Skocz do zawartości

Recommended Posts

Panie Decybele, uderz w stół a nożyce się odezwą.

Wrzuciłem wczoraj na ruszt i odsłuchiwałem wraz z nowymi ustrojami akustycznymi Faust`a. Jeżeli ktoś nie zna tej grupy, zastrzegam chodzi mi o pierwsze albumy, to najkrócej ich muzykę określiłbym jako całkowicie nie konwencjonalną. Te realizacje jak dla mnie są doskonałe. To jak sądzę dotyczy całej serii "Rock Legend".
 

P1090452.JPG

 

 

Nie wiem czy ja określiłbym ten album płytą dekady ale trzeba przyznać że jest zrobiony super. SHM rządzi.

https://pitchfork.com/features/lists-and-guides/the-200-best-albums-of-the-1960s/?page=10

A utwory..., nie dla każdego. W swoim czasie były obrazoburcze (teraz też są mocno kontrowersyjne). Kiedy ludzie zorientowali się o czym śpiewają i kim są, wydawcy przestali ich puszczać w radio i promować.

P1090454.JPG

Edytowano przez Pboczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Pboczek napisał:

[Velvet Underground] ... w swoim czasie były obrazoburcze (teraz też są mocno kontrowersyjne). Kiedy ludzie zorientowali się o czym śpiewają i kim są, wydawcy przestali ich puszczać w radio i promować.

P1090454.JPG

Fantastyczna płyta, klasyk już!  W wersji przedstawionej przez @Pboczek'a jest też wzorcowo rzeczywiście przeniesiona na płytę zero-jedynkową. 

Nie będę rozwleklej opisywał bo już to zrobiłem- http://wpszoniak.pl/portfolio/plyty-polecane-rock-7/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, Rafał Szczypior napisał:

Warta polecenie jest Malia - Convergence, doskonale zrealizowana płyta i Yello Touch obie z pod ręki mistrza Borisa Blanka....

Ja też uwielbiam Blanka. Facet ma niesamowite poczucie muzycznego humoru. Wspaniale bawi się brzmieniami, rytmami i efektami stereofonicznymi. Każdy dźwięk traktuje z pietyzmem. Prawdziwy mistrz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie kiedy słuchacie flaków, to czy wiecie z jakiego wydania zostały zrobione?

Edytowano przez Pboczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kończąc off, który zacząłem. Nie mam tak dobrego Dac`a by porównać Flac z CD, a mogłoby to być ciekawe, choć pewnie moje ucho nie wychwyciłoby różnic.

Na ukierunkowanie emocji proponuję album z 1979 r. The Clash: "The Clash", który w Japonii nosił tytuł "Pearl Harbour `79". Do płyty CD dodany jest singiel, a na nim dwa doskonale zagrane i nagrane utwory: "Gates of The West" i "Ghoovy Times" - czysta, radosna energia...

P1090459.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Pboczek napisał:

 mogłoby to być ciekawe, choć pewnie moje ucho nie wychwyciłoby różnic.
Na ukierunkowanie emocji proponuję album z 1979 r. The Clash: "The Clash"

@Fafniak'u nie uwierzę, że ktoś z naszego grona (i Ciebie też mam na myśli) nie usłyszy różnic brzmieniowych pomiędzy różnymi formatami muzycznymi (żeby nie pisać CD)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiesz ja nie pisałem o porównaniu różnych formatów muzycznych, bo te "nowe" w stosunku do płyt AAD różnią się. Ale o porównaniu takiego samego formatu z płyty i pliku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lekko przespałem wątek ale, wiadomo ze od pliku się zaczyna i takie wersje studyjne 24/48 są na płycie DVD by posłuchać w domu, osobiście muszę zrzucić do PC bo inaczej nie mogę odtworzyć. JVC na swoje wydawnictwo daje plik wyjściowy 24bity, który w locie jest zmieniany i od razu laser pali płytę wzorcową. Mając dojście do tego materiału,,,,, on musi być lepszy od tego na płycie.

potem próbujemy rożnych materiałów do produkcji płyt, by tylko przybliżyć się do wzorca, czyli pliku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Bogusław Kożyczkowski napisał:

JVC na swoje wydawnictwo daje plik wyjściowy 24bity, który w locie jest zmieniany i od razu laser pali płytę wzorcową. Mając dojście do tego materiału,,,,, on musi być lepszy od tego na płycie.

potem próbujemy rożnych materiałów do produkcji płyt, by tylko przybliżyć się do wzorca, czyli pliku.

Rozgraniczmy może proces produkcji i odtwarzania gotowego produktu. Wg mojego rozeznania odtworzenie płyty CD, która  jest produktem wtórnym co prawda, ma "krótszą drogę" sygnału od krążka po głośniki niż jej odpowiednik - plik. Ten fakt czyni go gorszym, co za każdym razem będąc u znajomych audiofilów słyszałem (nawet DAC Maitner'a nic wskórać nie mógł gdy fortepian był odtwarzany!)... Ponawiam więc prośbę o trzymanie się ściśle tematu, albo dajmy mu spokój i stwórzmy jakiś inny wątek o szerszym ujęciu problemu. Najwiekszą bowiem zakałą forów audio jest odbieganie od tematu co zwykle kończy się kłótnią mało przyjemną.

Edytowano przez wpszoniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nie, nie, żadnych kutni, to tylko zaznaczenie ze trudno tak w dwóch kolorach wszystko opisać, ale wracajmy do tematu różnic w dźwięku zależnych od technologi.

moje zamówienie 

Mike Oldfield ‎– Five Miles Out Label: Mercury ‎– UICY-75879 + Mike Oldfield ‎– Five Miles Out Label: Virgin ‎– VJCP-68837  czyli SHM-CD & HDCD   jest gdzieś w drodze, wystarczy chwile poczekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Temat jest już widoczny i mam nadzieję, że nie będę zmuszona kolejny raz ukrywać postów, które nie są z nim związane. Każdy ma prawo do swoich opinii, na forum zajmujemy się nimi, a nie ich autorami. I w sposób powszechnie uznany za nieobraźliwy. Bardzo proszę o stosowanie się do tych zasad.

Pozdrawiam,
Ola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się


×