoczenie różnica siły basu na zaciskach L / H.
Elac 68.2 podatne na kable głośnikowe np. melodika purple rain, a qed silver edition i różnica jest. Podłączenie kabla głośnikowego do sekcji H lub L i różnica może faktycznie na styku sugesti, ale jak katuje w zasadzie 5 płyt na okragło, jakoś wolę jak są w sekcji High icon_confused.gif
Oczywiście nie twierdzę że jest sens i trzeba wydawać kilka stów na kable bo to wyniesie niedrogie kolumny ich brzmienie w inny wymiar i będą grać całkiem inaczej, bo lepiej sprzedać wszystko i kupić coś nowego. Niemniej mały, acz słyszalny w niektórych przypadkach i dla niektórych osób wpływ jest jest, zalezy od konkretnego przypadku, kabli, czy zestawu kolumn.

Cytat

Czy w wyniku zmiany drutów rzeczywiście mogła spaść głośność, czy zmiana w brzmieniu jakichś konkretnych częstotliwości powoduje, że odczuwam tą zmianę jako zmianę głośności? Kolega sugeruje, że mogły spaść zniekształcenia, które odbieram jako hałas. Co sądzicie?


jackson_hill Sprzęt audio samochodowy jest bodaj typowo 4 ohmowy, dając grubszy kabel więc o mniejszej oproności względem cienkiego, mógł coś delikatnie zmodyfikować, poprawić.
Car audio aż tak mnie nie kręcą, jak kupiłem z 7 lat temu zestaw z głośnikami i zleciłem montaż w dobrej Łodzkiej firmie, pan mocno nalegał na zmianę grubości kabli, pytałem wtedy czy chodzi o kwestię np. przetarcia, mocy itd a on tłumaczył to jednak kwestią zakłóceń od urządzeń typu alternator, że w aucie warto grubsze niż firmowe, bo cos tam. Zostały firmowe icon_smile.gif Ale faktycznie pewne zniekształcenia np. słabego wzmacniacza domowego danego na maksa, można odbierać jako hałas, a brak zniekształceń można odebrać jako cichszy sygnał, bo może baradziej zrównoważony i przyjemniejszy dla uszu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MC10, piszesz, że pewne rzeczy wynikają z Twojego doświadczenia. Ok. Nie przeczę, że je masz. Ale czy doświadczenia zawsze są prowadzone w odpowiedni sposób a to co słyszysz i jak słyszysz jest absolutne?
Bo może dopuścisz do swojej świadomości fakt, że pewne zjawiska jednak istnieją a niektórzy ludzie mogą słyszeć więcej.
I co dla jednego jest niezauważalne, dla innego będzie niuansem a dla trzeciego już czymś na tyle istotnym, że warto się nad tym poważnie pochylić.

Pisałeś w innym wątku: http://forum.audio.com.pl/index.php?showto...1196&st=150
Cytat

Ten filmik to dobry przykład jak rozwiną się przemysł audiofilskich gadżetów. Oczywiście takie cuda jak złote bezpieczniki, sieciówki grubości ręki, podkładki antywibracyjne pod wzmacniacze czy CD nic nie dają. To tak zwane audiofilskie voodo.


Nie będę się tu rozwodził nad pseudodydaktycznym (wziąłem to słowo z opisu pewnego usera który skomentował filmik reduktora: " Niektórzy audiofile popadają w pewną przesadę, ale pan również popada w inną skrajność polegającą na uproszczonym, pseudo dydaktycznym racjonaliźmie".) bełkotem pana reduktora, który w swej pewności siebie a nie obserwacji pewnych zjawisk i oddzieleniu oczywistych bzdur od rzeczy, które jednak mają wpływ, wrzucił wszystko do jednego wora.
Co do poziomu w jaki ten pan się wypowiada, ja się już nie wypowiem. Jeśli ktoś uważa, że jest super i się tym zachwyca, to serdeczne wyrazy współczucia. Widocznie sposób wypowiedzi pana reduktora jest na poziomie zachwyconych oglądaczy.

