Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
zrzeda

Grundig Fine Arts V3 i wybór kolumn

Recommended Posts

Majtek2013, dzięki za podpowiedź.
jacek75, interkonekty za 20 PLN? Nie to, żebym chciał wydawać kasę nie wiadomo na co. Po prostu jestem zaskoczony. Naprawdę dobre?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam takiego prolinka za "22zł" i bridge za 19zł, ciut droższego alpharda i wireworld'a za 7 razy tyle i oby wszystkie z tych budżetowych grały nie gorzej niż prolink i były równie solidnie wykonane.
Oczywiście można kupić dla późniejszej zmiany i eksperymentów używanego niedrogiego dociążającego bas np. Monster cable 400, czy jakiś srebrny konekt dla uwydatnienia wysokich tonów, jednak za te dwadzieścia kilka złotych nie ryzykujesz nic, że coś będzie przegięte w jedną, czy druga stronę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Możesz na razie kupić kable jakie polecają koledzy. Pewnie i tak trzeba będzie zmienić coś na lepsze. Ale na razie i tak musisz mieć coś na początek. Więc jeśli niedrogie, to nie będzie żalu, że przepłaciłeś.
A tak w ogóle, to ciekawi mnie jak ocenisz Dali 350. Moim zdaniem w połączeniu z FA V3, które są dość przejrzyste na górze a dół mają nieprzewalony i dość szybki powinno być naprawdę dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję za wskazówki. Kable zamówione. Głośniki powinienem również mieć jeszcze w tym tygodniu. Odezwę się jak posłucham wszystkiego razem icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Powalczyłem i udało się wygrać Dali 350.



Gratulacje, mam nadzieję, że będziesz zadowolony i oczywiście podzielisz się z nami Twoimi wrażeniami.
Z interkonektów, jeżeli chcesz wydać ok. 150 zł, to może coś z Monstera. Ja mam Interlink Reference 2, kupiłem mniej więcej w takiej cenie. Na HiFi.pl jest do sprzedania Interlink 400, za 1/3 tej sumy, więc warto się zastanowić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkich,
aby nie zaśmiecać forum piszę w tym temacie, ponieważ mam ten sam wzmacniacz i poszukuje małych kolumn podstawkowych, a najlepiej regałowych.
Szukam dźwięku detalicznego, żywiołowego. Główny rodzaj muzyki to stary rock ale zdarza się posłuchać muzyki kubańskiej, jazzu i klasycznej. Do kompletu mam cd grundiga fine arts cd1 oraz yamahe cdx 396.
Na oku mam ALR Jordan 2M za ok 500 zł. Co prawda to tylny bas reflex, ale ze zdjęć sprzęt jest w bardzo dobrym stanie i od pierwszego właściciela. Opinie o tych kolumnach również są pochlebne, choć mało ich. Opisywany dźwięk wpisuje się w moje oczekiwania. Wydaje mi się, że dobrze zgra się to ze wzmacniaczem. Co myślicie, macie jakieś doświadczenia z tymi kolumnami?
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam.

Myślę, że za taką cenę to chyba nie ma się co zastanawiać. Szczególnie, jeżeli jest to pierwszy właściciel, jak piszesz, a stan techniczny i wizualny bez zastrzeżeń. W takiej cenie czasami widuje się Tannoye m1, a te podobno wypadają dużo słabiej przy tych ALR-ach.
Cena tak niska, że aż jest to nieco zastanawiające, biorąc pod uwagę ceny tych kolumn na innych aukcjach.
Ale może ktoś jeszcze się tutaj wypowie w tej kwestii, dla pełnej jasności tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki za informacje, utwierdziło mnie to tylko w przekonaniu kupna tych kolumn. Postaram się ustwaić na odsłuchy, po napiszę jak to grało. Dalsze opinie o ALR mile widziane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli masz możliwość pojechania na miejsce i posłuchania tych kolumn, to najlepsza z opcji jaką możesz dostać. Jedź na 100 %. Ja na Twoim miejscu zabrałbym ze sobą wzmacniacz i posłuchał kolumn w konfiguracji ze wzmacniaczem, ich obecnego właściciela i Twoim. Będziesz miał super porównanie i za jednym zamachem test jak grają na Twoim wzmaku. Pamiętaj oczywiście, że mogą troszeczkę zabrzmieć u ciebie w domu, nie wiadomo jak jest urządzony pokój sprzedającego, ale to nie jest coś, czym powinniśmy się teraz przejmować.
Zabieraj się na odsłuch i dawaj znać jak było.

