Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Kibic1

Płyta analogowa dlaczego ?

Recommended Posts

Ciekawi mnie dlaczego tylu ludzi twierdzi że płyta analogowa jest lepsza od CD. Mi się wydaje że to mit i sentymenty starszych panów audiofili. Kupują na bazarze zdezelowane płyty .Przynoszą do domu i próbują z szumów i trzasków wyłowić muzykę.Aby to zagrało ,trzeba by nowej płyty ,gramofonu za nie wiem ile do tego jeszcze droższa wkładka Cd wychodzi o wiele taniej.Szkoda że SACD się nie przyjeło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mylisz sie, jakos jest bez porownania lepsza, wiecej szczegulow itp. Dla przykladu gdy osoba grajaca na fortepianie przejedzie po klawiszach od prawej do lewej to na cd uslyszysz dzwiek fortepianu a na vinylu dzwiek fortepianu+szum rekawu przesuwanego po klawiszach. Oczywiscie takiego efektu nie zapewni bambino z plytami pocztowkami, do niedawna na prawie kazdym koncercie hh czy techno muzyka byla grana z vinyla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli przeciętna wkładka ma przesłuch między kanałami 20 db ,a Cd 90 to gdzie lepiej wychwycimy stereofonię i szczegóły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kibic1
Jestem starszym panem, jak to nazwałeś i nie zauważyłem abym kierował sie czymś takim jak sentyment w swoich audiofilskich i melomańskich działaniach. Zresztą nigdy nie byłem sentymentalny i twardo stąpałem po ziemi.
Dyskusja na temat wyższości płyty analogowej na CD lub odwrotnie jest po części dyskusją akademicką. Liczą się twarde fakty.
I tak przykładowo ja posłuchasz płyty CD na kiepskim odtwarzaczu a następnie zapuścisz ją na odtwarzaczu wysokiej klasy, zapewne zauważysz różnice. Podobnie sprawa wygląda z płytami gramofonowymi.
A tak w ogóle to przeczytaj wątki dot. gramofonów a szczególnie mój post dot. odsłuchu tego samego materiału dźwiękowego nagranego na płycie CD i analogowej.
A tak poza tym to więcej szacunku dla ludzi starszych icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kibic1
Rzuć okiem na temat: Gramofon Pro-Ject RPM 5 oraz może na pozostałe dotyczące gramofonów. Z gramofonami jak z kobietami zanim dobrze zagra trzeba sie trochę napracować icon_smile.gif
Na naszym forum niestety nie doczekaliśmy się jeszcze tak bogatej biblioteki dot. postów na temat gramofonów jak np. na audiostereo, ale wszystko przed nami.
Może Twój temat rozpocznie większą dyskusje nie tyle na temat wyższości czegoś nad czymś, ale w ogóle na temat dźwięku analogowego z czarnej płyty.

A tak w ogóle to nie czuję sie jeszcze starym i wbrew pozorom mam duże poczucie humoru i potrafię się śmiać również z siebie samego. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kibic rozumię,że pytanie postawiłeś raczej prowokacyjnie ale mam do Ciebie
pytanie czy słuchałej kiedyś muzyki z dobrego gramofonu czy Ty tylko tak na podstawie "parametrów" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najlepszy gramofon jakiego słuchałem to Thorens z wkładką za około tysiaka ,jak sie nietrudno domyślić bez zachwytu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To mniej więcej jak posiadany przeze mnie aktualnie budżetowy Goldring GR2 z wkładką 1042 GX,
też w bezpośrednim porównaniu z posiadanym cedekiem Yamahy lekko "przegrywa".
Gra pierwszym planem nawet przyjemnie ale tylko z dobrze zrealizowanych płyt ,Yamaha
gra z większym "wyrafinowaniem" i większym "wglądem" w nagranie.
Za 2-3 miesiące będę miał nowego odlotowego gramika ,znajomy zajmuje się konstruowaniem
i produkcją takowych i wtedy zamieszczę jakies fotki i opiszę jego brzmienie.