Ja zapytam tu tylko o podkładki antywibracyjne pod CD, a dodam także gramofony i wzmacniacze lampowe.
Twierdzisz, że odpowiednie podkładki, albo rozbudowane ich wersje z dobrej jakości stolikami do audio nie działają, nie mają
wpływu na dźwięk? Że drgania, które mogą się przenosić poprzez podłogę, choćby od grających kolumn nie mogą zniekształcić
dźwięku (pośrednio oczywiście) wpływając na transport CD, konstrukcję gramofonu czy lampy oraz ich posadowienie we wzmacniaczu?

Co do podłączania kabli w różnych konfiguracjach, to Jacek75 słyszy, redaktor z HiFi i Muzyki słyszy, ja słyszę i jeszcze wiele osób,
było o tym na forum, a Ty nie słyszysz. Ale jeśli nie słyszysz, nie pisz, że to autosugestia.
Zresztą jak widzisz Jacek napisał, jak różniło się wychylenie membrany głośnika przy podłączeniu do górnych i dolnych zacisków.
Też sugestia?

A co powiecie moi drodzy na rzeczy pewnie jednostkowo dla wielu niesłyszalne albo mało słyszalne ale jeśli zastosuje się kilka takich (kable sieciowe, podkładki, lepszy kawałek kabla głośnikowego zamiast blaszanej zworki, może nawet złocone bezpieczniki) to efekt może być już doskonale słyszalny.

Celowo napisałem "może być", ponieważ w odczuciu niektórych tylko coś słychać gdy się podłączy kabel a nic nie słychać jak się go odłączy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przeczytałem wątek podobnie jak mam nadzieję większość słyszę różnicę jaką daje łączenie kolumn oraz wzmacniacza i CD różnymi przewodami.


Dzięki za wpis MC10 i f1angel
Wszystko zależy od skali zmian, oczekiwań i nawet szczęścia.
Nie moge napisać że słyszę różnicę brzmienia kiedy odtwarzacz gra leżąc na rtv, a kiedy leży na podłodze, czy poduszce, że robi się np. miękki dźwięk icon_wink.gif okłamał bym i sam siebie i naraził na śmieszność. Jednak słyszę czasem kiedy wpadnę w wyrwę w jezdni i ucieknie mi ściezka na płycie mp3 w aucie icon_wink.gif
Choć wiem że izolacja gramofonu od podłogi , drgań podłogi, jest ważna i gramofon cięższy jest odporniejszy niż te plastikowe.
To samo ma się chyba do kabli, dajmy na to że jest ich 200 modeli, a z nich ponad połowa gra podobnie, na tyle neutralnie że redaktor pisma musi bawić się w nowomowę, aby je rozróżnić, większość ludzi w tym ja też tego nie słyszy i mogą to byc tak kable wybitnie drogie jaki i tanie. Możemy kupić pechowo takie dwa porównać i stwierdzić różnicy nie ma, koniec kropka icon_confused.gif . Pozostałe 50 jest poza zasięgiem finansowym i racjonalnym 99,9999% ludzi, ale jakaś tam pozostała reszta jest na tyle inna od siebie że można posłuchać i powiedzieć, tak jest różnica. Brzmienie kolumny, czy wzmacniacza nie zmieniają się o 180st. nawet nie o 10st ale kiedy wygodnie usiądziemy i posłuchamy znanego kawałka jest coś inaczej. Ciężko to opisać i zmierzyć liczbami, ale podobnie ciężko chyba zmierzyć i przekazać liczbami różnicę brzmienia (nie parametrów) wzmacniacza X od Y.
Często osoby piszą na innych forach nie usłyszysz różnicy na kablach rca, ale jednak nie kupuj tych cienkich za 1,99zł bo łapią zakłócenia, wtyki z aluminium, luźno siedzą w gnieżdzie i wiadomo... czyli jednak, brak szumu czy zakłóceń to już coś, a nawet więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...