Dla ciekawostki podam Ci tylko link do aukcji z tymi kolumnami :
http://allegro.pl/kolumny-monitory-alr-jor...4216121572.html
[ ALR Jordan 2M ]
Tutaj co prawda wersja Classic, nie wiem, czy różnice są kolosalne pomiędzy 2M, ale cena z pewnością :
http://www.ebay.co.uk/itm/ALR-JORDAN-CLASS...=item4180564138
[ ALR JORDAN CLASSIC 2 ]

Tak że, Powodzenia, czekam na info.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam ponownie,
już po odsłuchach. Link do kolumn:
http://olx.pl/oferta/alr-jordan-entry-2m-C...html#d807caa8e4
Od razu napiszę, że nie potrafie opiswać dźwięku. Jednak w moim odczuciu:
Z grundigiem zgrały się w spokojnych utworach, raczej mniejszych składach. Z np. Melody Gardot było całkiem przyjemnie, wokal lekko wysunięty z ładnym pełnym basikiem. W muzyce szybszej, pop-rockowej nie do końca mnie przekonały. W utworze Comy Transfuzja (wersja symfoniczna) instrumenty trochę zlewały się ze sobą, i były trochę przebasowione, tak jakby zbyt grubo grały. Kręcenie gałką basu albo nic nie dawało, albo pogarszało sprawę.
Słowem wyjaśnienia: do tej pory muzyki słuchałem na rotelu 1070, połączonego z harpiami 2395 (małe podłogówki). Dźwięk tego zestawu był detaliczny, raczej grał środkiem, wysokich było trochę więcej niż może i powinno, ale całość ładnie się komponowała. Bas był zróżnicowany i raczej szybki niż głęboki, ale jak trzeba było to potrafił zejść. Ogólnie muzyka była odtwarzana żywiołowo, detalicznie i w moim odczuciu spójnie i przyjemnie. Muzyka tak jakby wypełniała pokój. Paro godzinne sesje nie męczyły.
W porównaniu do tego opisu ALR z grundigiem grają spokojniej, i raczej środek nagrania jest przesunięty w stronę basu niż wysokich. Czasem to przeszkadza, utrudnione jest słuchanie wybranego instrumentu z zespołu. Chyba przyzwyczaiłem się do dźwięku rotela i harpii.
Odsłuchiwałem też kolumny podstawkowe Avance chyba 920 mkII. cena ok 1000 zł. I te kompletnie mi nie podeszły, dźwięk jakby zza grubej kotary, zduszony. Całkiem możliwe, że grundig źle je wysterował. Mam też wrażenie, że ALR lepiej zabrzmią z lepszym wzmacniaczem, co mam nadzieje sprawdzić u kolegi w połączeniu z arcamem a38.
Ostatecznie kolumny kupiłem, a jak będzie więcej czasu pomyśle może o zmianie wzmacniacza. Najpierw jednak Synek musi podrosnąć...
Dzięki Zieluwid za pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć.