Kibic- brzmienie gramofonu jest w dużej mierze zależne od dobrego pre gramofonowego ,może takie
dobre w moim przypadku brzmienie zawdzięczam pre lampowemu JJ283 /droższemu niz mój gramofon/ ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i przede wszystkim laser się nie zużywa jak wkładka.Po prostu któregoś dnia pada albo płyta zaczyna przerywać.Ale do tego dnia jakość odtwarzania jest na tym samym niezmiennym poziomie.Podejrzewam że cały czas słuchasz muzyki z Cd,a płyty winylowe od święta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdzies slyszalem ze muzyka na vinylu jest zapisywana wielosciezkowo a na cd laczy sie wszystko w jedno? ile w tym prawdy i jaki to ma wplyw na jakosc dzwieku, w jakims programmie tv "specialista" sie wypowiadal ze jakosc nagrania z plyt vinylowych jest o wiele lepsza od jakosci z plyty cd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na winylu masz , tak jak w Cd tylko dwie ścieżki zapisane na dwóch ścianach rowka.A w tym rowku różne śmieci uderzające z grzmotem o igłę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kibic -może nie od święta ale ostatnio rzadziej bo jak wspomniałem wcześniej bardzej "leży"
mi teraz brzmienie z CD-ka .
Poza tym płyt CD mam ok.800 a winyli tylko 250 szt.
Ale jak za trzy miesiące będę miał nowy gramofon to proporcje mogą się odwrócić .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To i tak masz całkiem ładna kolekcję winyli.W Thorensie był jakiś Czeski przed wzmacniacz, ale nie pamiętam jaki.Według właściciela najlepszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W moim nowym wzmacniaczu Luxman też jest wbudowane całkiem niezłe pre MM/MC
ale nie "umywa" się do tego JJ.

Cytat

Na winylu masz , tak jak w Cd tylko dwie ścieżki zapisane na dwóch ścianach rowka.A w tym rowku różne śmieci uderzające z grzmotem o igłę.



Kibic z miłością do winyla to jest jak z miłością do kobiety jeżeli kochasz to za "całokształt"
i nie przeszkadza ci kilka piegów na nosie ,pieprzyk czy nie taki tembr głosu jaki sobie wymarzyłeś. icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U kolegi słuchałem płytę Jean-Michel Jarre Na końcu pierwszej strony jest tam taka melodyjka .Mały promień i zniekształcenia dźwięku aż wala po uszach.Ta sama melodia u mnie na Cd-czysto bez zniekształceń.A kolega twierdził że to złe nagranie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kibic nasza dyskusja w tym wątku przypomina zastanawianie się nad wyższością świąt Wielkiej Nocy
nad świętami Bożego Narodzenia.
Kiedyś na tej Witrynie chyba jeszcze przed zmianami można było poczytać o spotkaniach Krakowskiego
Towarzystwa Sonicznego ,był tam wątek o porównywaniu dzwięku z gramofonu i odtwarzacza CD.
Porównywane były urządzenia z tzw. "górnej półki" oraz ludzie ,którzy nie jedno słyszeli ,znają temat i potrafią
sie klarownie wypowiedzieć na ten temat w przeciwieństwie do Ciebie /swoje opinie formułujesz po
wysłuchaniu jednego urządzenia/ oraz mnie ,który ma być może długi staż ale nie słuchałem wszystkiego.
Weż znajdż ten artykuł lub podobne watki na innych Forach poczytaj i wtedy wyraż swoje spostrzeżenia
w założonym przez Ciebie wątku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie znam wniosków z tamtego odsłuchu.W słuchaniu na pewno mam krótszy staż .Dlatego gdy się zainteresowałem Audio czarnej płyty już właściwie nie było.Czytałem kiedyś artykuł w jednym z niemieckojęzycznych czasopism i tam bezapelacyjnie zwyciężyła czarna płyta. Ale zestaw analogowy był wielokrotnie droższy od cyfrowego,płyty nowe ,wydania specjalne ,nawet była podana waga płyty.W domu jest inaczej ,myślę że na tym samym pułapie cenowym CD jest górą.

A co z tymi świętami ? Zakładamy nowy wątek? icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To może SACD pogodzi oba formaty ,bo jak pisał Fono Master dżwięk jest podobny do analogu?Niestety dla mnie jego Yamaha jest za droga .Może rozejrzeć się za Sonym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kibic1
Niewątpliwie tak wyjdzie najtaniej (zakup SACD), a i spokojniej będzie w tym wątku icon_cool.gif

Ja ze swojej strony powiem tak: u mnie musi być zarówno CD (SACD), jak i gramofon. Jedno nie przeszkadza drugiemu, płyty (analog i cyfra) praktycznie mi się nie dublują - chociaż chciałbym, ale pieniędzy na to wydawać nie będę, ani redukować swojej płytoteki do kilku tytułów icon_razz.gif
Pozdrawiam - miłych weekendowych odsłuchów
... i wczesnego powrotu z pracy dla Belfer54, ktoś musi pracować by pisać mógł ktoś inny icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może odgrzeję starocia ale co mi tam.