Fajnie, ze się odezwałeś z tak szczegółową relacją z odsłuchu. Uważam, ze dobrze zrobiłeś, że kupiłeś kolumny. Poza tym gdyby grały nieciekawie dla Ciebie, pewnie byś się na nie nie zdecydował.
Co do samego opisu wrażeń odsłuchowych, to całkiem możliwe, że z innym wzmacniaczem zaprezentują się w nieco innej odsłonie. Może jakiś chłodniejszy wzmacniacz lepiej by się tutaj sprawdził. Jeżeli masz możliwość to pożycz od kogoś na testy inny piecyk i sprawdź jak się zgrają. Póki co słuchaj i ciesz się muzyką. Na wymianę wzmacniacza przyjdzie jeszcze czas.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że jeśli już kupiłeś kolumny a odczuwasz przesunięcie równowagi tonalnej w dół, to warto by teraz kupić dobre kabelki.
Najtańsza opcja, to Nameless Black Classic Line (interkonekt). A głośnikowe Sommer Cable Orbit 240.
Jeśli stać Cię na lepsze a namawiam by takie kupić, trzeba by dać coś ze srebra. Ale dobre, by zagrały szczuplej, jaśniej lecz nie ostro będą kosztowały sporo więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkich,

Nie odzywałem się po zakupie kolumn, miałem trochę zajęć, a każdą wolną chwilę spędzałem na słuchaniu icon_smile.gif

Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy uparcie twierdzą, że najważniejszym elementem zestawu stereo są kolumny głośnikowe i powinno się na nie przeznaczyć stosunkowo najwięcej. I również bardzo dziękuję tym, którzy mnie namówili do zakupu Dali 350. To naprawdę dobre kolumny, warte swojej ceny.
Nie potrafię swoich wrażeń z odsłuchu bardzo sprecyzować i określić np., że kolumny są analityczne lub nie. Czy też, że bas jest szybki lub nie. Moim jedynym porównaniem są słabe głośniki samochodowe i komputerowy zestaw Creative 5.1 icon_wink.gif

Mogę jedynie powiedzieć, że różnica w jakości dźwięku jest kolosalna a Dali 350 dzieli od wspomnianych wyżej badziewi przepaść nie do opisania.
Bas jest głęboki, nie dudniący, wokale czyste i klarowne. Fortepian również brzmi znakomicie. Podczas słuchania towarzyszy mi wrażenie miękkości i łagodności dźwięku. I dynamika, jak dla mnie ogromna. Po podkręceniu wzmacniacza na 1/3 zakresu ciche dźwięki znakomicie słyszalne, a potem nagłe uderzenie. Przy czym zero szumu ze wzmaczniacza. Wiem, że przy tej klasie sprzętu to oczywiste, ale ja wciąż mam w pamięci głośniki komputerowe. Właśnie słucham japońskich bębnistów (Yamato - The Drummers of Japan). Odgłosy bębenków i wielkich bębnów wypełniają pomieszczenie. Super.
Podczas odsłuchów skupiłem się na tym, na czym najbardziej mi zależało: dużo muzyki instrumentalnej (klasyka, film). Muszę powiedzieć, że swoją płytotekę odkrywam na nowo! Żałuję trochę wielu straconych lat, gdzie ja miałem uszy?!?

Praktycznie nie miałem jeszcze okazji posłuchać rockowych/metalowych klimatów, więc nie wiem jak kolummy się zachowają. Na to przyjdzie czas niedługo.

---

Po kilku dniach słuchania Dali, chwyciłem na chwilę za niewielkie słuchawki Sony, które toważyszyły mi zawsze podczas "nocnego" słuchania. Po kilku sekundach zdjąłem je i zacząłem pieczołowicie sprawdzać kable i wtyczki, bo wydało mi się, że coś jest nie tak z dźwiękiem. Okazało się, że wszystko ze słuchawkami i kablami jest OK, po prostu dla mnie zaczęły już grać inaczej.

pozdrawiam,
z

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo się cieszę, że podoba Ci się jak grają kolumny. Czyli nie tak źle jak pisali panowie z MHF?

No to mamy kolejną osobę zarażoną bakcylem audiofilskim icon_wink.gif

Fajnie, że napisałeś, podzieliłeś się z nami wrażeniami. Kolejne mile widziane.
Kupiłeś już jakieś kable?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Faktycznie zaraziłem się icon_wink.gif I chyba jest to rodzaj schorzenia, którego nie chcę leczyć icon_smile.gif

Panowie z MHF faktycznie ostro się przyłożyli do testowania. Zbyt ostro jak na ten poziom cenowy. Szkoda byłoby, gdybym się nie zdecydował na te kolumny po przeczytaniu tej recenzji. Jeszcze raz dzięki za tego posta o ich metodzie testowania.