Otóz, jestem szczęśliwym posiadaczem zestawu w skład którego wchodzi zarówno gramofon (Thorens TD - 190 -1) jak i CD YAMAHA CDX - 359 MK II, bodajże.
Wszystko spięte razem wzmacniaczem YAMAHA DSP - 492. (Numerki, Yamah mogły mi się pozajączkować)

Również posiadam to szczęście, że jakąś tam część swojej płytoteki mam zdublowaną (czasem wielokrotnie) zarówno na CD jak i Vinylu.
Z moich obserwacji wynika, ze z tym dźwiękiem to jest tak.

A) Bardzo dużo zależy na czym słuchasz.

Jak porównasz mierny gramofon z przyzwoitym CD - zawsze wygra CD (tak wypadało porównanie jakiegoś adaptera SONY, z CD Yamaha)
Gdy porównsz Mierne CD z miernym Gramofonem (Sony versus Sony - oba z taniutkiego zestawu jakiejś midi wieży) znaczenie ma jakość wykonania nośnika.
Gdy porównamy przyzwoite CD, z przyzwoitym gramofonem (Thorens versus Yamaha) - jak wyżej.
Gdy porównamy Kiepskie CD/DVD z przyzwoitym Gramofonem (CD/DVD Philips versus Thorens) bezapelacyjnie wygrywa Gramofon.

Punk A to oczywista, oczywistość (no może z wyjątkiem 2 środkowych postulatów)

B) Jakość nośników, zarówno CD jak i Vinyle bywają bardzo różne.
Co do zasady, atrakcyjniejsze kolekcjonersko tzw Picture Diski (vinyle) grają gorzej niż zwykłe nudne czarne vinyle.
Są tłoczenia i tłoczenia. Tu posłużę się przykładem.
Singiel Run too the hills z lat 80, wydanie 7" brytyjskie i holenderskie. Wyspiarz gra dynamicznie, czysto i z życiem, Holender płasko i trochę trzeszczy. Oba wydania są zwykłe nie żadne tam super hiper. Na aukcjach do kupienia za jakieś 25 zeta.

Teraz ten sam singiel tylko na CD (po pierwsze jest dostępna jedynie reedycja) Płyta dołączona jako bonus w jakimś amerykańskim wydaniu longa jest po prostu beznadziejna. Płyta wydana jako samodzielny singiel jest wyraźnie lepsza (koszt singla CD w sklepie 35 zeta)

Teraz testy porównawcze na sprzęcie porównywalnej klasy:
Moim zdaniem jakość muzyki na płytach przedstawia sięnastępująca
Brytyjski Vinyl
Reedytowany samodzielny singiel CD
Holenderski Vinyl
Amerykański bonus CD

A to tylko jeden 2 utworowy singielek, a tak samo jest na longach.

Jak pokazuje powyższy przykład rzecz nie w nośniku a w wydawnictwie.
Przy okazji obalasz mit czarnej płyty, a sam tworzysz nowe.
Po pierwsze dobre CD (płyta) wcale nie jest tańsza od porównywalnej płyty vinylowej. (piszę oczywiście o oryginałach)
To samo tyczy się odtwarzaczy.
Czyli CD jakby tańsze wcale nie było.

Co do wygody
w obu wypadkach wymagana jest pewna wiedza o wydawnictwie - bo w obu wypadkach w zbliżonej cenie można nabyć perełkę jak i gniota.
Obsługa to jedyne miejsce gdzie CD bezapelacyjnie wygrywa.
Tyle, że niektórzy lubię tę celebrę - czyli obsługa jest de facto jedynym punktem gdzie przeważają postulowane przez Ciebie sentymenty.

Reszta to funkcja sprzętu i jakości konkretnego nagrania/realizacji/jakości nośnika bez względu na format

To co powyżej piszę na podstawie tego co sam usłyszałem i nie są to opine z gazet

Ale i tak wszystko zależy od upodobań

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×