O wrażeniach napiszę na pewno, sporo jeszcze mam do przesłuchania, szkoda tylko, że doba nie chce być dłuższa icon_wink.gif

Co do kabli, to na razie mam polecone przez Majtka2013 i jacka75 interkonekty Prolink 0.5 m i głośnikowe Alphard da Vinci 4 mm2 10 m. Na razie nie będę tego jeszcze zmieniać.

Korci mnie, żeby zasypać komory balastowe kolumn piaskiem dla poprawy stabilności i basu. Znalazłem też w necie instrukcję do Tannoy Revolution, gdzie jest napisane, żeby użyć zamiast piasku kulek ołowianych. Co sądzisz o tym pomyśle? Kulki na pewno byłyby dużo cięższe, nie wiem tylko jak to się przełoży na dźwięk i oczywiście ile mogłoby to kosztować, nie sprawdzałem.

W instrukcji jest również wzmianka na temat podłączenia kabli do terminala w kolumnie, żeby, w przypadku pojedynczego kabla, podłączyć do górnych zacisków (tych dla głośnika wysokotonowego). Czy to ma faktycznie znaczenie, czy podłączę do górnego czy do dolnego w sytuacji, gdy są zmostkowane?

W razie czego instrukcja tu, dla ciekawskich: http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&am...UlY3GJhHUbQhIhQ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasne, że kulki (a raczej lepiej śrut) ołowiane są lepsze niż piasek, ale znacznie droższe. Nie wiadomo, czy to będzie potrzebne?
Pomyślisz o tym po odsłuchach rocka. Tam mogą być potrzebne szybsze, bardziej precyzyjne niskie tony.
Nad kablami zastanowisz się po pewnym czasie, jak już dobrze poznasz możliwości systemu, jego charakter.
Jedną parę kabli podłączamy z tego co wiem plus do górnych zacisków a minus do dolnych (na skos). Wówczas sygnał jest najbardziej wyrównany.
Do górnych zacisków podłączamy, gdy chcemy bardziej uwypuklić wysokie tony, do dolnych gdy chcemy uwypuklić niskie albo złagodzić wysokie.
Nie w każdych kolumnach działa to jednakowo. Spróbuj jak Ciebie, to nic nie kosztuje.
A zworki (blaszki łączące zaciski głośnikowe w kolumnach) i tak najlepiej zamienić na kawałki kabla głośnikowego. Przeważnie gra lepiej.
Jeszcze inna możliwość, to usunięcie zworek i zastosowanie podwójnego okablowania. Też na ogół gra to lepiej.
Poza tym można wówczas na górę i na dół dać różne kable głośnikowe. Tak da się bardziej swobodnie kształtować brzmienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na razie może nie będę kombinował śrutem. Impreza jest zbyt droga, poza tym, kolumny praktycznie przestałyby być przenośne. Nie wiem, jaka jest objętość komory balastowej w moich Dali, ale producent podaje, że po zasypaniu piaskiem, kolumny przybierają na wadze 11 kg, co daje mniej-więcej 6-7 litrów. Przy zasypaniu komory o takiej pojemności śrutem ołowianym, zyskujemy przyrost masy co najmniej 45 kg. Przy cenie śrutu 10 PLN/kg całość wyniesie ca. 900 PLN, czyli więcej, niż same głośniki. Raczej nieopłacalne.

Co do podłączenia, to faktycznie, podłączyłem na skos, ale nie dla zrównoważenia dźwięku (o czym wtedy nie wiedziałem) tylko dla wygody. Śrubki terminala są bardzo blisko siebie i miałem trudności z ręcznym dokręceniem. Swoją drogą, czy nie można było wyprodukować terminali z większym rozstawem śrub, dla ludzi z większymi rękami??? icon_wink.gif

Wymienię zworki na kabel w takim razie. Czy nie prościej będzie, jeżeli odizoluję więcej kabla i bez cięcia go zawinę najpierw na dolnym terminalu a potem na górnym (albo odwrotnie)? Odległość górnej śruby od dolnej to raptem ok. 4 cm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy nie prościej będzie, jeżeli odizoluję więcej kabla i bez cięcia go zawinę najpierw na dolnym terminalu a potem na górnym (albo odwrotnie)? Odległość górnej śruby od dolnej to raptem ok. 4 cm.


Dobre rozwiązanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli są tam otwory w trzpieniach (nieraz są rozcięcia) to przewlecz najpierw przez jeden i daj do drugiego. A później dokręć nakrętki. O ile tak się da? Z tym, że do plusa oczywiście przewlekasz od góry do dołu a do minusa odwrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
f1angel, otworów w trzpieniach nie ma, więc będę musiał okręcać dookoła. Tak, jak pisałeś, czerwony (+) najpierw góra, potem dół, a czarny (-), odwrotnie, żeby było na krzyż. Dzięki.

Mam jeszcze inne pytanie, zakupiony przeze mnie wzmacniacz szwankuje. Napisałem do sprzedawcy, ale jeszcze nie otrzymałem odpowiedzi.

Efekt jest taki, że zawsze rano, po włączeniu zestawu, nie gra mi lewa kolumna. Żeby zagrała, muszę albo przekręcić potencjometr głośności w prawo (np. do 1/3 lub 1/2 zakresu) a potem cofnąć. Czasami jednak ten sposób nie działa i muszę wtedy lekko przesunąć wzmacniacz na blacie (nawet o kilka milimetrów), wtedy kolumna ożywa. Jak już zacznie grać, to gra do końca dnia. Następnego dnia rano jednak, znowu muszę kombinować. Wygląda to tak, jakby na zimnym wzmacniaczu, dopiero po starcie, był problem, a potem, jak się rozgrzeje, już nie. Tak jakby coś może nie kontaktowało w środku, a po rozgrzaniu już tak (rozszerzalność???)

Wykluczyłem inne potencjalne źródła problemów:
- kolumny zamieniałem miejscami
- zmieniałem źródła dźwięku
- źródła dźwięku podpinałem do innych gniazd wejściowych wzmacniacza
- zmieniałem interkonekty
Nie pomogło.

Czego jeszcze nie robiłem (zrobię w sobotę prawdopodobnie):
- nie przekładałem kabli głośnikowych na zaciski "B" wzmacniacza
- nie rozkręcałem wzmacniacza

Jakieś pomysły/sugestie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też myślę, że to zimne luty. Zdarza się, to nie jest jakaś poważna usterka, ale trzeba ją usunąć zanim narobi większej szkody.
Przelutować nie problem, gorzej zlokalizować miejsce. Masz lutownicę i chęci ? Jak nie, to oddaj to do elektronika, zamiast lutować na ślepo. To nie będzie kosztować dużo, a może niech ktoś wykwalifikowany się tym zajmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podepnę się, bo to w temacie V3.

Poluję już od dłuższego czasu na FA CD3 i nawet myślałem, że już spełniłem marzenie, ale jak się okazało, CD był niesprawny - zacinał się, a czasami nawet zatrzymywał na płytach. Musiałem odesłać. Ale nabrałem smaku na dźwięk z tego źródła, byłobyt fajnie posłuchać PULSE Floydów z płyty i usłyszeć każdy dźwięk.

Dlatego prosze was o pomoc. Jaki CD tymczasowy warto kupić w oczekiwaniu na FA CD3? Chciałbym coś niedrogiego - do 300 zł, oczywiście używanego, co mógłbym potem jeszcze w miarę łatwo sprzedać. A zupełnie nie znam się na CD. Wiem tyle, że Marantze pewnie by pasowały, ale które modele konkretnie... ? I czy zamknę się w budżecie? Sony też niektóre serie miał ponoć sensowne.

Mój zestaw: FA V3, FA T2, Dali 505.

Będę wdzięczny za każde sugestie.

EDIT: Poczytałem forum i znalazłem na aukcji Marantza 52 mkII, o którym dość pozytywnie pisano na forum. Warto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...